Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Primal
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
AiszA



zobacz i posłuchaj wink.gif

Moim zdaniem pozycja niedoceniona (nie znalazłam topicu o tym tytule)... Grafika porządna, postacie szczegółowe, ładnie wygląda padający śnieg, deszcz, smuga dymu czy ogień rozświetlający mrok... Przy czym na ściany rzucane są cienie postaci i różnych przedmiotów... Świat Aquis, woda, odbijające się w niej otoczenie, jest dość atrakcyjne dla oka... Tylko te operowanie kamerką, nie wiadomo czasami... co mamy nad głową a co jest pod nogami tongue.gif Właściwie jedynym zagrożeniem są przeciwnicy, choć człowiek namota-natupta/napływa się niemiłosiernie zanim dotrze do celu... Ogólnie gra ma dobrą, ostrą muzykę, fajny klimat, odkrywania, poszukiwań, walk i zagadek... ale na pewno nie wszystkich zaspokoi, bo może wydawać się nużąca... Czuć tu lekki powiew LoK: Soul Reavera, ten design, transformacje w demony, uzupełnianie/wysysanie energii czy sama rozgrywka- oczywiście przeważają na plus... Ja osobiście odnajduję się w takiej przygodzie i polecam ten tytuł jak najbardziej thumbsup.gif
ghost.
IMO jedna z bardziej klimatycznych gier na PS2, miała poteżny potencjał, przeszedłem ją kilka razy; pyskata Jen z charakterkiem i opiekuńczy, kryjący pewną tajemnice Scree to fajnie skomponowany duet, muzyka równiez świetna... tylko to wykonanie (na granicy średniego i dobrego), serio, gdyby ktos dołożył swoje co nieco do usprawnienia silnika gry i systemu walki to wyszłoby cudo, a tak - wyszło po prostu dobrze/bardzo dobrze.

Do SR "troche" jej jednak brakuje, a szkoda...
AiszA
CYTAT(ghost_spike @ 16 11 2007, 13:07) *
IMO jedna z bardziej klimatycznych gier na PS2, miała poteżny potencjał, przeszedłem ją kilka razy; pyskata Jen z charakterkiem i opiekuńczy, kryjący pewną tajemnice Scree to fajnie skomponowany duet, muzyka równiez świetna... tylko to wykonanie (na granicy średniego i dobrego), serio, gdyby ktos dołożył swoje co nieco do usprawnienia silnika gry i systemu walki to wyszłoby cudo, a tak - wyszło po prostu dobrze/bardzo dobrze.

Do SR "troche" jej jednak brakuje, a szkoda...

I szkoda, że jest dość krótka, jak dla mnie... Na pewno brakuje, jednak ma swój specyficzny urok iż zalicza się do tych lepszych pozycji, nie to jest w tym momencie najważniejsze, smutne, że nie doczekamy już gry z taką klasą, na czarnulę... Po GoW 2, pochowaną ją żywcem, teraz pozostaje wymianka na nowy sprzęt albo "przeprosiny" i replay tytułów takich właśnie jak Primal, co machinalnie czynię rolleyes.gif
adamst85
Witam. Ukończyłem, ale że nie chce mi się pisać :-) - pozwolę sobie wkleić moją wypowiedź z innego tematu. Pozdrawiam.

Po skończeniu PSi Ops wziąłem się za Primala. Myślałem że po świetnym Medievilu 1 i 2 na PSOne, Sony Cambridge uraczy mnie kolejną świetną gierą na ps2. Wcześniej zaliczyłem późniejszego Ghost Huntera (ocena 7/10) i było fajnie ale spodziewałem się na więcej. Co do Primala zaś - na początku wszystko gitara - bardzo ładna grafika, świetnie, charyzmatyczne postacie którymi sterujemy - laska Jen i posągowaty stwór Scree. Bardzo dobry motyw przemiany Jen w 4 formy demoniczne - Ferai (rogaci łowcy - szybsze bieganie, wyższe skoki, walka wręcz), Undine (wodne syreny, walka "piorunami), Wraith (wampiropodobne, walka eterycznym biczem i widmowe uniki) oraz Dżin (deminy ognia walczące ognistymi sztyletami lub w drugim trybie wielkim ognistym mieczem). Głosy postaci dobrane także odpowiednio i ścieżka dźwiękowa na poziomie (orkiestrówka w tle a w czasie walki elektroniczny punk 16 volt). Wszystko wyglądałoby cacy, ale:
mimo, że mamy 4 światy, bardzo zróżnicowane to jednak długość gry (nie powiem grałem wieeele dłużej niż w Gow, Ico czy Psi Ops) - powoduje, że światy te po pewnym czasie stają się bardzo monotonne- szczególnie pierwsze dwa. Powtarzające się tekstury, drzwi , mury , można się znużyć - chociaż nieraz architektura budowli jest powalająca (szczególnie świat 4 - Dżinów), zaś wszelkie lochy, piwnice wyglądają koszmarnie. Walka - we wcześniejszym poście porównałem ją do Soul Reavera. Jezu w Soul Reaverze to było arcydzieło w porównaniu z walką w Primal. Nie ma żadnych broni, nie można używać żadnych przedmiotów do zaciukania wroga (vide Soul Reaver). Walka niczym w Blood Omen - lockowanie na jednym wrogu, atak, blok, kontra, albo unik kontra i później następny przeciwnik i następny.... Po większej ilości starć - zieeeew. Może to przez GoWa, którego wcześniej skończyłem. Najbardziej chore w grze zaś jest sterowanie: gdy normalnie eksplorujemy świat - to z przycisków działają w sumie dwa (oprócz przemian). Przycisk akcji i zapytania Scree co dalej. Przyciskiem akcji wspinamy się,skaczemy przez rozpadliny, otwieramy drzwi, chowamy się we wnęki, używamy przedmiotów. Toporność jak cholera, nie można sobie ani podskoczyć w miejscu nieprzewidzianym przez autorów, ani schylić sie. Co gorzej - przyciski walki - działają tylko przy wrogach - zapomnij więc o przetestowaniu combosów na sucho (te zależne od długości trzymania przycisku, odległości od wroga). Dla otuchy autorzy w pierwszym poziomie i trzecim umieścili kilkadziesiąt drzwi, wrażliwych na przycisk akcji lecz nie do otwarcie (zresztą to już widac na mapie - ale myślałem, może jakiś bonus). Mimo tych wad i wielu innych (bossowie - walka z nimi niczym z normalnymi przeciwnikami - blok, atak itp), grę ukończyłem. Dobry scenariusz, charyzmatyczne postacie, współpraca między bohaterami w niektórych momentach, a szczególnie dwa ostatnie levele ratują gre. Jakby każdy level wyglądał jak level Dżinów - 4 (naprawdę bardzo dobre zagadki - dla przeciwwagi w pierwszych dwóch światach są żenujące (wyjątek klatki), także wygląd ostatniego świata najfajniejszy pod względem architektury - wcale się nie nudziłem eksplorując go. Ogólna ocena 7+ (lepsze od Blood Omen, na poziomie Ghost Huntera, daleko do Medievila czy Soul Reavera). Pozdrawiam
AiszA
CYTAT(adamst85 @ 19 11 2007, 10:28) *
Witam. Ukończyłem, ale że nie chce mi się pisać :-) - pozwolę sobie wkleić moją wypowiedź z innego tematu. Pozdrawiam.

Po skończeniu PSi Ops wziąłem się za Primala. Myślałem że po świetnym Medievilu 1 i 2 na PSOne, Sony Cambridge uraczy mnie kolejną świetną gierą na ps2. Wcześniej zaliczyłem późniejszego Ghost Huntera (ocena 7/10) i było fajnie ale spodziewałem się na więcej. Co do Primala zaś - na początku wszystko gitara - bardzo ładna grafika, świetnie, charyzmatyczne postacie którymi sterujemy - laska Jen i posągowaty stwór Scree. Bardzo dobry motyw przemiany Jen w 4 formy demoniczne - Ferai (rogaci łowcy - szybsze bieganie, wyższe skoki, walka wręcz), Undine (wodne syreny, walka "piorunami), Wraith (wampiropodobne, walka eterycznym biczem i widmowe uniki) oraz Dżin (deminy ognia walczące ognistymi sztyletami lub w drugim trybie wielkim ognistym mieczem). Głosy postaci dobrane także odpowiednio i ścieżka dźwiękowa na poziomie (orkiestrówka w tle a w czasie walki elektroniczny punk 16 volt). Wszystko wyglądałoby cacy, ale:
mimo, że mamy 4 światy, bardzo zróżnicowane to jednak długość gry (nie powiem grałem wieeele dłużej niż w Gow, Ico czy Psi Ops) - powoduje, że światy te po pewnym czasie stają się bardzo monotonne- szczególnie pierwsze dwa. Powtarzające się tekstury, drzwi , mury , można się znużyć - chociaż nieraz architektura budowli jest powalająca (szczególnie świat 4 - Dżinów), zaś wszelkie lochy, piwnice wyglądają koszmarnie. Walka - we wcześniejszym poście porównałem ją do Soul Reavera. Jezu w Soul Reaverze to było arcydzieło w porównaniu z walką w Primal. Nie ma żadnych broni, nie można używać żadnych przedmiotów do zaciukania wroga (vide Soul Reaver). Walka niczym w Blood Omen - lockowanie na jednym wrogu, atak, blok, kontra, albo unik kontra i później następny przeciwnik i następny.... Po większej ilości starć - zieeeew. Może to przez GoWa, którego wcześniej skończyłem. Najbardziej chore w grze zaś jest sterowanie: gdy normalnie eksplorujemy świat - to z przycisków działają w sumie dwa (oprócz przemian). Przycisk akcji i zapytania Scree co dalej. Przyciskiem akcji wspinamy się,skaczemy przez rozpadliny, otwieramy drzwi, chowamy się we wnęki, używamy przedmiotów. Toporność jak cholera, nie można sobie ani podskoczyć w miejscu nieprzewidzianym przez autorów, ani schylić sie. Co gorzej - przyciski walki - działają tylko przy wrogach - zapomnij więc o przetestowaniu combosów na sucho (te zależne od długości trzymania przycisku, odległości od wroga). Dla otuchy autorzy w pierwszym poziomie i trzecim umieścili kilkadziesiąt drzwi, wrażliwych na przycisk akcji lecz nie do otwarcie (zresztą to już widac na mapie - ale myślałem, może jakiś bonus). Mimo tych wad i wielu innych (bossowie - walka z nimi niczym z normalnymi przeciwnikami - blok, atak itp), grę ukończyłem. Dobry scenariusz, charyzmatyczne postacie, współpraca między bohaterami w niektórych momentach, a szczególnie dwa ostatnie levele ratują gre. Jakby każdy level wyglądał jak level Dżinów - 4 (naprawdę bardzo dobre zagadki - dla przeciwwagi w pierwszych dwóch światach są żenujące (wyjątek klatki), także wygląd ostatniego świata najfajniejszy pod względem architektury - wcale się nie nudziłem eksplorując go. Ogólna ocena 7+ (lepsze od Blood Omen, na poziomie Ghost Huntera, daleko do Medievila czy Soul Reavera). Pozdrawiam

Moja kolejność oceny jest nieco inna wink.gif Najlepszy LoK: Soul Reaver, Blood Omen, Primal, Medievil i dopiero Ghost Hunter... i również pozdrawiam smile.gif
Sunderland
Doszedłem tylko do drugiego świata, ale już ponownie szykuję się to zagłębienia w grę.Podoba mi się przede wszystkim klimat gry.Nie jest to cudny Soul Reaver, ale i tak Primal wita nas w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób.Grafika też mnie nie odrzuciła, a nawet mi się spodobała.Jakieś ciemne, śnieżne drogi, oświetlone bladą łuną ognia podziemia i ogólnie świetnie budowana, tajemnicza atmosfera.Tego tej grze odmówić nie można.Do tego bardzo dobra muzyka, choć odgrywana oszczędnie, co w sumie wypada raczej na plus bo tylko podkreśla wspomniane wcześniej elementy.Fantastyczne są także dialogi pomiędzy postaciami, a szczególnie Jen i Scree.Słucha się ich z przyjemnością.Sama eksploracja raczej mnie nie powaliła, gdyż na ytm etapie gry nie uświadczyłem jakiegoś większego główkowania, choć raz się porządnie zaciąłem.Walka rozwiązana dość dziwacznie, ale idzie się przyzwyczaić.Swoją drogą po zabiciu większej ilości wrogów, może stać się nieco monotonna.Ja jednak skupiłem się na pochłonięciu wykreowanego świata.Już same przetruchtanie po tych wszystkich miejscówkach sprawiło mi frajdę.Jeśli w późniejszym etapie gry w jakiś ciekawszy sposób wykorzysta się przemiany Jen oraz kooperację Jen-Scree (zagadki), to myślę, że ocena gry wskoczy o jedno oczko wyżej.Narazie jest 8/10.
Ken Marinaris
swietna gra! Dawno temu ja przechodzilem,ale pamietam,ze bardzo mi sie podobala! Postacie maja dusze i grafika jest bardzow porzdku! Walki troche nie za bardzo ale ogolnie daje 8/10
Sowaa
Wybaczcie mi też się nie chce powtarzać więc kopiuję swój post na temat tej gry z GameOnly plus dopisałem opinię na temat GhostHuntera:

Dla mnie Primal to gra genialna, twórcy Medievila naprawdę odwalili kawał dobrej roboty. Grafika jak na 2003 rok powalała, gdy wówczas zobaczyłem pierwsze screeny i trailery wiedziałem, że muszę to mieć, czekałem z wywieszonym jęzorem na premierem. Pamiętam jak będąc na wycieczce szkolnej w Krakowie zobaczyłem Primala na półce, myślałem że padne nie wiedziałem że gra już sie ukazała, po kilku dniach wróciłem do Łodzi pobiegłem do sklepu po grę, a tu nie ma i czekałem miesiąc zanim łaskawie pojawiła się w łodzkich sklepach (wiecie w 2003 roku nie było tak jak teraz, że każdy sprowadza sobie gry ze sklepów internetowych), kupiłem grę i nie zawiodłem sie, dostałem dokładnie to czego oczekiwałem czyli świetną przygodówkę z naprawdę interesującą fabułą i nieźle wykręconymi postaciami. Świat arystokratów pamiętam do dzisiaj, ten padający deszcz, ciche uśpione miasteczko, labirynt w ogrodzie. Przecudna orkiestrowa ścieżka dźwiękowa plus ostre gitarowe riffy w wykonaniu zespołu 16 volt, który po prostu pokochałem po skończeniu tej gry. Ok system walk był nie do końca dopracowany, ale zagadki i ogromne tereny do eksploracji, oraz niezwykły nastrój czyniły z tej gry naprawdę wielką, zwłaszcza dla mnie fana poprzedniej produkcji Cambridge Studio - Medievil.
Podsumowując - jeśli brakuje wam naprawdę porządnych przygodówek z niebanalną fabułą, ciekawymi zagadkami, w których naprawdę trzeba ruszyć głową musicie koniecznie spróbować Primala. Nawet dzisiaj grafika się nie zestarzała, twarz głównej bohaterki - Jen do dzisiaj wygląda genialnie, nie będziecie mogli napatrzeć się na jej mimikę. Dodatkowo bardzo dobry voice acting - tubalny głos Scree pamiętam do dzisiaj, w ogóle postać Scree była ciekawym elementem, jego ścieżka zawsze opierała się na rozwiązywaniu zagadek - wspinanie po ścianach i sufitach included!
Polecam dla mnie 9/10 Jedyne minusy to niedopracowany system walk, oraz przy tak dużych połaciach terenu przydałoby się więcej rzeczy do roboty i do znajdowania, bo tak mamy do czynienia z pewnym schematem, idziesz, idziesz - walka, dalej zagadka, później znowu idziesz - walka, idziesz dalej - zagadka i tak w kółko, ale jest dobrze smile.gif

Jeśli natomiast chodzi o kolejną produkcję Sony Cambridge - Ghosthunter to srogo się zawiodłem, gra niesamowicie nierówna, raz niezła akcja, następnie jakaś nudna eksploracja i tak w kółko, często słabowały też tekstury, strasznie słaba muzyka, nie polecam:( Parę fajnych patentów, ale ogólnie średnio, 6/10.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.