Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Mistrzostwa Europy 2008
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Sportowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
Jędrek
Genialny mecz Oranje i Wlochow. Cieszy mnie, ze wygrali bo nie lubie makaronow, a Holandii kibicuje od momentu kiedy zaczalem interesowac sie pilka. Mogloby 2:1, nawet 2:2, a bylo 3:0. Kapitalny Van Der Sar, genialny Gio (2 akcje = 2 gole, w tym 1 jego). Engellar troche drewniany, ale momentami niezle ogarnial. wink.gif

Oranje z taka gra moga cos tam ugrac w tych ME. A Wlosi - mam nadzieje, ze sie spakuja po kolejny meczu do domu.
Pelipe
No i kto hyh.gif?
Villa ! Villa ! Villa !
Kapitalny mecz Davida jak i nie mal całej reprezentacji. Ogólnie to Rosjanie chyba częściej przy piłce grali, ale takie zamierzenie Hiszpanów było, gra z kontry.
Świetnie zagrali też Xavi i Senna, praktycznie zero strat, celne podania. Kiepsko zagrała obrona z Ramosem na czele. To co realowiec wyczyniał nie jest godne reprezentanta Hiszpanii. Nie mniej jednak wierzę, że dalej już trafi z formą, bo toć to przecież znakomity zawodnik.
Żałuje, że od pierwszej zamiast Marcheny Albiola nie ujrzałem. Miejmy nadzieje, że Aragones da mu więcej szans.
Tokar
Grecja robi jeszcze lepszą popelinę niż 4 lata temu ;D

O dziwo chętnych do atakowania trzech obrońców podających sobie bez przerwy przez minutę brak.
luk_ash
no i wszyscy się już pokazali. rosja mnie trochę zawiodła...
hiszpanie tak jak zwykle, czyli duże możliwości, zobaczymy co będzie dalej.
grecy totalny anty futbol no i dostali swoje.
szwedów trudno oceniać, potrafili rozbić greków i nie wpuścić przypadkowej bramki.
znowu błędy sędziów...
Kmiot
CYTAT(Tokar @ 10 06 2008, 21:35) *
Grecja robi jeszcze lepszą popelinę niż 4 lata temu ;D

O dziwo chętnych do atakowania trzech obrońców podających sobie bez przerwy przez minutę brak.

Tych obrońców bywa i pięciu, więc trzebaby zaatakować dwoma, trzema zawodnikami, a o to najwyraźniej chodzi Grekom.

Udany dzień. Najpierw Hiszpanie, bezlitośnie rozpykali Ruskich, utrzymując poziom wczorajszego meczu Oranje. Czysta poezja, swoboda w poruszaniu się z piłką Xawjego i Ińjesty imponowała, podania z pierwszej piłki, zagrania z klepy, dryblingi, markowanie strzałów (w jednej akcji położyli bodaj trzech ruskich samym markowaniem), ogólna finezja w grze, czyszczący z tyłu Puziol - najlepszy, obok wczorajszego, mecz póki co.

Potem przyszła pora na Greków - Glezgoł Rejndżers Mistrzostw Europy i jak można było się spodziewać, grali te swoje smunte podania między siedmioma obrońcami. Normalnie aż się przykro robiło oglądając to i chyba tylko sami grecy kibicowali tej drużynie. Potem śliczna bramka Ibrahimowicza, kompletna nędza przy drugiej (cud, że to wpadło) i je'bać Greków. Nadal zadziwia Ljungberg swoimi umiejętnościami rozgrywającego i utrzymaniem się przy piłce, a Larsson przeglądem gry. Pozostaje się cieszyć, że Szwedzi skarcili te kalectwa, bo remisu bym nie zniósł.
Kroolik
Moja "lepsza" połowa powiedziała:
"To antyfutbol. Jak chcesz kogoś zniechęcić od oglądania piłki to pokaż im Greków albo Włochów"
a i tak oglądała do końca

Ruskie mieli swoje szanse, ale szczęście było po stronie Hiszpanów. Wielkie brawa i mój szacunek dla Torresa za to, że stawia na sukces drużyny a nie swój indywidualny (pierwsza bramka, mógł strzeleć, a odegrał). Villa - klasa sama dla siebie. Jedną bramkę dostał w prwzencie, ale dwie pozostałe to jego zasługa. S.Ramos chyba kreską za małą przed meczem huknął, bo to co wyprawiał to woła o pomstę. W takiej formie to on nadaje się do Realu ale Saragossa. Xavi i Iniesta grali świetnie, nic dodać. W końcu rep. Hiszpanii może coś osiągnie, zobaczymy. Bramka dla rubli nawet ładna, ale akcja ta na 4-1 to było coś pięknego.

Zadufany w sobie Ibrahimović coś tam zagrał, ale nic szczególnego, a Larsson potwierdza swoją przydatność. Mecz taki sobie, ale to zasługa patałachów z Grecji (oby szybko odpadli). Więc nie chce mi się gadać bo w sumie nie ma o czym
Zwyrodnialec
Forma Pana Pedaldo jest zadziwiająca, to nie drugi koń, który po dwóch sezonach stoczył się na dno. hyh.gif
Obsolete
No w koncu zaczal podawac, wiec sila Portugalii znaczaco wzrosnie. Chociaz oni graja tak jakby w 10, ten wysuniety napastnik do niczego sie nie przydaje.


Przy 3 golu myslalem, ze Krystian bedzie chcial sam strzelac, a tu prosze...
zajman
Fajne to euro narazie tongue.gif Moi ulubieńcy zaliczają niezłe wystepy (van persie , zlatan ,quaresma[same żydy boiskowe:] ] (brakuje henryka bo nie grał ) , piękne dla oczu spotkanie hiszpani i Mega kozackiej Holandi , dobra gra portugali której rokuje pół-finał przynajmniej . Francuzi po swojemu , włosi mają padake a i tak z Henrykami i Benzemami będą walczyć o wyjście bo w rumunie /porażki holandi nie wierze. Villa na króla strzelców!!!
Zwyrodnialec
CYTAT(Obsolete @ 11 06 2008, 20:15) *
No w koncu zaczal podawac, wiec sila Portugalii znaczaco wzrosnie. Chociaz oni graja tak jakby w 10, ten wysuniety napastnik do niczego sie nie przydaje.


Przy 3 golu myslalem, ze Krystian bedzie chcial sam strzelac, a tu prosze...


Pewnie bał się, że spieprzy jak przy karnym w finale LM.
masterlag
Chwilę temu zakończył się "mecz wodny". Turcy w końcówce ratują zwycięstwo 2-1 co dla Szwajcarów oznacza chyba the end turnieju.W sumie mecz niezły szczególnie 2ga połówka chociaż ja bardziej od meczu zapamiętam dialogi w studiu w chyba w czasie przerwy między 1szą a 2gą połową między kowalczykiem a Bońkiem i Świerczewskim, a było coś w ten deseń B:Ile jest 2+2*2?? k:8 ( ['] ) B: a nie bo 1st jest mnożenie no więc wojtek lekko zniesmaczony próbuję zmienić temat i mówi co oni tam na boisko nie wnieśli żeby murawę do stanu używalności doprowadzić na co Borek mówi "gdybyś chodził na ryby to byś wiedział że tak się robi gdy szukasz dżdżownic" na co Świr " on nie chodził na ryby tylko na grzyby i wagary" biggrin.gif.

PS: Probierz przy tych analizach mnie rozwala, tak jak Kołtoń był znany z yy tak "zwróćmy uwagę" Probierza niszczy jeszcze bardziej
janol
CYTAT(Obsolete @ 8 06 2008, 22:46) *
Piszcie w temacie "mecze polskiej reprezentacji", a tu komentujcie mecze innych druzyn, bo sie burdel robi.

ogicool
Holandia - Włochy
najlepsze było to, że Holendrzy nic nie robili sobie nawet z ostrych fauli Włochów

Holendrzy na mistrzów!

Zwyrodnialec
No, no! Przy takiej grze Chorwatów, Polska nie ma co marzyć o wyjściu z grupy.
Słoik
Poczekajmy na 2 połowę. Zaraz pewnie zdechna tak jak w meczu z Austrią i skonczy sie sielanka, a zacznie dramatyczna obrona wlasnej bramki.
Cris
CYTAT(Zwyrodnialec @ 12 06 2008, 18:48) *
No, no! Przy takiej grze Chorwatów, Polska nie ma co marzyć o wyjściu z grupy.


No nie, następny , właśnie mnie kumpel katuje o tym samym.
Mecz meczowi nierówny.
Z Austrią grali słabo , dziś grają dobrze , a z nami ? dowiemy się w poniedziałek.


acha . Jansen jest "dobry"
Wyso
CYTAT(Cris @ 12 06 2008, 20:54) *
CYTAT(Zwyrodnialec @ 12 06 2008, 18:48) *
No, no! Przy takiej grze Chorwatów, Polska nie ma co marzyć o wyjściu z grupy.


No nie, następny , właśnie mnie kumpel katuje o tym samym.
Mecz meczowi nierówny.
Z Austrią grali słabo , dziś grają dobrze , a z nami ? dowiemy się w poniedziałek.




E tam słabo grali. Oszczędzali siły na Niemców. Z nami już ich nie będą mieć.
Słoik
Niemcy za to wygladaja tak, jakby zakonczyli ME na meczu z Polska ; /

Przy zlym ukladzie, nawet 6 punktow w tym momencie moze nie dac Nam awansu.
seb.maz
czy podolski również czuje się chorwatem? bo się nie cieszył ze zdobycia bramki smile.gif
Lain
Podolski chyba sam nie wie co robi na ME, taki ma wyraz twarzy. W drugiej połowie na początku wydawało mi się, że oglądam jakiś mecz z boiska za rogiem, ale potem akcje były piękne. Podobała mi się frustracja Niemców, masakra, zabili by gdyby mogli :| ech. i ciężko widzę nasz mecz z Chorwacją. ;\
Zwyrodnialec
CYTAT(seb.maz @ 12 06 2008, 19:41) *
czy podolski również czuje się chorwatem? bo się nie cieszył ze zdobycia bramki smile.gif


To nie wiedziałeś, że miał prababkę z Chorwacji? Poza tym, Nie cieszył się, bo i tak ten gol nic nie zmieniał.

Polska przegra wszystkie 3 mecze.
Wiolku
Jak trzeba by Ci pieprzeni Niemcy wygrali to przegrywają dry.gif Chorwacja bardzo dobry mecz...zaraz szykuję się duża dawka stresu, bo grają nasi!
golab
no to po tym meczu ciśnienie na naszych orzełków u mnie spadło, bo ten mecz pokazał, że helmuty to leszcze, a polacy jeszcze większe;]
brameczka dla helmutów to coś na kształt prezentu na 0:2 w poprzednim meczu, końcówka pod znakiem kartoników kolorowych wyborna - te grymasy na ryju ballacka biggrin.gif

liczyłem na podział punktów, ale miło się rozczarowałem, chorwaci przypomnieli sobie mundial '98;]

w związku z tym, że nikt nie chce portugalii w ćwierćfinale, to sprawa awansu orzełków "beenhauera" jest dla mnie jasna
gork
Szkoda, ze Niemcy nie przegrali takz 4:0 bo im sie spokojnie nalezalo. A co do meczy to wszystko tak jak zawsze, jeden mecz wygramy/remis i 2 przegramy, bo Chorwacja nas zloi @_@
Lain
chyba, że będą mieli zły dzień xD wtedy nam się uda.
Kroolik
Brawa dla Chorwacji. Niemcy praktycznie nie istnieli i w sumie jakby skończyło się 4-0 to nikt by się nie zdziwił.
Srna jak dla mnie rozegrał perfekcyjny mecz. Dziwi mnie postawa Chorwatów, bo po pierwsze nie mają takich "gwiazd" jak niemcy, po drugie drużyna wydaje się słabsza od tej z Davor'em Šuker'em czy Prosinečki'm z lat 90'tych.
janol
Świetny artykuł z Rzepy:
CYTAT
Prawdziwe życie na Euro 2008 toczy się w centrach miast, gdzie zorganizowano specjalne strefy dla kibiców zwane fanzonami. To tutaj zbiera się wielotysięczny tłum, który zajmuje się wszystkim, tylko nie oglądaniem meczów.

Niektórzy bez opamiętania jedzą i piją. Ceny specjalnie wyważone: piwo w Klagenfurcie

– 4 euro plus 2 euro kaucji za kubek, bułka z serdelkiem – 3 euro, ciepły posiłek – od 7 do 10 euro. W Wiedniu wszystko droższe o jakieś 50 centów, ale za to darmowe toalety (w Klagenfurcie płatne), czyli na jedno wychodzi.

Pod opieką Mastercard

Jak już się najemy, to możemy oddać się zabawie: mamy energicznych didżejów, którzy raczą ludzi dźwiękiem zepsutej młockarni. Kiedyś rezydowali tu klasycy wiedeńscy – Haydn, Mozart i Beethoven, dzisiaj w knajpach i na placach słychać austro-niemieckie disco polo z elementami jodłowania.

Gdy się wchodzi do fanzony, widać wszystko, tylko nie rzeczy związane z futbolem: logo sponsorów, co radośniejsze twarze ludzi z różnych krajów złączonych w braterskich uściskach. Do aktów agresji w zasadzie nie dochodzi, bo niby na jakim tle miałoby dochodzić: wszyscy jesteśmy jedną wielką futbolową rodziną pod matczyną opieką Tyskiego, Continentala, Mastercard i McDonald’s. Czy ktoś widział, by w McDonaldzie dochodziło do awantur?

Ta szaleńcza zabawa jest filmowana i pokazywana na żywo na ogromnych ekranach w przerwach między reklamami sponsorów, którzy zapłacili za organizację mistrzostw. Widać uśmiechnięte kobiety z twarzami subtelnie zdobionymi barwami narodowymi.

Niektóre, co bardziej odważne, malują sobie flagi ulubionych drużyn na dekolcie albo na odkrytych (bo upał tu niemiłosierny) udach i ramionach. Dzieci grają w piłkarzyki. W Wiedniu widziałem je w rewelacyjnej wersji: graczami były plastikowe kolorowe misie metrowej wysokości, aby nimi poruszać, trzeba było kręcić specjalną kierownicą umieszczoną na końcu długiej rury.

W oku kamery

Pod wieczór zaczynają się mecze. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo pewności mieć nie można. W końcu mecz jest takim samym elementem tworzonej na ekranie wirtualnej rzeczywistości jak reklamy sponsorów, komputerowe animacje ostrzegające przed kradzieżą i zanieczyszczaniem środowiska czy występy austriackich gwiazd rocka. Aby znaleźć się w oku kamery, nie trzeba znać składów drużyn, nie trzeba wiedzieć, co to jest spalony ani kim był Platini, Cruyff czy Beckenbauer – wystarczy co jakiś czas spojrzeć na ekran i podzielić wybuch radości z sąsiadem po strzeleniu bramki. Wszystko jedno przez kogo.

W Wiedniu, Klagenfurcie, Salzburgu i innych miastach Euro 2008 mamy więc to, o co walczyliśmy przez całe lata 90. – salon piłkarski wypełniony konsumentami rozrywki zamiast troglodytów z nożami i kijami baseballowymi siejących popłoch na stadionach i w ich okolicach.

Oprócz tego jest jeszcze oczywiście cała masa normalnych kibiców zagubionych gdzieś pośrodku: ludzi, którzy nie rozumieją, dlaczego stadiony na mistrzostwa Europy organizowane w arcybogatych krajach mieszczą 30, a nie 60 tysięcy ludzi. Czują się oni trochę nie na miejscu, wciśnięci między pijanych Polaków wyzywających Podolskiego a radosne rodziny austriackie bijące brawo wszystkim po równo.

Kiedyś mówiliśmy, że piłka nożna to nie opera. Jest tu miejsce na prymitywne emocje, na bezkarną krytykę, która nie zna granic politycznej poprawności. Na tej imprezie dominuje kibic futbolowy w wersji wysterylizowanej, pozbawionej plemiennych zachowań.

Dlaczego? Bo taki lepiej się sprzedaje i więcej kupuje, jest ideałem dla wielkiej imprezy piłkarskiej, zwłaszcza w Europie, na kontynencie, który – jak wiadomo – nie ma żadnych problemów, a gdy tylko jakieś się pojawią, to Rada Europejska natychmiast je rozwiązuje w duchu tolerancji i zrozumienia dla wszystkich stron konfliktu.

Futbolowi analfabeci

A jeśli konfliktu nie da się rozwiązać, to najlepiej uznać, że w ogóle go nie było, i zachowywać się zgodnie z tym założeniem. Idealne kibicowanie piłkarskie w wersji Euro 2008 jest dokładnie takie jak działalność Komisji Europejskiej: na końcu musi dojść do kompromisu, bo inaczej moglibyśmy się pokłócić i co by wtedy było?

Znakomity do niedawna piłkarz irlandzki, dziś trener Roy Keane, powiedział po jednym z meczów Manchesteru United, że na stadionie tej drużyny zamiast normalnych kibiców zaczyna królować „brygada amatorów kanapek z krewetkami”. Keane jako piłkarz poczuł się obrażony obecnością tysięcy futbolowych analfabetów nasłanych przez sponsorów na najlepsze miejsca na stadionie. Traktują oni mecz jako okazję do wypicia szampana w barze za szybą, porozmawiania o cenie akcji na giełdzie i polityce swoich firm.

Nie ma się co obrażać, lepiej się przyzwyczaić. Innego kibicowania już w Europie nie będzie.

http://www.rp.pl/artykul/147367.html
Jędrek
Dzis grupa 'C'.

Licze, ze Makarony pojada do domu wink.gif
Jędrek
Ladne mecze wczoraj w grupie C. Oranje jada na mistrza wink.gif A Makarony i Zabojady do domu (mam nadzieje, ze obydwoje). Dzis Hiszpania - Szwecja - moze byc ciekawie wink.gif
zajman
MASAKRA !! Tak ekipa dutchmans nie grała od euro 2000 , jestem pod olbrzymim wrażeniem jak rozklepuja i jadą jak z dziećmi kolejno ekipy włoch i francji formacją z jednym napastnikiem .Snejider jest rewelacyjny , robben i pan persi grają dla drużyny co w przypadku żydka robbena jest niespotykane tongue.gif Przed euro nikt nie obstawiał że holendrzy z grupy wyjdą a jak narazie są postrachem mistrzostw , finał murowany z taką grą.

P.s Dzis Zlatan jedzie z hiszpanami i jestem w niebie smile.gif
Jędrek
Mozna bylo sie tego spodziewac wink.gif
http://www.protest2008.pl/
janol
Holandia gra tak, jak ja w PESie - piłki na szybkich, zwinnych skrzydłowych. Idealna taktyka do gier komputerowych, która jakimś cudem sprawdza się w realnym życiu.
Można jednak śmiało założyć, że Holandia nie utrzyma takiej formy do końca i odpadnie w fazie pucharowej z jakimiś drwalami.
W 2006 r. w grupie wymiatała Argentyna, która niszczyła wszystkich jak chciała. Teraz jest tak samo i pewnie tak samo się skończy.
Choć życzę sobie, żebym się mylił, bo chyba każdy chce żeby futbol wyglądał tak, jak w wykonaniu Holendrów, a nie np. Greków (o naszej reprezentacji nawet nie wspominam, bo wstyd ich w jednym zdaniu z ekipą Oranje póki co stawiać)
Zwyrodnialec
Rzeczywiście Argentyna niszczyła w grupie na Mundialu w 2006. Szczególnie zapadł mi w pamięci ten masakryczny wynik 0:0 z Holandią. wink.gif

Poza tym, wku.rwia mnie już te Euro, przez arbitrów. Teraz praktycznie w każdym meczu podejmują złe decyzje, a to gola nie uznają, gwiżdżą jakieś karne z kapelusza, nie gwiżdżą karnych - kiedy ewidentnie były itp itd.
janol
0-0 z Holandią, ale w trzecim meczu, kiedy już mieli zapewniony awans po świetnym meczu z WKS i rewelacyjnym z Serbią i Czarnogórą. Wtedy też każdy mówił, że nie ma opcji, żeby Argentyna nie zdobyła tytułu. No a potem męczarnie z Meksykiem i w końcu porażka z Niemcami.
Obym się mylił.
Ficuś
Grecja,Austria,Polska....."wielka" trójka Euro smile.gif


BTW świetny poziom tego Euro-praktycznie każdy mecz jest ciekawy,dawno tak dobrego turnieju nie było
ogqozo
No właśnie, super turniej. Kilka drużyn gra naprawdę piękną piłkę, a mecze Holandii to wręcz uczta. Zwłaszcza po tym, co obserwowaliśmy w ostatniej Lidze Mistrzów... Jednak wcale się nie cieszę z wysokiego poziomu turnieju - masa egzaminów w najbliższych tygodniach, ja nic nie umiem, a ten skrawek czasu, który mam wolny, poświęcam na oglądanie meczów. Wredne UEFA.
Obsolete
Mysle jak janol, Holendrzy graja az za pieknie i nie ma pewnie bata, by tak murowany faworyt wygral mistrzostwa. To by bylo za proste. Poki co wiemy jak graja Oranje gdy zdobeda pierwsi bramke, zobaczymy co bedzie jak pierwsi ja straca, a przeciwnik sie zamknie nie dajac im szans na zabojcze kontry.
Tak w ogole to mam nadzieje, ze van Basten wpusci rezerwy na mecz z Rumunia. Nie dlatego, zeby odprawic Wlochow i Francje (no, to tez), ale zeby pogral sobie Huntelaar i paru innych ciekawych zawodnikow.

Mam nadzieje, ze Hiszpanie nie dadza du py w cwiercfinale (bo tak szczerze, to mecz z Ruskami im po prostu wyszedl, ale szanse na przewalenie maja takie jak zawsze i wcale mnie ich szybkie pozegnanie w fazie pucharowej z taka Rumunia nie zdziwi), bo polfinal z Holendrami jawi sie genialnie.
Ficuś
Na potwierdzenie tego,że mamy doczynienia z super turniejem kolejny dramatyczny mecz Czechy-Turcja

Żal mi Pepików ale pretensję mogą mieć tylko do siebie bo prowadzili 2-0.Szkoda mi Cecha bo to wielki bramkarz
Cris
To co zrobił Cech , będzie mu się pewnie śnić po nocach.
Liczyłem na Czechów, no ale już od pierwszego meczu było widać , że są bez formy (mimo wygranej).
Jadą do domu.
Kroolik
Jak się prowadzi 2-0 i obroni bramki jak Częstochowy (Koller grał 30-40m od własnej bramki...) to tak jest
dobrze pepikom (mimo że im kibicowałem, nie przepadam za kebabami) może da im to do myślenia
Cech... nie spodziewałem się że on może takiego babola walnąć
szkoda że nie było remisu bo wtedy w serii karnych bronił by u turasów zawodnik z pola i byłoby ciekawie
brameczka na 3-2 cudo

Turkey 3 - 2 Czech Republic
half-time (0 - 1)

34' [0 - 1] Koller
62' [0 - 2] Plasil
75' [1 - 2] Turan
87' [2 - 2] Kahveci
89' [3 - 2] Kahveci
90' red card V. Demirel (kebab)

statistics :
shots on target : 8 - 4
shots off target : 7 - 9
possession (%) : 57 - 43
corner kicks : 6 - 2
offsides : 0 - 1
fouls : 16 - 14
yellow cards : 4 - 3
red cards : 1 - 0
zajman
Kebab nihat strzelił chyba naładniejszego gola w turnieju jak narazie (na 3:2) w podobnym stylu co sneijder z francuzami . Może mi ktoś wyjaśnić skąd się wzieła dogrywka w grupie (nic o tym nie słyszałem) i co się stało zlatanowi że już nie zagra ?
Stranger
Dziś Polska, jutro Włosi. Mam nadzieję, że obie druzyny lub przynajmniej jedna z nich zdoła awansować dalej, bo inaczej Ojro się skończy ;]

Wczoraj czescy komentatorzy na widok narastających opadów deszczu przy stanie 2-0 z żartem stwierdzili, że Turkom się ta sytuacja opłaci, ze względu na ostatni mecz ze Szwajcarią, gdzie wyciągneli na koniec pozytywny wynik.

Cóż, jak widać rzeczywiście pomogło. Cechowi albo ta piłka wyślizgnełą się z tego powodu, że lało jak z cebra lub po ludzku spierre dolił sprawę. Enyłej, przy trzeciej bramce Turków komentatorzy przez dobre kilka chwil nie wydusili z siebie ani słowa.

Najbardziej żal Bruecknera, któremu reprezentanci dali chyba najgorszy występ za jego panowania na ławce trenerskiej i to w dodatku na zakończenie jego przygody z kadrą Czech.
ogqozo
CYTAT
Może mi ktoś wyjaśnić skąd się wzieła dogrywka w grupie (nic o tym nie słyszałem) i co się stało zlatanowi że już nie zagra ?

W razie remisu, Turcja i Czechy miałyby tyle samo punktów, tyle samo goli strzelonych i straconych. Decydowałyby karne chyba. Zlatan zaś sobie skontuzjował sobie kolano.
Ficuś
W przypadku takiej samej ilości punktów o wyjściu z grupy decyduje wynik bezpośredniego meczu drużyn zainteresowanych.Jeśli taki mecz zakończył się remisem to następnie patrzy się na stosunek bramek.Jeśli i on jest identyczny to jeśli w ostatniej kolejce obie drużyny grają ze sobą to po zakończeniu meczu remisem odbywają sie zaraz karne.Jeśli obie drużyny nie spotkały się ze sobą w ostatniej kolejce to wtedy decydowałoby miejsce w rankingu UEFA.
Taki jest regulamin te Euro.

Czyli jakby wczoraj był remis to by były od razu karne tongue.gif ale gdyby Turcja z Czechami nie grali wczoraj podczas ostatniej kolejki spotkań w grupie tylko np od razu na poczatku to w przypadku równej liczby punktów i bramek decydowałoby miejsce w rankingu UEFA czyli Czechy by przeszły.

Podobna sytuacja może się zdarzyć dzisiaj jeśli ułożą się mecze Polski i Austrii-jeśli obie druzyny będą miały tyle samo punktów i identyczny stosunek bramek to przejdą Polacy bo są wyżej w rankingu Uefa
Obsolete
1. Zdobyte punkty
2. Przy rownosci - bezposredni rezultat
3. Przy remisie - wieksza roznica bramek ze wszystkich meczow
4. Przy rownosci - wieksza ilosc bramek zdobytych ze wszystkich meczow
5. Przy rownosci - ranking, chyba ze te dwa zespoly graja ostatni mecz miedzy soba, wtedy - karne strzelane przez zainteresowane zespoly
Zwyrodnialec
Italia nadal w grze. Czuję, że po tym fatalnym starcie, będzie ciekawy rewanż w półfinale z Pomarańczowymi.
ogqozo
Znając ich, wcale bym się nie zdziwił, jakby najpierw - na złość wszystkim - wymęczyli 1-0 z Hiszpanami, później - na złość wszystkim - wymęczyli 1-0 z Holendrami... a później będzie mecz Włochy-Niemcy i wszyscy będą źli.

dr_hakenbusz
Ehehehe, ja jednak liczę że w półfinale spotkają się Chorwacja i Portugalia. W ogóle to w meczu Niemcy - Portugalia będę po raz pierwszy i jedyny w życiu kibicował Portugalii. No a jak Włosi zajdą to finału to poracha będzie...
Mathiu
CYTAT(ogqozo @ 17 06 2008, 23:02) *
Znając ich, wcale bym się nie zdziwił, jakby najpierw - na złość wszystkim - wymęczyli 1-0 z Hiszpanami, później - na złość wszystkim - wymęczyli 1-0 z Holendrami... a później będzie mecz Włochy-Niemcy i wszyscy będą źli.

Ozłocę Cię jeśli masz rację XD
Obsolete
Wlosi nic nie graja. W dodatku beda bez Pirlo i Gattuso. Zobaczymy jednak jak ma sie do tego nieudolnosc turniejowa Hiszpanii.
Francja dzis grajac w 10, w drugiej polowie, byla lepsza od Wlochow, az do straty drugiego gola. Ogolnie duzy pech, najpierw Ribery, potem karny i czerwona kartka ustawiajace caly mecz. Szkoda, ze Holandia sie jednak nie podlozyla Rumunom;] No, ale cieszy gol Huntelaara, bo fajny to gracz i ma pecha, ze w takie to bogactwo w skladzie Holandii, ze na lawce kibluje.
Aaa no i Stekelenburg sobie pogral, git.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.