Wczoraj stałem sie posiadaczem monitora gateway 2185w, bardzo ladnie swieci bylem z niego bardzo zadowolony ale tylko do czasu 1 resetu kompa.
otoz sprawa wyglada tak: za pierwszym razem wlaczylem kompa z podpietym monitorem wszystko ladnie itp, skalibrowalem go w windzie, robie reset i co?
i nic.. monitor zwariowal, zamiast sie zresetowac lampka power zaczyna pulsowac przez jakis czas potem pojawia sie logo gateway, gasnie i lampka znowu pulsuje tak jakby nie mogl zlapac sygnalu
vga. Znalazlem sposob na "naprawienie tego problemu".. po odlaczeniu od pradu na 10 min monitor znowu dziala bez zarzutu, moge przelaczyc sie na component gdzi emam podpietego x0 itp. ale przy resecie kompa znowu nie wie co ma zrobic. tak samo jest gdzy po procesie "odlaczenia od pradu" wlaczam winde wszystko dziala ale gdy chce wylaczyc sam monitor przyciskiem power powtarza sie ta sama sytuacja co przy resecie. Raz udalo mi sie wylaczyc i wlaczyc monitor. Podczas tych wariacji nie moge wejsc do osd monitora, nie moge nic zrobic, nawet go wylaczyc. Mimo to matryca czasami sie swieci.
Nie wiem czy jest to wina napiecia... kompa i monitor mam podlaczonego do listwy, ktora co jak co ma kilka lat i pamieta jeszcze mojego p3 800mhz.
Prosze o pomoc... moze nie bedzie trzeba go reklamowac, chcialbym tego uniknac.