Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: I Am Legend
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2
.Liquid(c).
skąd on miał tam prąd biggrin.gif wytłumaczcie mi to biggrin.gif na maxa irytujący film smile.gif
Tokar
Niby z akumulatorów samochodowych ;p
przema
spokojnie to było niecałe 3 lata po wybuchu epidemii, dał se rade chopak
Dud.ek
CYTAT(.Liquid(c). @ 6 01 2008, 22:30) *
skąd on miał tam prąd biggrin.gif wytłumaczcie mi to biggrin.gif na maxa irytujący film smile.gif


A o agregatach prądotwórczych słyszeliście??
Broń Boże nie bronie tego filmu ale podchodze z dystansem i nie tłumacze sobie każdej nieścisłości.
szaden
Kurde! Tak sobie czytam wasze opinię na temat tego filmu i wychodzi mi, że to niezła kaszana, a chciałem na to jechac do kina dry.gif Warto wydac kasę na tę produkcję?
ghost.
Jesli nie masz jakis super wygórowanych oczekiwan wobec tego filmu, tylko chcesz obejrzec fajny, dynamiczny film akcji w temacie biohazardu/postapokalipsy z całkiem fajnie skombinowaną fabułą i niezlymi efektami specjalnymi, a dodatkowo nie miałes nigdy stycznosci z ksiazką, to na pewno sie nie zawiedziesz.

Ja sie w kazdym razie nie zawiodłem, był dokladnie taki jak oczekiwalem, troche za krotki moze, ale bardzo, bardzo przyjemny.
Ficuś
A jak się kończy książka?niech ktoś napiszę w spoilerze,bo ponoć całkiem inaczej niż film
AiszA
Jojczycie... rolleyes.gif Film oparty na powieści Richarda Mathesona... Ze(pipi)isty, ekscytujący (reżyser "Constantina"), wcisnął mnie w fotel... Niesamowity klimat, zapierający dech Nowy Jork- porzucone w pośpiechu wraki samochodów, przytłaczające drapacze chmur, ziejące pustką skrzyżowania- dbałość o najmniejsze szczegóły razem z solidnie podrasowanym dźwiękiem, w każdej odsłonie, robi naprawdę piorunujące wrażenie i temu obrazowi z pewnością nie można odmówić rozmachu... również rewelacyjnie odegranej postaci głównego bohatera - którego w krótkim czasie poznajemy tak dobrze, że niemal odczuwamy jego strach, depresję i złość... Świetnie poprowadzona akcja z zaskakującym zakończeniem (aczkolwiek rozczarowującym)... Muzyka Howarda wspaniale potęguje napięcie, sceny choć czasami monotonne, tak naprawdę nie nużą, wcielamy się w postac bohatera i czekamy tak jak on, często wstrzymując oddech... Wydawałoby się, gotowy przepis na filmowy hit roku, potencjał produkcji ogromny, jednak trochę spaczony przez autorów jeśli chodzi o finał, cóż... rolleyes.gif

8/10

Tak na marginesie sięgnę po książkę, może nie rozczaruje wink.gif

http://horror.com.pl/books/recka.php?id=34
Dante
CYTAT(Ficuś @ 9 01 2008, 00:41) *
A jak się kończy książka?niech ktoś napiszę w spoilerze,bo ponoć całkiem inaczej niż film

Jak dobrze pamiętam to poza vampirami sa jeszcze półvampiry które główny bohater tez zabija nie wiedząc czym sa. one wysyłaja szpiego do niego. Kobitke która wydaje się normalna. Potem go dopadają i maja zabić na pokaz bla bla bla
To tak bardzo szort wersjon tylko dla bardzo zdesperowanych przeczytanania.
przema
to całe szczęście, że tego co piszesz Dante, nie przenieśli do filmu wink.gif
epl
jasne
lepiej zostawic standardowe tragiczne okropne zkonczenie w kochanym hollywoodzkim stylu
koncowka ksiazki byla duzo duzo lepsza, wyjasniala tytul:)

film- mimo wszystko zawod, moze nie jak np die hard 4 czy shrek 3 ale spodziewalem sie czegos lepszego
plus slabiutkie CGI - budzet 150 mln$ i potwory w ygladajace jak w horrorze za 15mln??? trzeba bylo postawic na charakteryzacje
moze zamkniecie tych przecznic w NY bylo jednak drozsze niz 10 mln$.
w ogole ktos napisal ze w dzien jest to swietny thriller a w nocy slaby horror - ja sie pod tym podpisuje
billy zagral jak trzeba, w sumie podobna rola do Hanksa w Cast Away, super sceny z manekinami i psem
mamusia z dzieckiem - lipa ze nie wiem
swietna muzyka
piekne scenerie
niezle zdjecia
tylko te wampiry i zakonczenie....
ocena 7 - troche z sentymentu do ksiazki - polecam lekture zeby sie przekonac o jej wyzszosci nad ekranizacja

maciek88
Pomysł fajny, wykonanie może nie tragiczne, ale najzwyczajniej słabe. Słaby film.

Nie rozumiem zachwytu nad motywem z manekinami... Serio.

Napięcie było budowane za pomocą hałasu. Cisza, cisza... BUM! Niesamowicie kreatywne.

W przyszłości zapoznam sie z książką bo jakiś potencjał w tym jest. W filmie na pewno nie został wykorzystany.

Czy w książce główny bohater też jest murzynem i czy też w każde wypowiedziane słowo nienaturalnie angażuje wszystkie swoje uczucia i emocje? W kinowej wersji ten pan przechodzi samego siebie, chyba tylko amerykanie mogą na surowo łykać takich bohaterów.
przema
CYTAT(epl @ 12 01 2008, 16:11) *
jasne
lepiej zostawic standardowe tragiczne okropne zkonczenie w kochanym hollywoodzkim stylu
koncowka ksiazki byla duzo duzo lepsza, wyjasniala tytul:)

film- mimo wszystko zawod, moze nie jak np die hard 4 czy shrek 3 ale spodziewalem sie czegos lepszego
plus slabiutkie CGI - budzet 150 mln$ i potwory w ygladajace jak w horrorze za 15mln??? trzeba bylo postawic na charakteryzacje
moze zamkniecie tych przecznic w NY bylo jednak drozsze niz 10 mln$.
w ogole ktos napisal ze w dzien jest to swietny thriller a w nocy slaby horror - ja sie pod tym podpisuje
billy zagral jak trzeba, w sumie podobna rola do Hanksa w Cast Away, super sceny z manekinami i psem
mamusia z dzieckiem - lipa ze nie wiem
swietna muzyka
piekne scenerie
niezle zdjecia
tylko te wampiry i zakonczenie....
ocena 7 - troche z sentymentu do ksiazki - polecam lekture zeby sie przekonac o jej wyzszosci nad ekranizacja


nie lepsze byłoby zakończenie takie o jakim ja wspomniałem. A potworki akurat były w tym filmie dużym plusem
Kubaa__
niektorzy to powinni zaczac chodzic tylko na jakies ambitne kino mongolskie albo do teatru. dobrze, ze nie czytalem wczesniejszych postow, bo jeszcze cos by mi odje,bało i nie wybralbym sie do kina. zaje,bisty film. niescislosci sa, jak wszedzie (najbardziej denerwujaca to chyba ta, ze w "obozie zdrowych" nie mieli najwidoczniej radia ;o). Elegancki opustoszały NJ, dobra gra Smitha i.... psa (!!), szkoda tylko, ze troche krotki.
wielad

tak jak wyzej mam podobne zdanie co kolega tutaj smile.gif parę momentów jak w Cast Away i takie klimaty jak lobię, ludzkość wykoszona w pień smile.gif puste ulice i ten opuszczony manhatan maja swój urok smile.gif ale jakoś mało zaskakujący i trochę podobny do "28tyg później" słabe potworki i mało straszny. o tak żeby obejrzeć go na divx ale do kina odradzam iść szkoda pieniędzy.
sir_ryszard
Ja natomiast, w przeciwieństwie do przedmówcy, polecam iść na to do kina. W tej całej pustce, ciszy i spokoju, jaką prezentuje nam fabuła, jest również je.bnięcie, które nie "smakuje" nigdzie indziej tak jak w kinie, na dużym ekranie. Film nie był pusty, ta "alienacja" miała magię, opustoszałe miasto przyciągało mnie do ekranu. Nie będę spojlerował;p jak napiszę o motywie odosobnienia, o wyizolowaniu, o samotności. Wszystkie te czynniki prowadzą człowieka do załamania psychicznego lecz Neville (podpułkownik i naukowiec zarazem, takiej mieszanki profesji jeszcze nie widziałem;p) dzielnie stawiał temu opór. Nie wierzył może w istnienie niezarażonych istot, ale cały czas próbował znaleźć wyleczalne lekarstwo z wirusa. Udało się to pod koniec kina. Ja się "ogona" nie czepiam. Wynalazł specyfik, przekazał go dalej, a to że była to kobieta z dzieckiem, pełna wiary w niezarażoną ludność i w dodatku uratowała Nevillowi na jakiś czas życie, bo nieudolnie przyciągnęła zarażonych, które nie wiedziały zresztą gdzie mieszka ów główny bohater. Zadyma w domu była konkretna. Później ten zginął z granatem w ręku, przy okazji rozpier.dalając kilku przyjemniaczków. Boss był kozak jakich mało. Jak zaczął napier.dalać w tą szybę z klaty, dla mnie REWELKA! happy.gif Tak się tworzy legenda. ;p cool.gif Pies jako jedyny kompan z którym może sobie porozmawiać? Czemu nie. Akcja na moście, gdy wpadł we własną pułapkę? Czemu nie, ale myślałem że po psach wyskoczy ten typek który je oczywiście spuścił. biggrin.gif Will nie byłby sobą jakby nie zaimplementowano komicznego motywu z powtarzaniem Shreka. Ten człowiek oprócz tego, że potrafi zagrać poważnie, jest bardzo komediowy. Scena mi całkowicie pasowała. Bob Marley też rządził: "Dont worry about a thing, cause every little thing gonna be all right." laugh.gif Parodiując z pewnego filmu co się Robocop zwał: "Kupuję to za dolara". (-_-) "Naprawdę dobre kino, polecam Tomasz Raczek"
AiszA
CYTAT(Kubaa__ @ 14 01 2008, 17:19) *
niektorzy to powinni zaczac chodzic tylko na jakies ambitne kino mongolskie albo do teatru. dobrze, ze nie czytalem wczesniejszych postow, bo jeszcze cos by mi odje,bało i nie wybralbym sie do kina. zaje,bisty film. niescislosci sa, jak wszedzie (najbardziej denerwujaca to chyba ta, ze w "obozie zdrowych" nie mieli najwidoczniej radia ;o). Elegancki opustoszały NJ, dobra gra Smitha i.... psa (!!), szkoda tylko, ze troche krotki.

Miło sie czyta smile.gif Szkoda, że tak mało ludzi docenia tę produkcję, bo naprawdę kawał dobrego, wyróżniającego się kina... dialogu jak naparstek, w zamian mogliśmy wsłuchać się w nienaturalną ciszę miasta, a raczej jego cienia.... eksplozją natomiast były same obrazy, przepiękny film, widocznie dla wąskiego grona widzów wink.gif
sir_ryszard
Przeczytałem caluśki temat i widzę, że niektórzy doszukują się sensu w tym skąd brał prąd czy wodę. Ano bardzo prosta sprawa, która zgrabnie została pokazana na filmie. Otóż widzieliście zapewne pracujące silniczki Hondy, to owe agregaty skąd brał prąd, natomiast z wodą już kompletnie nie było problemu. To prawie jak u mnie na działce, z tym że poza sezonem, kiedy to wyłączają ją. Przywoził, wlewał do bojlera (a takowy na filmie był), tam następuje jej podgrzanie i proszę bardzo. Oprócz tego widzieliście zapewne to, że miał pełno kluczy. Były to klucze do miejscówek z których czerpał potrzebne mu do życia rzeczy. Zresztą, nie przesadzajcie, to były dopiero 3 lata po wirusie, przypuszczam że przetrwałby i z 10 lat. Spójrzcie na Cast Away - poza światem (imho, kapitalne kino). Ten również trwał na wyspie 3-4 czy ileś tam lat i se radził, w przeciwieństwie do Nevilla, warunki bytowania miał gorsze.
Pajda
Wersja alternatywna x]



I Am Omega *2007*




produkcja: USA
gatunek: Akcja
data premiery: 2007-11-18 (Świat - DVD)
reżyseria: Griff Furst
scenariusz: Griff Furst
zdjęcia: Alexander Yellen
od lat: 15
czas trwania: 90 min.

W bliżej nieokreślonej przyszłości, śmiercionośna plaga zabija albo przekształca ludzi w żywe trupy. Wszystkich, z wyjątkiem jednego... Ostatni ocalały na ziemi człowieku musi stoczyć walkę z mutantami, przy pomocy swoich niebywałych umiejętności, o panowanie nad światem.

Obsada:

Mark Dacascos: Renchard
Geoff Meed: Vincent
Jennifer Lee Wiggins: Brianna
Ryan Lloyd: Mike

http://video.google.pl/videoplay?docid=-52...h&plindex=7







epl
stary w ostatnim Empire byl caly artykul o filmach tej wytworni:)
co powiecie na np Snakes on a train czy transmorphers:)???
maja takze wlasna wersje War of the worlds:)
rzekomo zaden z filmow nie kosztuje wiecej niz 1mln $
wszystkie od razu na dvd trafiaja
tranmorphers zdaje sie zarobilo 50 baniek:)
jeden z producentow powiedzial ze to ze spielberga wersja war of the worlds kosztuje 150 razy wiecej nie znaczy ze widz bedzie sie 150 razy lepiej bawil - niby glupie ale cos w tym jest-gdy np king kong przez pierwsze 2 miesiace zarabia 450$mln w box office to jest nazywany lekka klapa finansowa
a film  widzialem i sczerze nie polecam:)
Walker
CYTAT(Kubaa__ @ 14 01 2008, 17:19) *
niektorzy to powinni zaczac chodzic tylko na jakies ambitne kino mongolskie albo do teatru. dobrze, ze nie czytalem wczesniejszych postow, bo jeszcze cos by mi odje,bało i nie wybralbym sie do kina. zaje,bisty film. niescislosci sa, jak wszedzie (najbardziej denerwujaca to chyba ta, ze w "obozie zdrowych" nie mieli najwidoczniej radia ;o). Elegancki opustoszały NJ, dobra gra Smitha i.... psa (!!), szkoda tylko, ze troche krotki.


Również zgadzam się co do tekstu o kinie mongolskim. A brak radia w obozie zdrowych? Musiałby być niedaleko nadajnik ażeby radia działały - Smith miał w mieście pewnie ich masę, a ludziska w obozie mogli nie mieć żadnego.

Najbardziej zdenerwowała mnie uwaga, że skąd niby Will wiedział, że antidotum jest we krwi tamtego potwora. Przecież to tak jasne, że nawet każdy amerykanin by to zrozumiał - ciało ludzie po otrzymaniu tego specyfiku zaczęło samo produkować przeciwciała i były one już w całej jej krwi - to oczywiste, że jej krew mogła teraz wyleczyć wszystkich.

Film świetny. Cały.
mishka
CYTAT(epl @ 27 01 2008, 15:10) *
stary w ostatnim Empire byl caly artykul o filmach tej wytworni:)
co powiecie na np Snakes on a train czy transmorphers:)???
maja takze wlasna wersje War of the worlds:)
rzekomo zaden z filmow nie kosztuje wiecej niz 1mln $
wszystkie od razu na dvd trafiaja
tranmorphers zdaje sie zarobilo 50 baniek:)
jeden z producentow powiedzial ze to ze spielberga wersja war of the worlds kosztuje 150 razy wiecej nie znaczy ze widz bedzie sie 150 razy lepiej bawil - niby glupie ale cos w tym jest-gdy np king kong przez pierwsze 2 miesiace zarabia 450$mln w box office to jest nazywany lekka klapa finansowa
a film  widzialem i sczerze nie polecam:)


a i Johnny Knoxville (czy jak on sie tam zwie) chwalił owe produkcje smile.gif

a co do filmu ... hmm..koles z roboty okresil go "brilliant" ...ze ziomek z lekka sie napala, zachowalem dystans...i takowy dalej trzymam ... ot, kolejny amerykanski nabijacz kasy (porownania do Castaway? zapomnij o tym...) Smith nawet niezle sobie poradzil...owe "wampiry" ...ludzie...jakbym ogladal jakas bajke dla dzieci...ile baniek poszlo na efekty? powinni sie spalic ze wstydu ...motyw ze Shrekiem? prosta sprawa, moze trzeba bylo sie wsluchac w gadke a nie komentowac w stylu "e co on k..wa robi?" ... taki ...sredniak ... powiem szczerze, ze nawet przysnalem w paru momentach
kotlet_schabowy
Na początek : "dzięki" za nieoznaczone spoilery w tym temacie.
Film w końcu oglądnąłem. Byłem nastawiony pozytywnie, może nawet miałem trochę za wysokie oczekiwania. Ogólnie mówiąc, nie wywarł na mnie wielkiego wrażenia (nawet cały ten Nowy Jork), historia jest ciekawa, dobrze prowadzona (retrospekcje), Will Smith oczywiście zagrał świetnie, ale kilka motywów jest nie do końca ok. Spodziewałem się więcej wspomnianych retrospekcji (akurat I Am Legend jest stosunkowo krótki, więc nie zaszkodziłoby to w żaden sposób, a atmosfera paniki i zbliżającej się katastrofy to to, co lubię w filmach), po drugie, wygląd "zombie" jest średni i nie chodzi mi tu o design, bo ten, biorąc pod uwagę scenariusz, jest bardzo dobry, ale o technikę. Jak na dzisiejsze czasy, to tak zauważalna "gumowatość" komputerowo generowanych postaci to lekka porażka. Dalej : w sumie mógłbym się zgodzić z jedną z opinii na KMF, że w filmie da się odczuć dwie części : pierwszą-lepszą, i drugą-już trochę kiczowatą. Na początku mamy dobry klimat, trochę katastrofy, trochę horroru, elementy komediowe, a później trochę dziwny wątek kobiety z synem. Nie chodzi mi o jego sens w ogóle, bo można było założyć, że coś takiego będzie miało miejsce, ale jakoś tak "nijako" to pokazano, wszystko zbyt szybko. Końcówka : heroiczny akt Roberta : okej, ale czemu akurat w tak bezsensowny sposób ? Równie dobrze mógł rzucić granatem przez powstające już w szybie dziury. Ciekawa jest też wytrzymałość "schowka", w którym schowała się kobieta. Dalej : w domu do tego czasu musiała już być niezła zgraja potworów, więc dalsza droga bohaterki do (zakładam) auta też musiała być niełatwa. Wystarczyłoby pokazanie, że ten schowek ma jakieś "ukryte" przejście na zewnątrz i już by się to inaczej prezentowało. Co do kolonii ludzi : jak dla mnie ok. Może się trochę czepiam, rozkminiam na siłę, bo tak czy inaczej to dobry film i na pewno warto go obejrzeć, choć na pewno w kinie wrażenia byłyby lepsze.
firana140
Coście się tak tego schowka czepili? hmmm?


Przyjrzyjcie się dobrze to zobaczycie że te drzwi były wcale cienkie. Musiał to być zapewne jakiś schron czy coś w ten deseń

bardziej mnie interesował inny fakt:
skoro oni tam siedzieli do wschodu słońca, to gdy już wyszli w piwnicy nie było absolutnie żadnego źródła światła, więc co? żadne stworki nie siedziały tam?
Stachu

wkurzają mnie dwie rzeczy..

1. zmarnowany potencjał filmu, ktory mogłby być ZNACZNIE lepszy i marudzenie poniektórych czepiających się drobiazgów bez znaczenia, niby nieścisłości, które mozna równie łatwo wyjaśnić.

Jasne, film jest tylko kinem rozrywkowym z 'przesłaniem na siłe' i ma błędy oraz motywy z dupy, ale reszta jest bardzo ok. Tak na 7 + imo. Fajnie się to ogladało, absolutnie film nudny nie był. Zresztą ja mogłbym nawet gapić się w pusty ekran i lubie takie smętne filmy. Zresza I'm legend przy takim zodiacu to film pełen akcji, napięcia i zatykający dech w piersiach.

Obejrzeć warto. W kilku słowach: Zmarnowany potencjał, krótki, kiczowaty, ale ze swietnym klimatem.


Tokar to pała

nWo
a widzieliscie alternatywne zakonczenie, wlasnie dorwalem na necie. excl.gif excl.gif excl.gif



akcja zaczyna sie jeszcze w piwnicy gdy ci zainfekowani kolesie atakują dom, wpada ten ich caly szefo ktoremu smith zabral laske, i zaczyna walic w szybe łbem. smith drze sie "i can save you i can save you" i nagle koles zamiast walic w szybe podchodzi do niej i rozmazuje brud na szybe, smith slyszy szept, cos o motylu dokladnie nie uslyszalem, patrzy mu w oczy i spogląda na te kobiete ktora trzyma w lodzie na stole, podnosi jej kark i dostrzega tatuaz motyla. kiwa glową jakby cos zajarzył, podnosi dlonie i kladzie pistolet na ziemi. kobieta podnosi sie z ziemi i pyta sie co on robi, ten wyciaga igle z reki przetrzymywanej/zarazonej kobiety, ta zaczyna szybciej oddychac, a koles za szybą widzi ją i sie uspokaja. smith prosi laske aby otworzyla dzwi, ona znow sie pyta co on robi a ten odpowiada ze on slucha. kobieta podnosi pistolet, i otwiera dzwi, chlopaki za szyba zaczynaja sie drzec ale ich lider drze sie jeszcze glosniej i ich uspokaja, kobieta odsuwa dzwi a smitch wypycha stolik na kolkach z zarazona kobieta, idzie odwrocony plecami w strone zarazonychi wlasnie z tej wersji zakonczenia pochodzi obrazek ktory ktos tutaj umiescil na pierwszej stronie tego tematu, kobieta zasuwa dzwi a smith zostaje po stronie zarazonych. koles ignrouje smitha i skupia uwage na zarazonej, widzi jak ta dyszy niczym lokomotywa, wciaz nieprzytomna, smith mowi do zarazonego ze potrzebuje strzykawke, zarazony niewydaje sie rozumiec a smith powoli zbliza sie do stolika, gdzie w szufladzie jest strzykawka, inni zarazeni natychmiast go otaczaja i chca wbic sie swoimi zebami w jego kark ale ich szef znow wydaje ryk i sie powstrzymuja, smith siega po strzykawke a zarazeni sa w(pipi)ieni faktem ze nie moga mu nic zrobic. on podchodzi do kobiety i wstrzykuje jej cos a ona natychmiast odzyskuje przytomnosc. szef zarazonych widzi ze ona zyje i mamy prawdziwe (pipi)a love story az zal dupe sciska, muzyczka gra. po chwili bierze ja w ramiona i patrzy na smitha ten mowi przepraszam, zarazony znow wydaje z siebie ryk po chwili drugi na znak ze wszyscy maja opuscic piwnice i tak sie staje. smith i kobieta przezyli. nastepna scena pokazuje jak opuszczaja samochodem miasto a w tle slychac komunikat o tym ze jest nadzieja zeby nasluchiwac, ze nie wszyscy zgineli.

to zakonczenie mi sie nie podoba i jednak z dwoja zlego wole oryginalne.
signap
te w kinach jest lepsze wg mnie
2razyjot
CYTAT(epl @ 12 01 2008, 16:11) *
jasne
lepiej zostawic standardowe tragiczne okropne zkonczenie w kochanym hollywoodzkim stylu
koncowka ksiazki byla duzo duzo lepsza, wyjasniala tytul:)


A mozesz w spoiler tagu wrzucic zakonczenie z ksiazki jakie jest?
signap
ktos wczesniej jak pamietam pisal w tym temacie :} s&d
Dante
CYTAT(Dante @ 9 01 2008, 23:32) *
CYTAT(Ficuś @ 9 01 2008, 00:41) *
A jak się kończy książka?niech ktoś napiszę w spoilerze,bo ponoć całkiem inaczej niż film

Jak dobrze pamiętam to poza vampirami sa jeszcze półvampiry które główny bohater tez zabija nie wiedząc czym sa. one wysyłaja szpiego do niego. Kobitke która wydaje się normalna. Potem go dopadają i maja zabić na pokaz bla bla bla
To tak bardzo szort wersjon tylko dla bardzo zdesperowanych przeczytanania.

^^^^ Tu jest zakończenie książki

to alternatywne zakończenie:
http://www.gametrailers.com/player/usermovies/184699.html
zduniacz
W sumei zapamietam ten film tylko do momentu spotkania z babka i dzieckiem, bo od tej chwili wkrecajacy klimat zamienil sie w kiczowaty pasztet smierdzacy horrorami klasy B. Ale potworki mi sie osobiscie podobaly, z tego wzgledu ze spodziewalem sie ciapowatych flej ala zombie a dostalem agresywne szybkie i zdecydowane zwierzeta. in plus. 7/10

a, i fajny pieso byl, niech bedzie wiec 7,5 / 10.
Ryszard_Waleczna_Nerka
alternatywne zakonczenie jest lepsze ale i tak ksiazka rzadzi
bajeczka
faktycznie, film moze nie jest do konca takim jakim by sie go chcialo widziec.
mimo to obejrzalam go i uznam za udany.

bardzo ciezko jest nakrecic film gdzie jest tylko jeden bohater glowny. minimum dialogu, aktor musi wszystkie emocje zagrac z niezwykla precyzja. dla willa sie udalo...
i dzieki temu film mimo niedociagniec odnosi sukces.

a piesek byl the best.
majkelek
Dla mnie ten film byłby genialny gdyby nie te stworki, mogłoby ich nie być. I zamiast za(pipi)istego filmu o samotności i ludzkich zachowaniach wyszedł kolejny znośny film o zagładzie świata przez nie wiadomo co. Dlatego wolę filmy o zombie niż takie wizje końca ludzkości.
sir_ryszard
Moim skromnym zdaniem, już nie chodzi o to, które zakończenie jest lepsze, obydwie końcówki są jakie są, ale jednak wolałbym tą alternatywną wersję, gdzie główny bohater przeżywa. Patrząc z perspektywy dalszych losów, które to rzekomo mają się ukazać (świadczy o tym zakończenie filmowe i news w tym temacie), chciałbym w akcji ponownie ujrzeć Willa Smitha. Z racji tego, iż świetnie zagrał swoją rolę w części pierwszej, w kolejnej odsłonie, będę miał go w pamięci, po prostu będę za nim tęsknił. wink.gif
Di
Ponoć nakręcony zostanie prequel I Am Legend. Prawda to? Jeśli tak, to można prosić o jakieś źródło?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.