CYTAT(ogqozo @ 20 08 2008, 22:43)

CYTAT(Mathiu @ 20 08 2008, 22:39)

Cielęcina jak sama nazwa wskazuje to mięso z cielaka (krowy). Ze świnek mamy wieprzowinę... również jak sama nazwa wskazuje (od wieprza jakby co). To tak tylko gwoli ścisłości.
No co ty!
No serio! Chciałem, żebyś wiedział. Bo kiedyś zamówisz w restauracji cielęcinę chcąc wieprzowinę, a otrzymasz cielęcinę. I co wtedy? Du.pa zbita
CYTAT
Skala niezrozumienia sięga maksimum;].
Eee... nie rozumiem
CYTAT(ogqozo @ 20 08 2008, 22:31)

CYTAT(gekon @ 20 08 2008, 11:23)

Zreszą my mowimy o nadinterpretacji, a Ty podajesz argument taki, że dla idioty Folwark jest ksiazka o świnkach. Ksiązka jest o totalitaryzmie i tylko o tym. Na tym polega jej interpretacja. folwark nie jest już ksiażką poruszającą problem znecania sie nad zwierzetami, bo to juz jest nadinterpretacja.
O czym ty mówisz? To jest książka o śmiesznej przygodzie świnek, które wyrzucają ludzi z farmy! Co ty sobie do tego wymyślasz? Jaki totalitaryzm? Nie rozśmieszaj mnie. To są same świnki. Czysta cielęcina, żadnych nawiązań do totaliyaryzmu.
Argumenty się konczą, a zaczyna się mała wojna. W takim razie podziekuje i poczekam na analize American Pie, ktory jest zywym przykładem uprzedmiatawiania i dyskryminacji kobiet.
CYTAT(gekon @ 20 08 2008, 23:47)

W takim razie podziekuje i poczekam na analize American Pie, ktory jest zywym przykładem uprzedmiatawiania i dyskryminacji kobiet.
Huh? Ale to chyba mówisz dopiero o drugim, czy trzecim dnie. Siódmym dnem jest aspekt słynnej już szarlotki. Otóż lodówka, w której zamknięta jest szarlotka, symbolizuje piwnicę - więzienie, z którego przestraszona szarlotka nie może się wydostać. Główny bohater, niczym "potwór z Amszteten", bez skrupułów wykorzystuje biedną szarlotkę do realizacji swoich własnych, chorych fantazji seksualnych. Myślę, że reżyser, na długo przed ujawnieniem, wiedział co dzieje się w piwnicy państwa Fritzów, ale ukrywał to, by teraz, gdy już wszystko wyszło na jaw, mieć darmową promocję filmu. Szczwany lis.
...dobra, bo to już jest na granicy warna, więc kończę.
Żeby nie było zupełnego OT - zgadzam się z recenzją Batmana przez Myszaqa w PE
Wczoraj obejrzałem...film świetny!!!! Nie lubię superbohaterów. Wydają mi się jacyś...hmm...dziecinni. Nie cierpię Supermana (kolo wygląda jak...jakiś zboczenieć- majtki na wierzchu, czerwona peleryna..nie bijcie nie bijcie

), Spidermana i spółki. Z całej plejady zaś najbardziej pasuje mi Batman i stylistyka Gotham. Jest mrocznie i poważnie. Taki też jest film.
Postać Jokera- nabrała wreszcie głębi. Opowieść o jego ojcu albo o tym jak
pociął sobie twarz by jego żona, która też miała blizny wiedziała, że mu na tym niezależy rządzą.
Moim zdaniem wypada o niebo lepiej niż postać grana przez J. Nicholsona.
Batman- również ciekawie się prezentuje. Wypalony, chcący odejść by ułożyć sobie życie z kobietą. Jest wkurzony, potem zdesperowany. Scena przesłuchania Jokera rules.
Można by długo o filmie. Jest naprawdę naprawdę mocny. Nie tylko dla fanów Batmana. Ja nie jestem a strasznie mi się podobało.
Ciekawe dyskusje tu widzę. Jask zwykle rozbraja "murzyn"

. Jego interpretacje....a raczej nadinterpretację to już old school

Przerabiałem to z nim w "To nie jest kraj dla starych ludzi"
Batman jak Bush??? Pojechana teza pojechana.
Dobra- na SIŁĘ da się tu wytrzasnąć jakies argumenty. Ale ja bym nie ryzykował. Bo na zdrowy rozum wydają się durne. Bardzo durne. Bez napinki....
Kroolik
21 08 2008, 12:32
CYTAT(ogqozo @ 20 08 2008, 22:31)

CYTAT(gekon @ 20 08 2008, 11:23)

Zreszą my mowimy o nadinterpretacji, a Ty podajesz argument taki, że dla idioty Folwark jest ksiazka o świnkach. Ksiązka jest o totalitaryzmie i tylko o tym. Na tym polega jej interpretacja. folwark nie jest już ksiażką poruszającą problem znecania sie nad zwierzetami, bo to juz jest nadinterpretacja.
O czym ty mówisz? To jest książka o śmiesznej przygodzie świnek, które wyrzucają ludzi z farmy! Co ty sobie do tego wymyślasz? Jaki totalitaryzm? Nie rozśmieszaj mnie. To są same świnki. Czysta cielęcina, żadnych nawiązań do totaliyaryzmu.
To tak jakby powiedzieć, że "Maus. Opowieść ocalałego" Arta Spiegelmana jest komiksem o myszkach i świnkach xD
Dosłownie jest, ale ma to drugie o wiele głębsze znaczenie i oto chodziło autorowi.Wiki:
"Folwark zwierzęcy (tytuł oryginału: Animal Farm) – powieść angielskiego dziennikarza George’a Orwella, przedstawiająca zwierzęta, które wygnały ludzi i zaczęły same rządzić folwarkiem. Książka powstała w czasie drugiej wojny światowej i została wydana w roku 1945. Książka Orwella jest alegorycznym przedstawieniem komunizmu i jednocześnie głośnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem"
Kroolik
21 08 2008, 12:49
No poważnie!
Kalinho
21 08 2008, 12:53
a wiec to o to szlo w tym folwarku...
Ogólnie ciekawe jest to ,że nawet dzieci , które nie wiedzą jak sie nazywają są świadome ,że folwark to o totalitaryźmie. Jeden jedyny ogqozo dopatrzył się Busha w Batmanie , alegoria jednak jest podobno tak oczywista ,że nie widząc jej sprowadzamy się do poziomu osób , które w książce orwella widza wieprzowine a nie zbrodniczy ustrój. Biada nieoświeconym prostaczkom.
_Milan_
21 08 2008, 13:32
CYTAT(Kroolik @ 21 08 2008, 13:32)

CYTAT(ogqozo @ 20 08 2008, 22:31)

CYTAT(gekon @ 20 08 2008, 11:23)

Zreszą my mowimy o nadinterpretacji, a Ty podajesz argument taki, że dla idioty Folwark jest ksiazka o świnkach. Ksiązka jest o totalitaryzmie i tylko o tym. Na tym polega jej interpretacja. folwark nie jest już ksiażką poruszającą problem znecania sie nad zwierzetami, bo to juz jest nadinterpretacja.
O czym ty mówisz? To jest książka o śmiesznej przygodzie świnek, które wyrzucają ludzi z farmy! Co ty sobie do tego wymyślasz? Jaki totalitaryzm? Nie rozśmieszaj mnie. To są same świnki. Czysta cielęcina, żadnych nawiązań do totaliyaryzmu.
To tak jakby powiedzieć, że "Maus. Opowieść ocalałego" Arta Spiegelmana jest komiksem o myszkach i świnkach xD
Dosłownie jest, ale ma to drugie o wiele głębsze znaczenie i oto chodziło autorowi.Wiki:
"Folwark zwierzęcy (tytuł oryginału: Animal Farm) – powieść angielskiego dziennikarza George’a Orwella, przedstawiająca zwierzęta, które wygnały ludzi i zaczęły same rządzić folwarkiem. Książka powstała w czasie drugiej wojny światowej i została wydana w roku 1945. Książka Orwella jest alegorycznym przedstawieniem komunizmu i jednocześnie głośnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem"
kroolik, czasami zalamujesz, jestes jak tata wchodzacuy do pokoju i slyszacy dzieci biegajace w strojach indian i krzyczacych do siebie "zabije Cie", ktory zatrzymuje dziecko, daje klapsa, i mowi ze nie wolno skalpowac ludzi, bo to boli.
Orson, ale fakty są takie, że naprawdę niewiadomo skąd ma te blizny.
taki mały offtop- co do "Folwarku zwierzęcego"....nie wiem- jak ktoś niewidzi tam opisu systemu totalitarnego to...albo to prowokacja albo....jest 100 % ignorantem i nie wie co to system totalitarny i nie widzi podobieństw.
Btw- Bush a Batman??? Jeden jest idiotą drugi nie

Jeden "wziął na siebie" ten ciężar z powodów powiedzmy...hmmm...."korzyści własnego interesu" (USA vs terroryści vs bezpieczeństwo energetyczne....skrót myślowy na pewno czicie) drugi robi to dla innych, poświęcając siebie....
a znasz słowo "sarkazm" lub "ironia"? Kumacja niektórych ludzi mnie przeraża troche...
Orson ma 10 lat a Ty się go czepiasz.
Swoją drogą ma ktoś dostęp do takiego rarytasu?
Batman Dracula reż Andy Warhol
http://www.imdb.com/title/tt0057875/http://www.filmweb.pl/f180031/Batman+Dracula,1964O ile niektóre jego filmy są dosyć popularne i łatwo je dostać ( Chelsea Girls) tak na emule ani śladu tego Batmana.
CYTAT(ghost. @ 21 08 2008, 14:32)

a znasz słowo "sarkazm" lub "ironia"? Kumacja niektórych ludzi mnie przeraża troche...
Pobieznie przejrzałem temat...my bad....
Mordechay
21 08 2008, 16:10
MasterShake
21 08 2008, 18:00
CYTAT(lukasz @ 21 08 2008, 15:39)

Orson ma 10 lat a Ty się go czepiasz.
Swoją drogą ma ktoś dostęp do takiego rarytasu?
Batman Dracula reż Andy Warhol
http://www.imdb.com/title/tt0057875/http://www.filmweb.pl/f180031/Batman+Dracula,1964O ile niektóre jego filmy są dosyć popularne i łatwo je dostać ( Chelsea Girls) tak na emule ani śladu tego Batmana.
w komentach amsz ze nie ma zadnej kopii tego
CYTAT(lukasz @ 21 08 2008, 14:24)

Ogólnie ciekawe jest to ,że nawet dzieci , które nie wiedzą jak sie nazywają są świadome ,że folwark to o totalitaryźmie. Jeden jedyny ogqozo dopatrzył się Busha w Batmanie , alegoria jednak jest podobno tak oczywista ,że nie widząc jej sprowadzamy się do poziomu osób , które w książce orwella widza wieprzowine a nie zbrodniczy ustrój. Biada nieoświeconym prostaczkom.
Nie chce mi się kłócić, ale to, co piszesz - to oczywista nieprawda. Wiele ludzi, których recenzje czytałem po filmie, też na to zwracało uwagę. Nie każ mi znajdować linków, bo to było dawno - w każdym razie mam na myśli duże portale, głównie amerykańskie. Możesz najwyżej wmawiać sobie, że wielu krytykó ma te same halucynacje - ale nie, że jestem sam jedyny.
Cielęcinę.
Nie pamietam cieląt w Folwarku
Mordechay
21 08 2008, 23:02
CYTAT
Wiele ludzi, których recenzje czytałem po filmie, też na to zwracało uwagę. Nie każ mi znajdować linków, bo to było dawno - w każdym razie mam na myśli duże portale, głównie amerykańskie
Ukończyłem Harvard z wyróżnieniem, 4 lata wcześniej niż mój rocznik, wkleiłbym dyplom, ale gdzieś mi się zapodział, zresztą i tak mam skaner zepsuty, i tak mój komputer jest częściowo zdefektowany i uniemożliwia mi skanowanie, zresztą i tak nie mogę tutaj wkleić tego skanu, bo mam zablokowaną funkcję wklejania obrazów w postach, zresztą i tak "coś" się zepsuło mi z przeglądarką i nie mogę wejść na imejdższaka i aplołdować skan, ale nie musicie mi wierzyć, mam kolegów, którzy mogą to potwierdzić i jak chcecie możecie do nich zadzwonić, choć wątpię, ze odbiorą, bo Ziemowit Studiuje, Herbert pracuje, a Gwidon ma telefon zepsuty i naprawią mu za 3 lata, jeśli nie później.Serio.
Nie mogłem się powstrzymać...
Poszperałem sobie w recenzjach TDK na dużych amerykańskich portalach, nie chciało mi się czytać, więc ctrl+F, hasło "BUSH"
work in progress...nothing.Nie ma dowodów, nie ma wiarygodności...
Uprzedzając pytania...
Tak, czuję, że fejm mi poszedł ostro w góre, dowartościowałem się i w ogóle poczułem się bardziej męski o 4 cm.
CYTAT(ogqozo @ 21 08 2008, 22:59)

CYTAT(lukasz @ 21 08 2008, 14:24)

Ogólnie ciekawe jest to ,że nawet dzieci , które nie wiedzą jak sie nazywają są świadome ,że folwark to o totalitaryźmie. Jeden jedyny ogqozo dopatrzył się Busha w Batmanie , alegoria jednak jest podobno tak oczywista ,że nie widząc jej sprowadzamy się do poziomu osób , które w książce orwella widza wieprzowine a nie zbrodniczy ustrój. Biada nieoświeconym prostaczkom.
Nie chce mi się kłócić, ale to, co piszesz - to oczywista nieprawda. Wiele ludzi, których recenzje czytałem po filmie, też na to zwracało uwagę. Nie każ mi znajdować linków, bo to było dawno - w każdym razie mam na myśli duże portale, głównie amerykańskie. Możesz najwyżej wmawiać sobie, że wielu krytykó ma te same halucynacje - ale nie, że jestem sam jedyny.
Cielęcinę.
ogqozo , teoria ,że Batman to Bush komentowana jest tylko na dwa sposoby. Jeden to robienie sobie jaj ;
http://www.news.com.au/heraldsun/story/0,2...5000117,00.html drugi to pisanie o nachalnej rządowej propagandzie. Nie wiem co gorsze.
kotlet_schabowy
22 08 2008, 22:28
Wczoraj byłem w kinie na Mrocznym Rycerzu. Warunki na seansie eleganckie, zresztą raczej zawsze na takie trafiam.
Co do całej otoczki, to praktycznie film do niedawna mnie "nie ruszał". Podobna sytuacja do "300", kiedy "cały Internet" wrze od newsów i hype'u, a ja nie jestem w temacie, i dopiero po premierze ktoś lub coś mnie zachęci do seansu. Do rzeczy : na film zajawiłem się dopiero po oglądnięciu, całkiem niedawno, Begins.
Na wstępie powiem, że "realistyczna" konwencja Batmanów od Nolana bardzo mi pasuje i jest jednym z największych plusów obu tych części. W Begins wątek "ninja" lekko przynudzał, ale DK wciągnął od początku do końca. W ogóle zdziwiłem się czasem seansu, ale bynajmniej, nie dłużył się.
Dark Knight jest zayebisty i tyle. Nie jest to epokowe dzieło, ale też coś więcej niż przeciętna rozrywka. Z pewnością dużo lepsze kino od Hancocka, również "hitu wakacji".
Joker, istotnie, jest największym atutem filmu. Naprawdę dobrze zagrany, no i ucharakteryzowany. Znak rozpoznawczy tej części Batmana. Osobiście nie odczułem, żeby było go mało, według mnie jest w sam raz. Owszem, film ma kilka rozbudowanych wątków, ale to jednak Joker jest w centrum uwagi cały czas, bezpośrednio lub nie.
Epizod w Hong Kongu mi przypasował, można by powiedzieć, że to takie przedłużenie wstępu, sceny typowo "batmanowe", złapanie przestępcy, prezentacja gadżetów itd.
Harvey Dent : spoko, ale bez rewelacji, zarówno aktor jak i postać. Co do jego twarzy po wypadku, to mam mieszane odczucia. Z jednej strony wpisuje się w konwencję, nie jest tak komiskowa, jak w przypadku Two Face'a Tommy Lee Jonesa. Z drugiej strony, zakładając, że płomienie zgaszono w mniej niż pół minuty, to taki stopień poparzenia raczej wcale nie jest realistyczny. Jedno trzeba przyznać : Two Face jest obrzydliwy, a przy okazji efekt jest wykonany świetnie. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy jest komputerowy, czy animatroniczny.
Nie chcę się zbytnio rozpisywać, więc z najważniejszych rzeczy powiem jeszcze, że efekty specjalne były na dobrym poziomie (czyli brak sztuczności, choć ciężarówka nieco przesadzona, no i "śmierdzi" innymi filmami). Wyróżniam muzykę, w sumie głównie motyw przewodni, naprawdę dobry i użyty więcej razy, niż zazwyczaj w filmach bywa.
Meggie faktycznie nie za specjalna, ale "ujdzie". Jak na mój gust równie średnia co Holmes.
Co do Batmana : Bale'a lubię, więc "jego" Batman mi pasuje. Jednak w scenach na przesłuchaniu, kiedy widać go w dobrym świetle, odniosłem wrażenie, że ten kostium ma za duży hełm Oo. Po prostu duży łeb. No ale to taki szczegół.
W każdym bądź razie, raczej najlepszy film wakacji, przynajmniej jak narazie.
Podobno sam sobie coś wymyślam. Z ciekawości zajrzałem na Wikipedię (znacie może?) i co znalazłem w ciągu 5 sekund:
CYTAT
On July 25, 2008, mystery writer Andrew Klavan, writing in The Wall Street Journal, compared the extreme measures that Batman takes to fight crime with those U.S. President George W. Bush has used in the War on Terror. Klavan claims that, "at some level" The Dark Knight is "a paean of praise to the fortitude and moral courage that has been shown by George W. Bush in this time of terror and war."
No, ale kto by się przejmował jakimś tam "Wall Street Journal", gazetką parafialną.
Mr. Blue
24 08 2008, 17:58
Więc cała dyskusja kończy się na tym, że oggozo to taka nasza, forumowa Amelia.
Pozwólmy dostrzegać innym to, czego sami na pierwszy rzut oka nie dostrzegamy. Tyle ode mnie.
oggozo, z ta cala wikipedia (pewniejszego zrodla w necie ze swieca szukac) pozamiatales temat. zaraz sie przeprosiny zaczna...
na kolana chamy !!!11!!!1!111
ogqozo a zgadzasz się z teorią ,że Joker to taki Bin Laden ? Wiesz kasety a`la terroryści i teksty o bliskiej więzi między nim a Batmanem-Bushem-Mrocznym Rycerzem.
oggozo przyznaj się, że najpierw czytasz wikipedie a potem piszesz nam co tam przeczytałeś mówiąc jednocześnie, że to twoja opinia

Jak Mendrek, jak Mendrek...
CYTAT(wozek @ 24 08 2008, 19:11)

oggozo, z ta cala wikipedia (pewniejszego zrodla w necie ze swieca szukac) pozamiatales temat. zaraz sie przeprosiny zaczna...
na kolana chamy !!!11!!!1!111
O co ci chodzi? Chciałem tylko zauważyć, jak bardzo potrafią co niektórzy mijać się z prawdą w swojej krytyce. Ktoś napisał, że sam sobie coś tam wymyśliłem. Ja na to, że wiele osób to zauważa, jednak nie mam przykładów. Dziś zajrzałem na Wiki i widać, że nawet tam można znaleźć, że nie tylko ja wspomnianą "refleksję Bushowską" znalazłem.
I to nie jest wpisane przez "kogoś tam" na Wikipedii, tylko cytat z recenzji "Wall Street Journal". Słyszałeś kiedykolwiek o takiej gazecie? O największym dzienniku w Stanach Zjednoczonych? A może jego sobie też wymyśliłem?
Mówicie, że żyję sam we własnym świecie, a kiedy pokazuję, że nie - inni mówią, że kopiuję własne przemyślenia z jednej z najpopularniejszych gazet na świecie. Nie widzisz w tym ironii? Zdecydujcie się chociaż.
pisalem serio. ironia to nie ja.
Ironię sytuacji miałem na myśli... Chciałbym po prostu wiedzieć, czy sam coś wymyślam bez sensu, czy zrzynam z Wikipedii, tyle.
Hehehe specjalnie zajrzałem na wikipedie. Szkoda ogqozo ,że nie wkleiłeś wszystkiego co tam napisali o tej teorii :
On July 25, 2008, mystery writer Andrew Klavan, writing in The Wall Street Journal, compared the extreme measures that Batman takes to fight crime with those U.S. President George W. Bush has used in the War on Terror. Klavan claims that, "at some level" The Dark Knight is "a paean of praise to the fortitude and moral courage that has been shown by George W. Bush in this time of terror and war."
i dalej
Klavan's article has received a great deal of criticism on the net and in mainstream media outlets,
A co z linkiem do artykułu od herald sun gdzie autor jawnie kpi z tych teorii ? Nie odpowiedziałeś też czy Joker jest dla ciebie odpowiednikiem Bin Ladena.
_Milan_
24 08 2008, 19:49
CYTAT(lukasz @ 24 08 2008, 20:45)

Hehehe specjalnie zajrzałem na wikipedie. Szkoda ogqozo ,że nie wkleiłeś wszystkiego co tam napisali o tej teorii :
On July 25, 2008, mystery writer Andrew Klavan, writing in The Wall Street Journal, compared the extreme measures that Batman takes to fight crime with those U.S. President George W. Bush has used in the War on Terror. Klavan claims that, "at some level" The Dark Knight is "a paean of praise to the fortitude and moral courage that has been shown by George W. Bush in this time of terror and war."
i dalej
Klavan's article has received a great deal of criticism on the net and in mainstream media outlets,
A co z linkiem do artykułu od herald sun gdzie autor jawnie kpi z tych teorii ? Nie odpowiedziałeś też czy Joker jest dla ciebie odpowiednikiem Bin Ladena.
ahaha;]
no ale tu jest pies pogrzebany, oggozo nie jest mainstream ani internet.
CYTAT(_Milan_ @ 24 08 2008, 20:49)

CYTAT(lukasz @ 24 08 2008, 20:45)

Hehehe specjalnie zajrzałem na wikipedie. Szkoda ogqozo ,że nie wkleiłeś wszystkiego co tam napisali o tej teorii :
On July 25, 2008, mystery writer Andrew Klavan, writing in The Wall Street Journal, compared the extreme measures that Batman takes to fight crime with those U.S. President George W. Bush has used in the War on Terror. Klavan claims that, "at some level" The Dark Knight is "a paean of praise to the fortitude and moral courage that has been shown by George W. Bush in this time of terror and war."
i dalej
Klavan's article has received a great deal of criticism on the net and in mainstream media outlets,
A co z linkiem do artykułu od herald sun gdzie autor jawnie kpi z tych teorii ? Nie odpowiedziałeś też czy Joker jest dla ciebie odpowiednikiem Bin Ladena.
ahaha;]
no ale tu jest pies pogrzebany, oggozo nie jest mainstream ani internet.
internet to my
CYTAT(lukasz @ 24 08 2008, 20:45)

Klavan's article has received a great deal of criticism on the net and in mainstream media outlets,
Nawet tego nie zauważyłem, patrzyłem na samą recenzję. Ale nawet teraz - cóż mogę powiedzieć? To, że ktoś jest krytykowany w sieci i w mediach, coś zmienia? To jakiś dowód na to, że autor jest świrem, czy co?
CYTAT
A co z linkiem do artykułu od herald sun gdzie autor jawnie kpi z tych teorii ?
No co z linkiem? Jest sobie. To jest jedno spojrzenie, a to drugie, oba są w pewien sposób wartościowe. Ja przecież nie kłócę się, że analogia Bush:Batman jest w skali 1:1 i "taki był plan". Wiadomo, że nie o to chodzi w sztuce. Sztuka wykorzystuje niektóre motywy i się nimi bawi. Ja się ciągle kłócę tylko o to, że Batman nie stoi intelektualnie na poziomie "Mumii". Która żadnymi motywami się nie bawi i nie wywoła żadnej kłótni, żadnej kontrowersyjnej recenzji.
CYTAT
Nie odpowiedziałeś też czy Joker jest dla ciebie odpowiednikiem Bin Ladena.
Jakieś, ja wiem, 20 stron temu napisałem w tym temacie, że działania Jokera są swoistym symbolem terroryzmu... Nie zauważyłeś?
Mordechay
24 08 2008, 22:50
CYTAT(lukasz @ 24 08 2008, 20:45)

Klavan's article has received a great deal of criticism on the net and in mainstream media outlets,
Ale nie chodzi o to, że ktoś to skrytykował, że ktoś się z tym nie zgadza, lecz o to, ze ktoś zauważył to samo co nyger.Chyba, że ogqozo przeczytał o tym gdzieś wcześniej i chciał na tu przyszponcić "swoją" interpretacją ;>
Może widzę mniej niż inni, kiedy oglądam film, może nie widzę w Batmanie Busha, ale z pewnością widzę, że Joker jest symbolem terroryzmu, zresztą nie trzeba się specjalnie przyglądać temu żeby to zauważyć, skoro nie raz i nie dwa jest w filmie mowa o Jokerze jako terroryście.
Zdaję sobie sprawę, że Joker to szaleniec i trudno go wprowadzić w stan smutku czy złości, a przynajmniej uzewnętrznić to uczucie, mimo wszystko chciałoby się trochę głębiej spojrzeć w tę postać, z większej ilości stron, kosztem mniejszej ilości scen z bazookami. Niemal do końca filmu śmieszył mnie głos Batmana, ale to może dlatego, że wcześniej obejrzałem parodie ze sceny przesłuchania. Trochę irytująca była niedoszła dziewczyna Bruce-a, przez swój krzyk i wygląd świnki morskiej(no offence). Brakowało mi trochę napięcia w filmie, po prostu wszystko zbyt łopatologicznie pokazali, coś jak końcówka filmu fight club. Co najgorsze większość zwrotów akcji była właśnie z tego powodu bardzo przewidywalna, na krótki czas przed danym zwrotem, czasem nawet sekundy, ale jednak. Aktor grający batmana na +. Zbyt nagminne mlaskanie Jokera i nagminnie powtarzające się tiki nerwowe oraz miejscami gesty i dobór słów przypominający homoseksualistę na -. Batmotor był zbyt ostrym przegięciem, nikt przecież nie uwierzy w to, że nawet w świecie komiksu coś takiego mogło się dosyć sprawnie poruszać. Zbroja to też kiszka:spojl:kevlaritytanprzebitypppprzezzppsa)I skąd ta siła batmana? Nie przypominam sobie by nosił nanosuit jak snake, bo brzuszek tłuściutki...itd.
CYTAT(oqgozo)
Jakieś, ja wiem, 20 stron temu napisałem w tym temacie, że działania Jokera są swoistym symbolem terroryzmu... Nie zauważyłeś?
oqgozo rozmawiamy o konkretach. Stylizowanie Jokera na terrorystę jest wręcz nachalne , to zauwazyli wszyscy , mnie interesuje tylko czy dla Ciebie jest on konkretnie Bin Ladenem , tak jak Batman jest Bushem. Chce usłyszeć to z twoich ust. Pamiętaj ,że ostatni monolog J. na to "wskazuje".
Nie wiem, o co ci chodzi. To jest sztuka. Film. Na podstawie starego jak świat komiksu. Co masz na myśli mówiąc, że "Batman jest Bushem"? Nie jest. Sytuacja jest inspirowana, jest refleksją na temat współczesnych czasów - ale przecież Batman nie jest po prostu Bushem. Ja zauważam w tym filmie wiele refleksji, z których nawiązania do sytuacji od czasów WTC są tylko jedną z warstw. Batman jest zbyt ikoniczną postacią, by postawić znak równości z jedną tylko osobą realną.
Jak Batman nie jest Bushem, tylko symbolem, tak samo Joker nie jest do końca Bin Ladenem. To nawet nie byłoby możliwe - nie wiemy zbyt wiele o prawdziwych motywach Bin Ladena, tak samo jak Busha. Film to tylko refleksja. Nie chodzi o konkretne osoby, a raczej o sytuację - ktoś spoza naszej cywilizacji nas atakuje i nie potrafimy zrozumieć, dlaczego.
CYTAT(oqgozo)
Ja zauważam w tym filmie wiele refleksji, z których nawiązania do sytuacji od czasów WTC są tylko jedną z warstw
Napewno wszyscy tutaj z chęcią zapoznamy się z tymi innymi teoriami. Nie trzymaj nas w niepewności. Jestem ciekaw twoich refleksji i analiz na temat filmu o facecie przebranym za nietoperza ;]
Dalej , jeśli Batman jest postacią ikoniczną to jakie postacie w nim widzisz. Jestem ciekaw czy masz przygotowaną inną teorie od tej powszechnie dostępnej o Bushu Mrocznym Rycerzu.
CYTAT(ogqozo)
Nawet tego nie zauważyłem, patrzyłem na samą recenzję. Ale nawet teraz - cóż mogę powiedzieć? To, że ktoś jest krytykowany w sieci i w mediach, coś zmienia? To jakiś dowód na to, że autor jest świrem, czy co?
To być może wskazuje ,że ta interpretacja jest nadinterpretacją. Może to wskazywać ,że to śmieszna teoria skoro ludzie się z niej śmieją. Może też wskazywać na nachalną rządową propagandę jak mówią jeszcze inni.
CYTAT(oqgozo)
- ktoś spoza naszej cywilizacji nas atakuje i nie potrafimy zrozumieć, dlaczego.
Czy podobne refleksje wzbudziła w Tobie Godzilla miażdżąca plastikowe Tokio ?
CYTAT(oqgozo)
To jest sztuka.
Ja wysiadam.
Batman III spoiler:
Podobno Nolan w Batmanie III do wykreowania postaci Pingwina posłuży sie alegorią do Saddama Husseina.
/Batman III spoiler.
CYTAT(gekon @ 25 08 2008, 16:20)

Batman III spoiler:
Podobno Nolan w Batmanie III do wykreowania postaci Pingwina posłuży sie alegorią do Saddama Husseina.
/Batman III spoiler.
Smutnyś.
Ależ się przyczepiliście tego, że odżikuzzo znalazł nawiązania do WTC itd.
Enyłej, film w kinie ogląda się niebo lepiej (o wiele bardziej się docenia wartswę audio)
Sam 'smutnyś'.
To była jedna z opinni na washingtonindependent
_Milan_
25 08 2008, 16:59
CYTAT(lukasz @ 25 08 2008, 14:39)

CYTAT(oqgozo)
Ja zauważam w tym filmie wiele refleksji, z których nawiązania do sytuacji od czasów WTC są tylko jedną z warstw
Napewno wszyscy tutaj z chęcią zapoznamy się z tymi innymi teoriami. Nie trzymaj nas w niepewności. Jestem ciekaw twoich refleksji i analiz na temat filmu o facecie przebranym za nietoperza ;]
Dalej , jeśli Batman jest postacią ikoniczną to jakie postacie w nim widzisz. Jestem ciekaw czy masz przygotowaną inną teorie od tej powszechnie dostępnej o Bushu Mrocznym Rycerzu.
CYTAT(ogqozo)
Nawet tego nie zauważyłem, patrzyłem na samą recenzję. Ale nawet teraz - cóż mogę powiedzieć? To, że ktoś jest krytykowany w sieci i w mediach, coś zmienia? To jakiś dowód na to, że autor jest świrem, czy co?
To być może wskazuje ,że ta interpretacja jest nadinterpretacją. Może to wskazywać ,że to śmieszna teoria skoro ludzie się z niej śmieją. Może też wskazywać na nachalną rządową propagandę jak mówią jeszcze inni.
CYTAT(oqgozo)
- ktoś spoza naszej cywilizacji nas atakuje i nie potrafimy zrozumieć, dlaczego.
Czy podobne refleksje wzbudziła w Tobie Godzilla miażdżąca plastikowe Tokio ?
CYTAT(oqgozo)
To jest sztuka.
Ja wysiadam.
CYTAT
jesli nie widzisz roznicy miedzy godzilla a DK to nie mamy o czym rozmawiac
xD
CYTAT(lukasz @ 25 08 2008, 14:39)

Dalej , jeśli Batman jest postacią ikoniczną to jakie postacie w nim widzisz. Jestem ciekaw czy masz przygotowaną inną teorie od tej powszechnie dostępnej o Bushu Mrocznym Rycerzu.
Wasza krytyka robi się komiczna. Niedawno wszyscy się tutaj śmiali, że jestem jedynym człowiekiem na świecie, który coś tam się doszukuje, a teraz nagle jest to "powszechnie dostępna teoria". Szkoda, że wcześniej jakoś nikt o niej nie słyszał, dopiero jak sam to tutaj wkleiłem, to wszyscy zauważyli, że jednak jest to bardzo znana opinia, którą sobie skopiowałem. Nie będę wyciągał wniosków, sami się domyślcie, co mam do powiedzenia w temacie "wy i wasza wiedza o kinie".
_Milan_
25 08 2008, 22:18
jezu, te proste porownania i skojarzenia podczas ogladania filmu mial kazdy, tlyko po co mialem o tym pisac, skoro sa tak nachalne ze troche osmieszajace dla mnie bylo chwalenie sie tym ;]
joker jako terrorysta, poziom kubusia puchatka i tego ze sowa ma przedstawiac osobe madra.
CYTAT(ogqozo @ 25 08 2008, 22:34)

CYTAT(lukasz @ 25 08 2008, 14:39)

Dalej , jeśli Batman jest postacią ikoniczną to jakie postacie w nim widzisz. Jestem ciekaw czy masz przygotowaną inną teorie od tej powszechnie dostępnej o Bushu Mrocznym Rycerzu.
Wasza krytyka robi się komiczna. Niedawno wszyscy się tutaj śmiali, że jestem jedynym człowiekiem na świecie, który coś tam się doszukuje, a teraz nagle jest to "powszechnie dostępna teoria". Szkoda, że wcześniej jakoś nikt o niej nie słyszał, dopiero jak sam to tutaj wkleiłem, to wszyscy zauważyli, że jednak jest to bardzo znana opinia, którą sobie skopiowałem. Nie będę wyciągał wniosków, sami się domyślcie, co mam do powiedzenia w temacie "wy i wasza wiedza o kinie".
oqgozo , ale podasz te inne postacie , które mogą kryć się pod płaszczykiem Batmana czy skończysz na tej jednej teorii z wikipedii ? Nie wiem po co piszesz o nas i naszej wiedzy o kinie. Pamiętaj ,że my możemy być kompletnymi ćwokami , które nie obejrzały w życiu żadnego filmu , ale wcale to nie polepsza twojej sytuacji. Jesli piszesz ,że to tylko jedna werstwa , jeśli piszesz ,że to sztuka i ,że Batman to ikona i ,że mógłbyś napisać 5 tyś znaków to na Boga zacznij to robić ,bo nikogo czymś takim nie przekonasz. Jeśli jednak planujesz mi odpisać ,że nie zamierzasz nas prostaczków przekonywać i odpiszesz coś o naszej wiedzy o kinie to prosze powstrzymaj się od komentarza. Wiemy już ,że jestesmy do du.py. Nie utwierdzaj nas w tym.
Swoją drogą czy czasem nie powracają do ciebie słowa Milana o jedzeniu schabowego a myśleniu o owocach morza. Czy powli nie dopada cie uczucie ,że to "zbite świńskie mięso" a nie owoce morza ?;]
CYTAT(lukasz @ 25 08 2008, 23:19)

oqgozo , ale podasz te inne postacie , które mogą kryć się pod płaszczykiem Batmana czy skończysz na tej jednej teorii z wikipedii ? Nie wiem po co piszesz o nas i naszej wiedzy o kinie. Pamiętaj ,że my możemy być kompletnymi ćwokami , które nie obejrzały w życiu żadnego filmu , ale wcale to nie polepsza twojej sytuacji. Jesli piszesz ,że to tylko jedna werstwa , jeśli piszesz ,że to sztuka i ,że Batman to ikona i ,że mógłbyś napisać 5 tyś znaków to na Boga zacznij to robić ,bo nikogo czymś takim nie przekonasz. Jeśli planujesz mi odpisać ,że nie zamierzasz nas prostaczków przekonywać i odpiszesz coś o naszej wiedzy o kinie to prosze powstrzymaj się od komentarza.
Ale co, dziwi cię, że mi się nie chce? Przecież ja przegadałem o tym filmie dużo, dużo więcej, niż napisałem tu na forum, a nie mam ochoty każdej jednej osobie powtarzać wszystkiego, co nie? Pogadaliśmy o jednym temacie, poznałem waszą opinię, ale niezbyt się to rozwinie.
CYTAT
Swoją drogą czy czasem nie powracają do ciebie słowa Milana o jedzeniu schabowego a myśleniu o owocach morza. Czy powli nie dopada cie uczucie ,że to "zbite świńskie mięso" a nie owoce morza ?;]
A czemu miałoby?
W nowej mumii bohaterowie walczą (i zakładam, że na końcu unicestwiają) wskrzeszonego władcę chińskiego (uj wie czy cesarza). Dla mnie to jest wyraźne nawiązanie do sytuacji na linii Chiny - Tybet i wyraz solidarności wobec łysych mnichów. No wiecie, tak jak dobro zawsze zwycięża, tak kiedyś Tybetańczycy uwolnią się spod jarzma potężnego agresora.
JEST PRZESŁANIE !!!1 MUMIA = BATMAN
_Milan_
25 08 2008, 22:52
Ja bym chcial uslyszec jakikolwiek argument stawiajacy w pozytywnym swietle final na promach.
Naprawde, nie moge w zaden psosob obronic tej sceny, jedynym zaskoczeniem bylo to ze dobry film nagle dostal tak wielkiego amerykanskiego babola pod sam koniec, naprawde, nawet typowe filmy pod publike w stylu mumia czasami wola widza zaskoczyc, a tutaj Nolan posluchal dziecka z widowni krzyczacego "niech ten duzy murzyn nie zabija tamtych, niech pocekaja!!!!!"
jak do chu,ja pana zrozumiec zachowanie najgorszych wiezniow jakie gotham widzialo, przetrzymywanych w scisle izolowanym wiezieniu Arkham, ktorzy patrza na siebie jak na wiernych przyjaciol, poklepuja sie, plus hofuja w swoim swiatku murzyna ktorego nauczyli dobroci i nie zabijania niewinnych ofiar, no kur,va czarny Jezus.
Powiem wiecej, ten murzyn zdradzil swoje idealy, zamiast wsadzic ten detonator straznikowi w zeby i z sierpa go zdetonowac, to ten zrobil mine ala zielona mila i pokazal jaki z niego wuj Tom.
Nie, nie zastanawiam sie po nocach czy bym nacisnal, to tylko ciekawa scena ktora zostala zyebana ;]
oggozo, dobra metoda. "wiem ,ale nie powiem, bo mi sie nie chce".
Nikomu na tym forum jeszcze nic nie wyjasniles, a my prosimy o analize chocjednej postaci/ sceny ktora wymienilismy, czy to tak wiele?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.