Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: NajlepszY Burnout
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Wyścigowy
Tajfun
Tak się ostatnio zastanawiałem się, która cześć serii Burnout jest najlepsza i proszę Was forumowicze o odpowiedź wink.gif... To moze być o tyle ciekawe, szczególnie dla tych dla których ważniejsza jest zabawa niż symulacja... Odpowiadajcie biggrin.gif
signap
3 gdyz
- OST
- takedowny
- oprawa video
- crash
Bzdurski
Też skłaniałbym się ku Takedown'owi. Klimat trochę komiksowy, grafika, mnóstwó funu płynącego z gry, duże replayability... W zasadzie śmiało możesz atakować któregokolwiek Burnouta, ale jednak trójkę polecam Ci najbardziej.
Tajfun
Bzdurski: Ja się nie zastanawiam, którą wybrać tongue.gif bo grałem swoje i też uważam 3 za najlepsza smile.gif chociaż jeszcze 4 tak nie sprawdzałem jakbym chciał tongue.gif grałem tylko u kumpla, a wiadomo...nie zaspokaja to całkowicie tongue.gif
raven_raven
Burnout 3 Takedown.

Po prostu, największy miód i zrównoważenie rozgrywki, nie ma zbędnego przekombinowania. I grafika jest bardzo dobra, kolory żywe, a obraz czytelny.
Linek
Tylko 3. Po prostu najlepszy burnout, mega fun i wszystko to, co zostało już wymienione. Zaraz za nim stawiam 1 (jakoś tak nie wiem, lepszy od 2 mi się wydaje, chociaż prawie na równi je stawiam).
Arek_
Ogólnie są tylko 2 Burnouty: 3 i 4, reszta się nie liczy - nie mają online albo jak przyszły Paradase to dno (dla zupełnie innych ludzi, nie dla "racerów & hotlapperów").

Lepszy jest oczywiście Burnout4 - znacznie ulepszony online i nadal żyje na XBlive, jeśli zaś do offline to tylko Burnout3.
Bzdurski
CYTAT(Tajfun @ 29 12 2007, 22:02) *
Bzdurski: Ja się nie zastanawiam, którą wybrać tongue.gif bo grałem swoje i też uważam 3 za najlepsza smile.gif chociaż jeszcze 4 tak nie sprawdzałem jakbym chciał tongue.gif grałem tylko u kumpla, a wiadomo...nie zaspokaja to całkowicie tongue.gif

Revenge jest niby ten sam, jednak inny - zmiana kolorystyki przyczyniła się do zmiany klimatu, a dodanie Traffic Checka jest IMO lekko przekombinowane - gra się za łatwo, nie trzeba uważać tak, jak w B3T, co czyni rozgrywkę mniej hardkorową. Trzeci Burnout rządzi.
Grzehoo
Dwójka, naturalnie, przede wszystkim za sprawą luzackiego klimatu i przewspaniałej ścieżki dźwiękowej, której na próżno szukać w "Takedown" (kpina jakaś), "Revenge" (tu już nieco lepiej, jednak bez rewelacji) lub "Dominator" (plus za The Sword, ale ogólnie bieda). Burnout 2 jest idealnie wyważony i nie nuży po dłuższym czasie, tak jak jego następcy. On-line mnie nie interesuje.
Iron
Ja na zawsze zakochałem się w 3, może oprawa nie była taka zajefajna jak w 4 ale był klimat i małpia zręczność. Mój rekord w 3 to 90 Takedownów smile.gif
OST też był fajny ....
Kornolio
Moim zdaniem również 3...Pamiętam do dziś jak mi szczena opadła na widok tej gry w 2004. (dopiero wtedy żem zakupił PS2). No ogólnie bardzo mi się podobała ta część, w porównaniu do 2 czy revange czy innego domintora choć tego dopiero zaliczyłem na PSP (tylko).
t3xz
3 część była przełomowo rajcowna. OST też bardzo przypadł mi do gustu - lekki nu rock, młodzieżowe granie i urywająca łeb grafika. Dla mnie pierwszy naprawdę nextgenowy racer w tamtym okresie.
Później Burnout 2 - wczesna młodość z PS2 pod pachą. W chwilach wolnych od GT3 odlatywałem z miodną i bez porównania do czegokolwiek wtedy szpilą.
Burnout Revenge dla mnie rozkręcił się dopiero na X360, wersje pastgenowe jakoś nie przypadły mi do gustu, a przynajmniej nie w stopniu jaki uczyniła to 3 część. Burnout Dominator do dziś mam na PSP, ale to już nie to. Pierwsza część tej serii, którą zapuściłem na premierowej nieswojej konsoli jakoś nie potrafiła wzbudzić większego entuzjazmu.
Psyko
trójeczka najlepsza : feeling, oprawa graficzna, arcade urywający łeb. Wadą był tylko koszmarny OST, jakieś słabiutkie rockowe zospoliki blah. Dobrze ze na Xiaku bylo mozna swoj podkladzik z hadeka puscic.
MeL
Burnout 2 - jeszcze nie tak efekciarski jak 3 ale za to był oryginalny. no i miażdżący CRASH ! ahhhh. pamiętam jak kręciłem wyniki smile.gif
pawel_k
a która część kładzie największy nacisk na same wyścigi a nie rozwalenie się ?
Grzehoo
Burnout 2.
White
No i "Trójka". Ponoć w Dominatorze też chcieli zrobić taki styl, ale coś nie poszło (osobiście nie grałem, słyszałem tylko że crap trochę).

Ale z tych co grałem- czyli Point of Impact, Takedown i Revenge to właśnie B3 jest IMO de best. Pogrywam weń z bananem na pysku po dziś dzień, czy to jak wpadną znajomi, czy nawet jak wracam zmęczony po zajęciach- nie ma nic bardziej odprężającego niż rundka w Road Rage ;].
Seyfer
według mnie Burnout 3 rządzi. Młucimy z kumplem w niego do dzisiaj i dalej jest syta sieka starwars.gif
Sephi
No to widzę, że ten Burnout 3 to prawdziwa sieczka wink.gif sam sie zastanawiam nad kupnem tongue.gif obecnie ukończyłem 2 część, uważam, że jest całkiem niezła smile.gif no i zaliczyć grę na 100% to coś biggrin.gif (ważne, zeby nie była to gra o poziome pre-beginner tongue.gif) ale ogólnie czuję, że to jest wybór na następny zakup smile.gif
Wieslawa
Burnout Paradise za sprawą jeżdżenia z kolegami po mieście i szukaniu ciekawych miejsc (na wzór TDU).
A ze starych to chyba Takedown najlepszy.
Figlarz
CYTAT(Iron @ 31 12 2007, 15:31) *
Ja na zawsze zakochałem się w 3, może oprawa nie była taka zajefajna jak w 4 ale był klimat i małpia zręczność. Mój rekord w 3 to 90 Takedownów :smile:
OST też był fajny ....

Ja miałem 136 cool.gif

A co do tematu. Najlepsza część to OCZYWISCIE Takedown. IMO najlepszy OST w grach (mój klimat), najlepsza (jak na date wydania) grafa, grywalność zabijająca. Po prostu gra idealna:D Dobra kończe te pisanie, trzeba się zabrać za granie (nawet sie zrymowało).

10/10
Suavek
Ciężko wskazać jedną najlepszą część Burnout z tego względu iż każda jest inna. Nie jest to odcinanie kuponów od znanego tytułu poprzez wprowadzanie lepszej grafiki i zmieniania numerka z tytule. W zależności od preferencji i aktualnego nastroju do zabawy nadaje się inna część.

Osobiście nie grałem jeszcze w części 1, 2 i Paradise więc wypowiem się na temat pozostałych.

Burnout 3: Takedown - jego główną zaletą w moim odczuciu jest fakt, iż w przeciwieństwie do późniejszych części jest nastawiony przede wszystkim na wyścigi i rozwałkę, bez żadnych upierdliwych maniaków, traffic attack, burning lap itp. Trasy są bardzo ciekawe, długie, ładnie wykreowane i kolorowe, wszelkie kraksy i rozwałki bardzo efektowne. Muzyka jest nawet znośna chociaż za amerykańskim punkiem nie przepadam - znajdą się kawałki zarówno lepsze jak i gorsze.
Zastrzeżenia mam jednak do paru rzeczy - raz, że kamera podczas aftertoucha jest bezużyteczna (nie widzimy co jest za nami). Dwa, że gra jest nieco za łatwa - nie jestem wprawiony w grach wyścigowych a ze zdobyciem samych złotych medali problemów nie miałem. Nie liczę tutaj jednak trybu Crash, w którego nie gram gdyż mi się kompletnie nie podoba.

Burnout Revenge - wiele osób marudzi na tę część ale osobiście bardzo mi się podobała. Przede wszystkim genialne jak dla mnie trasy - urozmaicone, bogate w skróty i różne ścieżki, ładne w wyglądzie oraz bogate w ruch uliczny. Pomysł z "popychaniem" samochodów jadących w tym samym kierunku także mi się podobał i uważam go za bardzo dobre urozmaicenie rozgrywki - wcale nie ułatwiające gdyż nadal trzeba uważać na autobusy czy ciężarówki. Ze wszystkich Burnoutów Revenge ma w moim odczuciu najlepszy soundtrack - sporo utworów ostrych, świetnie pasujących do szybkiej i efektownej młócki. Utwory takie jak Life Burns, Hand of Blood czy Top of the World świetnie umilają jazdę. No i może i sprawa dyskusyjna a może i nie - Revenge jak dla mnie ma najlepszą grafikę na PS2 - nawet od Dominatora.
Wady? Przede wszystkim - co za idiota wymyślił brak trybu quick race? Aby bawić się na odpowiedniej trasie w odpowiednim trybie musimy przeszukać cały World Tour. Głupota po prostu. Oprócz tego czynnik frustrujący - bardzo mały margines błędu i upierdliwe, ledwo widoczne "filary" i inne podobne przeszkody. O kraksę nie trudno, nawet przy znajomości trasy, dlatego bardzo o rzut padem w ścianę.
Revenge ogólnie bardziej jest nastawiony na rozwałkę w porównaniu do trójki. Nawet w wyścigach dużą rolę odgrywa popychanie samochodów w rywali przed nami. Do tego ogólna efektowność - więcej wyskoków, skrótów, obecność crashbreaker itp.

Burnout Dominator - pierwsza część z jaką miałem styczność. Fakt, że nie lubię wyścigów a ta gra mnie wciągnęła tylko świadczy o jej wysokim poziomie grywalności. Jednak choć gra posiada swoje zalety (ciekawe trasy, łączenie burnoutów) to patrząc przez pryzmat jej poprzedników stwierdzam, iż jest to najgorsza odsłona na PS2. Tryby typu Maniac, Near Miss czy Burnout Lap niespecjalnie mi się podobają a jest ich niestety zbyt dużo. Owszem, zawsze można zagrać w szybki wyścig ale aby odblokować wszystkie wozy trzeba siłą rzeczy ukończyć World Tour, gdzie Race i Road Rage stanowią tylko małą część całości eventów. Także mimo, że gra została wydana później to mam wrażenie, że stanowi lekki krok w tył pod względem graficznym w porównaniu do Revenge. Nie znam się co prawda ale miałem wrażenie, że Revenge był bardziej przejrzysty, szczegółowy i efektowny niż Dominator. Kolejnym minusem jest muzyka, która jest jak dla mnie fatalna - ze wszystkich dostępnych utworów te pasujące/przyjemne mogę wyliczyć na palcach jednej ręki.
Niemniej jednak to nadal Burnout i nadal jest przyjemny - aktualnie męczę go na PSP i mimo, że miałem styczność z nim na PS2 wcześniej to nadal gra mi się wyśmienicie.

Burnout Legends - z tego co wyczytałem jest to zmodyfikowana trójka z elementami/trasami/wozami z jedynki i dwójki. Nie wiem ile w tym prawdy gdyż nie grałem w pierwsze odsłony, ale faktycznie jest to mocno zmodyfikowana, ale zarazem nieco zubożała trzecia część serii. Grało mi się wyśmienicie ale do czasu, gdy przy szybszych wozach nawalała widoczność a tryby typu Pursuit zaczynały mocno frustrować. Muzyka w dużej części z Revenge z tego co zauważyłem więc nie jest tragicznie, aczkolwiek zabrakło paru mocnych utworów (Life Burns). Grafika dobra jak na PSP ale mocno irytuje wspomniana widoczność, szczególnie patrząc przez pryzmat Dominatora, który pod tym względem wypada o niebo lepiej. Ogólnie - kolejny przyjemny Burnout, ale niestety nie należący do czołówki.

Tym samym sam sobie zadaję pytanie - Takedown czy Revenge? Przyznam szczerze, że ciężko mi odpowiedzieć, ale przychylałbym się ku temu drugiemu. Prawdę powiedziawszy nie byłoby wahania gdyby gra zaopatrzona była w tryb Quick Race (czy jak to tam się nazywa). Ogólnie jednak, Burnout jest serią, której każdą część pragnę mieć w swojej kolekcji ;>.

EDIT:
Pograłem trochę w Burnout 2 - ciężko było się trochę przestawić na znacznie wolniejsze prędkości oraz brak możliwości likwidowania przeciwników. Ogólnie gra jest jednak całkiem przyjemna (a wyścigów nadal nie lubię) aczkolwiek wątpię abym dłużej przy niej posiedział mając takiego Takedowna czy Revenge...
jamaniek
1.Burnout Paradise
2.Burnout 3: Takedown
3.Burnout Revenge

Revenge mi osobiście się bardzo podobał.

Przygodę z Burnoutem zacząłem od Burnout 2: Point of Impact ale ten wymięka przy następnych częściach.
Alec
dla mnie dwojeczka ze wzgledu na soundtrack (przypomina mi stare klimaty z Amigi biggrin.gif)
no i dlatego ze stawia nacisk na wyscigi a nie na rozwalke... zawsze jezdzilem tak zeby sie nie rozpipip a crash mnie srednio rajcuje

jedynka tez nie jest zla happy.gif
alexx-1
Paradise - za killerski tryb online winner_first_h4h.gif
Neithan
Najbardziej zachwycił mnie Paradise - jednak przed kupieniem tego tytułu na moją 360-tkę, przeczytałem recenzję HIV'a w którymś tam numerze PE tongue.gif (jedna z najlepszych recenzji którą czytało mi się najlepiej tongue.gif). Po niecałych 30 godzin grania, skończyłem na 94% zostawiając sobie na koniec rzecz (IMO) najgorszą: te 400 barierek i 120 billboardsów do rozwalenia. Obecnie mam już zebrane ok. 365 barier i 103 billboardsów ^^ jumpów niecałe 30 - i nie mam pojęcia gdzie szukać kolejnych. Mimo to jestem zachwycony Paradise City biggrin.gif jedynym minusem jest stary soundtrack z wcześniejszych Burnoutów - spodziewałem się przypływu nowych utworów..

Na drugim miejscu stawiam Burnout 3 Takedown, momentami przypominam sobie te udręki z formułami smile.gif w następnej kolejności układają się: Burnout Dominator i Revenge..
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.