Odwieczna wojna jak miedzy Pepsi i Coca-colą.
Kiedys roznice byly oczywiste. Nokie byly solidne i wytrzymale, za to skromne technicznie. SE za podobna cene oferowaly znacznie wieksze mozliwosci, ale za to pyrtolily sie w nich np. dzojstiki. Kazdy wybieral miedzy solidnoscia i wytrzymaloscia i byl szczesliwy.
Teraz juz tak nie jest, mozna nawet powiedziec, ze jest odwrotnie. SE wyciagneli wnioski z bledow starszych modeli serii k i wykonanie nowych nie pozostawia juz nic do zyczenia. Za to Nokia, z tego co slyszalem, juz z wykonaniem ostatnich modeli dala ciala.
SE wiedzieli, ze u klasy wyzszej (zapracowani biznesmeni itp.) Nokia to juz utarty synonim porzadnego telefonu, wiec dzieki sprawnemu marketingowi celuja w nieco inny target - mlodsze osoby, dla ktorych posiadanie nowego modelu z najnowszym Walkmanem i 5 gb muzyki jest trendy i jazzy. Probuja tez trafic do pozostalych osob smartphonami z serii p, ale poki co przegrywaja w tej materii z Finami, ktorzy wczesniej uderzyli w symbianowe telefony, przyczyniajac sie w zasadzie do monopolu SE w temacie javy.
Do mnie bardziej pasuje SE. Na moim k750 poslucham spokojnie muzyki i pogram w porzadne gry. Do dzwonienia i smsow tez sie bardzo dobrze nadaje. Jesli bylbym finansistą z bebnem pod drogim garniturem, a dzien zaczynalbym od sprawdzenia gieldy, wtedy pewnie nosilbym w kieszeni jakas Nokie z serii e. I tak to wlasnie wyglada - podzial rynku, o ktory wojny zadna z tych firm nie wygra. EOT