Na wstępie zaznaczę, że nie jestem wielkim entuzjastą komiksu; poprostu jakoś tak zawsze książki, apriorycznie troszkę, brałem na celownik...z drugiej strony komiks erotyczny zawsze mnie ciekawił, choć raczej przez wzgląd na przedmiot niż formę.
...skoro o komiksie, to nie można nie wspomnieć o "Rorku". Seria obejmuje 7 tomów (bliższe info a propos treści znajdziecie tu - http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/rork ).
Dwie pierwsze części, czyli "Fragmenty' i "Przejścia" to dziełka zaiste wybitne, głównie za sprawą niepowtarzalnej atmosfery niedomówienia (jakże wymownego chwilami
Pozostałe tomiki, moim subiektywnym, są już znacznie słabsze; wkradła się lekka sztampa i czar prysnął...a może sądzicie inaczej?
Zachęcam do rozmowy.