CYTAT(gekon @ 10 09 2008, 14:04)

Mahone: To szyfr.
Scolfield: <wzrok Reinmana> S.C.I.L.A, dziękuję, że się zjawiłeś Alex.
Mistrz calego programu. Az obejrzalem ta akcje dwa razy bo nie wierzylem wlasnym oczom.
_Milan_
11 09 2008, 21:37
"zabiles mi starego, ale fajny z Ciebie gosc"
ten serial uczy tolerancji.
weź no ktoś streszczaj co odcinek co ważniejsze wydarzenia razem z wyszczególnymi większymi bekami bo już mi się nie chcę na to ścierwo czasu marnować. rapaport w "poważnej" roli to jakaś parodia.
_Milan_
11 09 2008, 22:09
45minut PB > 45minut refreshowania tego forum
No a co my robimy przez cały czas?
Goodfella
12 09 2008, 11:27
Najlepsze jak haker chinol juz sciaga ten super zaje.biscie ważny plik to leci ten zielony pasek, zawsze wstrzymuje oddech pod koniec a jak dochodzi do konca to ufff udało sie. Kur.wa czy on siedzi na 64 kbitach ze kilkadziesiat kb mu sie tyle sciaga.
Jakbys na biegu caly internet na dyskietke sciagal to tez bys mial kisiel w majtkach jak on.
CYTAT(_Milan_ @ 11 09 2008, 22:37)

"zabiles mi starego, ale fajny z Ciebie gosc"
ten serial uczy tolerancji.

Lepiej bym tego nie ujął
3 ep jest lepszy od 1 i 2. Porównałbym ten odcinek do 2 sezonu. Nie jest dobrze, ale dać się ogląda.
W(pipi)ia asfalt który nosi ze sobą przenośna aptekę, teksty bierze z bajek dla 10 letnich dzieci z dysfunkcjami, a sam wygląda jakby w nogawkach nosił 2kg kału. Mam nadzieję, że Majkel załatwi go w jakiś super sprytny sposób.
I ten policjant, Self (tak ?) teraz sobie przypomniałem skąd znam to mordę, on występował w jakimś serialu komediowym. Powiem szczerzę, że idealnie NIE pasuję do swojej roli z Prison Break'a, w(pipi)ia, wydaję się, że za chwilę wepchnie sobie coś w tyłek i zacznie opowiadać żarty. Teraz zapowiada się też, że przedstawią jego przeszłość, więc spodziewajmy się jakiś grupowych gang bang'ów w czasów collegu, zapładniania przypadkowych dziewczyn i picia piwa przez słomkę. Bo z mordy to on mi na takiego gościa wygląda.
W sumie, oglądam dalej. 3 ep dał jakąś nadzieje, że może być lepiej od 3 sezonu, który jest jedną wielką pomyłką.
to jest Franki z My Name Is Earl - zgadzam sie, lepiej mu pasuja komedie
No nie wiem, dla mnie poziom debilizmu 2 pierwszych epów został podtrzymany. O złamaniu super skomplikowanego kodu, który engmą łamaliby pewnie ze 20 lat już wspominano, ale i tak hitem tego odcinka jest dla mnie scena, jak już niby ich wszystkich wyłapali (po pościgu przypominającym zabawę w ganianego w przedszkolu specjalnym). Wszyscy włażą do tego furgonu rzucając jakieś złote myśli, podchodzi sara, jakiś pionek się pyta "co z nią zrobić ?" a Self odpowiada "Wypuścić" xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
No ja (pipi)e. I później scena jak Sara idzie sobie gdzieś w pi/zdu grzebiąc w torebce i zastanawiając się co jest aktualnie w promocji w kerfurze, a tu takie zaskoczenie "o chłopaki, jednak was wypuszczają ? Za(pipi)ioza !"
Tak się czepiacie tego murzyna, ale akurat nie on jest najbardziej wkur/wiajacy, tylko ten cały agent Self. On się nie nadaje na kasę do biedronki, a nie na szefa jakiegoś tam departamentu FBI. Zero charyzmy, dałn na mordzie, bełkocze, sprawia wrażenie jakby zaraz miał się rozpłakać. W ogóle piękny dialog się między nim a michałkiem na początku odcinka wywiązał.
Majkel: O ty ch/uju, miał być jeden dysk jest sześć. Ja cie zapier/dole kur/wa !!!111
Self: Ale że co ?
Majkel: No miał być jeden dysk i jest sześć, co nie. Widziałeś, wiem że wiedziałeś
Self: Ale jak sześć ?
Majkel: No normalnie. WIEDZIAŁEŚ KUR/WO !!!!!11!!!11111 NIE TAK SIĘ UMAWIALIŚMY, aaaaaj
Self: Czyli zaraz...... to znaczy dysków jest sześć, nie jeden ?
Majkel: Jest ich sześć, OSZUKAŁEŚ <tupie nóżkami>
Self: no to ten..........znajdźcie pozostałe
Majkel: nie, bo nie tak się umawialiśmy
Self: znajdźcie bo....boooo...boooooooo.... bo jak nie to wrócicie do więzienia !!!!11
Majkel: OK
Mi sie kojarzy z serialem Friends, gdzie gral policjanta - chlopaka Phoebe ;] W 5 albo 6 sezonie jakos.
Zgadzam sie z Tokarem - czarnuch nie jest taki zly, ten Self o wiele bardziej tutaj nie pasuje. O ile w ogole cos w tym serialu obecnie pasuje
Gra aktorska majkiela kiedy sie zdenerwowal na dona selfa to mistrzostwo i poezja.
CYTAT(Osaka @ 12 09 2008, 16:43)

(...)
I ten policjant, Self (tak ?) teraz sobie przypomniałem skąd znam to mordę, on występował w jakimś serialu komediowym.
(...)
Tak, jak pisałem wcześniej w tym temacie - miał jedną z głównych ról w serialu War at Home (niedawno emitowany w TVN7 pod nazwą "Domowy Front"). Podobnie, jak Tobie, mi również nie pasuje on do roli bardzo poważnego agenta, który wie, jak zniszczyć bardzo poważną organizację ;f To aktor komediowy i tyle. Potwierdzają to zresztą poniższe posty:
CYTAT(signap @ 12 09 2008, 19:14)

to jest Franki z My Name Is Earl - zgadzam sie, lepiej mu pasuja komedie
CYTAT(Kriseh @ 13 09 2008, 01:32)

Mi sie kojarzy z serialem Friends, gdzie gral policjanta - chlopaka Phoebe ;] W 5 albo 6 sezonie jakos.
Zgadzam sie z Tokarem - czarnuch nie jest taki zly, ten Self o wiele bardziej tutaj nie pasuje. O ile w ogole cos w tym serialu obecnie pasuje

KornelB
13 09 2008, 21:08
a ja odkryłem małego easter egg'a w 3ep

musiałem zastopować odcinek i akurat zrobiłem to jak na ekranie pokazany był monitor komputera ,kiedy chinczyk ściągał dane. leciały te zielone literki na czarnym tle, wydaje mi się ze nie było to dostarzegalne okiem gdyż leciało dość szybko. sprawdźcie:Pzdanie, które tam widnieje to
"there's only one matrix:PP"
Ep4
To juz nawet nie smieszy i nie ma czego opisywać. Watek Sary i jej...........alkoholizmu xD to najzałosniejszy i najduniejszy watątek w tym serialu. Czarny terminator pojawia sie niczym widmo. Azjata od dysków to prawidziwy geniusz aktorstwa. Smutny jest już ten serial.
_Milan_
16 09 2008, 19:50
no kurva xDD
ostatnia scena z murzynem to czysty terminator ;]
czekam na spotkanie mahone - pan murzyn, bedzie ciekawie, moze, mam nadzieje.
Sara niech umiera, nie moge juz patrzec na ta morde.
Dwie najbardziej rozpoznawalne kryminalne twarze USA (ucieczka z więzienia w każdych wiadomościach, gazecie, pościg FBI przez pół kontynentu) chodzą sobie swobodnie po sali pełnej policji i nikt ich nie rozpoznaje, nawet jak gadają z kimś twarzą w twarz, bo mają czapki... ok.
Ktos marudził tez kiedyś na zbiegi okoliczności w Lost. Scena jak banda Scolfielda siedzi w kawiarni i nagle spotkaja T-Baga, ktory nagle z Panamy dostal sie do Nowego Jorku bije wszystko.
CYTAT(_Milan_ @ 16 09 2008, 20:50)

ostatnia scena z murzynem to czysty terminator ;]
Cel: Zniszczyc Sare
CYTAT(gekon @ 16 09 2008, 21:20)

Ktos marudził tez kiedyś na zbiegi okoliczności w Lost. Scena jak banda Scolfielda siedzi w kawiarni i nagle spotkaja T-Baga, ktory nagle z Panamy dostal sie do Nowego Jorku bije wszystko.
Miałem o tym napisać. Powtóra z 2 sezonu

.
Plusem odcinka jest pani w recepcji tego biura.
W drugim sezonie to chyba Sucre jechał jakąś drogą motocyklem i nagle spotkał tego murzyna xD
Tbag przeciez jakims busem przyjechal do LA czy NY
dziwny ten super nowoczesny telefon do sciagania danych z powietrza, niby takie cudo a download ciagle musi zaczynac od nowa po zerwianiu polaczenia.
w tym odcinku podobala mi sie tylko sekretarka z GATE
To oni są w NY a nie LA?
To co się wyprawia w 4 sezonie jest przykre. Mahone wyciąga ochronę laski bo coś ważnego potem wracają bo nic się nie stało wow.
T-Bag to geniusz zabił ze sto osób ma teraz wąsy i jest nierozpoznawalny. Nikt go nawet nie szuka mimo że niedawno był razem z braćmi był na liście most wanted.
Motyw z zabójstwem tego dziadka (znajomego Sary) jest też ostry
"Bruce Bennet został zabity, powiedzieli, że to samobójstwo, ale my wiemy lepiej"
No tak, przecież to wyglądało jak samobójstwo. Zażycie dawki jakiś narkotyków halucynogennych (?) przez polityka wysokiej rangi oraz strzał w tył głowy. Firma jest wszędzie

Pewnie pod koniec sezonu okaże się, że to tak naprawdę Firma najęła Skofilda i jego team do sprawdzenia ich zabezpieczeń.
Goldi69-PL-
18 09 2008, 00:02
po 4 epie zastanawiam sie czy ogladac to dalej, bo teraz mi ten serial przypomina VIP czy Nikite, maja swoja baze wypadowa, zadania do wykonania i ogolnie scenariusz tak durny jak by wogole nie brali pod uwage poprzednich sezonow.
Najlepszy jest Linc ktory sie co odcinek przestaje gniewac, w 3epie na mahona a w 4 na belica, za 2 epy tedek do nich dolaczy a w 7epie Linc sie z tedkiem zziomuje

a sara faktycznie na sile tu wcisnieta, nic nie wnosi, jak by jej nie bylo to przynajmniej Michell by na wiekszej qrvie chodzil i moglo by byc ciekawiej.
Watek ze 500 policjantow nikogo z nich nie poznaje a jakis ochroniaz zony tureckiego ambasadora go poznal to juz zupelna bieda
ArniHell
18 09 2008, 06:51
Oni nie wiedzą co już w tym filmie wymyślić żeby przyciągnąć widza. Trzeci sezon zapowiadali tak jakby Scofield nie miał szans na przeżycie w tym wiezieniu a co się okazało, że jest tam jak w przedszkolu. Na początku Czwartego sezonu już myślałem ze znowu ich pozamykają i będą się bawić w uciekanie ale nie. To jest tak na zmianę 1 sezon - ucieczka z więzienia, 2 sezon - walka z firmą, 3 sezon - ucieczka z wiezienia, 4 sezon - walka z firmą jeszcze parę lat i moda na sukces, dzieci Scofielda będą ociekać
Najśmieszniejszy jest fakt, że ostatni odcinek trzeciego sezonu zapowiadał zupełnie co innego: zemsta na Firmie i
wymierzenie kary wszystkim tym, którzy byli odpowiedzialni za śmierć ukochanej kobiety. W ostateczności okazało się,
że owa "ukochana kobieta" żyje i prócz tego, że była ćpunką to teraz jeszcze byłą alkoholiczką. Spodziewam się, że w 5 sezonie dowiemy się, że należała do sekty religijnej.
Kolejna sprawa to Lincoln. W czwartym sezonie stał się strasznie znerwicowany: biega, jak w szale, morduje, napierd...
kogo popadnie, jak w amoku. Zresztą, w głębi serca, pewnie nadal jest wzorowym ojcem i głową rodziny.
Nadal nie mogę zrozumieć dlaczego cywile, policja (cała grupa, na balu dobroczynnym) nie rozpoznają naszych bohaterów, którzy byli poszukiwani w całej Ameryce.
ArniHell
19 09 2008, 12:27
Bo byli mieli nie rzucające się w oczy stroje

ciekawe co pokaże kolejny odcinek, po pierwszym albo drugim sezonie latały pogłoski ze któryś z braci zginie ale jakoś tego nie było. Na końcu się okaże ze ich ojciec żyje i jest tym łysym kolesiem z firmy tylko ma gumową maskę na głowie.
a co sie stauo z ta laska Wislera bo nie pamietam juz?
Nic sie nie stało, piła z LJ i Lincolnem jakiegos drinka z parasolką, nagle do Lionca zadzwonił Scolfield i tyle ją widziano.
ArniHell
19 09 2008, 12:39
Nic, uciekła z synem lincolna gdy ten dał się łapać policji.

Zapomnieli o tych postaciach pewnie na końcu się okaże ze ich porwą i przez koleiny sezon będą latać za firmą i próbować ich odbić.
No czikita została z eldżejem w Panamie po tym, jak Lincoln zamordował kogoś na ulicy, bo ten ktoś wyglądał jakby był z Firmy
Order uśmiechu w ep4 należy się scenie, w której Sara wychodząc ze sra
cza przechodzi za plecami murzyna, który przeprowadza właśnie przesłuchanie w jej sprawie.
No i najważniejsze, że michał skołfild -geniusz dziedzin wszelakich, dowiedział się wreszcie jak wygląda flaga Turcji.
Motyw z T-bagiem, który kompletnie nie ma pojęcia co właściwie robi w tym GATE też boski. Powinien sobie jakieś zakładki do tej książeczki porobić.
_Milan_
19 09 2008, 21:48
pamietajcie o scianie rozpier,dolonej za pomoca trzepaczki do jajek...
CYTAT
Motyw z T-bagiem, który kompletnie nie ma pojęcia co właściwie robi w tym GATE też bosk
Nie jesteś na czasie. Teraz, żeby dorwać dobrą fuche musisz mieć zaswiadczenie o niepełnosprawności, bo firma moze sobie odliczyc podatek. Brak ręki się jaknajbardziej kwalifikuje.
Dla mnie najwiekszym lolem odcinka była Sara. Jej, zal mi tej kobiety. Straciła ojca, wujka, nie ma matki, jej chłopak jest scigany przez FIRME, byla narkomanką, odcieli jej głowe, a teraz jest alkoholiczką. Czyli nic co mogłaby sobie wpisać do CV:(
_Milan_
19 09 2008, 21:56
no i ma glupia twarz.
No kariery w Top Fashion nie zrobi.
CYTAT(signap @ 19 09 2008, 13:32)

a co sie stauo z ta laska Wislera bo nie pamietam juz?
Pasztetem ? Gretchen ?
Firma ją ukrywa. Najpierw niby ją zabili, ale oczywiście w tym serialu nikt tak naprawdę do końca nie jest martwy po śmierci, więc jak się okazało Asfalt "Terminator" ją gdzieś przetrzymuje. Oczywiście pewnie za jakieś dwa odcinki wydłubie sobie w końcu ten wytrych i sama ucieknie, ale spoko - udawajmy, że się tego nie będziemy spodziewać.
3 ep był lepszy, miałem nadzieję na sezon podobny do 2 serii, ale po obejrzeniu 4 odcinka zastanwiam się czy mogą jeszcze bardziej do(pipi) niż zrobili to teraz.
Edit :
A nie skapowałem o którą chodzi. w 3 sezonie był chyba też jakiś motyw z Gretchen i Wistlerem, więc już się pogubiłem.
W sumie jeszcze warto wspomnieć o scenie, w której amant - żul barowy podprowadza kartę płatniczą Sary (oczywiście każdy trzyma swoje plastiki luzem na wierzchu, a nie w żadnej kieszonce). Są dwie możliwości - albo mietek żul potrafi czytać w myślach, albo amerykańskie karty płatnicze nie mają pinów. No ku
rwa, barmankę jakoś nie zdziwiło, że rynsztok, zapewne biorący kolejne driny na kreskę, nagle wyciąga sobie z du
py kartę płatniczą xD
Pozostaje jeszcze oczywiście kwestia pinu. Zgadywał ?

Żeby było jeszcze śmieszniej mogli wcześniej pokazać jak Sara płaci za nałęczowiankę z lodem tą kartą. Ja pie
rdole, kocham ten serial
jak place w tesco karta mbanku to nic nie podpisuje chyba tez tak mialem gdy posiadalem citibank
CYTAT(Tokar @ 20 09 2008, 12:28)

W sumie jeszcze warto wspomnieć o scenie, w której amant - żul barowy podprowadza kartę płatniczą Sary (oczywiście każdy trzyma swoje plastiki luzem na wierzchu, a nie w żadnej kieszonce). Są dwie możliwości - albo mietek żul potrafi czytać w myślach, albo amerykańskie karty płatnicze nie mają pinów. No ku
rwa, barmankę jakoś nie zdziwiło, że rynsztok, zapewne biorący kolejne driny na kreskę, nagle wyciąga sobie z du
py kartę płatniczą xD
Pozostaje jeszcze oczywiście kwestia pinu. Zgadywał ?

Żeby było jeszcze śmieszniej mogli wcześniej pokazać jak Sara płaci za nałęczowiankę z lodem tą kartą. Ja pie
rdole, kocham ten serial

Ale to chyba była zorganizowana akcja żula i barmanki. W sensie, że oboje podpierdalali karty zapłakanym turystom.
Jednak nie była. Żul dzialał na własna rękę.
alienator
20 09 2008, 12:47
Oj Sebek Sebek, praujesz w banku i nie wiesz, że są karty, do których nie podajesz pinu tylko podpisujesz rachunek?
Tokar: karty kredytowe sie podpisuje ;] Inna sprawa, ze barmanka przyjmuje od tego zula zlota karte kredytowa (taka dla troszke bogatszych ludzi) bez zadnego zajakniecia. Coraz smieszniej sie w tym serialu robi.
Śmieszniejsze jest to, że trzymała tę złotą kartę dla troche bogatszych ludzi na krześle obok ?!?
No w sumie w ogóle nie zwróciłem uwagi, że to wypukły plastik był. Myślałem, że jakieś ichnie inteligo ;]
CYTAT(Guts @ 19 09 2008, 13:02)

Kolejna sprawa to Lincoln. W czwartym sezonie stał się strasznie znerwicowany: biega, jak w szale, morduje, napierd...
kogo popadnie, jak w amoku. Zresztą, w głębi serca, pewnie nadal jest wzorowym ojcem i głową rodziny.
A czy mi sie wydaje, czy on sie teraz jakichs tatuazy dorobil na lapach? Self tez smieszny gosc, ma tatuaze na nadgarstkach - idealny agent.
Tokar: spoko, kazdy mial kiedys studencka karte z pinem i myslal ze jest krolem swiata.
W tym miejscu chciałbym przeprosić Ciebie i wszystkich pozostałych posiadaczy złotych kart kredytowych. Zachowałem się jak gówniarz, to się więcej nie powtórzy. Dużo się jeszcze muszę o życiu nauczyć
Grigori
22 09 2008, 16:36
Jakie marne wydarzenia było ważniejsze dla narodu amerykańskiego że nie wyemitowano nowego odcinka naszego ulubionego serialu?
Odcinki nie są emitowane w USA w poniedziałki? Tam mają teraz przedpołudnie.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.