Grigori
22 09 2008, 17:01
No kurde, ten serial nieźle mnie odmóżdżył. Poniedziałki, poniedziałki, poniedziałki...
A ja mam już dość. Jak serial się poprawi to do niego wracam jak nie to nie będę żałował przeczytam dlaczego skołfoildowi nos krwawił i mi wystarczy.
Goldi69-PL-
22 09 2008, 22:25
fajnie ze michelowi usuneli te tatto a ten jak by nigdy nic, jak by go calego tak odtatuowali to by sral z bolu przez pol sezonu
przecież ma ciote z nosa.
Super Big Boss
23 09 2008, 11:51
CYTAT
Na końcu się okaże ze ich ojciec żyje i jest tym łysym kolesiem z firmy tylko ma gumową maskę na głowie. laugh.gif
Ty by było dobre LOL. Zaraz oglądam nowy odcinek, zobaczymy jakie bzdury wymyślili tym razem...
_Milan_
23 09 2008, 11:54
ep5
(pipi)owy odcinek, Mahone jak zawsze najlepszy.
akcja odcinka:
- wiercenie sejfu, no kurva
Murzyn musi w koncu zginac.
Nie nie, akcja odcinka to bez dwóch zdań czarny egzekutor chowający się za samochodem

, nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.
dawni wrogowie to teraz przyjaciele - to mnie najbardziej rozwala - Brad i Mahone, niedlugo moze dojdzie do nich Greczen...
Krakers
23 09 2008, 17:46
Umiejętności aktorskie kobiety Mahone'a rządzą - to już robocop miał lepszą wymowę
Z sejfem było świetne, że gdy koleś do niego sięgnął po kartę, to kamerzysta pokazał jedynie ją, żeby nie uchwycić ścianki, bo nie ma opcji, że nie było widać, że ktoś wyciął dziurę, ale że tego nie pokazali, to niby nie można im nic zarzucić. Spryciarze.
Już wiemy, gdzie będzie miała miejsce piąta seria PB - Laos.
To jak, greczen dołącza to naszych power rangers za tydzień?
-Sorry Sara, że Ci chciałam łeb u(pipi)/ać
-Dobra, spoko, przecież to wszystko przez firmę!!!
No ten odcinek poza akcją z wierceniem sejfu mało bekowy (najlepszy motyw - gość od czyszczenia podłóg podający osobistą korespondencje jakiejś szychy z ministerstwa finansów). Chiński haker Roland próbujący się ze wszystkimi zaprzyjaźnić jest słodki. Czekam aż zaproponuje komuś "chcesz być moim znajomym na naszej klasie ?". No i ten rewelacyjny pomysł z obrabowaniem ministerstwa finansów tak tylko przy okazji, zapewne nikt by się nie zorientował. I zamiast na dziwki i kolę mógłby przepuścić trochę kasy na jakiegoś dobrego logopedę, bo mam wrażenie, że kiedyś może udławić się własnym językiem. Zresztą mógłby od razu zabrać ze sobą agenta Selfa, który w momentach ekscytacji (tj. 95,6% scen z jego udziałem) dostaje chyba ślinotoku, bo mówi tak, jakby w mordzie miał pełno jakiejś cieczy.
Picture of the day:

Nieprzenikniony wzrok agenta Selfa podczas rozlewania atramentu (?) na wykładzinę
Dobra była scena jak Self gadał w bazie ze Scolfieldem i odebrał telefon, a ten nagle właczył mikser. WTF? Cofałem te scene z 4 razy.
Akcja z rabunkiem też dobra.
- My tu bedziemy czyscic te plame przez 1.5 godziny.
- No to ale ja musze wejsc do biura po super tajne dokumenty.
- Nie nie nie nie, te chemikalia bardzo trujące, o i wchodzą w reakcje z butami ze skory, ja ci podam.
Jednak mliłem sie co do Sary. Najzałosciejszym charakterem jest Don Self. Sceny z jego udziałem ograniczają sie do:
- No co wy, nie uda sie wam, nie macie szans. Musimy zdobyc scile, ale wasz plan jest niewykonalny. Tam jest najnowszy sejf, nie dacie rady, ale jakbyscie sprobowali i sie wam nie uda to mnie nie znacie ok? i tak w kołko;/
Jedyne co mnie jeszcze trzyma przy tym serialu to cycki sekretarki T-Bag'a.
Dodam do ogolnego smiechowego wizerunku serialu płomienny romans Michaela i Sary xD Fajna była scena w 0405 jak dawali sobie buzi po szczerej rozmowie:
- Chciałam wypić alkohol, ale juz wiecej tego nie zrobie.
- Dobrze Saro, tak trzymaj <buzi> i jeszcze raz <buzi>
Kobieta wrociła z zaswiatow, umarł jej wujek ,tato, jest narkomanką, ściga ja czarny murzyn terminator, ma problem z alkoholem, a Scolfield nawet na nia nie patrzy. Sara błaka się jak widmo po tej ich bazie w dokach, czasem zaliczy jakiś bar, znika i nikt jej nie widzi, ale to nic. Najlepsze są odzywki Scolfielda:
- widzieliscie Sare? aha, to ok.
_Milan_
25 09 2008, 14:51
"seks po slubie"
Grigori
25 09 2008, 15:01
Linc: Twój nos
Michael: To nic, aklimatyzuje się.
Linc: Aha. (plus mina "on mówi prawdę czy nie?")
męskie rozmowy.
I kurde, ja chce gifa z murzynem-małpą wyłaniającym się zza samochodu. Groza.
I koniecznie z tym dziekiem uderzenia dzwonu, ktory towarzyszy kazdej scenie, w ktorej sie pojawia. Jak przysypiałem to zawsze otwierałem oczy słysząc ten dziwięk
PB seria czwarta to naprawdę kawał "niezłego" GÓWNA!!!! Fabułę to za niedługo będą kopiować z Klanu. Ciekawe kto zagra Rysia. A wracając do tematu. Kumpel i brat mówili mi, że w pierwszych odcinkach jest DUŻO akcji i serial daje radę!! Zachęcony tym faktem, postanowiłem go zobaczyć. Oglądam oglądam i oglądam, k.. ale akcja!!! NIC SIĘ NIE DZIEJE!! A w następnych odcinkach to akcji jak nie było tak nie ma!! Jednak coś w tym jest, ze jeżeli trzeci sezon jakiegoś serialu jest słaby to dalej już będzie tylko gorzej.
CYTAT
Kumpel i brat mówili mi, że w pierwszych odcinkach jest DUŻO akcji i serial daje radę!!
Słysząc rozmowy 13 letnich dzieci na przystanku mozna dowiedziec się tego samego. Czytając filmweb dowiedzialem sie, ze PB ma najlepszą fabułę jaką stworzoną kiedykolwiek, a Scolfield jest genialnym aktorem
do tego przystojnym.
Poważnie zastanawiam się nad porzuceniem tego serialu. Oglądając kolejne odcinki mam wrażenie jakby bezczelnie próbował mnie obedrzeć z resztek mojej inteligencji. Co z tego, że w każdym odcinku dzieje się wiele, skoro wszystko podlega wyskakującym w ostatniej chwili zbiegom okoliczności ratującym bohaterów z tarapatów, przez co oglądając to zawsze możemy być pewni, że wszystko będzie dobrze. Już od pierwszego odcinka miałem wrażenie, że wszystko to będzie maksymalnie naciągane (nie wspominając zresztą o całym 3. sezonie) i to wrażenie nie opuściło mnie po 5. epizodzie. Drażni niekonsekwencja tego co się wyrabia, brak logiki i ogólne naciąganie tego wszystkiego, aż bierze się na wymioty, co oni zrobili z serialem, którego pierwszy sezon był tak znakomitym.
CYTAT
Słabe wyniki oglądalności 4. serii "Prison Break" martwią stację Fox, która podobno rozważa zakończenie serialu. Te pogłoski, choć nie wprost, potwierdza Matt Olmstead, producent wykonawczy serialu.
- Jeżeli będzie to ostatni sezon, to nie ma powodu do żałoby, bo mamy za sobą wspaniałą podróż i w najbliższej perspektywie dalszy ciąg wspaniałego sezonu - powiedział Olmstead portalowi Entertainment Weekly.
Producent serii zapewnia, że jest przygotowany na wypadek anulowania serialu w połowie serii. - Na pewno będę miał wystarczająco czasu, by przygotować odpowiednie zakończenie. Finał sezonu może być finałem 4. serii lub całego serialu - dodał.
Jeżeli serial w najbliższych tygodniach nie poprawi znacząco wyników oglądalności, to prawdopodobnie wiosną wypadnie ramówki ze stacji Fox.
http://www.showtv.pl/news_item_1142.htm
Powinno zakończyć się na 2. serii w jako takim stylu.
Wojtq - tak naprawde to zawsze bylo w Prisonie takie rozwiazanie - genialny plan, cos niezadzialalo, wpadka i po chwili rozwiazanie tylko ze w s1 rozwiazanie czesto bywalo w nastepnym odcinku
No tak, tylko, ze tam rozne patenty i sama ucieczka z wiezienia to byl caly jeden jeden sezon a obecnie chlopaki wlamuja sie do ministerstwa jak do domowej toalety w ciagu 20 minut jednego epa. Ja wiem, ze skoczyl im experience i dostali kilka nowych perkow ale kur wa bez przesady :D
@ signap - wiem wiem, pamiętam jeszcze

. Cały serial to jeden ogromny zbiór zbiegów okoliczności, jednak w pierwszej serii nie było to AŻ tak widoczne jak w tej (tak jak mówisz - rozwiązanie pojawiało się w kolejnym odcinku). To jest to, o czym wspomniał Yacek - teraz bohaterowie Prisona dokonują niewyobrażalnych rzeczy w ciągu kilkudziesięciu minut, bez dłuższego planowania. Czasami odnoszę wrażenie, że twórcy PB mają nas za debili, którzy nie mają swojego rozumu i nabiorą się na wszystko, co się im podrzuci.
Serial ogolnie zaczął się sypać jak Abruzzi<tak sie wabił?> w pierwszym sezonie zaczał widzieć Jezusa w celi.
Swoja droga niech mnie ktoś oswieci, bo sie zgubiłem. W tej ksiazce z ptakami od Wistlera podobno były jakies wspołrzedne geogearficzne? Teraz mowia, że plan dostania się do budynku firmy, tak jakby jej pracownicy musieli sie do niej włamywać<?wtf>, a po ostatnich odcinkach mozna wywnioskowac, ze ten przewodnik jest jakims magicznym notesem pełnym zagadek, kodów i tajemnic. Pewnie w spisie tresci ukryta jest prawda o Roswell
ArniHell
28 09 2008, 12:38
CYTAT(gekon @ 28 09 2008, 13:11)

Pewnie w spisie tresci ukryta jest prawda o Roswell
Albo jeszcze więcej... Tam jest cały życiorys Jezusa... Okaże się że to notes Nostradamusa który wszystko przewidział

Już się nie mogę doczekać co czubki z FOXa pokażą w następnym epizodzie. Pewnie T-Bagowi zmięknie rurka i przyłączy się do "Drużyny S" (Scofielda) bo go skośnooki komandos wystraszył
Konar$ky
28 09 2008, 12:55
CYTAT
CYTAT(gekon @ 28 09 2008, 13:11) *
Pewnie w spisie tresci ukryta jest prawda o Roswell
Albo jeszcze więcej... Tam jest cały życiorys Jezusa... Okaże się że to notes Nostradamusa który wszystko przewidział laugh.gif Już się nie mogę doczekać co czubki z FOXa pokażą w następnym epizodzie. Pewnie T-Bagowi zmięknie rurka i przyłączy się do "Drużyny S" (Scofielda) bo go skośnooki komandos wystraszył biggrin.gif
Nie zdziwiłbym się jakby tak było. A skoro już otym mowa, to wątek T-Baga w tym sezonie jest najżałośniejszy. Początek był dobry
(jak zjadł meksykańczyka xD), ale potem to już tylko siedzenie w tym biurze i czytanie kolejnych zagadek ludzkości umieszczonych w książce o ptakach xD Jedyne co ratuje to całe biuro to ta cycata panienka ^^
I jeszcze jedna rzecz....po jakiego chooya ciągną wątek Bellicka? Dla mnie ten pół-mózg powinien deadnać na samiuśkim początku 3 sezonu, aaaaleee nieee musieli pozabijać multum interesujących postaci żeby ten nieudacznik życiowy mógł robić skofildowi za darmową siłę roboczą. Niby Sucre robi to samo, ale jego przynajmniej można tolerować i jako postać jest lojalny, czego nie można powiedzieć o tym schabie ;/
Goodfella
28 09 2008, 14:41
Myśle że najciekawsze wątek tego sezonu to cyce tej recepcjonistki w biurze t-baga
serial żałosny, ale cycki recepcjonistki jakoś ciągną cały ten burdel.
ogladalem ten sezon zeby wiedziec jak to wszystko sie skonczy, ale moja cierpliwosc wyczerpala sie po 3 odcinku
grzybiarz
29 09 2008, 14:44
Znam kumpla ktory na raz obejrzał pierwsze 10 odcinków pierwszego sezonu. Poprostu tak go wciągło.
Zaprzestał jednak ogladac na trzecim sezonie.
W ogole to ja juz sie pogubilem, tyle tam tych mafii, organizacji, nie wiem juz kto jest z kim, a kto przeciw.
Podobno jeżeli ogladalnosc nie wzrosnie to FOX TV zaprzestanie emitowac Prisona.
a co z Vice prezydent? Bo pamietam ze wycofala sie gdyz byla na cos chora
Goodfella
29 09 2008, 19:18
Ten serial skończył sie na trzecim sezonie, teraz to ciagną na siłe bo dalej ma sporą ogladalnośc. Pomysł na serial bardzo dobry ale trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć stop. To nie South Park, że mozna w kółko wymyslać nowe odcinki. Właściwie juz mnie nie ma jak zainteresować, cisnienie podnosi mi tylko zielony pasek jak chinol coś ściaga.
Mimika Selfa osiąga szczyty

Scena
Don Self vs Terminator to mistrzostwo - przedszkolaki się tak na nocnikach nie spinają.
ColdAsIce
30 09 2008, 16:51
Szosty odcinek chyba najlepszy w tym sezonie.
Pewnie dlatego ze skupial sie w glownej mierze na Mahonie. To chyba jedyna postac i aktor, ktory przyciaga mnie do tego serialu.
Uwazam za motyw konfrontacji w sadzie byl niezle zrealizowany (niezla muzyczka i napiecie). Jak dla mnie to bedzie warto obejrzec nastepne odcinki dla samego momentu w ktorym Mahone spotka wreszcie czarnego i dokona zemsty.
Mam nadzieje.
Super Big Boss
30 09 2008, 17:08
A dla mnie ten odcinek jest jednym z najgorszych, chociaż w tym sezonie to wszystkie są słabe

Akcja w sądzie była mega naciągana (gaśnie światło i Mahone wychodzi sobie jakby nigdy nic- WTF?. A co sie stało ze strażnikiem który stał koło niego?, dlaczego na całej sali było ciemno jak w nocy skoro był dzień?) Fajnie, że Gretchen się wydostała, ciekawe co wyjdzie z jej spotkania z T-Bagiem

. A i agent małpa irytuje mnie już na maxa, jak w następnym odcinku ten goryl nie zginie to będe przeskakiwał wszystkie sceny z jego udziałem
Terminator Ci się nie podoba? A bodaj ostatnia scena z jego udziałem, gdy
Mahone odjeżdża?
Super Big Boss
30 09 2008, 20:24
CYTAT(Di @ 30 09 2008, 20:11)

Terminator Ci się nie podoba? A bodaj ostatnia scena z jego udziałem, gdy
Mahone odjeżdża?

No to już było normalnie 'Guns of the Patriots'
Grigori
30 09 2008, 23:34
Ja już nie chce małpy chowającej się za samochodem. Chcę gifa z czarnuchem wykonującym gest pistoletu. Pożoga. Strach. Napięcie. Oskara mu!
Albo nie jemu tylko Selfowi który, w czasie konfrontacji z nigga, miał minę jakby przypadkiem zrobił kupę w gacie.
No i Greczen ma córeczkę czyli robią z niej człowieka a nie babę terminatora - ciut za późno na to...
Obczajcie kadr 27:30 jak czarny wchodzi na posterunek. Prawie sie przewrocił na tych schodach xD No i nie wiem czemu on sie tak wolno rusza. Tak jakby tworcy PP chceli powiedzieć :
on i tak was znajdzie xD
Sam Don Self to też klasyk.
Te jeko teksty: Kurde no znowu zawaliliscie sprawe, to wasza wina ja i tak nadstawiam za was karku, banda nieudacznikow z was.No i u mnie w pokoju jest jasniej w srodku nocy niz w tym sadzie po wyłączeniu swiateł w srodku dnia
pomysl z sadem byl fajny na papierze, gorzej jak doszlo do krecenia i najnteligentniejszy z ekipy zwrocil uwage ze rozprawy odbywaja sie w dzien ;]
murzyn musi zginac, t-bag jest jeszcze gorszy od murzyna, mahone jak zawsze najlepszy.
grzybiarz
1 10 2008, 18:15
cos mi nie gra kiedy Gretchen wziela komorke, by odluchac wiadomosc. Komorka na full naladowana, a lezala tam pewnie kilka tygodni

Chyba jeden z lepszych odcinkow, chociaz kilka razy kusiło mnie wcisnac strzałkę w prawo, co by pospieszyc niektore momenty.
Super Big Boss
1 10 2008, 18:31
Nie no bez przesady, nie ma się co czepiać takich drobnostek. Ten serial jest tak naładowany głupotami, że bez problemu w większości scen się można dopatrzyć jakichś bugów
alienator
1 10 2008, 18:33
chu.jowy odcinek, zakryli cycki sekretarki

.
T-Bag tez dobry. Ja też zawsze jak przybiega do mnie szef z pretensjami rozwalam sie na fotelu, kłade nogi na biurko i mowie: jestem najlepszy, bo tak i to dziala
Ciekawe jaki łancuch cudownych wydarzen, wyliczonych co do sekundy przytrafi sie w nastepnym odcinku. Ja stawiam ze Scodfield zhakuje sygnalizacje swietlne w LA, limuzyna z dyskobolem utknie w korku, Bellick z Sucre wykorzystaja to i beda chcieli umyc lampy w samochodzie, przy okazji zblizajac sie by magiczny telefon sciagnal dane z dysku. W tym czasie zoltek bedzie obgryzal paznokcie w studio az pasek w jego super komputerze zapelni sie w 100%, Sara pojdzie sie upic do baru, Lincoln da komus po ryju (tylko do tego sie nadaje) bo bedzie wygladal jak ktos z firmy, murzyn zestrzeli z 50 metrow Selfa (wczesniej sie skitra przy samochodzie) i poki co brakuje mi dalszych pomyslow...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.