Po zabraniu mego ps2 na wycieczkę do Zakopca (wiecie jaką - Finlandia lała się strumieniami) moja konsola wiele razy spadała, podtrzymując się jedynie kablami (jak bungee
Rano, chcąc pograć przed nartami w Tekkena zorientowałem się, że nie czyta kopii zapasowych. Tzn. pokazuje się logo Modbo chip, a dalej zwykły startup i prosi o włożenie gry PS2/PSX. Moje pytanie - co się mogło stać? Awaria chipa czy poluzowanie na stykach? (Elektryk ze mnie żaden, wolę nie otwierać)