The Bourne Conpiracy jest grą akcji opartą na twórczości literackiej Roberta Ludluma, zmarłego w 2001 roku autora powieści sensacyjnych. Trylogia Bourneâa (kolejno Tożsamość Bourneâa, Krucjata Bourneâa, Ultimatum Bourneâa) jego autorstwa należy do klasyków gatunku i doczekała się już filmowych ekranizacji. Za przeniesienie powieści traktujących o losach Jasona Bourneâa na konsole najnowszej generacji odpowiada studio High Moon, znane z takich tytułów jak DarkWatch czy Spy Fiction. Grę wydała firma Sierra, oddział Vivendi Games.
Według powieści historia Bourneâa zaczyna się w momencie, gdy rybacy wyławiają z morza nieprzytomnego rozbitka, który w wyniku wypadku doznał amnezji i nie pamięta żadnych faktów ze swego życia. Poszukując swojej tożsamości szybko odkrywa, że nie jest zwykłym zjadaczem chleba, gdyż włada kilkoma językami, a na koncie posiada niezła sumę pieniędzy. Na dodatek stanowczo zbyt wiele osób interesuje się jego poczynaniami. Wkrótce okoliczności zmuszają bohatera do tego, aby zabijał i nie dał się zabić. A jest w tej sztuce bardzo sprawny. Z czasem odkrywa coraz bardziej wstrząsające fakty ze swojego âpoprzedniegoâ życia. Życia elitarnego agenta-zabójcy, którego wielu najchętniej by uśmierciło.
Twórcy gry współpracowali z właścicielami praw autorskich do twórczości Roberta Ludluma, aby zachować zgodność z wymyślonym przez pisarza światem szemranych układów, intryg, spisków i skrytobójstw. Nie jest to jednak adaptacja odtwórcza, gdyż postanowiono wykorzystać tylko niektóre elementy z pierwotnej fabuły. W The Bourne Conspiracy poznajemy życie bohatera przed utratą pamięci oraz okoliczności, które doprowadziły do brzemiennego w skutki wypadku.
Dzięki grze możemy wcielić się w postać Jasona Bourneâa, renomowanego płatnego zabójcy, wykonującego zadania dla najpotężniejszych mocodawców. Aby pomyślnie ukończyć rozgrywkę (przedstawioną z perspektywy trzeciej osoby), trzeba opanować umiejętność posługiwania się bronią palną i białą, walkę wręcz, sposoby na unikanie zagrożeń, a także wykazać się refleksem i szybkim podejmowaniem decyzji.
Najnowszy trailer: http://www.gametrailers.com/player/31646.htmlScreeny: http://media.xbox360.ign.com/media/800/800197/imgs_1.htmlPo tym co zobaczyłem, jestem zdecydowanie na TAK, z filmem nie miałem do czynienia, więc pewnie będę miał mniejsze wymagania co do gry, niż fani filmu. Co wy sądzicie o tej dobrze zapowiadającej się gierce ? Premiera w 2008, prawdopodobnie w czerwcu. Gra ukaże się na X360 i PS3.
Bojan_Zaw
9 03 2008, 12:24
Zapowiada się dobra gierka z dobrą grafiką, jednak wielkiego hitu bym się raczej nie spodziewał :F
Er_WolvEr
9 03 2008, 16:13
Gampelay wydaje sie być typowy dla tego typu produkcji (ciekawi mnie tylko, czy ucieczki i walki będą takie jak w Np Matrixie, czy bardziej jak w Fahrenheit). Gościu wygląda jak ten z Drakes Fortune + mimika jak K. Reevesa. Strzelam, że Gra na 7+, 8- dla fanów Borne'a.
Ja tam na giere napalony jestem, jesli zrobią wszystko tak jak zapowiadaja to mysle ze moze zdobyc 9 walki wręcz wygladaja niesamowicie i używanie poręcznych przedmiotów (w uncharted drake's fortune walki wrecz to raczej nic ) możliwosc niszczenia otoczenia ,jedyną moją obawą moze byc grafa , poczekajmy na efekt koncowy i zobaczymy:)
Bojan_Zaw
9 03 2008, 17:18
Przecież grafika nie jest taka zła. Mi nie jest potrzebny Unreal Engine 3 w każdej grze

Ważny jest ten gameplay, a po walkach wręcz można się spodziewać najlepszego.
Sandking
9 03 2008, 17:26
Bardzo przypomina Uncharted, szczególnie gdy Bourne ma na sobie kostium do nurkowania i tłucze kolesi O.o
komar737
9 03 2008, 19:30
Wstawki CQC palą lacia.
Slupek88
11 03 2008, 16:23
Nie powiem, kiedy zobaczyłem pierwszy trailler z gry, chyba na marketplace pojawił się po targach E3, ostro napaliłem się na gierke, głownie ze względu na za(pipi)isty film(trylogia i ksiązki. Ale gra zapowiadała się na średniaka, ale po tym ostatnim trailerze, a raczej filmiku pokazującym możliwości gry, ostro podrażnił mi konstrujce sutek. Ku... grafika, wysoki poziom, ale ta akcja, dynamika, za(pipi)ista ujęcia kamery no i walki........może wyjść konkretny hicior.
moim zdaniem gra moze byc lepsza niz film bo szczerze powiedziawszy nie widzialem w nim superowego, jedynie nie podoba mi sie ten motyw z minicooperem - wyglada jak z gry za 10zl
artur z londynu
6 05 2008, 16:54
Napisze to samo co na www.polygamia.pl:
Mieszkam w UK i tutaj demko jest dostepne od piatku. Pogralem troszke: demo sklada sie z 3 epizodow:
1 - walka na piachy - ucieczka z ambasady US w szwajcari
2 - strzelanina w metrze i walka w samolocie
3 - jazda MiniCooperem.
Jakie spostrzezenia. Walka to jeden wielki Quick Time Event. Posiadasz dwa rodzaje ciosow X i Y buttony - szybki i wolny ale mocny. Mozna ozywiscie wprowadzac rozne kombinacje co przeklada sie na kombosy. No i tu nastepuje jazda - po nabiciu paska adrenaliny ( nie bede sie rozpisywal nad szczegolami technicznymi ) mozemy odpalic finishera ktory jest powiazany z naszym otoczeniem ( B button ), np mozesz kolesia efektownie wkomponowac w biureczko albo rozbic przy pomocy jego glowy parapet okna. Jest mocno, bolesnie i efektownie. Jezeli walczysz z dwoma przeciwnikami na raz ( raczej podchodza pojedynczo, jak owieczki na rzez ), to moze sie zdarzyc ze ten drugi cie zaatakuje i znowu pojawia sie QTE, ktory pozwala ci na wyprowadzenie kontry - rozniez bardzo efektownie. Jezeli biegniesz do przeciwnika to znowu pojawi sie QTE ktory pozwoli na mocarny cios z biegu, itd. Ogolnie walka jest mocna - wyglada tak jak w filmie - szybkie i mocne ciosy, duzo kontr i bardzo killerskie finishery - najlepsza rzecz w grze. Co sie tyczy misji strzelanych - przypomina to Dark Sector i GoW - czyli chowanie sie za slupkami i strzelanie do przeciwnikow. Jest tez walka wrecz - duzo mniej, oraz co ciekawe, finisher za pomoca giwery, gdzie po napelnieniu paska adrenaliny wduszamy B button i widzimy jak przeciwnik barddzo ladnie osuwa sie na sciane z dziura w glowie. Fajne. Jazda samohodem- jak dla mnie najslabszy moment w grze - jezdzi sie jakos plastikowo, podelkowo. Ale moze sie czepiam. I tutaj mamy QTE - np gwaltowne hamowanie, reczny hamulec czy wstezny - jest to zrobione dla bardziej filmowego wizerunku gry.
Dla mnie ta gra to MUST HAVE. Serio gra sie bardzo przyjmnie. Szkoda ze premiera bedzie w okolocach premiery MGS4 - bedzie ciezko znalesc czas na ten tytul. Po tym demku zapragnolem obejrzec cala trylogie Bourna od nowa. Jest szybko, efektownie i efektywnie. Nie zauwazylem dropow animacji czy innych pop-upow. Grafa moze nie jest cudem swiata ale jest milo, np pekajace betonowe filary czy skrznki pod wplywam naszych i wrogich pociskow. Jezeli lekko poprawia misje jezdzone to bedzie cudo, ale nie jest to wymogiem.
POLECAM.
ps. demko bylo rozdawane za darmo w sklepach GAME w UK ( na plytach DVD )
Artur
ps2. po naduszneniu Y button uruchamiam Bourn instynct - fajny filtr na ekran i widzimy rzeczy ktore mozna np.: wykorzystac np do bardzej brutalnych finisherow
Slupek88
6 05 2008, 22:57
Wielkie dzięki, ziomek, właśnie, chciałem się spytać, czy ktoś grał w demko, za granicy. Bo nie powiem od początku, jestem napalony jak cholera na tą grę. Widziałem tylko słabej jakości filmiki z demka z youtuba, ale z twoich opini, widze, że chyba naprawdę szykuję sie pierwsza konkretna gra na podstawie filmu. Tylko tak jak mówisz okolice premiery MGS4, no nic, będzie można nabyć później gierka, za okazyjną cenę. Szkoda tylko, że nie gramy Mattem Diamonem już kompletnie było by filmowo.
MasterShake
18 06 2008, 22:19
ma ktos to juz?
Slupek88
19 06 2008, 05:55
Ja czekam, na swój egzemplarz z Ultimy, zobaczymy co z tego wyjdzie. Po filmikach, gra zapowiada się konkretnie.
Robsonf
20 06 2008, 14:43
Oglądałem Fresh Aira na Hyperze, odcinek był poświęcony właśnie tej grze. Przyznam, że chętnie bym pograł ale tak bez sprawdzania wpierw demka w ciemno kasy nie wyłoże... Zobaczymy jak stanieje za parę miesięcy

.
Prawie przeszedlem to 3 tygodnie temu (niewiele mi zostalo). Nie chcialo mi sie pisac, bo... nie warto. Nuda, schematycznosc, monotonnosc.
Super Big Boss
21 06 2008, 08:28
Całkiem niezła gra, szczególnie walki bo strzelanie jest lekko niedopracowane a jazda autem to porażka. Graficznie bardzo dobrze ale kilka bugów się znajdzie. Ogólnie ta gierka to taka druga liga. Warto zagrać choćby dla świetnych walk z bossami.
Swietne walki z bossami? Bourne ma doslownie 4 combosy, blok i takedown. Walki z Assassins Creed to przy tym szczyt skomplikowania.
Jak się można było nudzic przy tym szpilu, omg ...
artur z londynu
5 07 2008, 01:29
Gra sie milo. 1000 GS za drugim podejsciem. Jezeli zrobia kontynuacje - kupie.
Pozdrawiam
Ja właśnie czekam na paczkę z gierką. Osobiście Bourna czytałem i widziałem. Czy gra mniej więcej pokrywa fabułę?
artur z londynu
5 07 2008, 18:07
CYTAT(DaBig @ 5 07 2008, 16:34)

Ja właśnie czekam na paczkę z gierką. Osobiście Bourna czytałem i widziałem. Czy gra mniej więcej pokrywa fabułę?
Zawiera elementy pierwszego filmu oraz to co dzialo sie wczesniej - jak to sie stalo ze wyladawal w morzu z kilkami w plecach - pokazana jest cala akcja dostania sie na statek. Moze i sredniak ale potrafil mnie odciagnac od MGS4 na PS3. Troszke slabo wypada motyw z jazda samochodem po Paryzu ale da sie go przezyc. Czekam na druga czesc.
Pozdrawiam
Pierwsze wrażenia z gierki. Na kolana nie powala, aczkolwiek przyjemnie się gra. Szybka dynamika, strzelaniny, bijatyki, wybuchy, czyli ciągła akcja. Taki Stranglehold połączony z bijatyką. Ciekawym rozwiązaniem są ”fatality” w trakcie bójek na pięści. Bourn wtedy wykorzystuje elementy otoczenia, by wykończyć nimi przeciwników na różne sposoby (rozwalając ich głową ścianki, umywalki, czy robiąc podcinki zwala przeciwnika na stół, meble itp.). Generalnie fabuła pokrywa się z filmem, jednak ze względu na ograniczoną długość gry, są to tylko pewne epizody z trylogii. Jestem dopiero w 1/3 gry więc nie wiem jak będzie dalej.
Moja ogólna ocena: takie naciągnięte 8
Jak komuś wpadnie w ręce za jakies 120 zeta, to niech bierze
Slupek88
21 07 2008, 14:38
Od soboty bawię się gierką, i powiem jedno tak jak autor tematu napisał "czarny koń 2008". Gierka jest naprawdę konkretna, na mocne 8, szczególnie dla fanów filmu. Walki, strzelanie, ciągła akcja, muzyka z filmu, grafika(szczególnie wykonanie postaci) jak dla mnie stoi na wysokim poziomie, chodź nasz teren działania jest mocno ograniczony coś jak w Ao2. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat, nie ma chwili na oddech zresztą tak jak w filmie. I nawet "konsolowa" postać Bourne, daję rade.
P.S. Dla hunterów, do wyciągnięcia w miarę prosty 1000.
Dokładnie. Nie ma w tej grze chwili oddechu, ciągła akcja. Jak nie pościg samochodem, to strzelanina i bijatyka.
Jako, że jestem małym fanem twórczości Ludluma, a już trylogia Bourne'a szczególnie mi się podobała(tak książkowa, jak i filmowa), nie mogłem sobie odmówić kupna tego tytułu. Nie zawiodłem się. The Bourne Conspiracy to szybka, efektowna i bardzo dynamiczna gra akcji, posiadająca klimat pierwowzoru, okraszona świetną grafiką i jeszcze lepszą ścieżką dźwiękową. Na dodatek wciąga jak diabli, pojedynki sprawiają sporą satysfakcję, zwłaszcza te zakończone "finisherami". Jeśli ktoś ma okazję dostać tą pozycję w przystępnej cenie - nie warto nawet się zastanawiać
Gooralesko
28 07 2008, 13:37
Vulc ja skończysz ten tytuł to napisz ile czasu ci to zajęło.
CYTAT(Gooralesko @ 28 07 2008, 14:37)

Vulc ja skończysz ten tytuł to napisz ile czasu ci to zajęło.
Dam znać, oczywiście jak będą dostępne odpowiednie statystyki pod koniec gry
Gra w sumie nie jest długa. Mi zajęła jakieś 3 dni grając po ok.3 godzinki. W sumie całość do przejścia w jeden dzień (ok. 9 godzin). Chcąc zrobić calaka zajmie troszkę dłużej.
Slupek88
29 07 2008, 06:00
No właśnie to jest bolączka tej gry cholernie krótka, można ją w jeden dzień skończyć. Gdyby, nie to, że 1000 z niej wyciągam, już bym ją pewno dawno odłożył, a tak po raz 4 przechodzę. Ale gra naprawdę na wielki in plus.
Powiem od razu ... gra jest krótka (kilka godzin) i strasznie liniowa

.... ale dzięki temu naładowana masą skryptowanych akcji, które wraz z bardzo fajnym systemem walki oraz dużym tempem rozgrywki sprawiają, że jest to bardzo dynamiczna i świetna gra akcji

Ponowne zaliczanie lvl dla zebrania paszportów czy zdobycia osiągnięć sprawiało mi za każdym razem ogromną frajdę

Polecam
chris85
14 08 2008, 00:34
Po dwóch godzinach spędzonych z grą powiem , że jest naprawde ok
Skończyłem grę jakiś czas temu i muszę powiedzieć, że była to bardzo dobra inwestycja, choć "replayability" jest raczej małe. Konkretniej, The Bourne Conspiracy to pozycja na jeden raz, ale za to niezwykle efektowna i wciągająca. Zabawa jest naprawdę przyjemna, ciężko o nudę, oprawa tak wizualna, jak i dźwiękowa stoją na wysokim poziomie. Nawet sekwencja ucieczki samochodem ulicami Paryża była emocjonująca, mimo modelu jazdy, a raczej jego braku. Szkoda, że potencjał fabularny nie został odpowiednio wykorzystany, ale może zmieni się to w kolejnych odsłonach, wszak poruszono tylko wątki z części pierwszej trylogii Bourne'a.
chris85
17 08 2008, 10:46
Gra skończona , faktycznie końcowe napisy oglądamy zbyt szybko no i ostatni boss strasznie prosty - szkoda . W recenzji w magazynie N+ autor zarzucił i obniżył ocenę za to , że gra jest zbyt długa ( buhahahaha

).
Walki są zrobione naprawdę fajnie dynamika , brutalność ,"nieczyste" chwyty i takedowny dają rade,może faktycznie są schematyczne ale nie nudzą . Strzelanie też jest in plus chociaż jak cholera brakuje strzału na oślep - trzeba się wychylić zza osłony no a wtedy przy kilku przeciwnikach naraz na najwyższym poziomie trudności energia spada do zera w mgnieniu oka . Lokacje są super , zero monotonności czy nudy. Akcje na
Paryskich ulicach , lotnisku , bibliotece czy w lesie naprawdę zrobione są kapitalnie , do tego jak w Resident Evil 4 nie możesz sobie podczas scen przerywnikowych sięgnąć po piwko

. Szkoda tylko , że zmarnowano potencjał Unreal Engine bo grafa jest niestety średnia ( jak na taki powerski silnik ) . Ja czekam na drugą część .
Plusy : + walki
+ lokacje
+ różnorodność
+ łatwy calak do wyrwania
Minusy : - krótka
- grafa bez szału
- kiepski cover system
Ocena : 8-
matrix_dk
11 09 2008, 09:49

Gra daje radę, jak dla mnie 8+, akcja akcja i jeszcze raz akcja, no i te kombosy po naładowaniu paska adrenaliny cud miód i orzeszki.
hansatan
11 09 2008, 11:42
Zastanawiałem się, czy sięgnąć po ten tytuł, ale wasze w miarę pozytywne opinie mnie skłoniły, tylko too human skończę
warto co prawda gralem w demo ale dobre bylo

, jesli nie jestes w PL mozesz pobrac je. To taki interaktywny film, QTE, bijatyki (co prawda srednio zrobione ale takedowny daja rade), strzelanie bylo dosc dobre.
MasterShake
11 09 2008, 12:14
gra imo bardzo dobra, ot - malo scenek i takich bzdur i caly czas sie cos dzieje, w robocie napisze wiecej
hansatan
11 09 2008, 12:24
Ok, dzięki za dodatkowe "wyjaśnienia"
MasterShake
11 09 2008, 15:04
No, no to zaczynamy
1000 z tej gry nie wyciagne bo czasu nie mam ale ogolnie achi ladnie i przyjemnie wchodza, 2 podejscia powinny na calaka styknac.
Gra - wyglada przyjemnie, bez rewelacji ale ogolnie takie 7+/10, dropow animacji nie zauwazylem, otoczenie niszczymy ludzmi az milo. Czasami troche glupio to wyglada jak postaci zamieniaja sie niewiadomo kiedy miejscami ( w paryzu stol szklany ) ale ogolnie wyglada to mocno filmowo - ot rozwalanie kibli, nawalanie srubokretem, dlugopisem czy czymkolwiek innym. Walka z bossami generalnie na mediumie jest banalna, ot trzymamy blok i lecimy z combo, ktorych tak wlasciwie jest dosyc malo bo chyba z 3 czy 4. Strzelanie samo w sobie daje rade, caly czas headshoty i juz. Dlugie to chyba nie jest, pare sesji od niedzieli i juz leci 9 chapter. A co do poscigu - ja nie wiem, ja sie swietnie bawilem. Model jazdy mi pasowal, QTE swietnie wpasowane wiec bez zarzutu. Takie 8+/10, glownie za intensywnosc. A, scenki jak juz sa - strasznie biednie wygladaja
Butcher
15 09 2008, 07:32
Wczoraj skończyłem - dla fanów Bourne'a (zwłaszcza w wersji filmowej) pozycja obowiązkowa.
Akcja non-stop, destrukcja otoczenia, mimo powtarzalności (przez ograniczoną ilość kombinacji) rewelacyjne walki wręcz, zwłaszcza z wykorzystaniem wszystkiego co pod ręką (tu już jest urozmaicenie). Fajnie, filmowo poprowadzona i przedstawiona fabuła. Najsłabszy element to sekcje strzelane - poruszanie się, chowanie i celowanie trochę z d**y, lekko mułowate i mało precyzyjne (ale kwestia wprawy i sadzimy headshoty). Tak czy inaczej polecam - mocne 7, dla fanów B nawet 8.
charlesz
15 09 2008, 08:15
Ja również niedawno skończyłem i gra mnie tak wessała, że nawet zrobiłem calaka co mi się bardzo rzadko zdarza. Momentami świetna wręcz oprawa wizualna, akcja non stop (może trochę za dużo czasówek jak dla mnie), ogólnie bardzo mi się podobała. Jedna z lepszych pozycji w jaką grałem tego roku.
[InSaNe]
5 10 2008, 14:00
Swietna gra ! Intensywa, non stop akcja, efektowna - super . Cos ala Everything or Nothing . Brakowalo mi takiej gierki, do tego jeszcze jak czytaliscie ksiazki Ludluma to juz w ogole za(pipi)iscie sie bedzie gralo Gra troche niedoceniona i w cieniu, tym samym cena spadla ostro w dol przez te pare miechow .
Naprawde kawal dobrego szpila, co prawda podobno gra jest krotka, ale co tu wiecej w takiej typowej grze akcji wymyslac . Denerwuja mnie tylko te walki, no ale znalazlem sposob - nawalac caly czas jednoczesnie cios zwykly i mocny jednoczesnie

Typy wtedy nie maja praktycznie nic do powiedzenia Od razu na Assasinie gram, nie jest na razie trudno, wiec lepiej zaczac od razu na tym poziomie trudnosci .
Polecam, mile rozczarowanie - jak Ktos chce sie odprezyc w klimacie efektownej akcji i strzelaniny, to gra jest idealna . Wyciagniecie calaka z tej gry jest prawdziwa przyjemnoscia
Tylko że gra nie ma nic wspólnego z książką podobno.''Denerwują mnie tylko te walki'' co złe są?
po godzinie grania stają się dość monotonne...
pod A masz blok, pod X i Y masz slaby i mocny strzał i nabijasz nimi taki wskaznik (tzn klepiesz jakies kombosy wciskajac je naprzemian) , jak nabijesz to pod O masz Takedown czyli coś ala fatality...
po kliku scenach dochodzą jeszcze kicki jak przytrzymasz mocniej X i Y (pod Y rzadko wchodzi bo Jason mocno sie musi skupic zeby go wykonac)
i
do tego w czasie walki wkrecają się takie mini scenki gdzie musisz wciasnac guzik ktory akurat pokazuje sie na ekranie i wtedy Jason tworzy jakiegos reversala czy chickena
trochę mało ciosów z gry , brak reversali w "trakcie gry", brak sidestepów, ale mimo tego walka jest niesamowicie efektowna + te scenki gdize Jason wykorzystuje niemal wszystko co go otacza by dojechac przeciwników
Na początku japa się cieszy przy każdej walce, później rzeczywiscie może sie to trochę znudzić
Ja też przeszedłem gre niedawno i musze powiedzieć, że jest intensywna i wciąga. Gdyby walki były mniej monotonne (tzn. takedowny są świetne, ale kombinacje nabijające pasek są zbyt proste i potem jest to powtarzanie tego samego) świetnie akcje z QTE, dosyć ciekawe misje (poza tą gdzie prowadzimy samochód). No i ten czas przejścia gry - na normalu zaledwie 6h, przy tych cenach które są teraz naprawdę warto zagrać

.
Slupek88
5 10 2008, 14:54
Ja swoją opinię pisałem parę postów wstecz, ale tylko dodam autor tego tematu idealnie trafił z określeniem "czarny koń roku 2008"
ja nie wiem w czym wy tu widzicie czarnego konia ??
strzelanina to z tego żadna
- czasem na headshota potrzeba kilku strzałów, a jak chcemy strzelać w tułów to min cały magazynek trzeba wpakować w typa bo inaczej dalej będzie biegać - oczywiście w drugą stronę jest tak że jak typ strzeli do ciebie raz to już masz 50% energi mniej
- cover system tak z(pipi)any że już chyba bardziej się nie dało - coś ala K&L ale jeszcze bardziej beznadziejnie
- do tego TO co w strzelankach wkurza najbardziej czyli to że czasem nawet nie wiadomo kto cie zabija
walka jest też porażką

biorąc pod uwagę że 70% tej gry to chodzona bijatyka to ten cały monotonny system walki jak dla mnie pogrąża tą grę...
walenie w 2 klawisze naprzemian zeby nabic jakis pasek potem odpalasz takedowna i po krzyku...
niepojęte jest to że nie można żadnej broni wziąć do ręki :| przeciwnicy maja palki, noze, batony a jason tylko gloe rece, mimo ze ciagu niektrych scenek potrafi zabrac typowi noz, dzgnać go i mimo ze ma jeszcze 2 typow to pokonania nóż mu znika z ręki
czasem walczę z 3-4 przeciwnikami i jak debile pochodze pokolei
i w czasie walki nie mozna zmienic atakowanego przeciwnika ! bzdura
walki z bossami to już w ogóle parodia... wyobrażcie sobie dwóch identycznie zbudowanych agentów, wyszkolonych przez to samo biuro o i pierwszy zabija drugiego 6-7 ciosami, a drugi potrzebuje na to 160-170
walka z typem w apartamencie w paryżu to już w ogóle syf

rzucamy gosciem o szklany stół, potem o szafkę i spada na niego 10 ksiazek, lapiemy go za łeb i napierdzilamy w kaloryfer, wbijamy gosciowy pióro w klatę i w dłoń a on jeszcze wyjmuje nóż i 3 pchnięciami nas zabija
a jeszcze lepsza kwestia że jakaśgrupa terrorystów odbija typa na lotnisku i wysyła jakiś 300 typów do tego
albo jak w pierwszej misji Jason rozwala cały port, z 3 statki, jakieś butle z paliwem, kilka aut, zabija z 200 żołnierzy a Wombosi ciągle śpi

:D
gra jest monotonna, niedopracowana i strasznie naciągnieta... nie mówiąc o tym ze jakis 75% jest robiona po chamsku na siłę jak np poscig za tym gosciem z brodą

parking, ulica, terminal1, terminal2, magazyn, hol, terminal3, biura, stacja metra, wagony metra, tunele metra, terminal4, magazyn, lotnisko, samolot

myślałem że padnę że smiechu jak ścigałem tego typa
Szukasz problemów tam gdzie ich nie ma. Delikatnie jedynie przypomnę, że to gra video, która ma dawać radochę i fun, a nie frustrować chorym realizmem. Twoje zarzuty pokroju "Bourne dymi, a Wombosi wciąz śpi/ nóż znika z ręki" i inne, są - sorry - z d**y wyjęte. Ciekawym Twej opinii, gdybyś dostał dla odmiany ten sam tytuł, ale w którym:
a) dostajesz spazmów, bo pierwszy napotkany przeciwnik potrafi zabić Cię jednym ciosem i przechodzisz go godzinę
b) Bourne to megafakin killer, któremu "noże nie znikają" - i kończysz grę w godzinę...
Hę?

Trochę luzu i naprawdę można się świetnie bawić...
@BalloO. Dla własnego dobra zrezygnuj z gier konsolowych, tudzież innych, bo dalszy z nimi kontakt może Ci nie wyjść na zdrowie. Szukasz w nich realizmu? Zły adres kolego, że też takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Do samej wypowiedzi się nie odniosę, bo i do czego? Stek narzekań na rzeczy normalne w tej formie rozrywki. Zachowujesz się jakby Bourne był pierwszym tytułem, w jaki grałeś.
MasterShake
9 10 2008, 07:12
no to w taki sposob doje.bac sie mozna do kazdej gry, szukanie dziury w calym. Ja tam bawilem sie swietnie, gdybym sie jaral wyciskaniem achi to dalej bym w to gral.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.