Futurama, bajka Matta Groeninga, twórcy Simpsonów, nie dorównuje Homerowi i calemu Springfield wykreowanemu za posrednictwem przesmiesznych odcinkow na przestrzeni dwoch dekad. i dobrze bo to mialo byc co innego, a ze nie doscignelo krola bylo do przewidzenia. mimo to smiesznie jest. momentami humor tak glupi, ze az smieszny ;] do tego absurd(!), fajne dialogi, robot alkoholik i wachlarz naprawde sympatyczncyh postaci. dla mnie elegancko wymierzona dawka nieabsorbującego odchamiacza.
ale ocb jakby ktos nie wiedzial:
CYTAT
Philip Fry jest 25 letnim dostawcą pizzy. Jego życie zmierza donikąd. Zamraża się w 2000 roku i budzi się dopiero po upływie 1000 lat w Nowym Yorku. W przyszłości ma nową szansę, żeby coś ze swoim życiem zrobić. Spotyka wielu przyjaciół i wraz z nimi rozpoczyna nową pracę, w firmie Planet Express Corporation. Jest to korporacja kurierska dostarczająca paczki do pięciu części galaktyki.
polecam kurde bo jak ktoś polubił Homera to polubi również Bendera ;]
