Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Star Wars: Force Unleashed
Forum PSX Extreme > Platforma > Pocket i inne systemy > Sony PSP
the_m
Wkoncu pokazano kawalek gameplayu z PSP
http://www.gametrailers.com/player/32575.html
Dla przypomnienia. Gra bedzie sie rozgrywac przed 4 epizodem, a po 3 epizodzie. Gramy jako tajny uczen Vadera (pierwszy level bedziemy grali samym Vaderem!).
Wersja PSP bedzie miala specjalne misje nazwane "historical missions" i jest robiona przez Krome. Kazda konsola bedzie miala cos czego pozostale nie maja (tylko ver PS360 beda takie same).

Mi osobiscie sie podoba, nawet bardzo i nie moge sie doczekac tej gry (cos czuje ze zgram w to na wiecej niz jednym systemie wink.gif)
Jak dla mnie absolutny"musiszmieć" -jak z reszta wiekszosc gier z uniwersum SW biggrin.gif
Qjon
To raczej kawalątek tongue.gif
Na razie gra nie oszałamia grafiką - postaci na trailerku wyglądają dużo biedniej niż np. w FF7CC - zobaczymy co z tego wyrośnie... smile.gif
Nitro
Słabiutko mellow.gif
Ale chłopaki mają jeszcze dużo czasu na dopracowanie gierki. Obojętnie jaka będzie i tak kupie happy.gif
the_m
Troche na temat wersji PSPekowej http://babelfish.altavista.com/babelfish/t...eashed.html?c=4

Wyglada i zapowiada sie dobrze smile.gif
Qjon
Skriny z trailera - dalej wyglądają biednie tongue.gif
Mordechay
Mi się bardziej niz na PSP podobała wersja na Wii.Machać tak mieczem, cudo.Powczuwałbym się gdybym miał łiii biggrin.gif
ghost.
dzisiaj dowiedzialem sie własnie ze bedzie na PSP i kurcze, ciesze sie biggrin.gif

http://www.youtube.com/watch?v=ptpSmCeU3Yo - troche komentarzy developerów plus gameplay - wydaje mi sie, ze tam są chyba scenki niektóre z innych platform, bo coniektóre wyglądają zabójczo. Ale nawet te, które są na PSP, raczej przyjemnie sie zapowiadają. Czekam smile.gif

Audio słabej jakosci niestety
Gazer
Przymierzam się do złożenia preodera w sklepie PE tylko nie wiem czy gra czasami na PSP nie będzie jakąś nędzną namiastką tego co na konsole stacjonarne albo po prostu crapem. Czy ktoś był na Games Convention i widział tą grę w akcji na PSP? Coś tam Qjon mówił, że z psp-team byli i że średniak ale może jakieś inne opinie są?
Suavek
Gra na PSP jest lepsza niż się spodziewałem, że będzie. Zdaje się jest to dokładnie to samo co w wersji na PS2, tylko z gorszą grafiką. Niemniej jednak jak na możliwości konsoli TFU i tak prezentuje się zaskakująco dobrze. Do tego otoczenie jest zniszczalne, a także możemy dowolnie rzucać zarówno wrogami jak i różnymi obiektami posługując się mocą. Sama gra sprowadza się do parcia przed siebie i wybijaniu wszystkiego co się rusza, ale mimo to jest zaskakująco przyjemna. Można zarówno ciachać mieczem korzystając z kilku combosów, jak i używać mocy błyskawic bądź pchnięcia. Wszystkie te opcje możemy dodatkowo łączyć na różne sposoby przez co wychodzą nieraz ciekawe kombinacje. Tym samym nie jest źle, aczkolwiek nieco monotonnie. Sterowanie na PSP też jest bardzo wygodne, i jedyne do czego mogę się przyczepić to kamera, która nieraz potrafi uprzykrzyć życie. Dziwi mnie też trochę uboga fabuła gry. Po ukończeniu pięciu poziomów obejrzałem zaledwie kilka cut-scenek, z których większość sprowadza się głównie do przedstawienia celu kolejnej misji. Reszta natomiast niby próbuje rozwinąć nieco głównego bohatera, ale w rzeczywistości wygląda jakby brakowało kilku filmików.
Ogólnie jednak jestem mile zaskoczony. Prawdę mówiąc myślałem, że będzie gorzej, a tu mamy całkiem solidną grę.
Coati
gra jest dobra ale trosze denerwuje kamera i.... gra chrupie... czasem. gierka jest do pogrania ale cudowne to to nie jest, kto sie spodziewal nastepcy jedi knight'a nie bedzie zachwycony.
Shen87
no gierka czasem przycina i kamera irytujaca, ale gra sie calkiem przyjemnie, mimo tego ze nie jestem fanem star wars
Gazer
Szkoda, że miecze świetlne....osłabili. Jak próbowałem nie używać Mocy tylko ciachać mieczem, walka trwała dłużej bo pomimo ciachania przeciwników od góry do dołu dopiero po chyba 7-10 hitach się rozwalały confused.gif. Wiem, że ta część jest bardziej nastawiona na Moc(i szkoda confused.gif wolałbym bardziej zaawansowane techniki walki mieczem, combosy itp.)ale power mieczy mógł zostać taki sam jak w Jedi Knightach.
Grafika w pierwszych dwóch misjach to taki mały koszmarek, później jest coraz lepiej("świecące" roboty, ten cały "las") wink.gif.
Co do tego przycinania czasami:
Macie słabe karty pamięci, że wam przycina wink.gif
Suavek
Z czystej ciekawości, kiedy niby Wam przycina? Owszem, gra nie jest zawsze ultra płynna, ale nie doświadczyłem póki co sytuacji gdzie bym wyraźnie miał spadek klatek bądź coś by spowalniało. Prawdę mówiąc to byłem nawet zaskoczony jak dobrze gra działa na dużych otwartych przestrzeniach z wielkim bossem, przeciwnikami i całą masą śmieci do rzucania.

Ukończyłem trochę poziomów i gra jest nawet dobra, ale jak już wspomniałem strasznie monotonna. Właściwie za każdym razem mamy to samo - rozwalanie mięsa armatniego, paru silniejszych przeciwników, a na końcu boss i QTE. Nie pogardziłbym jakimiś elementami logicznymi czy zagadkami, no ale nie jest tragicznie i w obecnej formie.

Boli jednak dość skromnie przedstawiona fabuła. Cut-scenek jest mało i prawdę mówiąc większości rzeczy trzeba się domyślać. Wszystko dzieje się zbyt szybko oraz nie ma jakiejkolwiek sensownej interakcji między postaciami. Ot jakby wszystko się działo w pośpiechu. Ciekawe jak to wygląda na PS3/X360.
Coati
no czasem zwalnia animacja. np podczas niszczenia otoczenia kiedy dodatkowo jest na ekraie 3 przeciwnikow, cos tam wylatuje w powietrze, a my ciskamy piorunami na lewo i prawo ;]

nie sa to takie wielkie chrupniecia [czyt. pokaz slajdow] ale czasem konsolka nie wyrabia... ewentualnie memorka domaga sie formatu ;]
the_m
Gra jest bardzo fajna - co mnie zaskoczyło bo myślałem, ze wersja PSP będzie takim trochę śmieciem (ot żeby sprzedać więcej kopii małym kosztem), co nie zmienia faktu, że na nią czekałem jak na każdą grę z uniwersum SW, w której można pomachać "latarką". Graficznie gra prezentuje wysoki poziom - co mnie zdziwiło z uwagi na fakt ze grę robił dev który raczej nie miał nic wspólnego z PSP do tej pory, może nie jest to GoW ale imo pierwsza 10 gier na PSP jeżeli idzie o grafikę. Dziwne jest to, że wam gra chrupie bo ja po pierwszych 4 poziomach czegoś takiego nie oświadczyłem - nawet w momentach kiedy ekran był zapełniony tymi małymi robocikami.
Nie najgorzej rozwiązano tez kamerę, mimo ze czasem się potrafi zgubić da się grac bez problemowo. Szkoda tylko, że nie da się nią ruszać.

CYTAT
Boli jednak dość skromnie przedstawiona fabuła. Cut-scenek jest mało i prawdę mówiąc większości rzeczy trzeba się domyślać. Wszystko dzieje się zbyt szybko oraz nie ma jakiejkolwiek sensownej interakcji między postaciami. Ot jakby wszystko się działo w pośpiechu. Ciekawe jak to wygląda na PS3/X360.
Podpisuje się pod tym rękoma i nogami. Wlasciwie to filmiki są na zasadzie: Vader: idz zabij; [przebijasz sie prze tabuny wrogów] Jedi: nie zabijesz mnie; [powrót do Vadera] Apprentice: zabiłem go; Vader: idz zabij innego; itd. Tego nawet filmikami nie można nazwać... Może dalej się coś rozwinie ale szczerze w to wątpię.

Ogólnie nie jest źle. Gra na 8+/10 (po tych kilku poziomach co grałem)
Antares
Od czasów pierwszej części DMC nic mnie w sumie nie zaskoczyło w temacie chodzonych-bijatyk-z-elementami-platformowymi więc i po Force Unleashed nie spodziewałem się czegoś kosmicznego. Zostałem jednak mile zaskoczony choć mniej niż w przypadku GoWa który zmiażdżył mnie głównie ze względu na brutalność i oprawę AV. Aczkolwiek muszę przyznać, że i w kwestii brutalności Force Unleashed jest chyba w czołówce jeśli chodzi o gry z uniwersum Star Wars.
Moje wrażenia w skrócie:

+ grafika przyzwoita ale denerwuje troszkę jej nierówny poziom
+ muzyka jak zawsze fenomenalna
+ stroje, bonusy, moce itd.
+ masa śmieci w otoczeniu które można wykorzystać do force-pusha wink.gif
+ klimatyczna rozpierducha, czuć od postaci emanujący power ciemnej strony

- duża monotonia zarówno rozgrywki jak i grafiki (hordy takich samych przeciwników)
- gra w 90% oparta na spamowaniu mocy - za małe znaczenie latarki sad.gif
- fabuła całkiem zgrabna ale strasznie zbiedzone cutscenki
- schemat idź-zabij mięso armatnie- zabij subbosa- zabij bossa, cutscenka...

Ogólnie gra dostaje u mnie w skali dziesięciostopniowej 7 / 10. Dobrze, że nie jest to kolejny tytuł na PSP będący "odpadkiem" z pozostałych wersji.
Shen87
CYTAT(Antares @ 14 09 2008, 16:29) *
- gra w 90% oparta na spamowaniu mocy - za małe znaczenie latarki sad.gif

ja glownie mieczem sie posluguje, jest trudniej, ale mi to nie przeszkadza =]
the_m
CYTAT
+ masa śmieci w otoczeniu które można wykorzystać do force-pusha wink.gif
Właśnie, zapomniałem o tym napisać. NIESAMOWITA interakcja z otoczeniem jak na PSP. To mnie chyba najbardziej zaskoczyło, tyle elementów do zniszczenia co chwile jakieś wybuchy, latające śmieci - mistrzostwo świata jeżeli idzie o przenośne konsole! ;]

Ta gra to musiszmieć dla każdego fana SW - mimo kilku mankamentów.
firana140
jako fana gwiezdnych podbojów najbardziej irytuje mnie podrzucanie mieczen świetlnym do góry. twórcy powinni przestudiować gwiezdna sagę i obczaić dokładnie jaki efekt wywołuje zetknięcie świetlówki z jakimś materiałem (zwłaszcza miękkim ciałem ludzkim) sigh -_-'

szkoda że mój kumpel odwołał pre-ordera. sam będę musiał kupić w niedługim czasie grę ;]
Snejk
Faja gra. Podoba mi sie. Nie lubie Star Warsow ale gra sie bardzo przyjemnie. Czasem kamera sie gubi i walki na miecze z bossami troche za dlugie, ale za to fajnie sie uzywa mocy, i wciska QTE
ghost.
Pierwsze wrażenia po tutorialu na Kashyyyk - jak najbardziej pozytywnie.
Julita
Kupiłam dry.gif z ciekawości bo nie jestem fanką takich gier, wole simsy wink.gif ale granie lordem Viaderem mną zachwyciło. Nie spodziewałam się tak fajnej przygody.
Po włożeniu gry do czytnika <- (czytaj na "memory sticka") i uruchomieniu okazało się że grać mam Vaderem ohmy.gif o kurde jaka zmiana, i strasznie dziwnie czułam się zabijając biedne włochate ryczące stworki.

Wykonanie gry bardzo mi się podoba i oceniam ją bardzo wysoko 9/10 ale wcielanie się w złą stronę mocy wywołuje u mnie mieszane uczucia. No ale co tam ile razy można grać rycerzami w lśniących zbrojach ...
Coati
9/10 po przejsciu tutoriala?

______

btw. ja nie mam ochoty dalej grac... po tutorialu i kilku misjach oceniam gre na 7/10 ;] niby jest ta moc, no jest tam kilka fajnych efektow graficznych, udzwiekowienie tez ok, ale ta gra nic nie wnosi nowego do gatunku no i to ciagle parcie do przodu + wycinanie miesa armatniego... to juz wole ikusagami na ps2 xD
Mastachi
Ale fajnie sie mozna wyzyc w tej grze smile.gif Ciskanie przeciwnikami jak szmatami, czuc "force" na calej linii biggrin.gif
Suavek
Grę właśnie skończyłem. O ile z początku byłem nawet pod wrażeniem, to im dalej tym nudniej prawdę mówiąc. Właściwie mając ukończone pierwsze dwa poziomy można stwierdzić, iż widzieliśmy już wszystko. Jedyne co się dalej zmienia to wygląd lokacji i przeciwnicy. Gra sprowadza się jedynie do wybijania wszystkiego co się rusza podczas drogi z punktu A do punktu B. Na końcu tradycyjnie czeka nas długa, monotonna walka z bossem, podczas której nie mamy zielonego pojęcia czy zadajemy przeciwnikowi jakiekolwiek obrażenia, gdyż prawdę mówiąc to czy zadamy cios jest przypadkowe najwyraźniej. Potem już standardowo krótki QTE, cut scenka z przedstawieniem kolejnego celu, i cały proces powtarzamy raz jeszcze, tyle, że w innej lokacji. W recenzjach wersji X360/PS3 czytałem, że dość pozytywnym aspektem gry jest fabuła. Niestety, najwyraźniej PSP/PS2/Wii otrzymały jedynie małą cząstkę całości, gdyż prawdę mówiąc przez większość czasu nie wiedziałem o co tak naprawdę chodzi.
Rozgrywka niestety też często frustruje, głównie przez kamerę, słabą siłę miecza, oraz chwilami przytłaczającą ilość przeciwników, którzy uparcie nie chcą zginąć niezależnie od stosowanej na nich metody (przez niemal całość gry nie zginąłem ani razu, ale w trakcie ostatniego poziomu zabili mnie chyba z 10 razy).

Oprawie audiowizualnej nie mam nic do zarzucenia, szczególnie jak na możliwości PSP. Niestety gra sama w sobie bawi tylko na początku, później już przynudza. Ostatnie poziomy przechodziłem na siłę, aby mieć to już wszystko z głowy. I prawdę mówiąc nie sądzę abym na PSP jeszcze do tego tytułu wrócił. Na innych platformach może prędzej, z ciekawości.
Mastachi
No ostatni poziom to jakas przesada. Ginalem jak glupi.

Ogolnie historia fajna, ale pewnie kazdy sie spodziewa jak sie skonczy (oczywiscie chodzi o osoby ktore wiedza ocokaman w Star Wars).

Gra tak 7/10. Troche krotko, duzo backtrackingu.
Julita
Też już skończyłam hyh.gif zdecydowanie najlepsza gra i graficznie i grywalnie na PSP w jaką dotąd grałam. Stąd moja wysoka ocena. Nie spodziewałam fajerwerków ale nawet samej gry się nie spodziewałam ot nagle pojawiła i z nudów chyba ją ... i nie żałuje.

Ale z ciekawości aż zgram w wersje na starszą siostrę ps3.
the_m
Też właśnie skończyłem grę. Uprzedzam, że moja opinia może zahaczać o fanboizm.
Gra mi się strasznie spodobała, po zakończeniu milem ochotę przejść ją jeszcze raz. Na temat pierwszych leveli już pisałem ale to był dopiero przedsmak tego co było dalej. Po pierwsze po początkowych misjach zaczęła się pojawiać fabuła (sic!), a dokładnie w momencie gdy Vader niby zabija swojego uczenia. Fabuła jest jednak bardzo szczątkowo przedstawiana, kilku rzeczy trzeba się domyślić jak np.: tego, że uczeń zako(pipi)e się w swoim pilocie, a koniec jest mocno patetyczny i w ogóle średni.
Sama gra opiera się na wybijaniu przeciwników - głownie troopersi, może nie brzmi to nadzwyczajnie ale wystarczy dodać tu Moc i mamy świetny gameplay. Niby nic nadzwyczajnego, idziemy ciągle do przodu i pomiatamy przeciwnikami ale właśnie ów pomiatanie jest najlepsze. Moc w tej grze na prawdę ma moc (fajne jest rzucanie tie fighterami pod koniec gry, szkoda że nie było więcej takich momentów), a dość mocno zniszczalne środowisko (jestem pełen podziwu dla gości z Krome, to jedyna gra na PSP z taka interaktywnością) jeszcze bardziej urozmaica zabawę. Mocy nie jest dużo ale tyle ile jest wystarcza w zupełności. Niestety kosztem Mocy ucierpiała "latarka", miecza używa się głownie do obrony i walk z bossami (w każdym razie ja tak robiłem); niby są tam jakieś komba miecz+moc ale na zwykłe "mięso armatnie" się nie nadaje - z dużo ich, zbyt ruchliwi są a miecz mało celny i słaby (nawet z ulepszaczami). Jeżeli chodzi o system walki to FU jest dokładną odwrotnością Jedi Knight'ów ale to nie znaczy, że jest zła.
Gra jest za łatwa!
Jeżeli idzie o stronę techniczną to gra prezentuje wysoki poziom. Audio/wideo kwalifikuje się jako jedne z najlepszych na PSP (może nie top5 ale jest dobrze), fajny jest voice acting, scenki (nieliczne dłuższe niż 5s.) są w porządku. Sterowanie jest na prawdę wygodne, można je opanować w podczas 1-2 poziomów. Panowie z Krome popisali się jeżeli chodzi o kamerę, nie jest jakoś cudownie rozwiązana ale sprawdza się bardzo dobrze - co prawda zdarza się jej czasem zgubić ale zazwyczaj widać wszystko i wszystkich (system automatycznego celowania niestety nie ułatwia jej pracy), jedynie czasem brakuje możliwości rozglądania się w górę i w dół (co prawda zamknięta struktura większości poziomów sprawia, że aż tak mocno tego nie brakuje ale jednak czasem by się przydała taka opcja).

CYTAT
Na końcu tradycyjnie czeka nas długa, monotonna walka z bossem, podczas której nie mamy zielonego pojęcia czy zadajemy przeciwnikowi jakiekolwiek obrażenia, gdyż prawdę mówiąc to czy zadamy cios jest przypadkowe najwyraźniej.
hm... nie wiem jak ty grałeś ale ja jakoś nie zauważyłem przypadkowości w zadawaniu obrażeń bossom. Jak ich uderzałem to zmniejszał im się pasek na dole jak nie trafiałem (np. jakąś skrzynią) to nic się nie działo. Monotonii też nie uświadczyłem w tych walkach - był Jedi/Sith, AT-ST (subboss), roboty i inne śmiecia, a każdy inny (jedynie Jedi/Sith'owie podobni byli). Poza tym ta gra miała ponadprzeciętną liczbę subbossów, co się chwali smile.gif

CYTAT
Rozgrywka niestety też często frustruje, głównie przez kamerę, słabą siłę miecza, oraz chwilami przytłaczającą ilość przeciwników, którzy uparcie nie chcą zginąć niezależnie od stosowanej na nich metody (przez niemal całość gry nie zginąłem ani razu, ale w trakcie ostatniego poziomu zabili mnie chyba z 10 razy).
Nie wiem czy my graliśmy w dwie różne gry ale ja nie poczułem się sfrustrowany ani razu. Miecz został osłabiony na rzecz Mocy i tyle w tym temacie. Gra jest zdecydowanie za łatwa. Nie rozumiem też jak udało ci się zginać tyle razy wink.gif - ta gra jest na prawdę łatwa, wystarczy "strzelać" piorunami i rzucać przeciwnikami, a mało który do ciebie podejdzie hyh.gif

Plusy
+grywalność!!!
+superMOC
+audio/wideo
+sterowanie
+godny następca serii Jedi Knight (choć trochę gorszy)
(+fabuła jak się rozkmini o co biega tongue.gif)

Minusy
-auto celowanie
-za łatwa

Ocena [za storymode] 9/10
(półtora punkta mniej dla nie-fanów uniwersum SW)

CYTAT
Ale z ciekawości aż zgram w wersje na starszą siostrę ps3.

Też mam tak zamiar zrobić ale przed tym jeszcze ją przejdę na PS2 (tym razem chce powalczyć z Vaderem na końcu) tongue.gif
Suavek
CYTAT
hm... nie wiem jak ty grałeś ale ja jakoś nie zauważyłem przypadkowości w zadawaniu obrażeń bossom. Jak ich uderzałem to zmniejszał im się pasek na dole jak nie trafiałem (np. jakąś skrzynią) to nic się nie działo.
Czysta przypadkowość czy przeciwnik zablokuje nasze ciosy czy nie po prostu. Możemy sobie atakować ile wlezie, ale i tak zaledwie mała część całości zostanie przyjęta. To mnie głównie denerwowało, szczególnie później, gdy wróg mógł zablokować zarówno miecz, jak i wszelkie moce. Czyniło to rozgrywkę długą, nudną i monotonną. A i właśnie rzucanie przedmiotami okazywało się najlepszą taktyką z reguły.
CYTAT
Monotonii też nie uświadczyłem w tych walkach - był Jedi/Sith, AT-ST (subboss), roboty i inne śmiecia, a każdy inny (jedynie Jedi/Sith'owie podobni byli). Poza tym ta gra miała ponadprzeciętną liczbę subbossów, co się chwali
No właśnie, każdy wróg humanoidalny jest taki sam, bez jakiegokolwiek urozmaicenia (co automatycznie przekłada się na nudę w trybie FU). W ogóle śmiać mi się chciało z co niektórych przeciwników wyskakujących na potężnego sitha z jakimś mieczykiem. Takie niestarwarsowe to. Jeśli chodzi o AT-ST i temu podobne, to ja po paru takich walkach byłem zwyczajnie znudzony, powtarzając znany już schemat.
CYTAT
Nie wiem czy my graliśmy w dwie różne gry ale ja nie poczułem się sfrustrowany ani razu.
Poczułem się sfrustrowany przechodząc ostatnie kilka poziomów, które właśnie utwierdzały mnie w przekonaniu, że robię ciągle to samo bez jakichkolwiek urozmaiceń. Chciałem już po prostu grę skończyć, ale niestety musiałem przejść jeszcze kilkanaście pomieszczeń pełnych mięsa armatniego. Drażniła mnie także ostatnia misja, w której wrogowie mieli dość sporą częstotliwość ognia, i nie łatwo było uniknąć ich strzałów.
CYTAT
Miecz został osłabiony na rzecz Mocy i tyle w tym temacie.
Eee? To w takim razie po co w ogóle znalazł się w grze, skoro jest on praktycznie bezużyteczny? Nie wiem jak Ty, ale ja liczyłem na efektowną rzeźnię z jego właśnie pomocą, a koniec końców większością wrogów po prostu rzucałem.
CYTAT
Nie rozumiem też jak udało ci się zginać tyle razy
Patrz wyżej, ostatni poziom. Przed nim nie zginąłem ani razu, dlatego też byłem głównie zdziwiony. Nie ważne czy było to odepchnięcie czy błyskawice, przeciwnicy coś nie raczyli zginąć, tylko ciągle wstawali. A wiadomo, i Herkules dupa kiedy wrogów kupa.
CYTAT
ta gra jest na prawdę łatwa, wystarczy "strzelać" piorunami i rzucać przeciwnikami, a mało który do ciebie podejdzie
Tja, w trakcie kiedy rzucam jakimś wrogiem albo elektryzuję jedną grupkę, to w plecy strzela mi pięciu innych zabierając w przeciągu dwóch sekund połowę życia. Oczywiście mówię cały czas o ostatnim poziomie, gdyż w poprzednich takich problemów o dziwo nie miałem.
CYTAT
+grywalność!!!
Przez pierwsze dwie godziny.
CYTAT
+godny następca serii Jedi Knight (choć trochę gorszy)
Stale nie mogę pojąć dlaczego TFU jest ciągle porównywany z Jedi Knightami? Przecież to właściwie nie ma nic wspólnego, może poza charakterystycznym rzucaniem mieczem. TFU nawet do pięt nie dorasta JK. Tam przynajmniej można było jakoś sensownie walczyć mieczem, i faktycznie dawało to niesamowitą radochę w połączeniu z różnymi mocami. Tutaj natomiast miecz to zaledwie ozdoba. Szybciej się udusi dziesięciu przeciwników niż pokona jednego latarką.

Nie twierdzę, że TFU jest grą złą, gdyż radochę przez pewien czas mi zapewniła, ale jednak wydaje mi się, że na takie oklaski jak powyżej to to nie zasługuje (no chyba, że faktycznie trzeba być fanboy'em SW).
Arekcore
Dla mnie kozak tytuł na psp a przeszedłem dużo tytułów na ta platformę,.......tyle w temacie..... wink.gif
the_m
CYTAT
Stale nie mogę pojąć dlaczego TFU jest ciągle porównywany z Jedi Knightami?
Pytasz dlaczego, otóż dlatego, że od pamiętnej serii JK nie pojawiała się żadna Star Warsowa gra w tym gatunku. Do TFU nie było żadnej gry akcji z Jedi i dlatego właśnie TFU jest ciągle porównywana do świetnej serii JK (brak innych odniesień w ciągu ostatnich lat - no dobra była jedna gra na podstawie ep3 ale to jest margines), ja uważam takie porównywanie za zasadne.

CYTAT
Czysta przypadkowość czy przeciwnik zablokuje nasze ciosy czy nie po prostu. Możemy sobie atakować ile wlezie, ale i tak zaledwie mała część całości zostanie przyjęta. To mnie głównie denerwowało, szczególnie później, gdy wróg mógł zablokować zarówno miecz, jak i wszelkie moce. [...]
Jak już pisałem, nie zauważyłem tej "przypadkowości". Uważasz, że przeciwnicy nie powinni blokować twoich ciosów? Skoro ty możesz zatrzymać każdy atak mieczem to dlaczego inny Jedi/Sith nie może? (co prawda w ten sposób blokują też inni przeciwnicy ale jakby nie mogli zablokować twoich ataków to gra byłaby jeszcze łatwiejsza i trochę bezsensowna) Poza tym żeby zdać cios mieczem wystarczyło trochę obejść wroga i wtedy już nie blokował. Nie rozumiem jak blokowanie ataków może być wadą, IMO to zbliża grę raczej w stronę realizmu.

CYTAT
No właśnie, każdy wróg humanoidalny jest taki sam, bez jakiegokolwiek urozmaicenia (co automatycznie przekłada się na nudę w trybie FU). W ogóle śmiać mi się chciało z co niektórych przeciwników wyskakujących na potężnego sitha z jakimś mieczykiem.
A jakich urozmaiceń w szeregach troopersow oczekiwałeś? Tutaj masz troopersów z blaterami, z lancami, z jetpackami (+łowców głów), ze snajperkami, z granatnikami (?), z pistoletami i uleczających(?); do tego twi'leków (bardzo słabych), "świnie" z siekierami (najtwardsze), roboty (2-3 różne rodzaje), "Yeti" i pewnie jeszcze kilka. To są przeciwnicy humanoidalni. Na prawdę taka mała różnorodność? A to że większość z nich strzela to akurat standard - kilku przeciwników rzuca się na nas z bronią białą ale to tylko po to żeby UROZMAICIĆ rozgrywkę. W świetnej i osławionej serii JK przeciwnicy różnili się głownie rodzajem broni i grało się wyśmienicie. Jedyne co w tej grze nie pasowało do uniwersum SW to takie ilości robotów.

CYTAT
Drażniła mnie także ostatnia misja, w której wrogowie mieli dość sporą częstotliwość ognia, i nie łatwo było uniknąć ich strzałów.
Przytrzymując kwadrat bronisz się od wszystkiego ze wszystkich stron. Uciec możesz za pomocą R. Tyle filozofii unikania śmierci.

CYTAT
Eee? To w takim razie po co w ogóle znalazł się w grze, skoro jest on praktycznie bezużyteczny? Nie wiem jak Ty, ale ja liczyłem na efektowną rzeźnię z jego właśnie pomocą, a koniec końców większością wrogów po prostu rzucałem.
Szczerze, też liczyłem na rozgrywkę taką jak w Jedi Academy ale poświęcenie miecza kosztem mocy (w serii JK było na odwrót) mi w tej grze nie przeszkadzało. Mieczem można pomachać jak ktoś bardzo chce. Można przejść grę walcząc tylko mieczem. Tyle, że już sam tytuł gry sugeruje, że nacisk w rozgrywce będzie położony na moc i wiadomo to było od początku.

Gier SW nie można traktować jak symulatory, mimo że uniwersum jest rozbudowane i bardzo "realne" to jednak dalej jest to świat fantastyczny z wieloma przekłamaniami.
Ja w każdym razie bawiłem się dobrze przez cała grę. starwars.gif
Suavek
CYTAT
Pytasz dlaczego, otóż dlatego, że od pamiętnej serii JK nie pojawiała się żadna Star Warsowa gra w tym gatunku. Do TFU nie było żadnej gry akcji z Jedi i dlatego właśnie TFU jest ciągle porównywana do świetnej serii JK (brak innych odniesień w ciągu ostatnich lat - no dobra była jedna gra na podstawie ep3 ale to jest margines), ja uważam takie porównywanie za zasadne.
Burnouty z Gran Turismo też powinno się tak porównywać? Bo obie to gry wyścigowe z założenia przecież wink.gif. Poza tym mieliśmy Lego Star Wars - dlaczego by nie porównać TFU z tym? wink.gif
CYTAT
Jak już pisałem, nie zauważyłem tej "przypadkowości". Uważasz, że przeciwnicy nie powinni blokować twoich ciosów? Skoro ty możesz zatrzymać każdy atak mieczem to dlaczego inny Jedi/Sith nie może? (co prawda w ten sposób blokują też inni przeciwnicy ale jakby nie mogli zablokować twoich ataków to gra byłaby jeszcze łatwiejsza i trochę bezsensowna) Poza tym żeby zdać cios mieczem wystarczyło trochę obejść wroga i wtedy już nie blokował. Nie rozumiem jak blokowanie ataków może być wadą, IMO to zbliża grę raczej w stronę realizmu.
Nie twierdzę, że nie powinni blokować ciosów, ale biorąc pod uwagę, że w trakcie niektórych walk po prostu nie ma sposobności zadania wrogowi obrażeń w inny sposób, trzeba po prostu mashować i liczyć, że któryś cios wejdzie. Tym samym walki z bossami były czasem stanowczo za łatwe, i stanowczo za długie.
CYTAT
A jakich urozmaiceń w szeregach troopersow oczekiwałeś? Tutaj masz troopersów z blaterami, z lancami, z jetpackami (+łowców głów), ze snajperkami, z granatnikami (?), z pistoletami i uleczających(?); do tego twi'leków (bardzo słabych), "świnie" z siekierami (najtwardsze), roboty (2-3 różne rodzaje), "Yeti" i pewnie jeszcze kilka. To są przeciwnicy humanoidalni. Na prawdę taka mała różnorodność? A to że większość z nich strzela to akurat standard - kilku przeciwników rzuca się na nas z bronią białą ale to tylko po to żeby UROZMAICIĆ rozgrywkę. W świetnej i osławionej serii JK przeciwnicy różnili się głownie rodzajem broni i grało się wyśmienicie. Jedyne co w tej grze nie pasowało do uniwersum SW to takie ilości robotów.
Moja wypowiedź odnosiła się do Twojego opisu bossów, i to ich miałem na myśli mówiąc "wrogowie humanoidalni". Nie ważne czy walczymy z jakimś Jedi, Sith czy Gunganem z maczetą, każda walka wygląda tak samo, przez co nudzi się ona bardzo szybko. Już lepiej wypadają walki z pozostałymi bossami. Jeśli chodzi o zwykłe mięso armatnie to sam podałeś odpowiednie przykłady, nie mam się czego czepiać w tej kwestii.
CYTAT
Przytrzymując kwadrat bronisz się od wszystkiego ze wszystkich stron.
Uhu, postać wtedy porusza się ślamazarnie wolno, a odbijane pociski nie zadają przeciwnikom prawie żadnych szkód.
the_m
CYTAT
Burnouty z Gran Turismo też powinno się tak porównywać?
Nie, po pierwsze nie ten sam gatunek (arcade i symulator), po drugie JK i TFU to gry z tego samego uniwersum i tego samego gatunku smile.gif

CYTAT
Poza tym mieliśmy Lego Star Wars - dlaczego by nie porównać TFU z tym?
Czepiłeś się tego porównywania TFU i JK - sam sobie odpowiedz na pytanie dlaczego JK a nie Lego, przesłanki ku temu już ci podałem wink.gif

CYTAT
[...]w trakcie niektórych walk po prostu nie ma sposobności zadania wrogowi obrażeń w inny sposób, trzeba po prostu mashować i liczyć, że któryś cios wejdzie.
Mi się udawało bez bezmyślnego mashowania zadawać obrażenia bossom. Po paru atakach zazwyczaj udało mi się załapać jak podejść do bossa. Jednego dało się złapać, innego lepiej było ciachać mieczem (np.: Imperatora), a w jeszcze innego najlepiej było rzucać przedmiotami (np.:Vader) - to akurat było najskuteczniejsze względem wszystkich. Poza tym walki też zależały od fantazji bo w gruncie rzeczy żaden sposób nie był zły smile.gif Może jednak graliśmy w dwie różne gry tongue.gif

CYTAT
Moja wypowiedź odnosiła się do Twojego opisu bossów, i to ich miałem na myśli mówiąc "wrogowie humanoidalni". Nie ważne czy walczymy z jakimś Jedi, Sith czy Gunganem z maczetą, każda walka wygląda tak samo, przez co nudzi się ona bardzo szybko. J
OK, źle cie zrozumiałem. Mi się nie nudziły, w każdym razie bardziej mi się podobały walki z Jedi/Sith niż robotami.

CYTAT
Uhu, postać wtedy porusza się ślamazarnie wolno, a odbijane pociski nie zadają przeciwnikom prawie żadnych szkód.
Chyba na pewno graliśmy w inne gry - jak broniłem się postacią to promienie blasterów odbijały się i raniły wrogów. Poza tym można też robić to ofensywnie. Mi się zdarzyło zginąć 2 razy - bawiłem się w mashowanie i walkę mieczem.
nWo
hey, czy podczas walki z bossem gdy ma on juz malo energii i pojawia sie w czasie walki [ ] /\ O lub X to trzeba dac rade to wcisnąc aby goscia pokonac ostatecznie bo zawsze mam tak ze bije bosa bije i co jakis czas pojawia mi sie taka rozna kombinacja dwoch przyciskow ja je wciskam ale postac odparowuje cios i nagle ma znow nieo ponizej polowy energii a przed chwila miala ledwie 3 kreski, oco tu chodzi ?? rozkimił to ktoś. oczywiscie ostatecznie wygrywam walke ale mam wrażenie ze moge to skonczyc wcześniej a jednak mi sie nie udaje. zawsze pod koniec moj dzielny Dark Apprentice wykonuje jakies kosmiczne combo i podzas kombosa musze wciskac jakies klawisze ale to juz mozna poznac ze wlasnie jest koniec walki.
Shen87
jak sie pojawia ktorys z przyciskow, to trzeba go naciskac na pałe jak najszybciej
Gazer
CYTAT(Shen87 @ 20 09 2008, 11:07) *
jak sie pojawia ktorys z przyciskow, to trzeba go naciskac na pałe jak najszybciej


A ja jak grałem to czasami mi się to...hmm..blokowało, tzn. nie wiadomo jakbym mashował i tak przeciwnik pokona mnie, normalnie jak się nie "blokuje" to spokojnie wygrywam takie starcia bo nie jest to trud na miarę MGS'a 1 i więzienia jednak czasami właśnie gra "nie pozwalała" mi wygrać pomimo wciskania najszybciej jak umiałem :|.
A opinia na temat gry? Wszystko jest zawarte w mojej recenzji na PSPoland tongue.gif.
Shen87
a jak ktos narzeka ze miecz jest duzo mniej efektywny od mocy, to moze wpisac kod LIGHTSABER, wlasnie z nim przechodze gre po raz drugi bez uzywania mocy.
nWo
to moze inaczej:
czy ktos mial tak jak ja czy moze udalo sie tego uniknąc, podzas walki z bossem pierwszy raz gdy ma juz tylko 3 kreski HP to pojawia sie trojkat lub kwadrat, chyba trojkat, potem kwadrat, ja to wciskam i nagle boss odzyskuje niemal polowe energii ?? czy tak powinno byc. i tak dzieje sie co najmniej 5 lub i 6 razy pod rzad, gdy mam juz dziada ukatrupic to mi sie wzmacnia.

czy da sie zabijac bossow za pierwszym razem tak zeby skyrczybyki nie regenerowali energii
ghost.
To, że regenerują siły jak sie pomylisz w kombinacjach z przyciskami, to normalka. W walkach z bossami teoretycznie chyba można pominąć scenki, z tym że nie ma to wiekszego sensu, bo taka jedna scenka wymaga tylko stosunkowo łatwego nacisniecia w odpowiednim czasie kilku buttonów, a w nagrode można zadać naprawde duze obrażenia.


Żeby bossowie nie regenerowali się podczas walki, nie możesz pozwolić sobie na pomyłke podczas animowanych scenek, które wymagają wcisniecia jakiegoś przycisku. Wyjątek stanowi Shaak Ti, która potrafi sie leczyć.
ghost.
Gre skończyłem wczoraj, jakoś super wybitnie to nie jest, ale jest bardzo dobrze. Jesli chodzi o pozytywy - czas gry, nie wiem ile wynosił, ale wrażenie jest ze dosyc długo, do tego, nie zauważyłem monotonii, na którą ktośtam narzekał, jako fanowi SW bardzo przyjemnie mi sie grało; jakoś nie spamowałem również jednej wybranej mocy, wielka radoche sprawiała mi zabawa latarką oraz różnymi mocami; backtracking jest, ale nie szczególnie go odczułem. Do tego bardzo fajne wykonanie a/v (najbardziej mi zapadła w pamięci Złomowa świątynia na Raxus Prime oraz tętniąca życiem Felucia), masę interaktywnych elementów, spory IMO współczynnik replayability (zdobywanie kombinezonów jest bardzo fajne, jedną trzecią gry przelazłem w Heavy Training Gear, w którym apprentice wygląda wprost kozacko ;], po skonczeniu zaczałem od razu drugi raz). Poziom trudności jest naprawde fajny - nie ma zbyt łatwo, trzeba czesto pokombinować z odpowiednim wykorzystaniem miecza lub elementów otoczenia. Sceny walk z bossami mają przyjemną widowiskowość. Dochodzą jeszcze wszystkie te rzeczy pozafabularne, tzn force duel, order 66 czy historic mission, w których równiez można poodblokowywać sporo ciekawych rzeczy - doskonała sprawa na szybką partyjkę w wolnej chwili.

Z reczy negatywnych, na które zwróciłem uwagę - fabuła momentami troche niedomaga, tzn nie jest szczątkowa, ale przydałaby się większa rozbudowa kwestii mówionych. Podobno w wersjach na duże konsole są dwa zakonczenia, nie wiem jak jest tutaj. Animacja czasami, ale dość rzadko, chrupie, zdarzyło sie pare bugów, ale nie takich, zeby w jakis znaczący sposób utrudniło to rozgrywkę. No i szkoda, że nie ma animacji z prawdziwego zdarzenia, tylko wszystko na silniku gry.


Jest pozytywnie, jak dla mnie mocne 8.
Coati
a ja nie moge sie zmusic do przejscia tego... czemu ta kamera jest taka (pipi)nięta i dlaczego nie mozna jej obracac?! >_> i dlaczego wszystkie misje wygladaja taka samo? tzn mieso armatnie -> sub boss -> mieso ->boss -> koniec lvl'u... cos czuje, ze skonczy sie na wpisaniu w jutubie "force unleashed ending psp"... :F
Suavek
CYTAT
cos czuje, ze skonczy sie na wpisaniu w jutubie "force unleashed ending psp"
Akurat jeśli chodzi o fabułę to możesz sobie odpuścić ten dopisek "psp" i obejrzeć wersję z next-genów wink.gif. Niestety, ale wersje na słabsze platformy są mocno okrojone pod tym względem.
A i nie powiem aby fabuła sama w sobie była jakoś szczególnie porywająca wink.gif.
JedrzeJ1337
grał ktos z was w trybie mulitplayer po lanie ? bo coś sie odpalic nie chce

UPDATE: Dobra odpalone biggrin.gif w multi sie dopiero zabawa zaczyna biggrin.gif
firana140
ja nie mogę, po prostu nie mogę zdzierżyć obi wana czy innych postaci ligh side siejących lightingami >.<
rozumiem że ta gra miała się skupiać na mocy, ale... sad.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.