nie wiem, ja tam gram z voice actingiem po angielsku, bo mi sie nie chce napisow czytac. Czytam tylko te ktore musze

Pogralem 2h... przez 1.5h krecilem sie po zamku bo za cholere nie moglem znalezc jednych drzwi i chyba z 5 lvl nabilem lol. Odwiedzilem mape swiata, doszedlem do drugiego miasta. Jest fajnie i klimatycznie. System walki oka, ale w Eternal Sonata bardziej byl dopracowany chyba i bardziej mi do gustu przypadl. Ogolnie Eternal Sonata wydawala sie fajniejsza, ale za to byla cholernie usypiajaca, a w Vesperia jakos mnie do snu nie polozyla.
I tak sie zastanawiam bo cholere kupilem kolejnego rpg, jak jeszcze Blue Dragona musze dokonczyc (3DVD), przejsc jeszcze raz Sonate i zaczac grac w Lost Oddysey.
Ale chyba zrobie Vesperie najpierw a potem zabiore sie za inne... dobry wysyp jrpg szykuje sie w tym roku