CYTAT(epl @ 4 05 2008, 15:34)

jesli lubicie kino kopane;] polecam dragon tiger gate
masakrycznie fajne, podszedl mi duzo bardziej niz ong bak
http://youtube.com/watch?v=CNgDIuoix-Mlink do paru scen walki
nie ogladajcie calego filmiku bo sobie popsujecie fun;]
Film jest tragiczny. Pretensjonalni bohaterowie, którym po każdej walce nachodzą na oczy grzywki (do tego stopnia, że nie widać ich twarzy) wręcz odrzucają od filmu już od pierwszych minut; fabuły mogłoby nie być, bo i tak nie wnosi totalnie nic. Jedyne co jest fajne w tym filmie to scena w restauracji i druga gdy pojawia się Rubik z nunchaku. Kopnięcia głównego bohatera ryją beret, ale można je sobie obejrzeć na YT, a nie marnować półtorej godziny swojego czasu na mierny film.
CYTAT(mario87 @ 27 04 2008, 21:05)

Dzisiaj obejżałem Tom Yum Goong i mną pozamiatało, takiego bana na twarzy mało który film mi przyprawił, szczególnie ostatnia scena, kiedy napierdala się z 50 (około, liczyłem

) gośćmi i prawie kazdemu łamie jakieś kończyny

Oczywiście wcześniejsze walki też były świetne, ale tą zapamiętam chyba do końca życia.
Ten film to fabularna porażka, ratowanie słonika podstawą napiedalania tabunów przeciwników... pomysł na poziomie 5latka. Za jedno mu przyznam - scena wspinania się po schodach walcząc, cała w jednym ujęciu jest niesamowita. Jest ona nietuzinkowa, inne produkcje nie mają nic, co by cię chociaż do niej zbliżyło. Choreografia dopracowana do perfekcji, ciekawa sceneria, dynamiczna akcja. Kudosy dla kamerzysty za kondycję. Koleś z capoeirą też był dobry, reszta to flaki z olejem.
edit:
rymek1987 - film widziałem rok temu, nie widziałem nic o nim w PE.