Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Środki lokomocji
Forum PSX Extreme > Niezależni > Grupowce > Kącik Podróżnika
Cris
Dziś byłem na małym tripie ze znajomymi , a jechaliśmy pociągiem.
Nie wiem jak Wy ,ale ja uwielbiam ten środek transportu.
Tak,wiem, że u nas w Polsce PKP to tragedia , ale dla mnie to ma swój urok... skrzypiące wagony...powolna jazda ... postukiwania ... trzaski.Dla mnie każda jazda pociągiem to taki powrót do przeszłości... przecież dokładnie tymi samymi pociągami jeździliśmy za małolata smile.gif

A jakie wy preferujecie środki lokomocji?
Samochód , rower, samolot itd. ... trochę ich jest.
Lain
rolki ; D



hm. pociąg, auto, samolot. podróż w nocy autem ma swoją magię ; ) masakra. happy.gif
natomiast pociągiem i samolotem preferuję w dzień ;P {piękne widoki były zza chmurek nad Egiptem : D }
keyzee
Jako że nigdy nie mam tyle urlopu cobym chciał preferuje wyjazd samochodem.Wsiadasz i jedziesz,możesz zabrać ze sobą więcej rzeczy bo nie musisz ich nosić na sobie wink.gif.Nie jesteś uzależniony od rozkładu jazdy.Ale tęskni mi się za jazdą pociągiem bo wytlukłem się nimi że hoho:) Fajnie było mieć ojca kolejarza biggrin.gif
kempa
heh, no pociag jest zaj.ebisty jesli sie jedzie gdzies ze znajomymi na melanzyk. ale jak trzeba samemu gdzies sie fatygowac, to wiecej niz godzina jazdy staje sie katorga...
Yap
Podobnie jest latem. Zapierniczać nad morze w zatłoczonych i dusznych do granic możliwości przedziałach nie jest przyjamne. Jako że uwielbiam zwiedzać inne kraje samolot jest moim ulubionym środkiem lokomocji. Jeśli w kraju to wolę samochód rzecz jasna...którego nie muszę prowadzić tylko siedzieć na miejscu pasażera z browarem i cieszyć się tripem party23.gif .
przegraj_kowal
ja zawsze wybieram samolot,z racji tego,ze mieszkam w Szkocji,skad wszedzie daleko sad.gif jechalem jednak autokarem z Polski do Grecji i do Rzymu,ok.35h w jedna strone,i nie moge powiedziec,meczarnia troche byla,ale swoje uroki taka podroz tez miala.sporo fajnych widokow,a do tego mozna sobie siedziec na dupsku,spijac browarka i luz smile.gif ostatnimi czasy jednak sporo sie slyszy o wypadkach autokarow,nie wiem czy mialbym chec znow uderzyc w taka daleka podroz tym srodkiem lokomocji....
Tori
Uwielbiam pociągi. Wiadomo, że świetnie się podrózuje własnym autem, ale często remonty dróg i spowodowane tym korki potrafią człowieka zamęczyć. Druga kwestia jest też taka, że po 200 km za kółkiem automatycznie przysypiam, dlatego czasem się boję jeździć w dłuższe trasy.

A pociąg! To jest moc, przede wszystkim bardzo tanio z legitymacją studencką (nad morze mogę się z Kielc dostać za 40zł). W przedziale zawsze jest milusio, można sobie jarać, pić i ewentualnie jak już wszyscy znajomi śpią pograć na DSie, czy tam PSP. Nie sypiam w trakcie podrózy pkp ze względu całkowitego braku zaufania do obcych, z którymi dzielę przedział.

Autobusty się trzęsą, śmierdzą, niewygodnie się siedzi (bolą kolana) i kierowcy się nie myją confused.gif
banny
Dopisuje sie też do wielbicieli pociągów, nawet samemu jadac mozna sie usadowić przy jakiś fajnych osobach, porozmawiać itp ;]
No i jazda pociagiem nei musi być wcale taka powolna, są przecież pośpieszne kursy wink.gif No i też nie śpie w pkp, boje sie o swój dobytek hyh.gif
Z miasta w którym sie ucze, do gdańska mam bilet za 7.50 zł w dwie strony, ważny przez 8 h, wystarczająco by załatwić wszystko co bym chciał.

no ale niestety, do szkoły dojedzam codziennie autobusem, tłoczno, duszno, (pipi).ie i tak jeszcze przez 2 lata.
błogosławieństwem w podróży jest tutaj gba badz mp3.
Tori
Jeszcze rok temu jeździłem do uczelni z psp/ds'em w torbie. Jednak od momentu jak mi stojący w przedziale wlepiali łby w ekran przestałem zabierać sprzęt ze sobą.

Banny właśnie mi przypomniał o pks- duszno, zero powietrza, w lato można naprawdę skończyć z 2dniowym bólem głowy po takiej podróży. Przypomina mi się jak do Gdyni jechałem z Władysławowa pks'em i był remont drogi- JEZU, co ja wtedy przechodziłem. Miałem 40 myśli na różne sposoby zbełtania się.

Wracając do pkp- jest kilka smaczków, które nic innego mi nie zastąpi:
- Postój w W-wie centralnej o 1 w nocy i obserwowanie ze szlugą w papie jak się pakują biedaki z torbami z nadzieją, że znajdą wolny przedział xD
- Poranek w pociągu (szczególnie na pomorzu jak po wschodzie słońca zza drzew/budynków czasem można dojrzeć morze)
- charakterystyczne tyk tyk ... tyk tyk ... tyk tyk ....
biggrin.gif
Lucek
CYTAT(Cris @ 2 05 2008, 23:24) *
Dziś byłem na małym tripie ze znajomymi , a jechaliśmy pociągiem.
Nie wiem jak Wy ,ale ja uwielbiam ten środek transportu.
Tak,wiem, że u nas w Polsce PKP to tragedia , ale dla mnie to ma swój urok... skrzypiące wagony...powolna jazda ... postukiwania ... trzaski.Dla mnie każda jazda pociągiem to taki powrót do przeszłości... przecież dokładnie tymi samymi pociągami jeździliśmy za małolata smile.gif



CYTAT(Tori @ 6 05 2008, 09:53) *
A pociąg! To jest moc, przede wszystkim bardzo tanio z legitymacją studencką (nad morze mogę się z Kielc dostać za 40zł). W przedziale zawsze jest milusio, można sobie jarać, pić i ewentualnie jak już wszyscy znajomi śpią pograć na DSie, czy tam PSP. Nie sypiam w trakcie podrózy pkp ze względu całkowitego braku zaufania do obcych, z którymi dzielę przedział.


dokladnie tak - pociagi maja swoj urok i podroze nimi to naprawde moc! wszyscy znajomi zawsze narzekali na podroze pociagami, a ja zupelnie odwrotnie - strasznie mi sie to podobalo. Bardzo lubie tez loty samolotem, szczegolnie moment startu - swietne przezycie. Obecnie najczesciej podrozuje samochodem.
ArkejD
Uwielbiam jeździć autobusem, siedząc, słuchając dobrej nuty i gapiąc się non stop za okno. Może to wyda się śmieszne, ale relaksuje mnie to, mozna powiedzieć ze jest to moim kolejnym hobby. I nie mówię tu tylko o dojazdach do celu, ale takżę czasami zdarza mi się przejechać sporo dalej tylko dla samej jazdy a potem się przejsc spacerem na docelowe miejsce.

Ale to moze tylko moj przecpany mozg
Tori
Ciągłe podskakiwanie Cię relaksuje? smile.gif

Rozumiem podróż np. w niemczech, ale nie w Polsce wink.gif
kempa
ej, ale on ma mozg przecpany, wiec wiesz...
banny
mzoe chodzi o podroze miejskimi autobusami tongue.gif
Plugawy
podobnie jak część osób powyżej, lubie jazde pociagiem. Często jeżdże na trasie laskowice pomorskie-łódź kaliska i nie miałem jeszcze żadnej złej sytuacji, na szczęście. Ogólnie jakoś bezpiecznie sie wydaje i spokojnie, trzeba wiedzieć tylko gdzie siadać. Raz dosiedli sie dwaj młodzi goście jadący do chaty na pierwszą przepustke, ogólnie było przednio chcieli częstować browarem i papierosami opowiadając jak to jest w woju tongue.gif Babke, która jeszcze oprócz mnie siedziała w przedziale ku.rwica brała jak widziała że zaczynają hepać browar wink.gif A sama jazda jest bardzo przyjemna, chyba że nie włączą ogrzewania zimą, co nader często sie zdarza. Wkur.wia mnie za to jak ktoś w przedziale wyciaga śmierdzące kanapki i zaczyna wpi.erdalać. Sam podczas jazdy jedynie coś do picia biore i jakieś żelki ewentualnie. Fajnie buja w pociagach i ten odgłos charakterystyczny ^^ Kumpel raz miał sytuacje że po dojechaniu na stacje pośrednią odłączyli jego wagon i dalej nie pojechał a reszta tak ;D Do teraz nie wiem czemu tak sie stało tongue.gif
Cerb
Autobusy - 3/4 mojej rodziny pracowalo w PKS'ach, teraz ja tam pracuje wiec sila rzeczy musze je lubic. Kiedys autobusami jezdzilem praktycznie wszedzie (darmowe przejazdy) i kazda podroz da sie wytrzymac, tylko trzeba sie dobrze przygotowac co w moim przypadku oznacza zbakanie sie do nieprzytomnosci, odpalanie mp3 playera lub PSP i mozna jechac nawet na koniec swiata.

Pociagi - uwielbiam, za klimat i glownie ludzi z ktorymi trafi sie do przedzialu. Czasem jakies fajne lachony, innym razem chlopy z budowy wracajacy na weekend do chaty, czasem jakis swir - ogolnie zawsze jest wesolo. Szkoda tylko ze z pociagow rzadko korzystam i z reguly niezbyt dlugie trasy.

A osobiscie najbardziej cenie podrozowanie motocyklem - pakujesz plecak, sakwy i w trase. Stanie w korkach cie nie dotyczy, kolumna tirow do lykniecia na trasie tez, kontakt z natura najblizszy jaki tylko moze byc. W trasie fajnie jest sie podlaczyc do jakies grupy motocykli ktora leci w tym samym kierunku, mijasz motocykliste to zawsze "lewa w gore" co daje genialne poczucie ze nie jestes sam. W sezonie zawsze jest masa roznych zlotow, wiec po drodze zawsze jest gdzie sie wbic na nocleg i na impreze. A po zlocie wiadomo nowe znajmosci wiec znow jest gdzie pojechac i z kim, ustawka na forum i juz kilka osob sie zbiera na jakis wypad. Jedyny bol to tylko stan naszych drog, no ale to dotyczy nas wszystkich.

Na moto jezdze 6 rok i zaluje tylko ze tak pozno zaczalem.
Cris
CYTAT(Cerb @ 8 05 2008, 00:36) *
Autobusy - 3/4 mojej rodziny pracowalo w PKS'ach, teraz ja tam pracuje wiec sila rzeczy musze je lubic. Kiedys autobusami jezdzilem praktycznie wszedzie (darmowe przejazdy) i kazda podroz da sie wytrzymac, tylko trzeba sie dobrze przygotowac co w moim przypadku oznacza zbakanie sie do nieprzytomnosci, odpalanie mp3 playera lub PSP i mozna jechac nawet na koniec swiata.

kempa
CYTAT(Yap @ 3 05 2008, 10:57) *
Jeśli w kraju to wolę samochód rzecz jasna...którego nie muszę prowadzić tylko siedzieć na miejscu pasażera z browarem i cieszyć się tripem party23.gif .


ja tak ostatnio podrozuje na uczelnie. robimy z kumplem około 200 klockow w dwie manki.

na uczelni jestem juz lekko wstawiony. jak wysiadam kolo domu, jestem juz na(pipi)any jakszpadel przewaznie.


cwaniak_.gif
FARMEROS
Uwielbiam pociagi, jak wy wszyscy. Mam chorobe lokomocyjną, która o dziwo sie tylko w pociagu nie ujawnia, wiec jest spoko.
Blok
kiedyś po dwunastogodzinnej podróży pociągiem nie umiałem dojść do siebie. cały czas słyszem charakterystyczny stukot, kręciło mi się w głowie, w końcu dostałem sr,aczki, zacząłem rzygać i do tego doszła gorączka. po jednej nocy z takimi atrakcjami sytuacja się ustabilizowała i mogłem już spokojnie wypoczywać.

wiadomka, że najlepiej samochodem jeździć.
banny
CYTAT(Blok @ 8 05 2008, 15:02) *
wiadomka, że najlepiej samochodem jeździć.


no tak, ale jak ktos kieruje za nas, watpie by Ci sie podobało 12 h prowadzic samochod, nawiazujac do tego przykladu z pociagiem tongue.gif
alienator
no dokładnie, w pociągu niezłe imprezy można rozkręcać, czasami ciekawi ludzie się dosiądą (raz jechał z nami typ co właśnie z więźnia wyszedł nawet papierek pokazał;]).

pociąg>samochód.
banny
gorzej jak SAM zostaniesz wsrod takich 'towarzyszy podrozy' biggrin.gif
Nitro
Najbezpieczniejszym środkiem lokomocji jest samolot, więc taki preferuje. Ładne widoki, przyjemność z lotu wink.gif (ale w sumie zależy jakimi liniami)
Desser
Do 1000km - auto>pociag, powyzej - tylko samolot. Zdarzylo mi sie juz kilka razy jechac na drugi koniec Europy autokarem i choc wspominam to z rozrzewnieniem, to w zyciu bym nie chcial tego powtorzyc - przez 50h jechac z Grecji to jest kompletna masakra i absurd. Z racji kosztow, wiekszosc podrozy niestety odbywam pociagiem (Gliwice -> Rzeszow, czasem ponad 5h sie wlecze, jakosc torow do Krakowa to istny obled), nie mozna spac w podrozy ze strachu, ze Cie ktos okradnie, czesto trafiaja mi sie rozne indywidua w przedziale (i najczesciej jakies chrapiace przez 3h menele XD), ciasnota w przedziale, smierdzace kible. Po roku takiego jezdzenia mam juz dosyc confused.gif Trzeba sie wreszcie swojej fury dorobic i jezdzic w noramlnych, ludzkich warunkach.

A samolot wiadomo, super widoki, przezycia, szybkosc, komfort. Szkoda, ze tylko na wakacje jezdzac korzystam, gdyz chcialbym czesciej (lecz nie ma ku temu okazji poki co) wink.gif
Kania
Dopisuję się do wielbicieli jazdy pociągiem, musiałam je polubić, z racji tego, że codziennie dojeżdżałam na uczelnie. W pociągu się fajnie śpi.
Samolotem latam dosyć często, jak przyjeżdżam do domu, szkoda mi czasu i sił, aby tłuc się w autokarach po 35 h, kiedyś już to przerabiałam, ale niemieckie autostrady to co innego. Teraz coraz mniej lubię, szum w uszach na pewnej wysokości mnie wykańcza, mam wrażenie jak by mi miał bębenek pęknąć.
No i motorki, skuterki etc, ha nie ma to jak za małolata jazda na simsonie. Miło wspominam.
Rower, lubię choć w jakąś krótką trasę, pobujać się wkoło komina.
Samochodem podróżuję najczęściej, kiedyś uwielbiałam, a teraz zawsze jak jadę w dłuższą trasę to mnie zamula i usypiam.
No i autobusy miejskie, ale jak siedzę sobie gdzieś na końcu i nie obciera się o mnie jakaś spocona, śmierdząca baba.
Wyso
CYTAT(Blok @ 8 05 2008, 17:02) *
wiadomka, że najlepiej samochodem jeździć.


Samochodem dobrze się jedzie jak nie ma "korków" na drodze. Po ostatniej przejażdżce nad morze już nie jestem takim zwolennikiem jazdy samochodem nawet jako pasażer. Upał, wdychanie spalin nie należą do przyjemności w czasie podróży.


Jeżeli mam wybierać pokonanie tej samej trasy między PKS-em a PKP [w takich samych warunkach (taki sam czas, tyle samo przesiadek)] to wybieram podróż koleją. W autobusach przy większych odległościach czuje się trochę jak więzień, bo trzeba liczyć na łaskę kierowcy żeby załatwić potrzebę fizjologiczną.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.