Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Indiana Jones...
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2
lukasz
CYTAT(Diabeu @ 12 06 2008, 11:07) *
łapy precz od Goonies, bo pourywam przeszczepy icon_twisted.gif

Krucjata jak dla mnie choruje na to samo co trzeci Mad Max, infantylność i zbytnie przerysowanie - nadal to kawał rewelacyjnego kina przygodowego

Skojarz scene gdy Indiana trzyma sie lufy czołgu a czołgowy zmierza ku skale. W tle taki motyw zupełnie inny niż te co zwykle wystepuja w serii. Jak dla mnie najlepszy motyw w kinie przygodowym. Poszukam na jutubie i edita dam jakby ktos nie widzial (jest ktos taki?).

W ogóle w serii najbardziej lubie moment jak ktoś przybliża tajemnice danego artefaktu. Indy ty wiesz czym jest arka? To nadajnik przez , ktory rozmawiasz z Bogiem. Zawsze dreszcze mam;]


edit : http://pl.youtube.com/watch?v=cTclMCeSuow

motyw muzyczny od 50 sekundy. Palce lizać
Diabeu
scenę kojarzę bardzo dobrze, tylko wiem o co Ci biega;/
2razyjot
CYTAT(Diabeu @ 12 06 2008, 12:53) *
scenę kojarzę bardzo dobrze, tylko wiem o co Ci biega;/


O przerysowanie?
lukasz
CYTAT(Diabeu @ 12 06 2008, 12:53) *
scenę kojarzę bardzo dobrze, tylko wiem o co Ci biega;/

W sumie oto ,że to najlepsza scena z całej serii IMO. Krucjata może być dla ciebie przerysowana czy infantylna (short round nie był?;] ) , ale swoją moc ma. Dla mnie najlepszy odcinek.

Zresztą ja nie chciałem wdawać się w polemikę tylko ogólnie napisać parę zdań nt.serii. Jako fanboj mam chyba prawo x_x
Diabeu
oczywiście że ma, czy ja gdzieś napisalem że Krucjata to badziew? to kawał zajebistego kina jest
Zeratul
Dopoki nie zobaczylem latajacego spodka... uwazalem ten film za durny i slaby... po tym jak zobaczylem latajacy spodek doszedlem do wniosku, ze jest to jeden z najgorszych shitow jakie w zyciu widzialem. FIlm byl tak slaby, ze ze znajomymi zamiast mowic "I have to take a shit" mowimy "I have to take indiana jones"
lukasz
Po tym jak przeczytałem post Zeratula , że niby Ironman to najlepszy film w 2008 to myślalem ,że jest on durny i słaby. W momencie gdy przeczytałem jego recenzje nowego Batmana po angielsku na polskim forum i dowiedziałem się ,że za znajomymi żaeryuje sobie mówiąc "I have to take indiana jones" doszedłem do wniosku ,że te posty to jeden z najgoryszch shitów jakie w życiu widziałem. Od tego czasu razem ze znajomymi zamiast mówić "ide się wysrać" mówie " i have to take shit". Czy jakoś tak.
gekon
Chciałem napisać coś w tym stylu, bo facet chyba nabija sobie internetowy fame jadąc po niezłych filmach, ale już mnie ktoś wyprzedził Oo

Aha, nowy Indi był fajny, a UFO, nie było bardziej przerysowane niż średniowieczny rycerz pilnujący Św. Grala i Arka Przymierza
Zeratul
CYTAT(lukasz @ 21 07 2008, 23:28) *
Po tym jak przeczytałem post Zeratula , że niby Ironman to najlepszy film w 2008 to myślalem ,że jest on durny i słaby. W momencie gdy przeczytałem jego recenzje nowego Batmana po angielsku na polskim forum i dowiedziałem się ,że za znajomymi żaeryuje sobie mówiąc "I have to take indiana jones" doszedłem do wniosku ,że te posty to jeden z najgoryszch shitów jakie w życiu widziałem. Od tego czasu razem ze znajomymi zamiast mówić "ide się wysrać" mówie " i have to take shit". Czy jakoś tak.

nigdzie nie napisalem, ze IronMan to najlepszy film 2008...

Sorry, ale napisz jeszcze, ze Indiana Jones to byl dobry film ze swietna fabula i wciagajaca akcja...

Ogolnie uwazalem ten film za biedny i nudny... gdy zobaczylem latajacy spodek zabraklo mi skali...
IMO ten film w moim top 10 worst movies of all the time przegrywa tylko z The Protector gdzie tajwanczyk leci do australli w poszukiwaniu swojego slonika i HULKiem...

a do czasu premiery Crystal Skull bylem dosyc sporym fanem Jonesa...

CYTAT(gekon @ 22 07 2008, 00:32) *
Chciałem napisać coś w tym stylu, bo facet chyba nabija sobie internetowy fame jadąc po niezłych filmach, ale już mnie ktoś wyprzedził Oo

Aha, nowy Indi był fajny, a UFO, nie było bardziej przerysowane niż średniowieczny rycerz pilnujący Św. Grala i Arka Przymierza


jakby nie bylo graal i arka noego to legendy HISTORYCZNE. a dr JONES jest ARCHEOLOGIEM, wiec IMO wplatanie historycznej fikcji w film nie jest zle... ale robienie z filmu action-adventure X-Files jest IMO zenujace.

Nie wspominajac, ze w ogole nie potrafilem zrozumiec super triple agent Mac'a... jak i wielu innych IMO durnych i nudnych elementow

btw. az sie boje w piatek isc na x-files do kina, bo jezeli w indiana jones widze UFO, to co wymysla w Archiwum X...
epl
ale ten triple agent Mac to kolejny uklon w strone lat 50 - moze nie tak udany jak bojka w barze (rulez) czy pierwsza scena ale imo i tak fajny
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.