wiadomo mniejsza obudowa mniej miejsca na swobodny przepływ powietrza, na desktopie mój hitachi miał zawsze ok 35-40, nawet gdy cały dzień śmigał, natomiast w moim nowym starym lapku po godzinie odwiedzania www, nagrzewa się do 54 st c ! i podejrzewam że gdybym nie wyłączył przekroczyłby 60 st c. a co by było w lecie nie chce nawet myśleć.. jedyne wyjście w tym przypadku to wymiana procka na mobilny...
i pytanie: jakie temperatury osiągają wasze notebookowe dyski? (bo może 54 to jednak nie tak dużo...)
W moim FS Amilo 1554 temperatura dysku wynosi teraz 57*C a proca 68*C(max osiąga 102 i sie awaryjnie wyłącza) tak wiec nie pękaj nic mu nie będzie.
Jakim programem mierzycie temperaturę w notebookach?
Ja mierzę Speedfan'em. U mnie jest niecałe 40 stopni, natomiast kiedy laptop był zakurzony (w środku oczywiście), to temperatura dochodziła do 90 stopni!
No cóż, oczywiście pomyłka - do 90 stopni nagrzewał się procek, nie dysk:) Dysk nagrzewa się tak do ok. 40, góra 50 stopni.
Temp. dysku sprawdziłem programikiem Crystal DIsk Info i pokazał niecałe 45 stopni. Znacie jeszcze jakieś programy do pomiaru temp procka w laptopach? Z góry dzięki.
Ah no tak, speedfan mierzy procka też....
wow, 90? może to była temp procka, bo coś nie chce mi się wierzyć żeby dysk wytrzymał taki upał... a ja chyba raczej będe musiał wymienić procka na jakiegoś M (teraz mam cel 2ghz desktopowego, przez co dysk, cpu, jak i obudowa mi się strasznie grzeją)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.