Wiele powstało filmów wojennych, ale tylko nielicznym z nich udaje się poruszyć, zafascynować widza. Chodzi o coś więcej niż masowo płonące maszyny i tony efektów. Liczą się bohaterowie, zderzenia zwykłych ludzi z machiną depczącą moralność i ich nic nieznaczące szare żywoty. W pamięć wryły mi się szczególnie mocno Pluton, 9 kompania i Łowca Jeleni. Co polecacie?
Zdecydowanie seria Kompania Braci.
Właśnie, świetny serial. Cały ten śmieszny szeregowiec Ryan wysiada przy Kompani. Świetny klimat, wykonanie nie pozostawia nic do zarzutu.
a Full Metal Jacket widziałeś? Kubrick i wsio jasne, majstersztyk
Widziałem, z tymi trzema które podałem, to lekki pocisk, bo dobrych filmów tego typu jest sporo...
z takich mniej znanych i docenianych to Stalingrad jest całkiem zacny
jak "9 Kompania" to ten ruski film o którym myślę, to nie mam pojęcia co w tym ludzie widzą - przyjemne, ale sztampowe na maxa
Racja jest sztampowe, ale ma fajnie skonstruowaną batalistykę i poprowadzoną fabułę, jakoś tam w czasie oglądania filmu zżyłem się w pewnym stopniu z bohaterami.
"Stalingrad", tylko nie pamiętam czy ten od zsrr czy od niemców, w każdym razie ten ze sceną egzekucji na dzieciaku
Obsolete
27 05 2008, 19:29
Jest jeden taki ruski, czy tam innoslowianski film wojenny, ktory podobno pokazuje w poruszajacy sposob aspkekt wojenny. Teraz tak mi sie o tym przypomnialo, a juz nie kojarze jak sie nazywal, mialem to obejrzec, wiec jak ktos bedzie wiedzial niech napisze;]
Jak pamietam z opisu to glownym bohaterem byl chyba dzieciak i na jego psychice wobec wojny film sie skupial. Cos tam wspomniane o jakiejs scenie z palaca sie stodola chyba tez bylo;f
To na pewno "Idź i patrz" ("Idi i smotri"). Film ten jest faktycznie rewelacyjny. Stosunkowo mało znany - wiele osób o nim usłyszało kilka lat temu dopiero, kiedy "Wyborcza" go dodawała w kolekcji "Najlepsze filmy wszech czasów". Dzisiaj nawet na Allegro dość trudno go dostać.
Akurat wspomniany tu "Full Metal Jacket " jest według mnie słabszym filmem o tematyce wojennej(tylko sceny "treningu" są zacne). Nie można zapomnieć o wojennych filmach związanych z holokaustem,mam tu na myśli przede wszystkim wybitną "Listę Schindlera" oraz "Pianistę".
mash ; łzy słońca, bitwa o midway - więcej ich było, ale te mi jakoś szczególnie utkwiły w pamięci.
a pamiętacie taki film wojenny, który często leci w TV, o takiej łodzi podwodnej. :myśli: ? jak on się zwał ?
Polowanie na "Czerwony Październik"
Polowanie na Czerwony Październik?
Łzy Słońca to też przeciętniak
Czasu Apokalipsy nikt nie wspominał, oczywista oczywistość;] Black Hawk Down jest zacny takoż
Wiolku, czemu FMJ jest wg ciebie słaby?
my fav is Thin red line - nie dla tego ze jest lepszym od pozostalych, ale po prostu lubie sobie ogladac guadalcanal od czasu do czasu - scena gdy cienie chmur przesuwaja sie po wzgorzach podczas ataku to cudenko
z malo znanych filmow polecam days of glory - o algierczykach wyzwalajacych francje w IIws
battle for haditha - fajna proba stworzenia paradokumentu o 2giej wojnie w iraku
FMJ - po pierwszej h film siadl niestety (ale postac zwirzaka zacna;];]
CYTAT(epl @ 27 05 2008, 21:30)

Thin red line
ototo, poetyckie kino wojenne, za pierwszym razem robi ogromne wrażenie
Mordechay
27 05 2008, 20:48
CYTAT(Lain @ 27 05 2008, 21:19)

a pamiętacie taki film wojenny, który często leci w TV, o takiej łodzi podwodnej. :myśli: ? jak on sięzwał
Ja bym powiedział, że Lain ma na myśli U571 (chyba takie numerki były w tytule), który jest zaiste zacny.
Wiele wojennych filmow nie widzialem, ale spodobały mi się "O jeden most za daleko" ("śnur!śnur!sibko!"xD), "Black Hawk down", "Polowanie na Czerwony Październik", "Czas Apokalipsy" i obrzucany przez was błotem "Szeregowiec Ryan" (i h00y, że to "bajka").
I oczywiście da best of da best "Kompania Braci".
Co do "bitwy o midway", to muszę przyznać, że nei widzialem calego, ale skoro widz zasypia, bo przez bitą godzinę jajco się dzieje to chyba niedobrze o filmie świadczy c'nie?
Byłbym zapomniał o ciekawym obrazie Eastwooda "Listy z iwo Jimy" pokazującym druga stronę konfliktu "Sztandaru chwały", który warto obejrzeć
Zauważyliście, że w filmach tego gatunku często pojawiają się ci sami aktorzy?Na przykład taki Barry Pepper (naliczyłem go 5 razy w mundurze) albo Tom Sizemore (3 razy).
Mordechay, o tak, tak. o to mi chodziło. dzięki wielkie. : )
CYTAT(Wiolku @ 27 05 2008, 21:07)

Nie można zapomnieć o wojennych filmach związanych z holokaustem,mam tu na myśli przede wszystkim wybitną "Listę Schindlera" oraz "Pianistę".
Fakt, przepiękne.... a zarazem przerażające, dodam rownież od siebie
Arytmetykę diabła, Życie jest piękne, z wojennych jeszcze mocny-
Hei tai yang 731 (japoński obóz śmierci)...
Ja jeszcze polecam się zainteresować filmami o pierwszej wojnie światowej, "Ścieżki chwały" i "Na zachodzie bez zmian", dosyć ciekawa odskocznia od ciągłego wałkowania II ww, a bardzo dobrze pokazują bezsens tamtej wojny (scena końcowa w "ścieżkach Chwały" to jak to modnie się mówi, masterpiece ;]).
A tak co do "Łowcy Jeleni", fakt, od sceny w wietnamie do końca filmu jest świetnie, ale wcześniejsze sceny to straszne nudy, które odrzucą przeciętnego widza. Rozumiem, że reżyser chciał pokazać sielankę, spokojny żywot bohaterów, no ale godzina czegoś takiego to imo przydługo. Taka subiektywna opinia.
Czas Apokalipsy, przyznam, geniusz film (i ta muza the doorsów), ale ja bym to prędzej nazwał swobodną interpretacją "jądra Ciemności", niż filmem wojennym.
Stalingrad też ciekawy, można zobaczyć wojnę z perspektywy Niemców (a jak to jest ukazane to już kwestia dyskusyjna, amerykańce lansują niemców jako żądnych krwi aryjczyków, a szwaby siebie samych jako zestrachanych, młodych żołnierzyków nie chcących walczyć). Podobnie z "Na zachodzie bez zmian", również film niemiecki chyba.
Aha, no i jeszcze z mniej znanych ogółowi "Das Boot" czyli serial o jednej niemieckiej łodzi podwodnej w czasie 2 wojny. Co prawda przysypiałem na tym, bo późno puszczali w tv, ale chyba warto się zapoznać.
kolejny, "W księżycową jasną noc" aka "Midnight Clear" z Ethanem Hawkiem i Garym Sinise, o próbie pojednania dwóch małych oddziałów Amerykanów i Niemców, dawno temu to oglądałem, ale z tego co pamiętam film dobry, akcji tam nie uświadczycie, to raczej jak dramat w realiach wojny. Na podstawie książki, ja większość, więc pewnie lepiej zapoznać się z knigą.
"Pola śmierci", imo też warto, zwłaszcza jak ktoś interesuje się Kambodżą z czasów przewrotu czerwonych Khmerów. No i John Malkovich ;].
I na zakończenie: Zawsze lubię obejrzeć "Złoto dla zuchwałych" ;], ten film nigdy mi się nie nudzi. Za to nie oglądałem do tej pory "Tylko dla orłów", a ponoć jeszcze lepszy.
Pianista i Lista to IMO nic ciekawego, jak kino wojenne to tylko na froncie, a nie jakieś przepychanki między gestapo a żydami, które wogóle mnie nie interesują, nic pięknego w tym nie ma.
no tak niec nie pobije zlota;];]
scena gyd wyjezdzaja czolgiem z tunelu pod jakis klasyczny kwalek to tez masterpiece;p;p
ew piersza gdy clint jedzie przez niemieckie linie:]]]
Colio ==> żaden film Kubricka mi sie nie znudził po godzinie oglądania a ten niestety tak.
Psyko ==> bluźnisz i to bardzo,ale cóż każdy może mieć swoje zdanie.
Wojthas
28 05 2008, 10:39
Szkoda, że nikt nie wspomniał o
Braterstwie Broni ( w oryginale chyba
Tae Guk Gi czy jakoś tak ). Genialny koreański film wojenny, bo skupia sie nie tyle na efektach ( które i tak są świetne ) lecz na emocjach. Historia o wojnie koreańskiej i 2 braciach, którzy stają po przeciwnych stronach. Jednym słowem POLECAM

A co do reszty tytułów to sie z wami zgadzam.
http://pl.youtube.com/watch?v=Nnx2CjhHADM&...feature=related Macie trailer jakby co
Obsolete
28 05 2008, 11:27
CYTAT(ogqozo @ 27 05 2008, 20:41)

To na pewno "Idź i patrz" ("Idi i smotri"). Film ten jest faktycznie rewelacyjny. Stosunkowo mało znany - wiele osób o nim usłyszało kilka lat temu dopiero, kiedy "Wyborcza" go dodawała w kolekcji "Najlepsze filmy wszech czasów". Dzisiaj nawet na Allegro dość trudno go dostać.
Tak, to jest to. Thx. Musze sie za tym zakrecic. I wlasnie chyba odnosnie dodania do "Wyborczej" o nim uslyszalem.
"Kelly's Heroes" jeszcze. Dobra rola Eastwooda i rewelacyjny Oddball Sutherlanda.
jeszcze chyba nie byl wymieniany Cross of Iron od Sam'a Peckinpah'a. Bardzo dobry film.
Idz i Patrz to niezly szoker. straszny film.
Kompania Braci wywarla na mnie ogromne wrazenie. Serialowe arcydzielo. Ciekawe kiedy druga seria?
Niezly jest Silmido by Woo-Suk Kang z 2003 roku.
Wkurzająca jest w tym najpopularniejszym kinie wojennym pokazywanie głównie działań Ameryki i sprzymierzeńców. Mało jest ciekawych i popularnych filmów traktujących na przykład o dojczach czy żółtkach. No bo wiadomo, liczy się bohaterska postawa hamburgerów i obrona całego świata przed wrogiem. Tylko po cholerę pchać się na jego terytorium i później robić z siebie bohatera. Trochę to dziwne, bo z 'gospodarzy' broniących swoich granic robi się antybohaterów. To tak odnośnie Wietnamu, ale mniejsza naprawdę o to. To tylko takie głupie spostrzeżenia.
Martwi brak w gronie dobrych filmów wojennych produkcji polskich. Katyń, Pianista, Jak rozpętałem drugą wojnę światową? No bez jaj. Katyń, mimo że zauważony, to w moim odczuciu jest strasznie nudny. Pianista to kolejny narodowy film o Żydach i holokałście. No kur.wa, ile można.
Nie wiem tylko jak wypadają Demony wojny wg Goi czy Operacja Samum. Oglądał ktoś?
Nie wiem, co w tym dziwnego, że większość filmów jest o Amerykanach. To wynika po prostu z tego, że Amerykanie robią większość filmów. Znasz jakiś film europejski, który by sławił amerykańskich żołnierzy? Ja nie bardzo. Analogicznie - trudno oczekiwać, żeby Amerykanie robili filmy, w których "tymi dobrymi" będą Japończycy, co nie?
CYTAT
Nie wiem tylko jak wypadają Demony wojny wg Goi czy Operacja Samum. Oglądał ktoś?
"Operacji Samum" nie nazwałbym filmem wojennym... dla mnie przeciętniak. "Demony wojny..." to zaś zdecydowanie b. dobry film - Pasikowski w wysokiej formie.
No nic dziwnego, takie tylko moje odczucia. Denerwuje tylko robienie z nich nie wiadomo jakich bohaterów.
Mordechay
28 05 2008, 14:30
Ktokolwiek kojarzy film o Niemcu wziętym do niewoli u ruskich, który pracował w jakiejś kopalni, a potem uciekł z obozu i wędrował do domu?
Ktoś wspomniał o "W księżycowa jasną noc".Film podszedł mi bardzom mimo, że nie ma wybuchów, hektolitrow krwi jest napięcie i oczekiwanie na rozstrzygnięcie podchodów między hamburgerami a hansami, w przeciwieństwie do np "bitwy o midway", gdzie od początku znamy wynik starcia.Polecam.
CYTAT(ejcu @ 28 05 2008, 13:08)

Wkurzająca jest w tym najpopularniejszym kinie wojennym pokazywanie głównie działań Ameryki i sprzymierzeńców. Mało jest ciekawych i popularnych filmów traktujących na przykład o dojczach czy żółtkach. No bo wiadomo, liczy się bohaterska postawa hamburgerów i obrona całego świata przed wrogiem. Tylko po cholerę pchać się na jego terytorium i później robić z siebie bohatera. Trochę to dziwne, bo z 'gospodarzy' broniących swoich granic robi się antybohaterów. To tak odnośnie Wietnamu, ale mniejsza naprawdę o to. To tylko takie głupie spostrzeżenia.
Martwi brak w gronie dobrych filmów wojennych produkcji polskich. Katyń, Pianista, Jak rozpętałem drugą wojnę światową? No bez jaj. Katyń, mimo że zauważony, to w moim odczuciu jest strasznie nudny. Pianista to kolejny narodowy film o Żydach i holokałście. No kur.wa, ile można.
Nie wiem tylko jak wypadają Demony wojny wg Goi czy Operacja Samum. Oglądał ktoś?
IMO jeden z najlepszych filmów wojennych to film właśnie o Niemcach- chodzi mi tu o "Żelazny krzyż" , który z całą odpowiedzialnością polecam.
O, to może ja jeszcze polecę Rescue Dawn z Balem i tym fizykiem z Lostów. Film opowiada o żołnierzach więzionych w Wietnamie. Niby nic, ale sama historia jest ciekawie opowiedziana i w taki trochę inny sposób. Niewiele jest tu wybuchów, strzelanin, efektów specjalnych jak na film traktujący o wojnie. Momentami nawet można odnieść wrażenie jakby film był niskobudżetowy i robiony na kiepskim sprzęcie. Moim zdaniem świetnie oddaje to klimat końca lat sześćdziesiątych i Wietnamu (nie wiem jak jest w Wietnamie, o dziwo).
http://pl.youtube.com/watch?v=03e56cVXajY
Wojthas
28 05 2008, 16:38
CYTAT(Mordechay @ 28 05 2008, 15:30)

Ktokolwiek kojarzy film o Niemcu wziętym do niewoli u ruskich, który pracował w jakiejś kopalni, a potem uciekł z obozu i wędrował do domu?
To chyba
Jeniec : Tak daleko jak nogi poniosąA mam pytanie do Was - będąc dzisiaj w wypożyczalni DVD zobaczyłem pudełeczko z filmem
Dni chwały i zastanawiałem sie czy sobie nie obejrzeć. Widział ktoś może ? Żeby nie brać w ciemno

Film jest z 2006 roku jakby co.
CYTAT(ogqozo @ 28 05 2008, 12:45)

Nie wiem, co w tym dziwnego, że większość filmów jest o Amerykanach. To wynika po prostu z tego, że Amerykanie robią większość filmów. Znasz jakiś film europejski, który by sławił amerykańskich żołnierzy? Ja nie bardzo. Analogicznie - trudno oczekiwać, żeby Amerykanie robili filmy, w których "tymi dobrymi" będą Japończycy, co nie?
CYTAT
Nie wiem tylko jak wypadają Demony wojny wg Goi czy Operacja Samum. Oglądał ktoś?
"Operacji Samum" nie nazwałbym filmem wojennym... dla mnie przeciętniak. "Demony wojny..." to zaś zdecydowanie b. dobry film - Pasikowski w wysokiej formie.
a Letters from Iwo Jima???
a koreanskie braterstwo bylo ok ale za bardzo nadmuchane - np sceny z butami byly strasznie tandetne, ostatnia bitwa troche niedorzeczna, plus azjatyckie podejscie do przedstawiania emocji jak milosc braterstwo etc raczej nie zawsze sie sprawdza
aha Spartacus tez byl ciekawy co najmniej
'sequel' komapnii braci ma wyjsc w 2009 r i opowiadac o losach jednostki piechoty czy tam marines na pacyfiku (guadacanal, moze iwo jima) do sprawdzenia na imdb.com
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.