LibertyQUOTE
To chyba nie wiesz co muwisz...
A mi to tak wytykali....
Wiem co mówie z doświadczenia...jak na padzie grałez z ludzmi w SS to od S i SC po 16 min pechcerz wyskakiwał....zawsze ! W Tekkeńce i VF nigdy....
C1RexQUOTE
Nie da się przeżucić na stika od tak. Jeśli Ci to tyle zajęło, to za dużo nie grałeś na padzie. Ja zaczynałem na arcade grać i się potem na ady przestawiałem. Po wielu latach ponownie do sticka musiałem przywyknąć i wcale to szybko nie było
Na padzie od czasów NES gram do dzis....
W takiego Tekken zawsze na padzie grałem a w VF od VF2 na sticku. Jeden szybciej inny wplniej sie przyzwyczai.
QUOTE
SF to nie jet gra, która aż tak niszczy kciuka na padzie IMHO. Dla mnie np. Setsuka w SC, czy kazik w tekkenie to bardziej stickowe postacie i tym samym gry.
Patrz Liberty....
QUOTE
Gra, która nie ma sensu na padzie, to VF.
Nie ma sernsu w Japonii, gdzie każdy pro gracz jak szmate by pojechał kogokolwiek z europy.
Moge Cie umowic z moim Kumplem Krzywym - kuzyn Michała Machela, zabił by na padzie swym Akirą niemal kazdego z polki-i nie tylko. trening....
kowalQUOTE
przerzucic sie moze szybko tylko osoba co nic nie umiała na dobra sprawe
poza wciskaniem kierunkow i waleniem w klawisze, ale tak mozna grac tylko w tekkena (ale i w to słabo) - takiemu to wszytsko jedno na czym bedzie grał
sigh____
tyranQUOTE
SPoD czy DLC po pewnym czasie wychodzily mi, i na 100% nie tylko mi, bez problemu na padzie i nie mowie tu o graniu w training. I na pewno nie bylo to tak niszczace jak granie na krzyzaku w 3S
W "jedynej...." nie ale tu jak najbardziej sie zgadzamy
"experci" QUOTE
Dla mnie np. Setsuka w SC, czy kazik w tekkenie to bardziej stickowe postacie i tym samym gry.

Maniacy tekkenca co to graja Setsa/Kazem lub maja z nimi klopot
GLCQUOTE
Oprócz tego co napisał C1REX... O VF panuje błędne przekonanie, że ta gra polega na robieniu "trudnych" ciosów typu SPoD, DLC, AS3 czy kolanko Akiry ("trudnych", a nie trudnych). A to tak, jakby powiedzieć, że gra w SF polega na robieniu 720. W VF jest charakterystyczny movement, otrząsanie się ze staggerów (nie stunów, to tak przy okazji ), ucieczki z rzutów - sama movelista jest łatwa, obojętnie, czy ktoś gra na sticku, czy na padzie. Trudniej jest tylko efektywnie prowadzić postać. Jasne, jak ktoś chce, to może grać na padzie; ale czy grający Wolfem będzie robić na 100% 5-klatkowe pół kółka? Da się, ale po co się męczyć, kiedy na sticku jest o wiele łatwiej (to może subiektywna opinia, ale poparta zdaniem wielu osób). Często spotykałem się z opiniami ludzi, którzy przeszli na sticka, że "po przyzwyczajeniu się w Tekkena gra się trochę lepiej, ale w VF to niebo a ziemia"...
96% racji....nic dodac nic ujać.