Głównie bohater komiksów, ale z punktu widzenia tego działu interesują nas 2 filmy (Kot Fritz i 9 żywotów kota Fritza) animowane z jego udziałem. Totalne wyrzeźbione ołówkami popapraństwo. Rewolucja seksualna, narkotyki, alkohol - mamy tu wszystko. Bohaterowie jak w literacje bajce to antropomorfy. Mamy świnie jako policjantów, kruki (wrony?) jako czarnych i tak bajeczne postacie jak królika motocykliste o nazistowskich przekonaniach. Geniusz.
dla smaku
Iron
29 05 2008, 16:05
Fritz jest ok, ciągle jara zioło i ma wszystko w (pipi)e. Myśli tylko o tym by się upić i zaliczyć jakąś kotkę
Psyko
29 05 2008, 21:50
Ajron, ty chyba nie skumałeś tych filmów...
Iron
29 05 2008, 21:59
Pamiętam, że kiedyś oglądałem 9 żywotów kota Fritza, klimat lekko zryty no i niby czego miałem w nim nie zrozumieć ?
Psyko
30 05 2008, 11:17
Bo tam nie chodzi tylko o jaranie i ru.chanie, znaczy chodzi, ale to taki hedonistyczno-polityczno-socjologiczny manifest.
Bartezoo
1 06 2008, 22:06
Walić przekaz,może Iron chce sie po prostu dobrze bawić [tak jak kot fritzl czyli jarać zioło;]
Psyko
2 06 2008, 16:00
walić przekaz w fajt klabie, lepiej oglądać te wszystkie przefajne akcyjki i się nad nimi nie zastanawiać.
Hakuzaijo
2 06 2008, 21:33
Kot Fritz to rzeczywiście niezły popapraniec, którego filmy (animacje?) mogą się wydawać zbiorem seks, drugs and ruchanie co popadnie, JEDNAK kto czytał komiks Kot Fritz (u nas niedawno również wydany), kto zna twórcę Fritza (mistrz komiksu undergroundowego), kto wie kiedy powstały te filmy - i komiksy - i w jakim celu ten będzie wiedział, że chodziło tu o manifestację pewnych poglądów i pewnego rodzaju bunt. Polecam zaznajomić się z historią tego pana. ZAPEWNIAM że nie spodziewacie dowiedzieć się BARDZO wielu ciekawych rzeczy. Może wtedy inaczej podejdziecie do filmów z kotem Fritzem.
A od Fight Clubu proszę się odpimpać. Człowiek wyniósł z niego wiele życiowych prawd. Zwłaszcza tę o soku pomarańczowym
Psyko
2 06 2008, 21:49
chyba masz problem z łapaniem ironii...
Hakuzaijo
2 06 2008, 22:39
Ja akurat nie, goście wyżej za to zdecydowanie tak. //,,Piłem" do pierwszych postów.
Bartezoo
2 06 2008, 22:43
Ekhm...mój post to także swój rodzaju buntu przeciwko wszędobylskiemu przesłania, po kij to komu...
U mnie z ironią akurat jest dobrze,załapałem to przesłanie i w fajt klubie (jasne jest w koncu) jaki i w kocie fritz'u ale chodzi o to że jak ktoś chce,po prostu obejrzeć film znaczy po oglądać obrazki to co w tym złego.
Psyko
6 06 2008, 09:41
Właśnie chodzi o to, że ludzie szukają przesłania tam gdzie go nie ma, albo wkładają jakieś banały w zwały filmowego gó.wna, a tam gdzie jest, ale zakamuflowany ostro, to jest pozostawiony sam sobie, nikt tego nie widzi. No Bartek.
Iron
6 06 2008, 10:24
Stwierdzenie "szukanie przesłania tam gdzie go nie ma" jest dla mnie lekko pochopne, bo przecież wszystko ma jakiś przekaz, bardziej lub mniej widoczny ale zawsze jakiś jest i zależy tylko od człowieka jak subiektywnie odbierze dany przekaz. A za pomocą kreskówki można pokazać rzeczy nie możliwych do zrealizowania w filmie dlatego jest wiele kreskówek z klimatem tylko dla dorosłych gdzie głównie koncentrujemy się na przekazie, a nie wykonaniu czy estetyce.
Psyko
13 06 2008, 13:27
Estetyka, a raczej stylistyka jest świetna, nie wiem do czego pijesz.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.