rkBrain
29 05 2008, 19:12
Film jest robiony pod publikę. Z poprzednimi filmami Romero ma mało wspólnego. "Ziemia..." miała inny klimat ale trzymała fason. Mimo użytych efektów komputerowych i lekko komiksowego stylu dało się poczuć klimat, jaki potrafi stworzyć tylko Romero. "Diary..." zawodzi na całej linii. Jedyne dobre aspekty to reżyseria i ogólny pomysł. Cała reszta beznadziejna. Gra aktorów, scenariusz, dialogi. Film w pewnych momentach śmieszy co jest w przypadku Romero niewybaczalnym błędem. Fani i tak obejrzą chociażby ze względu na ciekawą reżyserię. Inni niech zobaczą poprzednie filmy Romero bo warto.