Proste pytanie- zawiedliście się na jakiejś kksiążce?
Ja na "Lśnieniu" Kinga. Wszędzie słyszałem pochlebne opinie, że najlepszy horror, że straszny jak cholera, że najlepsza książka, ale dla mnie to "tylko" książka na granicy dobrej/bardzo dobrej. Mocnych motywów nie uświadczyłem. Nawet w dorobku Kinga są lepsze.
Mimo wszystko chyba "Fight Club" , film jest dla mnie kultowy , książka zaledwie dobra z dziwnym zakończeniem.
Fight Club to taki dziwny przypadek, w ktorym ekranizacja przebila ksiazkowy pierwowzor, bedacy i tak swietna proza!
Sunderland
11 07 2008, 19:43
Miasteczko Salem
Nasłuchałem się wiele pochlebstw, a książka po prostu nie posiada niczego co stanowiło by argument za poparciem jej rzekomego geniuszu.Przez pierwszą połowę nie dzieje się nic i człowieka męczy skakanie po setce głównych bohaterów, z których połowa wylatuje zaraz z pamięci.Z 600 stron nadal nie przebiłem się dalej jak na 370, gdzie zaczęły być jakieś zalążki atmosfery, ale serio nie zamierzam marnować czasu na książkę, która rozkręca się pod koniec.
zduniacz
13 07 2008, 21:58
Stefcio King wygrywa to i ja dodam "It" jego autorstwa. Co za dluzyyyyzna ;/
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.