Skrzydłowy Realu Betis Joaquin powiedział że dołączenie do Manchesteru United jest jego marzeniem.
Reprezentant Hiszpanii jest Ł12 milionowym celem Sir Alexa Fergusona. Joaquin powiedział dla The Sun: Wszystko zależy od Lopery (szef Realu Betis - dop.jancio) ale cokolowiek miałoby być zrobione chcę aby stało to się szybko. Nie ważne czy miałoby to być sprzedanie mnie czy odnowienie kontraktu."
"Betis to moja drużyna. Marzyłem o grze w ich biało zielonych koszulkach od kąd byłem dzieckiem. Ale zainteresowanie ze strony takiego klubu jak Manchester United jest niesamowite. Kiedy ktoś powiedziałby mi o tym trzy lata temu, parsknął bym śmiechem."
Hiszpan dodał: "Kiedy myślę o grze z van Nistelrooy'em, dostaję dreszczy. Wykonywać podania dla takiego gracza jak on to coś sensacyjnego. To tylko marzenia, ale Ruud byłby dla mnie wyśmienitym partnerem."
Miejmy nadzieję, że nawołania Joaquina nie pozostaną bez odpowiedzi i Fergie zwróci wzrok ku Hiszpanowi.
IHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
A teraz moje przemyślenia co do transferów na Old Trafford:
Teraz krótko opiszę kogo widziałbym w MU:
Ja generalnie marzę o tym, by w czerwonej koszulce Manchesteru United ujrzeć jednego piłkarza - mianowicie jest nim Francesco Totti. Ten zawodnik potrafi poprowadzić do drużynę do zwycięstwa, umiejętnościami jest moim zdaniem najlepszym zawodnikiem na świecie. Jaka jest jego wartość dla drużyny ? O tym mogliśmy się przekonać gdy był kontuzjowany (Roma nie radziła sobie bez niego zbyt dobrze). Ale to tylko marzenia, bo Francesco najprawdopodobniej pozostanie w Romie, a jeśli miałby opuszczać klub z Rzymu, pierwszy w kolejce po niego ustawiłby się zapewne AC Milan - znając nieudolność Kenyona, nie miałby najmniejszych szans w starciu o Tottiego.
Drugim piłkarzem którego chętnie widziałbym w MU jest Joaquin. Moim zdaniem na dzień dzisiejszy jest jednym z najlepszych prawych pomocników świata i z pewnością godnie zastąpiłby na tej pozycji Davida Beckhama. Jest młody, na pewno odnalazłby się w drużynie z Old Trafford. Poza tym jak wiemy Sir Alex interesuje się nim od dawna i być może coś ruszy w kierunku kupna tego zdolnego Hiszpana. Jest jeszcze jedna kwestia - interesuje się nim Real Madryt, a Królewskich w takiej gonitwie pokonać będzie niezwykle ciężko. Ale nie zapominajmy, że na dzień dzisiejszy okno transferowe dla Realu zamknęło się jeśli chodzi o ofensywę, a nie wiadomo czy Joaquin będzie chciał czekać do następnego sezonu (a przy okazji wydaje mi się, że Real na kolejną gwiazdę będzie polował na Euro i wydaje mi się, że jednak będzie to Nedved - co jak co, ale piłkarz bardziej medialny od Joaquina a na tym zależy Realowi). No, ale nie można też zapominać o tym, że Joaquin jest fanem Realu i gdy tylko Real wyciągnie rękę po niego gdy będzie w MU, może zechcieć opuścić Old Trafford.
W składzie Manchesteru chętnie widziałbym również uzdolnionego Brazylijczyka - Kakę. Man Utd ma umowę z Sao Paulo, co powinno ułatwić starania o tego młodego piłkarza (chociaż umowa ze Sportingiem wcale nie ułatwiła nam starań o Ricardo Quaresmę - może po prostu go nie chcieliśmy...). Kaka jest młody i bardzo zdolny, myślę, że swobodnie mógłby grać na prawej stronie, łatając tym samym dziurę powstałą po odejściu Beckhama. Mógłby mieć problem z pozwoleniem na pracę - to pewne, skoro te problemy ma nawet podstawowy gracz reprezentacji Brazylii - Kleberson, ale myślę, że wszystko by się ułożyło. Poza tym nie byłby na pewno strasznie drogi, bo kluby Brazylijskie raczej nie żądają zbyt wielkich kwot za swoje gwiazdy. Wystarczy wyciągnąć po niego rękę, a myślę, że wcale nie byłby gorszym rozwiązaniem niż Ronaldinho, na pewno byłoby z nim o wiele mniej problemów niż z krewkim Ronniem.
Jeśli jesteśmy przy Brazylijczykach - równie mile widziany byłby Robinho, ale on miałby naprawdę spore problemy z otrzymaniem takowego pozwolenia - w kadrze go raczej nie widać. Chyba, że postarałby się o paszport któregoś z krajów UE, a takich przypadków było kilka. Jest uzdolniony i na pewno świetnie znalazłby się w drużynie z Old Trafford. Skoro poleca go tyle znakomitości piłkarskich, to może wypada się nim zainteresować ?
Równie dobrym rozwiązaniem jeśli chodzi o prawą stronę byłby Joe Cole. Nie byłoby problemów ze ściągnięciem reprezentanta Anglii bowiem jeśli chce utrzymać miejsce w kadrze musi grać w Premiership, a chyba nie ma lepszej możliwości niż gra pod okiem Sir Alexa Fergusona. Poza tym West Ham nie będzie wołał za niego jakiś astronomicznych kwot, bo jak wiem spadł do Division One i liczy się każdy grosz, a piłkarze spadkowicza zazwyczaj nie mają zbyt wielkich wartości. Joe również godnie zastąpiłby Beckhama i byłby na pewno rozwiązaniem o wiele ciekawszym niż postawienie Solskjaera na prawą stronę - Solskjaer to jednak rasowy napastnik i nie widzę go jakoś na prawej stronie, ale w ostateczności i on by się przystosował do tej pozycji.
Co do Kierona Dyera - oczywiście jestem za, ale nie za taką sumę. Dyer na pewno jest uzdolnionym piłkarzem, ale za 25 milionów funtów można uzupełnić skład kilkoma innymi, wcale nie gorszymi zawodnikami. A sami wiecie jak negocjacje prowadzi Kenyon - wątpię by od tej kwoty udało się obciąć więcej niż 3-4 miliony funtów, a i tak kwota pozostanie zbyt duża jak na takiego piłkarza (nie odmawiam mu umiejętności, ale Joe Cole wcale nie jest gorszy, a przy okazji za resztę pieniędzy możnaby śmiało kupić jakiegoś napastnika i obrońcę). Podsumowując - Dyerowi mówię tak, ale tylko w wypadku gdy będzie kosztował około 15 milionów. Powyżej tej kwoty zakup tego zawodnika byłby po prostu bezsensowny.
Jeśli chodzi o wzmocnienie obrony - w tej formacji chętnie widziałbym Puyola. Gra na prawej stronie, a z tego co wiemy gra na niej obecnie Gary Neville, który umiejętnościami nie grzeszy (może i jest ok, ale ja bym go jednak wymienił przy pierwszej nadarzającej się okazji). Podobnie jak reszta wymienionych przeze mnie piłkarzy, Puyol jest młody i jest inwestycją bez wątpienia przyszłościową. Jednak gra w Barcelonie, a takie kluby rzadko decydują się na sprzedaż wychowanków - tym bardziej, że obrona Barcelony nawet z nim jest dziurawa, a na jego miejscę Katalończycy nie mają godnego zastępcy. Poza tym Barca na pewno tanio go nie sprzeda, a po raz któryś powtarzam - nasi działacze się do tego po prostu nie nadają.
Równie chętnie widziałbym na tej pozycji Liliana Thuramaa, ale... kilka lat temu. Dzisiaj piłkarz ten jest już stanowczo za stary i jego kupno byłoby w moich oczach totalną głupotą - trzeba szukać młodych i uzdolnionych piłkarzy, a nie oglądać się za starymi gwiazdami, które nie pograją dłużej niż 3 lata. Tak więc - Thurama w MU nie widzę, chyba, że będzie na tyle tani, by można było go sprowadzić na 2-3 lata (bo więcej na tym poziomie niestety nie pogra - nie ten wiek).
W Manchesterze widzę również miejsce dla Antonio Cassano - Włoch byłby moim zdaniem idealnym uzupełnieniem dla van Nistelrooya w ataku. Razem tworzyliby duet który siałby postrach w całej Europie. Ma zapas wieku i myślę, że śmiało odnalazłby się w Premiership - napastnicy raczej nie mają z tym problemu. Roma potrzebuje zastrzyku gotówki by dostać licencje (przypomina mi się liga polska) na grę w Serie A. A najlepszym do tego wyjściem byłaby sprzedaż Tottiego lub Cassano za których Rzymianie otrzymaliby na pewno zadowalającą kwotę. Póki co jednak United nie wyraziło zainteresowania ani jednym, ani drugim, ale do końca okresu transferowego jeszcze kupa czasu, więc może coś z tego jeszcze będzie (ach, te marzenia).
Kolejnym z moich marzeń jeśli chodzi o temat transferów na Old Trafford jest Pavel Nedved. Piłkarz ten jak wiemy zrobił bardzo dobre wrażenie podczas minionej edycji Champions League i chętnie widziałbym go w barwach Man Utd. Ale on podobnie jak Puyol byłby wręcz niemożliwy do wyciągnięcia z Juventusu więc pozostaje tylko marzyć (chociaż podobno marzenia czasami się spełniają).
Jeśli chodzi o atak - na tej pozycji chętnie widziałbym Samuela Eto'o. Kameruńczyk jest do wzięcia, a jego umiejętności naprawdę mnie oczarowały. Bez wątpienia byłby świetnym partnerem dla Ruuda i sprawdziłby się w Premiership. Przy okazji byłby tańszym rozwiązaniem niż Cassano, a jeśli chodzi o umiejętności to w mojej opinii poziom dwóch wymienionych piłkarzy jest podobny - obaj są świetnymi zawodnikami.
Jeśli chodzi o następce Keane'a - chętnie widziałbym na tej pozycji zawodnika AC Milan - Gennaro 'Rino' Gattuso. Jest równie waleczny jak Keane w latach świetności i bardzo chętnie widziałbym go na miejscu Roy'a. Djemba-Djemba może i będzie świetnym piłkarzem, ale wydaje mi się, że nie nastąpi to wcześniej niż w wieku 25-26 lat, a do tego momentu jeszcze sporo czasu i moim zdaniem idealnym rozwiązaniem byłby Gennaro, mający już dość spore doświadczenie.
Jeśli chodzi o Sergio Conceicao - mówię stanowcze NIE. Dlaczego mielibyśmy zbierać odpadki po innych drużynach ? A może tak zatrudnić jeszcze Hierro i McManaman'a ?
Kolejnym napastnikiem którego chciałbym widzieć w United jest szwedzki geniusz - Zlatan Ibrahimovic. Podobnie jak Ruud van Nistelrooy gra w lidze holenderskiej i zapewne równie dobrze jak Holender przyjąłby się na wyspach. Nie miałby problemów w partnerstwie z Ruudem, a przy okazji jest bardzo młody i zdążył zasmakować gry przeciwko wielki zespołom w Lidze Mistrzów prowadząc Ajax do ćwierćfinału tych elitarnych rozgrywek, w którym poległ po pechowej końcówce z późniejszym triumfatorem.
Moim marzeniem, które nigdy się nie spełni jest Raul - jedyny piłkarz Realu Madryt którego lubię i szanuję. Jego umiejętności są naprawdę niebanalne. Co do wkomponowania się w skład Man U - taki profesjonalista nie miałby z tym najmniejsych problemów. Nie ma słów którymi móżnaby opisać umiejętności tego genialnego w moich oczach Hiszpana. Jest warty każdej ceny. Niestety jego odejście jest wręcz niemożliwe - niedawno został mianowany kapitanem Realu i czuje się szczęśliwy grając dla Królewskich więc kwestia jego odejścia jest bezapelacyjnie kwestią zamkniętą.
W składzie Czerwonych Diabłów widziałbym również innego napastnika niż wcześniej wymienieni - Thierry Henry. Ale sami wiemy jaka jest szansa na pozyskanie najlepszego napastnika reprezentacji Francji - Kenyon musiałby wyłożyć naprawdę niesamowitą sumę by Arsenal zechciał negocjować, a jak wiadomo w kolejce po tego piłkarza stoi również Chelsea, której pieniędzy co jak co, ale nie brakuje i nie żałują ich na transfery, bowiem dla Abramowicza 150 mln dolców to pestka i nie zawahałby się wydać tej sumy na swojego ulubionego piłkarza, jakim jest Thierry, dlatego też transfer tego piłkarza jest mniej niż możliwy.
A teraz króciutko opiszę co myślę o transferach które nie doszły do skutku:
Harry Kewell - moim zdaniem byłby zbędnym piłkarzem. Podkreślał, że nie chce grać dla MU, więc nie było sensu sprowadzać go na siłę, bo po co nam piłkarz który będzie grał z przymusu. Nie odmawiam mu umiejętności, ale skoro dokonał wyboru to nie było sensu zaprzątania sobie nim głowy
Ronaldinho - tyle negocjacji i fiasko. Bardzo chętnie widziałbym w MU. Mógłby mieć jednak problemy z aklimatyzacją na Wyspach i mogłoby się okazać, że byłby transferem kompletnie nietrafionym. Poza tym Ferguson nie lubi gdy ktoś mu dyktuje warunki, a taki właśnie jest Ronaldinho i obawiam się, że bardzo szybko pożegnałby się z Old Trafford. Co nie zmienia faktu, że chętnie widziałbym go na OT...
Ricardo Quaresma - w tym momencie jestem zawiedziony. Bardzo chciałem, by zdolny Portugalczyk zasilił MU. To może być błąd jak niegdyś z Zidane'm - Zidane'a Ferguson odesłał do domu stwierdzając, że nie ma wystarczających umiejętności do gry na Old Trafford, a kim na dzień dziejszy jest Zizou sami wiemy.
Patrick Kluivert - tutaj jestem zadowolony. Kluivert jest jak Cole - musi mieć dziesiątki sytuacji by wykorzystać tą jedną. Nie widziałbym go w barwach MU, a Holenderski atak wcale nie musiałby być dobrym rozwiązaniem.
Roy Makaay - tutaj MU nawet nie wyraziło zainteresowania, a szkoda, bo Makaay byłby moim zdaniem wręcz fenomenalnym rozwiązaniem i doskonałym uzupełnieniem w ataku dla naszego boskiego Ruuda
No i teraz wypadałoby się zainteresować tym, kto powinien odejść z Old Trafford:
Pierwszy do wyjścia moim zdaniem jest Fabien Barthez - Howard moim zdaniem przewyższa go pod każdym względem, a na Old Trafford nie potrzeba czterech bramkarzy. Ewentualnie mógłby odejść Ricardo, ale wydaje mi się, że nawet on prezentuje umiejętności wyższe niż Fabien. Poza tym Barthez nie będzie chciał grzać ławy, a na miejsce w pierwszym składzie moim zdaniem liczyć nie powinien - Howard pokazał w meczu z Juventusem klasę, jeśli będzie się wciąż tak spisywał to będzie pewnym punktem drużyny mistrza Anglii
Zbędnym zawodnikiem jest moim zdaniem Gary Neville - nie prezentuje zbyt wysokiej klasy, co prawda jest wychowankiem, ale na jego miejsce naprawdę musi ktoś wskoczyć, bo Gary nie zaprowadzi nas zbyt daleko. Jemu stanowczo pokazałbym drzwi.
Manchesterowi nie są potrzebne pieniądze, bo ma ich pod dostatkiem, ale szkodą byłoby siedzenie takich 'sław' jak Neville czy Barthez na ławce, lepiej, żeby poszukali sobie nowego klubu, bo na MU są po prostu za słabi. Na miejsce Bartheza już jest Howard, na miejscu Neville'a chciałbym widzieć Puyola.
Trzeba wreszcie przełamać stereotyp o wychowywaniu piłkarzy - owszem, mamy świetnych wychowanków, ale naprawdę nie obędzie się bez kupowania znanych i cenionych piłkarzy. Nie ma na świecie klubu (oprócz Ajaxu, ale to inna bajka) których daleko jechałby na wychowankach. Nasz skład U-19 jest naprawdę imponujący, ale żeby Ci piłkarze wskoczyli do pierwszej kadry potrzeba jeszcze kilku lat, a nie zapominajmy, że Keane i Giggs nie są pierwszej młodości i trzeba pomyśleć o następcach (na miejsce Keane'a jest Djemba-Djemba, ale jeśli Keane miałby odejść na emeryturę za rok, to Eric nie zdziała zbyt wiele - po prostu jest na to za słaby na chwilę obecną, a za rok nie nauczy się aż tak dużo). Man Utd ma pieniądze, nie oznacza to jednak, że może je wydawać na lewo i prawo - lepiej inwestować w młodych, zdolnych, ale już doświadczonych i znanych piłkarzy, jak Joaquin czy Ibrahimović. Będą to bez wątpienia inwestycje przyszłościowe, które przyniosą dochody w postaci wyników. Nie mówię o tym by powtórzyć politykę Realu bo byłoby to zupełnie bezsensownym posunięciem prowadzącym to bankructwa (w przypadku Realu jest jeszcze zapomoga rządu Hiszpanii która pod żadnym pozorem nie pozwoli na bankructwo symbolu hiszpańskiej piłki). Real inwestuje w starych piłkarzy, którzy osiągneli już maksymalną sławę i nie można nic więcej z nich wycisnąć, tworzą jednak bardzo dobrą drużynę. MU inwestuje w piłkarzy młodych, których kreuje na gwiazdy - czasami Ci piłkarze tak jak w przypadku Ruuda są już znani na świecie, MU jednak nie marnuje ich talentu - wręcz przeciwnie, robi z tych piłkarzy jeszcze większe i coraz bardziej znane gwiazdy. Kiedy Ruud przechodził do Man Utd nikt nie podniecał się jaki to genialny piłkarz, dzisiaj każdy widzi w nim niesamowitego zawodnika - to jest właśnie magia MU, magia największej na świecie kopalni talentów. Popatrzmy wstecz - jakie gwiazdy były w szeregu Czerwonych Diabłów i czy rzeczywiście kosztowały one miliony - Cantone, Yorke, Cole, Kanchelskis, Schmeichel i wielu, wielu innych to nie byli piłkarze o które bił się cały piłkarski świat, dopiero po przejściu do MU stali się prawdziwymi geniuszami, podziwianymi przez całą Europę. Być może takimi samymi zawodnikami będą Bellion, Djemba-Djemba i Howard. Jednak na ten moment trzeba poczekać, a w okresie oczekiwania trzeba wzmocnić skład znanymi piłkarzami. Nie zapominajmy też, że nie każdy transfer jest trafiony - Poborsky, Blomqvist, czy też Taibi nie byli transferami udanymi. Jednak trzeba próbować przynajmniej zrobić z tych piłkarzy gwiazdy, a MU tego własnie próbuje. Nie jest sztuką kupić zawodnika za 50 mln dolarów, sztuką jest takiego zawodnika wykreować.
Co do składu obecnego - apokalipsą będzie rzeczywiście kontuzja któregoś z piłkarzy, dlatego też trzeba poszerzać horyzonty i szukać wzmocnień. Nie mówię tu o wzmocnieniach typu Ronaldo, Vieira, bo paranoją byłoby posadzenie tych piłkarzy na ławkę w roli zmienników, ale następców trzeba szukać, oj trzeba. A drugi napastnik to rzeczywiście konieczność, bo Ruud nie jest niezniszczalny, poza tym sam może nie udźwignąć ciężaru na nim spoczywającego przez te kilka sezonów non stop...
pozdro