mario87
19 11 2005, 01:17
"Po Słowiczej Podłodze" Lian Hearn, podobno ciekawa i po opisach klimat mi się podoba, tylko musze się się za nią jakoś zabrać bo od wczoraj jak ją kupiłem przewracam ją z boku na bok

mam nadzieję że przeczytam ja w kilka dni a nie w pół roku, tak jak "Chrzest Ognia", kupiłem, przeczytałem kilkadziesiąt stron i odstawiłem(chociaż bardzo lubie Wiedzmina)
Polecam dwie książki.
Jeżeli kochacie Half-Life na PC (sorki:P) to musicie przeczytać książkę autorstwa Janusza Zajdla pt.: "Limes Inferior".
Jeżeli zaś lubujecie post-nuklearne klimaty to musicie oblukac książkę pióra pana Waltera Millera Juniora pt.: "Kantyczka dla Leibowitza"
Obie książki to pure sci-fi i political diction, pozdro!
Fantasyoosh
22 11 2005, 16:30
Ja tam ostatnio zorbłem sobie prezent w postaci dwóch brakującyh mi tomów "Jakbua Wędrowycza" Pilipiuka. Polecam! Główny bohater to 80-letni bimbrownik egzorcysta, a sama książka daje pokaz świetnego absurdalnego humoru.
QUOTE(Morden @ 10 06 2005, 12:40)

Styl mozna okreslic tylko jako Osamu Tezuka spotyka Eiji Otsuka.
Buahahaha. Zupełnie jakbyś napisał "Tadzio z naprzeciwka spotyka Zenka z Bydgoskiej"

. Fajnie, kiedy każdy kuma japońskich twórców - ironia zamierzona.
A ja ostatnio kupiłem sobie "Życie w Palestynie w czasach Chrystusa" Henri'ego Daniel-Ropsa, "Zaginiony świat Agharti" Aleca MacEllana, oraz beletrystyczną "Grozę jej spojrzenia" Tima Powersa.
"Boży Bojownicy" A.Sapkowskiego. Jestem zachwycony ta nowa trylogia - jak dla mnie strzal w dziesiatke z umiejscowieniem miejsca i czasu fabuly.
Kathleen
5 12 2005, 19:56
Aktualnie czytam Singapur 4 rano... Rewelacja i polecam każdemu znawcy naprawdę dobrej książki. A skoro temat jest: pochwal się to się chwalę. Na targach książki Bruczkowki dal mi dwa autografy z dedykacjami. Ha! Nawet parę fotek sobie z nim zrobiłam
Na urodziny dostałam "Traveler" Hawksa. Dopiero jutro zabiorę się za czytanie.
Ostatnio zakupione: "Antygona" Sofoklesa, "Medaliony" Nałkowskiej (i nie dlatego, ze to lektury

)
Poza tym "Kod Leonarda DaVinci" ale musialam oddac do biblioteki bo "uprzejma" kolezanka zgubila ksiazke ktora byla na mojej karcie
A teraz po "Cudzoziemce" (bleh, nie lubie "literatury kobiecej") i "Mistrzu i Małgorzacie"(

) planuje jeszcze raz przeczytac Trylogie... Tolkiena oczywiscie
QUOTE(KLEJU @ 25 11 2005, 11:14)

QUOTE(Morden @ 10 06 2005, 12:40)

Styl mozna okreslic tylko jako Osamu Tezuka spotyka Eiji Otsuka.
Buahahaha. Zupełnie jakbyś napisał "Tadzio z naprzeciwka spotyka Zenka z Bydgoskiej"

. Fajnie, kiedy każdy kuma japońskich twórców - ironia zamierzona.
Tezuka to jak wiadomo wiekszosci, Astro Boy. Jesli ktos nie czyta mangi, blizszy mu moze byc temat anime i dosc swieze Metropolis. Kragle postacie o krotkich konczynach i tlustych paluszkach.
Otsuka to krew i przemoc. Zlo i bol przelane na papier. Dokladny rysunek, w ktorym kazda kreska jak najlepiej chce oddac cierpienia ofir mordercow, czy inne okropienstwa.
Lepiej wytlumaczyc bez pokazywania przykladowych stron z mang sie nie da. No, moze sie da, ale mnie sie pisac nie chce. Poza tym zyjemy w czasach, w ktorych dwa klikniecia w google daja nam wiecej, niz moje pocenie sie przy pisaniu postow.
Ölschmitz
27 12 2005, 23:53
kupilem solaris lema. musze przeczytac, bo bede o niej mowil na maturze ustnej, ale cos nie moge sie zabrac. ona sie rozkreci, czy jest raczej nudnawa?
Jak ominiesz Lemowskie "opisy" to z fabuły nic nie stracisz, a i sama książka wyda Ci się mniej nudna. ja jak czytałem, to w zasadzie "od dialogu, do dialogu" przeskakiwałem, ale miałem mało czasu na lekturę. Dałem radę. Z tym, ze jeśli masz ją na maturze to chyba sam przyznasz, ze musisz ją przeczytać od dechy do dechy

Ogólnie nudne są tylko fragmenty opisowe (no, chyba, ze ktoś lubi).
kupilem V książke serii 'Mroczna Wieza' Stephena Kinga, wciągneło mnie to dziadostwo a kazda kolejna coraz droższa
Imie Bestii- Jacek Komuda
OPIS:
Françoise Villon, "Bestia", rycerz Gilles de Sille, dziecięca krucjata i tajemnicze znaki pojawiające się na murach pięknego, średniowiecznego Carcassonne. Te wszystkie wątki splatają się ze sobą w nowej książce Jacka Komudy w gęstą od historycznych detali i odnośników akcję. Wejdź do jej wnętrza - znajdziesz w niej atmosferę i koloryt średniowiecza, z jego magią i wiarą w nadprzyrodzoną siłę Zła, rządzącą od wieków ludzkimi namiętnościami. Komuda - podobnie jak Umberto Eco w "Imieniu Róży" - bawi się konwencjami epoki, tworząc narastający obraz grozy, zabobonów, misteriów i groteski. François Villon, twórca "Wielkiego Testamentu", chcąc uniknąć tortur i uratować własne życie, musi zmierzyć się z przeciwnikiem potężnym i groźnym - z siłami nieczystymi. W tej nierównej walce jedynym sprzymierzeńcem Villona jest jego spryt, przebiegłość i mistrzowskie władanie bronią. "Imię Bestii" to nie tylko opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. To również książka o tym, że największe zło czasem jest całkiem blisko.
S. Obermeier - Torquemada Wielki Inkwizytor
DarkSerge
6 01 2006, 22:45
Stephen King - "Sklepik z marzeniami"
'Opowieść Oliviera' -Erich Segal ;]
ostatnio? biografia Masutatsu Oyamy. Przymierzam też się do kupna własnego egzemplarza TO Kingusia.
QUOTE(Tori @ 24 10 2006, 14:02)

Przymierzam też się do kupna własnego egzemplarza TO Kingusia.
Właśnie moją ostatnio kupioną książką było "To" Stephena Kinga. Gorąco polecam
Dzisiaj nabyłem "Fight Club" Palahniuka - 29.90zl w empiku, podobno warto, film to jeden z moich ulubionych i mam nadzieję, że tak samo będzie z książką...
Wczoraj nabyłem książeczke H.Cobena "Niewinny", a czaje sie na "Bastion".
zabieram sie do "Neuromancer'a" Gibsona. Moze w ten weekend.
z kolei juz dosyc dawno skonczyłem "Fatherland". Zdecydowanie polecam kazdemu (nawet tym, którym nie podobał się film). Ta wizja przyszłosci i odwołania do rzeczywistosci pokazują zarówno ogrom nieludzkich odczuc i decyzji tego okresu, ale takze stronę przyziemną, ludzką i codzienną.
Świat, w którym kilka milionów żydów po prostu zniknęło i nikt nie chce się domyślać okolicznosci, bo przecież historia pisana jest przez zwycięzcow, a Kennedy za kilka dni przyjezdża do Berlina ugruntowac przyjazń pomiędzy USA a Wielką Rzeszą Niemiecką. Jedynym sladem są rozkłady jazdy pociągów, których nikt nie usunął...
Posen - Auschwitz... Auschwitz - Posen... codziennie...
Mniam polecam kazdemu.
Fight Cluba skończyłem (przyznaję, to mój pierwszy raz był, wcześniej jeno maniakowałem z filmem), teraz zabieram się za "Przez Ciemne Zwierciadło" Fiuta, coby być na świeżo przed filmem.
QUOTE
Wczoraj nabyłem książeczke H.Cobena "Niewinny", a czaje sie na "Bastion".
to może chcesz "nie mów nikomu"? 10 zeta - raz czytane.
charles_b
10 11 2006, 01:57
Marek Krajewski ,,Widma w mieście Breslau''! Całkiem przyjemnie się ją czyta.
Joseph Heller ,,Paragraf 22" - Książka genialna - przeczytałem ją jeszcze w liceum ale dopiero teraz mam swój egzemplarz
Blammor
16 11 2006, 14:44
Idę sobie po empiku i nagle widzę fajną okładkę.Książka Magdaleny Kozak pt. "NOCARZ". mialem dużo czasu więc zasiadłem do czytania.Wciągnęła mnie do bólu, wiec kupiłem.Po przeczytaniu moge z czystym symieniem odetchnąć, bo wydałem swoje pieniądze na kawał dobrego czytania.Jeśli ktoś lubi połączenia ABW+wampiry+Polska to gorąco polecam.
Strona w necie
http://www.nocarz.pl
Ja zakupiłem ostatnio Symfonie C++ standard i Vademecum profesjonalisty - programowanie gier tom 3
QUOTE(DarkSerge @ 6 01 2006, 22:45)

Stephen King - "Sklepik z marzeniami"

Extra książka, pozamiatała mną

Stephen King - Misery
QUOTE(tekA @ 17 11 2006, 21:37)

ale zakończenie z du.py.
W której książce ? Misery czy Sklepiku z marzeniami ?
w sklepiku, misery nie czytałem.
HunterX
29 11 2006, 16:23
Wpadło wczoraj pare złotych, więc wreszcie zamówiłem Fight Club na stronie Stereo.pl. Wreszcie nie będę się tak nudził
Mnie ostatnio niezle poniewiera zbior Kinga "Szkieletowa Zaloga", a najbardziej chyba rozwalilo mnie "Jaunting". Szokujace i dajace do myslenia.
maciek88
29 11 2006, 22:19
"Szkieletowa Załoga" to dla mnie jedna z najgorszych ksiazek Kinga choc jest pare perelek - Mgła i Szkoła Przetrwania chociazby

ogolnie ten pan juz mnie zaczal troche nudzic.
polecam "Chłopaki Ananasa" Neila Gaimana jesli ktos sie chce odprężyć. miła, lajtowa książka.
"Samotność w sieci" - romansidło, mozna sie porzygac miejscami ale czytalo sie fajnie. ksiazka jest poskladana z roznych historii wiec nie wszystko bezposrednio dotyczy glownego watku.
brat zakupił mi trylogie Władcy Pierscieni pare dni temu, wiec obecnie to bede meczyl. zawsze olewalem te ksiazki z uwagi na film, ale Hobbit okazal sie super wiec zobacze. na pewno WP jest zaje.biscie napisana co zreszta chyba wie kazdy i zdaje sie byc w powazniejszym tonie niz Hobbit.
Ostatnio zakupiłem sporo nowego towaru, m.in: "Demony Dobrego Dextera" i "Dekalog Dobrego Dextera", "Przenajświętsza Rzeczpospolita". Do tego ostatniego przekonała mnie okładka i fabuła, później zobaczyłem także pochlebne komentarze w necie, więc zabieram się do czytania
Ceglash
10 01 2007, 23:22
Właśnie przed chwilką zamówiłem "Grę o tron" Martina(jest to pierwszy tom z sagi 'Pieśń lodu i ognia'). Tyle się naczytałem o tej książce dobrego w necie, że musiałem to nabyć. Poza tym postanowiłem, że wreszcie przeczytam jakąś książkę z cyklu "poważnego" fantasy - dotąd czytałem tylko s-f albo fantasy na wesoło(Pratchett).
Niedawno zakupiłem na Allegro pakiet nowych książek G. Mastertona:
"Zaklęci"
"Ofiara"
"Katie Maguire"
"Kondor"
"Uciec przed koszmarem"
"Ciało i krew"
79 za całość, koszty wysyłki 0
QUOTE(Wilk @ 12 01 2007, 10:20)

Niedawno zakupiłem na Allegro pakiet nowych książek G. Mastertona:
"Zaklęci"
"Ofiara"
"Katie Maguire"
"Kondor"
"Uciec przed koszmarem"
"Ciało i krew"
79 za całość, koszty wysyłki 0

Co do Mastertona to dobry wybór

Ja preferuję bardziej w Koontzu ale nie gardzę również Kingiem & innymi sławetnymi w mroczniejszym klimacie

Ostatni mój zakup kontynuacja
NEKROSKOPU- Bracia Krwi, leży i kurzy się z braku czasu a może i natchnienia
Kroolik
12 01 2007, 21:13
jak się chwalić to się chwalić:
w przeciągu ostatniego miesiąca:
Carrie - S.King - miodzio
Lśnienie - S.King - klasyk
Zwrotnik raka - H.Miller - pornografia stosowana
Demony dobrego Dextera - J.Lindsay - niezła
Wiem markiza de Sade - J.Łojek - wiedza
Franky Furbo - W.Wharton - kwas
polecam i tyle
Whiteman
12 01 2007, 21:59
Skromnie
Jarosław Grzędowicz "Popiół i kurz - opowieść ze świata Pomiędzy"
Cóż, o samej klasie tytułu może świadczyć to, że pewnego wieczoru przysiadłem nad książką mając zamiar przeczytać 2 rozdziały ... Skończyło się na tym, że zaspałem na autobus. (Oczywiście, powodem było pójście spać w godzinach "bardzo" nocnych a nawet zahaczających o poranne

).
Ja tylko jedną

bo ostatnio jakoś mniej książek kupuje... a jest to:
Roger Zelazny - Pan Światła
Niewątpliwie klasyk science-fiction. Był kiedyś wydany w Polsce, ale nie czytałem i chyba nie żałuję bo najnowsze wydanie jest podobno dużo lepsze jeśli chodzi o tłumaczenie... Polecam
"Sekrety sypialni mistrzów kuchni" - właśnie ochoczo się wgryzam w tą nową knigę twórcy "Trainspotting" i "Porno". Dużo dojrzalsza i 'grzeczniejsza' rzecz - polecam gorąco.
''Carpe Jugulum'' Terrego Pratcheta - niestety niezbyt mi te bajki podeszły ;/
Miałam w planach zakup tej wspaniałej książki, bo zasugerowałam się fascynującym filmem

Jednak ktoś mnie miło zaskoczył/uprzedził i dostałam tydzień temu w pięknym opakowaniu

Wydanie jak widać na zdjęciu przepiękne, już zaczęłam czytać, bo czyż można się oprzeć?

Co ciekawe ta książka pachnie ( jak to Pachnidło

), delikatna nuta róż

ale to chyba już z "inicjatywy" samego nadawcy
Ostatnio saga Ewy Białołęckiej; od "Naznaczonych błękitem" po "Piołun i miod". Bardzo przyjemnie się to czyta, w zasadzie to nie mogłem w pewnych momentach się oderwać
Ostatnio:
Bret Easton Ellis - "American Psycho"
Nawet niezła, ostra i ciężka książka, jednak spodziewałem się po niej czegoś więcej.
Andrzej Pilipiuk - "Weźmisz Czarno Kure..."
Opowiadania o egzorcyście lubiącym sobie wypić bimberku dają radę aż miło. Polecam jeśli ktoś lubi "wiejski" humor w stylu "Sami swoi". Całość oczywiście jest odpowiednio doprawiona elementami fantastyki...
JanzKijan
8 04 2007, 14:55
Ostatniimi czasy - "Opowiadania zebrane" Julio Cortazara i "W kraju niewiernych" Jacka Dukaja (mam nadzieję, że Julio się nie przewróci w grobie na to osobliwe zestawienie
Polecam obydwa tomiki z czystym sercem wszystkim entuzjastom ciekawej prozy
Dałem sobie spokój z aktualną lektura pociągową

...obecnie zacząłem Gartha Nixa "Klucze do królestwa"...Pan Poniedziałek zaczyna sie interesująco
CYTAT(Ceglash)
Właśnie przed chwilką zamówiłem "Grę o tron" Martina(jest to pierwszy tom z sagi 'Pieśń lodu i ognia'). Tyle się naczytałem o tej książce dobrego w necie, że musiałem to nabyć. Poza tym postanowiłem, że wreszcie przeczytam jakąś książkę z cyklu "poważnego" fantasy - dotąd czytałem tylko s-f albo fantasy na wesoło(Pratchett).
No i jak? Dołączyłeś do grona kultystów Martina? Pytam, bo ja właśnie przeszedłem z etapu "muszę wziąć kasę na nowy tom" do "(pipi)a, kiedy wydadzą nowy tom?". Dla mnie rewelacja - facet potrafi z wielu wątków ułożyć takie rzeczy, że głowa boli. Narracja jest genialna, pozwala spojrzeć na ten jakże bogaty świat kompleksowo, a jednocześnie wciąga jak bagno. No i nie ma zbyt wielu bzdurek typu leśne elfy, ciemne elfy, grube elfy, latanie na orłach. Jest względny realizm, jak u Sapkowskiego.
Jak nie lubicie/nie znacie fantasy to właśnie Martin ma największe szanse was przekonać. Pierwsze 100-200 stron może być ciężkie (zalew nazw typu Mroczne Moczary albo Khal Sepsa), ale potem już nie można porzucić tej sagi.
Junkhead
6 05 2007, 16:53
Ostatnio kupiłem tylko jedną ksiażkę (brak kasy), mianowice Deus Irae - Philipa Dick'a i Rogera Zelaznego.
Co mogę polecić to dwie książki Jamesa Frey'a.
"Milion Małych Kawałków" czytałem blisko rok temu i książka może się podobać. Autobiografia uzależnionego od wszelakich używek młodzika, który z pokireszowaną gębą trafia na odwyk i tradycyjnie walczy z każdym i wszystkim (władze ośrodka, lekarze, inni pacjenci, własny głód, słabość). Brzmi standardowo, ale czyta się niezwykle miło. Autor nie przebiera w słowach, prosto i bezpośrednio opisuje swój pobyt.
Z drugą częścią jest już nieco gorzej, bo
"Mój Przyjaciel Leonard" opisuje próbę powrotu do normalnego życia po odwyku i odsiadce w więzieniu. Jednak napisaną tym samym językiem książkę nadal czyta się łatwo i przyjemnie, a pomimo braku tej "ciężkości gatunkowej", która charakteryzowała część pierwszą, każdy czytelnik "Miliona Małych Kawałków" nie odmówi poznania dalszych losów Dżejmsa.
Warto, aj?
Podrzuciłbym jeszcze parę sloganów typu,
"jeden z najbardziej wstrząsających debiutów, a jednocześnie jeden z największych skandali literackich ostatnich lat", bestseller, bla bla bla, ale nie mam takiej potrzeby.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.