QUOTE(White SeeD @ 6 09 2005, 21:34)
Taa... rozklejają się już przy drugim przejrzeniu...
PiotrB, kupiłeś konsolę z Killzone'm na allegro czy w sklepie?
Oczywiście w Media Markt. Dobrze, że większość stanowią "dobre" książeczki.
Ja także (już jakis czas temu) kupiłem nówke KZ na Allegro i... faktycznie - instrukcja (a konkretnie kilka stron) rozsypała się już przy pierwszym przeglądaniu jej zawartości... Cóż, nic nie poradzisz... ale ważne że gra Ci się podoba.
Dorwałem ją dosłownie 4 tyg. temu a już przechodzę po raz 3-ci (tym razem na hard - polecam! wtedy gra nabiera smaku).
Pozdrawiam!
Ok, racja. Ciekawe, czy na Zachodzie też robią podobne cyrki z tymi książeczkami...
Zauważyłem jeszcze dwa motywy:
1. Teksturowanie w Killzone, jak wiadomo, polega na tym, że gdy jesteśmy blisko obiektu, nakłada się na niego wyraźna tekstura, a gdy się oddalamy- tekstura zmienia się na mniej wyraźną (mniej detali- dzięki temu PS2 to ciągnie). Ale czasami Plejka nie wyrabia i np. podchodzimy gościowi pod nos i zamiast wyraźnych rysów twarzy widzimy niewyraźnie "plamki". Whatever.
2. Gdy zmienimy język w grze na inny niż angielski, nie widać ruchu warg postaci gdy ta do nas mówi. Kiedy mamy ustawiony Angielski, ruch ust jest widoczny. Niedopatrzenie twórców?
Man, chyba za długo gram w gry wideo, skoro zwracam uwagę na takie pierdoły już drugiego dnia po zakupie gry.
nightmare212
7 09 2005, 21:52
QUOTE(White SeeD @ 7 09 2005, 16:58)
1. Teksturowanie w Killzone, jak wiadomo, polega na tym, że gdy jesteśmy blisko obiektu, nakłada się na niego wyraźna tekstura, a gdy się oddalamy- tekstura zmienia się na mniej wyraźną (mniej detali- dzięki temu PS2 to ciągnie). Ale czasami Plejka nie wyrabia i np. podchodzimy gościowi pod nos i zamiast wyraźnych rysów twarzy widzimy niewyraźnie "plamki". Whatever.
też to zobaczyłem podczas grania
i o ile napoczątku to jest nawet śmieszne(wyglada to tak jak by ta gra była robiona pod psx)tak póxniej to już wnerwia
da sie w KZ grac co-op kampanie? nie chodzi mi o multilayer detmacze itp tylko o misje ktore na singlu kazdy przechodzi
2razyjot
8 09 2005, 12:35
QUOTE(helveg @ 8 09 2005, 11:54)
da sie w KZ grac co-op kampanie? nie chodzi mi o multilayer detmacze itp tylko o misje ktore na singlu kazdy przechodzi
Nie, a szkoda. Sadze jednak, ze silnik by sie wtedy zakrztusil na amen ...
Marcin (Chester)
9 09 2005, 17:13
Ja żałuję Killzone'a gdy kupowałem go w zestawie z playem 2. Strzelanki na konsole w ogóle mi nie podchodzą.
U mnie z książeczką stało się to samo. Rozkleiła się i musiałem ją zszywaczem potraktować. Nie wiem czy tylko u mnie jest ten bug, ale w nie których miejscach na planszy zdarza się że nie ma dźwięku otoczenia albo przeładowania. Nie jest to częste, ale denerwuje.

Kolejny bugiem jest to że gdy czasem przeładowuje strzelbe, to mój chłopek ładuje do wyczerpania nabojów i zamiast 2 naboi ładuje 14.

Ale dzieje się to tylko w battlefield.
A i czy tylko mi się tak wydaje, czy helghaści są głupszy od Isa? Tak jakoś zawsze gdy jest porówno żołnierzy do isa zdobywa przewage.
Killzone to fajna gra, tylko nie co przereklamowana. Ma świetny klimat, dobrą urozmaiconą grafikę ( w kampanie nie trafiamy na takie same tereny) I świetne bronie (przynajmniej mi się podobają). Przy strzelaniu z gunów czuć że mają power (tylko w kampani, bo w battlefield to trzeba cały magazynek w gościa wpakować) i są fajnie zaprojektowane. Przydały by się tylko pojazdy i więcej broni specjalnych takich jak ten hełm do naprowadzania rakiet. Świetnym motywem są też stelth killy w wykonaniau Luger (odepchnięcie, rzut nożem, podbiegnięcie, wyjęcie noża

) Specjalnie drugi raz grałem prawie wyłącznie Luger.
Cóż, do premiery Black Killzone jest czołówką szooterów na PS2. Ale black wszystko pozamiata
QUOTE
Nie wiem czy tylko u mnie jest ten bug, ale w nie których miejscach na planszy zdarza się że nie ma dźwięku otoczenia albo przeładowania
Yhy. Czasem wali się też dźwięk przy strzale. Ech, takie chamskie bugi sprawiają, że człowiek sobie czasem myśli "a może mój egzemplarz jest jakiś zwalony?" ^^'
Nie no, looz - nie tylko Twój egzemplarz ma ten problem - zapewniam... U mnie także czasami wcina dźwięk, najczęściej przy wybuch pocisku, granatu itp...
Z cyklu bezsensowne pierdoły ciąg dalszy- grając Hakhą nie słychać "świstu" noża gdy nim atakujemy.
2razyjot
19 09 2005, 08:27
QUOTE(Ameras @ 10 09 2005, 23:46)
Nie no, looz - nie tylko Twój egzemplarz ma ten problem - zapewniam... U mnie także czasami wcina dźwięk, najczęściej przy wybuch pocisku, granatu itp...
Jak jtos zalapie klimat to i 3 fps mu nie przeszkodza.

'GTA 3' mialem kiedys tylko na PC (musialem sprzedac konsole) i w 10-15 fps gralem ostro ...
Mi jednakowoz klimat 'Killzone' nie podszedl, szumnie zapowiadany 'halo killer' (Halo tez nie lubie) okazal sie przecietniakiem bez wyrazu, nie trafil w moje gusta - shooter jakich wiele.
Najwieksze zalety KZ to zdecydowanie klimat, desing i grafika.
Ja czasu spedzonego z KZ nie żałuje.
Jak dla mnie ta gra zasługuje na mocna 8.
PS. Druga czesc na 90% ukaze sie na PS2
MichAelis
19 10 2005, 18:41
Klimat grafika in plus
ale reszta to zupelna porazka, najbardziej boli smieszny system obrazen
Krychuone
22 10 2005, 23:02
wg. mnie KILLZONE jest jedną z lepszych fpp jakie wogule przeszlem, mam na mysli rowniez te z PC. Ta gra ma dobry klimat, sterowanie wrecz wspaniale, w sumie pierwszy fpp jaki przeszlem na konsoli za pomoca analogowych gałek, na poziomie normal nie sprawia wiekszych trudnosci... HALO przeszlem na PC, rowniez cudowny klimat itd. Szczerze nie ma ich co porownywac, pozatym ze sa to fpp w ktorych hp samo nam sie odnawia nie ma wiekszych podobientw, KZ to gra ktora mozna kazdemu polecic!
Włąśnie czekam na paczkę - zakupiłęm w Ultimie (razem z WRC4). W fulla nie grałem, ale miałem demo. Akcje były niezłe i nawet mocno to ograniczenie ruchu nie przeszkadzało. Słyszałem, że fajny jest multi na splicie (dobrze, że niedawno nowego pada kupiłem

). I oczywiście netplay jeszcze jest. W Halo grałem i przelazłem - gra spoko, ale wg. mnie nie jakaś tam super-extra (to nie FF

, chyba że natplay byłby strasznie super-fajwy )
Jak pogram to napisze co o tej grze myśla, ale nie powinna być zła.
Multiplayer nie jest jakiś szczególny. Polecam przejść grę drugi raz na najwyższym poziomie trudności (chyba że już pierwszy raz był na hard). Duża liczba Helghast'ów i trudności z ich rozwaleniem dodatkowo potęgują klimat. Jak dla mnie t w KZ jest za mało łażenia w grupie. Początek jest fajny biegasz z oddziałem żołnierzy, później jednak łazisz sam. Owszem, gdy dochodzą kolejne postacie to biegasz w 4-osobowym team'ie, jednak często jest tak że cię zostawiają i idziesz sam bo "tylko ty możesz wykonać to zadanie". Irytujące są też stosunkowo mała liczba checkpointów i sytuacje w których nie masz się z czym schować, a Helghast nawala do ciebie z dużej odległości. Elementy skradankowe powinny być bardziej dopracowane., no i brak pojazdów...
Krychuone
12 11 2005, 12:34
nie powinna byc zła? stary o to sie nie martw, ten fpp jest bdb

jak spodoba ci sie klimat to mozesz grac az ci kciuki odpadną
Podszedł, podszedł

Gierka suuuper. Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu. Grafa - wow. Świetny multi (zarówno split, single i netplay-mam nicka MatMaxx "jakbyco":) )Gra długa. Podobał mi się też motyw, że nie da się grać techniką "na Rambo" (przynajmniej Templarem

). Kilka strzałów, schowanie się, przeładowanie, znowu zabicie gościa, chowanie się, jakiś granat itd. Trzeba czasami nieźle kombinować, żeby przeżyć

A to co w "eksztrimie" pisali o braku swobody mi wcale nie przeszkadza (zwłaszcza grając różnymi postaciami trzeba grać różnie, więc...). Grafa i wygląd gry się bardzo poprawił po ustawieniu widescreen i 16:9
!!! P O L E C A M !!!
no, wyczaiłem KZ w folii PAl po 40zł. Brać?
I pytanko. Jaka jest w grze muzyka? Jest taka jak tutaj?> www.killzone.playstation.com czy inna?
Solidny (pan)
29 01 2006, 21:29
QUOTE(Mikes @ 29 01 2006, 20:30)

no, wyczaiłem KZ w folii PAl po 40zł. Brać?
I pytanko. Jaka jest w grze muzyka? Jest taka jak tutaj?> www.killzone.playstation.com czy inna?
Podczas giercowania muzy nie ma. Tylko w menu i filmikach.
QUOTE
no, wyczaiłem KZ w folii PAl po 40zł. Brać?
Bierz. Warto. A jeśli masz kompanię do multi lub Network Adapter'a, to nawet się nie zastanawiaj
Najlepiej Black. Nie bierz KZ.
Black za 40 PLN? Moim zdaniem Killzone jest grą na tyle dobrą, że nabycie jej za tak niską kwotę naprawdę się opłaca. Wszystko w swoim czasie ^^
Lord Tidek
30 01 2006, 12:42
Nie ma co, Killzone rulez jak się gra z kumplem na hardzie, limit śmierci 0, i przewaga liczebna botów po stronie wroga

. To jest dopiero zabawa
adamcky
30 01 2006, 12:52
Ja w KZ nawet nie przeszedłem kampanii... cały czas Online grałem . Prawie od razu po premierze zabrałem się za granie sieciowe i pewnego razu zaproponowali mi grę w klanie - ok, zgodziłem się . Mieliśmy 5 miejsce na 500 klanów . Prawdopodobnie, nieoficjalnie byłem najlepszym Polakiem grającym w tą grę ONLINE , aż pewnego razu ...awaria neta. Hmmm awaria neta potrwała ... PÓŁ ROKU !! Gdy wróciłem 'do gry' nie było już po co wracać ... PÓŁ ROKU bez treningu spowodowało , że poruszam się żałośnie . Nie umiem zrobić HS ( no prawie ) . Szkoda, szkoda . Ogólnie Killzone to najlepszy(czy jeden z lepszych) FPP Online na konsole . Na pewno jest lepszy od HALO 2 , które jest tragiczne . Kampania też ma swój urok , ale nawet nie chciało mi się jej przejść . Online to wiele godzin spędzonych przed TV . Polecam każdemu
2razyjot
30 01 2006, 13:00
QUOTE(Memory @ 29 01 2006, 23:06)

Najlepiej Black. Nie bierz KZ.
A jest juz black? Chyba nie ...
kupiłem i.. się nie zawiodłem. (pipi) klimacik, fajne bronie, dobre walki.
Jedyne co mi sie nie podoba to bez przerwy powtarzające się okrzyki heghastów.
btw, czy tylko moja książeczka CAŁKOWICIE się rozwaliła?
QUOTE(Mikes @ 3 02 2006, 15:12)

kupiłem i.. się nie zawiodłem. (pipi) klimacik, fajne bronie, dobre walki.
Jedyne co mi sie nie podoba to bez przerwy powtarzające się okrzyki heghastów.
btw, czy tylko moja książeczka CAŁKOWICIE się rozwaliła?
Moja tez. Od stron polskich do konca ksiazeczki!
jakoś mi idie ale nie kapuje jednej rzeczy. Mam już 4 postacie ale którą najlpeiej grać? tzn. Rico ma zarąbistą broń ale nie może się wspinac po drabinie. Czy to coś może zmienić w misji? Kim najlepiej grać?
Przeciez mozesz jedna misje przejsc kilka razy, za kazdym razem inną postacią (inna postac = inna droga)
Ten typ tak ma. Luger możesz za to wciskać się w szyby wentylacyjne.
A co do książeczki- to smutne, ale normalne. Instruction Manuale rozpadają się, jakby były klejone najgorszym klejem do papieru z osiedlowego kiosku. I to tak z największymi hitami (MGS3 też cierpi na tą przypadłość)
Zagralem i troche sie zawiodłem ale to chyba dzięki temu, ze bardziej pasuje mi zadyma ala COD. Nie byłoby może aż tak to odczówalne gdyby nie bardzo słabe SI naszych kompanów... Nie dałem rady zajść do końca i ginąć po raz kolejny w misji gdzie Luger zostaje sama po pogawędce z tym złym generałem i potem naciera na nas troche przeciwników. Miałem niezłą taktyke jednak zawsze potem ginąłem troche dalej jak sie wychodziło z tej szklanej kuli... Nie dałem rady... Zawsze miałem zacięcie do przechodzenia gier nawet gdy mi nie szło ale do tej straciłem już siły. Uznałem ją za skończoną i chyba już do niej nie wróce. Jest wiele gier do których lubie wracać czy to na Pc czy to na PSX (ps2 mam 2 tygodnie) jednak Killzone nie sprawia mi tyle przyjemności z grania. Wielka szkoda bo miałem ogromną chęć zagrania w ten tytuł. Może to wina Call of Duty, którego przeszedłem wcześniej i na wszystko patrze przez pryzmat legendy z PC...
no ja też spodziewałem się(jak zawsze) nie wiadomo czego, i też lekko się zawiodłem, szkoda że jest taka mała interakcja, nasi kompani bez nas wogóle sobie nie radzą a i poziom trudności miejscami potrafi wnerwić..
mimo to jest tak. Mam niesamowitą chęć grania. Zaczynam grać, gram dłuugo potem kończę, uczucie niedosytu, wręcz zawodu a potem znowu chęć zagrania. Ta gra mimo wszystko ma w sobie coś co czyni ja czymś innym.
Mam to samo. Ale właśnie ze nie z wszystkimi grami. Człowiek siedzi w domu i co ma robić? To co kocha - grać.
Są tytuły do których powracam (Syphon Filter na psx, Battlefield, Dynasty Warriors czy też przewciągający COD na PC lub teraz COD2) i granie w nie sprawia ciągle tą ogromną przyjemność. Już znasz wszystko na pamięć ale dalej grasz, dalej rajcuje cie nawalanie do wszystkiego co sie rusza (Battlefield) lub wchodznie pomiędzy mase przeciwników i oglądanie ich masakry (Dynasty Warriors) na ekranie. Killzone tego nie gwarantuje. Przynajmniej nie mi. Jest to chyba na razie 2 gra, która mnie troche zawiodła (druga to Medal of Honor: Rising Sun; widzieliście tą grafe? do tego sterowanie nie najlepsze i przeciwnicy wylatujący wprost na lufy... nawet wcześniejsze na psx były lepsze...). Ehhh.... Mam też tego bardzo chwalone shodow of colossus i jeszcze pare innych tytulów...
Jeszcze raz powtarzam - to jest typowa gra ONLINE . Więc jeżeli macie możliwość to śmiało musicie zagrać po sieci w KZ > naprawdę warto !!
Ja nawet nie przeszedłem kapmanii , a przy grze spędziłek około 100 h .
No słyszałem ale czekam na mój acces disk i nie wiem, kiedy mi go przyślą i czy wogóle (zarejestrowałem sie online a nie wysyłałem tego pocztą). Do tego musze pokombinować jak podłączyć pstwo do modemu lub po prostu zrobie sieć gdzie pomiędzy pstwo a PC.
.....a dla mnie to najlepszy FPS do tej pory na konsolach, przede wszystkim w singlu, online tez jest niezly.
Mowa tylko o PS2 czy ogólnie ?
.......oczywiscie ze mowa "ogólnie", nie gralem tylko w Meteorid Prime na GC.
Halo bylo fajne,ale ile mozna było szczelac do tych "wewiórek"
HALO jest masakryczne 1vs1 lub 2vs2 . Kampania i Online nie sprawiają tyle radości . O HALO2 nie wspominam bo to kupa ścierwa !!
Przeszedłem sobie killzone'a po halo 2.Powiem wam tyle:jeżeli mówicie że killzone jest lepszy od halo2 to tak ja bym powiedział że San Andreas to zwykły cwel (a to moja ulubiona gra - najlepsza na tej generacji), owszem killzone jest ciekawy wciągający i na Ps2 bezkonkurencyjny w swojej kategorii (chyba że chcecie mierzyć z nim timesplitters które JEST zwykłym cwelem) ale halo killer to to nie jest.sory
Nie jest Halo killerem - to na pewno . Sam wolę HALO 1 niż KZ . Ale nie wyskakuj mi tu z HALO 2 bo to zwykły 'zwel' ;] I nie jest to tylko moa opinia - zapraszam na subforum HALO
Sorry za częściowy Offtopic
dzisiaj ją zaliczyłem(bez skojarzeń

i cóć moge powiedzieć, gra rządzi, ot co

I mam 2 pytanka:
-czy cut-scenki w zaleznosci od tego kim przejdziemy misję się zmieniają?
-po przejściu gry można oglądać cust-scenki? Jak?
kotlet_schabowy
8 02 2006, 19:10
Też sobie dzisiaj popykałem w Killzone'a trochę i nadal twierdzę, że to świetna gierka, a grafika jest w niej kozacka. W sumie jest to taki bardziej taktyczny FPS, więcej w nim czajenia się niż mega zadym, ale to spoko. Uważam, że za 77 złotych powinien ją kupić każdy, kto lubi strzelaniny FPP. Co do Twoich pytań, Mikes :
- cut scenki nie zmieniają się, na płycię są wszystkie jednakowe dla każdej z postaci. W sumie nie ma się co zbytnio dziwić, ponieważ w większości misji akcja ma miejsce z czteroosobową ekipą naraz, a we wcześniejszych i tak jest na przykład tylko jedna postać.
-ja nie znalazłem takiej opcji po skończeniu gry, choć może nieuważnie sprawdziłem menu Extras. Popatrz tam.
Jedna cutscenka w grze się zmienia i zależy od tego, którą postacią gramy- ta pod koniec, kiedy nasz hero gada z gen. Adamsem.
A co do oglądania cut scenek- jasne, że da się je oglądać. Wystarczy prosta kombinacja klawiszy w menu głównym i... ta-da! w Extras pojawia się nowa opcja. Zapraszam na gamefaqs.
QUOTE
Jedna cutscenka w grze się zmienia i zależy od tego, którą postacią gramy- ta pod koniec, kiedy nasz hero gada z gen. Adamsem.
tylko ta sie zmienia? musze spróbować

QUOTE
A co do oglądania cut scenek- jasne, że da się je oglądać. Wystarczy prosta kombinacja klawiszy w menu głównym i... ta-da! w Extras pojawia się nowa opcja. Zapraszam na gamefaqs.
a to jest IMO trochę dziwne bo takie coś powinno wystepować po przejściu gry.
kinta_kunte
18 02 2006, 21:06
Siema, w Killzone miałem okazję zagrać bezpośrednio po premierze. Gra bezkonkurencyjna w dziedzinie fps'ów jeżeli chodzi o ps2. Dziwie się sobie że po zagraniu w nią nie mam najmniejszej ochoty grać w tego typu gry na inne systemy

A próbowałem gierzyć w Halo, Call of Duty2, Half Life.
Sorki , mam nadzieje ze mnie nie zjecie za mojego posta

Mam problem w misji, w której trzeba powstrzymać atak Helgastów na plaże ( jak w MoH , tylko że tu jesteśmy po 2 stronie ]:-> ) , no i zabijam wszystkich zostaje tylko czołg ale nie moge go rozwalić. Strzelam ze swojej broni chyba z 10 min później z tych działek i nic. Może nie musze go rozwalać tylko właśnie co zrobić?
Musisz go rozwalić żeby akcja potoczyła się do przodu. Możesz to zrobić:
a) za pomocą granatów ręcznych
b) za pomocą granatnika (zwykłego lub podłączonego pod ISA Assault Rifle)
c) za pomocą wyrzutni rakiet- znajdziesz ją niedaleko pod ścianą
Tylko dobrze mierz

To właśnie jest mała wada Killzone. Wystarczy że nie będziesz miał już amunicji aby rozwalić czołg- i lipa, pozostaje tylko restart misji. A takich sytuacji jest w grze kilka.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.