Nie ważne w jakim stylu tego nikt nie będzie rozpamiętywał ,chociaż wydaje mi się że wspominany tutaj styl który jest na językach wielu formuowiczów nie był zły! W pierwszej połowie co prawda mieliśmy parę dogodnych sytuacji do ustrzelenia bramki. W drugiej było już lepiej ,znacznie szybszażywsza gra 'orłów' .Irlandia Płn. wyraźnie nastawiała się na skomasowaną obronę grając piątką w tyle. Nic nie pokazała! I mówić że remis 0:0 byłby znakomitym wynikiem nie przystoi<-- hi Sanchez! Dla nas bez wątpienia byłaby to ogromna porażka! Wprowadzenie Mili wg mnie okazało się bardzo dobrym posunięciem!
Widać było już dwóch ofensywnych pomocników którzy coś próbują przed polem karnym przeciwnika!Kąsali! Przed zmianą był osamotniony Szymkowiak i co za tym idzie rozgrywanie piłki w obrębie 20-30metrów przed bramką Taylora szło jak po gruzie, a raczej wogóle nie szło...! Piszcie co chcecie zmiana wg mnie przyniosła efekty w postaci grania szybką piłką po ziemi i strzał Mili miał już swoją wymowę przy zerowych intencjach ofensywnych Kałużnego! Tak trzymać! Powiedziałbym że wprowadzenie "Człowieka brzytwy" w szeregi ataku nic nie dało w przeciwieństwie do pierwszej zmiany! Najlepszą sytuację jaką miał Rasiak to niezauważone adresowane podanie przy którym wogóle nie wiedział co loto! Biegł sobie na bramkę Irlandii wogóle nie zważając na to co się dzieje lekko w tyle. Powinien wziąć przykład z Maćka Ż. który cofał się do linii pomocy aby wspomóc partnerów i rozgrywać piłkę. To jest przykład nowoczesnego napastnika który wie co zrobić, jak zrobić, jak zagrać,gdzie żagrać aby było skutecznie a zarazem efektownie. Podsumowując obydwie zmiany wyszły 50 na 50. Mila wywiązał się ze swojego zadania natomiast Rasiak wręcz przeciwnie, zawiązał mocno swoje zadanie, zresztą już nie po raz pierwszy...Jeżeli 'Janosik' dalej uparcie będzie powoływał tego napastnika niech jest świadom że on tylko zajmuje miejsce w kadrze...Przejdźmy do Bartosza Karwana którego występ zdziwił z pewnością nie tylko mnie. Gdybałem przed meczem pomiędzy dwojką Kosowski-Smolarek a moje gałki oczne przeżyły niemiłe rozczarowanie. Może Janas chciał jeszcze kogoś sprawdzić...? :? Nie wiem jakie były jego intencje ale z pewnością nie były dobre. Co do składu to:
Rasiak, Karwan i Kałużny są już na straconych pozycjach przynajmniej w moich oczach ,selekcjoner oczywiście widzi inaczej :roll:
Gra Krzynówka była szarpana ale to piłkarz który nie schodzi poniżej pewnego poziomu gry od czasów MŚ 2002. Reprezentacja wypada dosyć blado ale na jej tle zawse wyróżnia się Jacek. W tym meczu może nie imponował nadto ale szarpał i lekko mieszał w szeregach oponenta a same dośrodkowanie przy bramce mówi o klasie samej w sobie! Do wszystkich tutaj zgromadzonych: JACEK KRZYNÓWEK TO ŚWIATOWA KLASA ,jego grze może pozazdrościć nie jeden hiszpański, włoski czy angielski piłkarz!
Drybling na ponad przeciętnej, technika nienaganna, szybkość przyzwoita, strzał piorunująco-kapitalny!!!!!!!!!!! Jeżeli Tomek nie może to Maciek dopomoże

Ci panowie zasługują na wielkie uznanie! Żurawski już dawno powinien grać w dobrym zagranicznym klubie tak jak to czyni Dudek czy Krzynówek! Zainteresowanie wzrasta: kluby niemieckie i tureckie nie kryją zainteresowania jego osobą. Omówiłem już po krótce paru piłkarzy z przednich formacji, przejdźmy do szyków obronnych. Baszczyński to jak na razie pewniak na prawej obronie. W pamięci zapadły mi jego częste wypady w przód. Tak właśnie wygląda nowoczesny futbol. Obrońcy musowo włączają się do przodu aby stworzyć przewagę liczebną oraz wypracować dogodną sytuację dla partnerów. U Rząsy nie zauważyłem jakiś kardynalnych błędów, a miałem tego gracza mocno na uwadze. Jak wiadomo jest on niepewnym filarem obronnym który zamiast wspomagać naszych, ułatwia pracę rywalom. Nie mam prawie żadnych zarzutów do dwojki środkowych stoperów:Kłosa i Bąka którzy pomimo jednej wadliwej dziury pozwolili oddać strzał Quinnowi. Jurek cały czas uświadamia nas że jego czas w reprezentacji nie przemija. Podobnie jak z Krzynówkiem: JERZY DUDEK TO ŚWIATOWA KLASA(mimo iż nie ustrzega się błędów ale jak wiemy nie ma bramkarzy idealnych, każdy je popełnia).
Ogólnie rzecz biorąc na pochwałę zasługują kibice , pomimo iż nasze stadiony wołają o pomstę do nieba, ludność na nich zgromadzona stwarza specyficzną, magiczną aurę

Jeżeli ktoś wspomina tu o
fuksie to występował on tylko po stronie przyjezdnych! Niech się cieszą że nie przegrali więcej! Ja natomiast jestem zadowolony grając z tak mocno cofniętym zespołem stworzyliśmy sobie naprawdę wiele okazji do zwyciężenia wyżej. Podam Wam teraz parę rezultatów z innych spotkań eliminacyjnych które mocno zadziwiają:
Estonia - Rosja 1:1
Izrael - Francja 1:1
Mołdawia - Norwegia 0:0
Urugwaj - Brazylia 1:1 (ehehe magii czar prysnął)
Jest jeszcze innych parę wyników które lekko szokują - odnosząc się do sobotniego spotkania bialo-czerwonych:
Macedonia - Rumunia 1:2 (nisko)
Grecja - Albania 2:0(tutaj mnie Hellada zaskoczyła, aż tyle)
Szwajcaria - Cypr 1:0(biały krzyż mógł wyżej)
Anglia - Azerbejdżan 2:0(z wynikiem blado ale gra to najwyższa półka, gol Gerrarda bez słów 8O )
San Marino - Belgia 1:2(u 'czerwonych diabłów' też niziuchno)
Chorwacja - Malta 3:0(wyżej, wyżej)
Tak więc dwumecz Polski to bez wątpienia wielki sukces i wielkie dla nas i nie tylko wydarzenie. Jeżeli mi się coś przypomni nie omieszkam skrobnąć.
BRAVO POLSKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jestem dumny z reprezentacji ale z piłki klubowej ,ligi polskiej już nie