ciekawe ile razy na te 13 lat w tych pucharach startowalo
jay jay
24 10 2006, 18:22
a to juz temat na inną dyskusje .
Szeroka kadra na mecz z Belgią (24 zawodników - do Brukseli leci 20):
bramkarze: Artur Boruc (Celtic Glasgow), Tomasz Kuszczak (Manchester United), Mariusz Pawełek (Wisła Kraków);
obrońcy: Michał Żewłakow (Olympiakos Pireus), Marcin Baszczyński (Wisła Kraków), Jacek Bąk (Al-Ryyaan), Paweł Golański (Kolporter Korona Kielce), Marcin Wasilewski (Lech Poznań), Grzegorz Bronowicki (Legia Warszawa), Krzysztof Łągiewka (Krylia Sowietow Samara);
pomocnicy: Radosław Sobolewski (Wisła Kraków), Mariusz Lewandowski (Szachtar Donieck), Euzebiusz Smolarek (Borussia Dortmund), Jacek Krzynówek (VfL Wolfsburg), Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków), Łukasz Garguła (BOT GKS Bełchatów), Przemysław Kaźmierczak, Rafał Grzelak (obaj Boavista Porto), Piotr Giza (Cracovia Kraków);
napastnicy: Tomasz Frankowski (CD Tenerife), Maciej Żurawski (Celtic Glasgow), Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre), Radosław Matusiak (BOT GKS Bełchatów), Grzegorz Rasiak (Southampton FC).
Z powrotów to mamy Kuszczaka, Baszczyńskiego, Jelenia. W tej chwili jest problem ze stoperami - Głowacki, Jop i Radomski są kontuzjowani, a Lewandowski dośc udanie zatyka dziurę na rozgrywającego, więc prawdopodobnie z Belgami na tej pozycji zagrają Bąk i Żewłak. Grał on kiedyś na tej pozycji w belgijskiej lidze, więc może coś z tego wyjdzie.
Kłopoty ze zdrowiem ma również Jeleń, jeśli nie będzie w pełni sił to nie pojedzie do Brukseli i być może da Błaszczykowskiemu wygryźć go ze składu na dobre.
Podobna sytuacja jest na prawej obronie - kto ogląda Ekstraklasę, ten wie, że Baszczyński to wyższa klasa od defensora Korony, i tu pojawia się problem. Czy Leo nie stanie w miejscu, delektując się świetnym meczem z Portugalią, i nie uzna, że ci piłkarze będą tak grać zawsze, że lepszych już nie ma? Oby był przytomny i dał grać tym, którzy są ogólnie w najlepszej formie.
Problemem jest też na pewno postawa napastników - za Beenhakkera tylko Matusiak strzelił bramkę (to już 5 meczów!), ale pozostałe spotkania przesiedział w większości na ławie. Mimo to Leo nie szuka nowych zawodników, jak np. Grzelaka z Widzewa, tylko ciągle daje szansę bohaterom dawnych lat - Żurawskiemu i Frankowskiemu.
Słowem, nie jest jakoś idealnie, ale wierzę w gości. Liczy się tylko zwycięstwo. Ogłoszenie kadry 10 listopada, mecz 15.
ebi z matusiakiem muszą zagrać w ataku, a na skrzydłach krzynówek i błaszczykowski i będzie dobrze
myslisz ze z zurawia by zrezygnowal?
oby tylko do tego ideału nie zabrakowało Kowala, Boruc jak to Boruc, ja bym postawiła na Pawełka, idealnie byłoby ze z Kowalem:>
a po co w pierwszym składzie kolejny po dudku nie grający w klubie bramkarz ?? hę ??
QUOTE(przema @ 7 11 2006, 16:40)

a po co w pierwszym składzie kolejny po dudku nie grający w klubie bramkarz ?? hę ??
bo jest dobrym bramkarzem? moje odczucie jest takie, że najlepszym,
po ostatnim meczu Wisły też szacunek dla Pawełka(dobrze nie znam Wisły),
co do Kowala jeszcze, nie dlatego tak piszę, że ostatni mecz wyszedł zdrowo,
się nie chrzani, ma szeroką klatę i dobre wyczucie - oprócz techniki,
ale zawsze ta piłka może jakoś wlecieć
Ale czemu nikt nie wspomniał o genialnym meczu polaków z portugalią! Pisze portugalia z małej litery bo normalnie nie zasługują na to że aż tak daleko doszli na mistrzostwach. Teraz to już musi być mus aby dodali polakom punkty kondycji itd. bo po prostu jesteśmy potęgą! Chociaż mi się zdaje że ten Been Haker to cos przemycił ze swego rodowitego kraju (kwitnącej marihuany) i jakiś koks im zapodał aż tak sie naćpali że myśleli że są jakieś debeściaki i nawet Rasiak się kiwał i to nie w barze po paru głębszych:)
Ehm... no tak.
Ostateczna kadra na środowy mecz nie zawiera Jelenia (kontuzja), Pawełka, Gizy, Golańskiego (kontuzja) i Grzelaka, za to doszli, uwaga:
Rafał Murawski z Lecha - zaskoczenie?
Paweł Brożek - hyhy:)
Dariusz Dudka - jw.

Dwa największe partacze rundy jesiennej wracają do kadry! No cóż, może z Głowackim stworzą tercet "wielce utalentowanych młodych ludzi", którzy w każdym meczu kadry popełniają fatalny błąd. Dudka potrafi położyć się w polu karnym przed napastnikiem, a Brożek nie strzelić 15 "setek" pod rząd, więc byłoby śmiesznie coś takiego oglądać.
Do tego Murawski. Był już kiedyś taki defensywny pomocnik w kadrze, ale pojechał do Grecji bodajże. Piłkarz Lecha leci do Brukseli bo, wg Dziekanowskiego, "w meczu z Legią zagrał lepiej od Surmy, potrafi przytrzymać piłkę, a i zacząć akcję ofensywną". Nic tylko pogratulować.
Pierwszy skład jak na dzisiaj: Boruc - Baszczyński, Żewłakow, Bąk, Bronowicki - Błaszczykowski, Sobolewski, Lewandowski, Smolarek - Żurawski, Rasiak (w razie jego niedoleczenia się - Matusiak).
Rasiak nie zagra. Pytanie: dobrze to czy nie ?? hehe
W sumie chyba dobrze, bo Matusiak się ostatnio nielicho rozkręcił. Gorzej, że prawdopodobnie nie zagra Lewandowski - kto na jego miejsce? Stawiam na Gargułę, który rozumie się z Matusiakiem, jego kwadrans w meczu z Finlandią był bardzo dobry, ponadto byłby wreszcie jakiś ofensywny pomocnik.
Oprócz tego niepewny występu jest jeszcze Krzynówek, ale to przecie rezerwowy.
ogicool
14 11 2006, 09:25
o shit, Lewandowski nie zagra!
będzie chyba trzeba w środe dać na msze
Krzynówek też już wyleciał, ciekawe czy w sobote zagra w lidze, bo coś mi się wydaje że tak
QUOTE(ogqozo @ 14 11 2006, 07:32)

W sumie chyba dobrze, bo Matusiak się ostatnio nielicho rozkręcił. Gorzej, że prawdopodobnie nie zagra Lewandowski - kto na jego miejsce? Stawiam na Gargułę, który rozumie się z Matusiakiem, jego kwadrans w meczu z Finlandią był bardzo dobry, ponadto byłby wreszcie jakiś ofensywny pomocnik.
Oprócz tego niepewny występu jest jeszcze Krzynówek, ale to przecie rezerwowy.
Popieram Twoje słowa w 100%. Szkoda tylko, ze Radek zamierza przejść do Legii Warszawa. Moim zdaniem podobny ruch odbije sie niekorzystnie na interesie całej kadry i przyszlosci polskiej pilki. Ekipe Wdowczyka ciagnie w tej chwili duet Szalachowski - Janczyk. Matusiak odbierze jedno z miejsc w przodzie. Lepszym pomyslem - z mojego punktu widzenia - bylby tansfer do Wisly (Brozek, Matusiak). Podobne mam zdanie jesli chodzi o Lukasza Gargule (Blaszczykowski, Gargula, Sobolewski, Brozek/Zienczuk).
Matusiak ostatnio mówił w wywiadzie, że jak go tak wyzywają z Krakowie, to już raczej tu nie przyjedzie, za to oferta Legii jest "konkretna" i tam go jeszcze nikt nie zbluzgał. Ma też oferty z klubów wschodnich - nie polecałbym tego, bo na wschodzie się mało który polski obiecujący piłkarz rozwinął. Chociaż może też zostać w GKS-ie - było nie było to w tej chwili najsilniejszy polski zespół, który z Matusiakiem mógłby zdobyć mistrzostwo.
Natomiast obserwujmy Wichniarka. Jeśli kolejny miesiąc będzie miał taki dobry jak ten, to wypadałoby dać mu szansę w obliczu tolerowania w kadrze Frankowskich, Żurawskich i innych gwiazd przeszłości. I nieprawda, że Wichniarek też do nich należy - ma 29 lat, czyli jest mimo wszystko młodszy. A jego zespół podbija Bundesligę.
Co do Krzynówka to chyba nie zagra w lidze - jest taki przepis FIFA, że jeśli piłkarz nie gra w meczu kadry z powodu kontuzji, to potem przez 5 dni nie może grać w klubie.
--wojtas--
14 11 2006, 20:46
Jakoś zapomniałem o tym topicu po meczu z Portugalią, a że w niedzielę natknąłem się na powtórkę na TVP3 to przyjemne wspomnienia powróciły. Jako, że nie wypada się nie wypowiedzieć po takiej victorii, więc wklejam mój gorący, pomeczowy komentarz z innego forum.
QUOTE
No brak słów. Nie da się nawet porównać reprezentacji, która grała w sobotę do tej dzisiejszej. W KOŃCU mamy 2 prawdziwych skrzydłowych obrońców (mówię o Bronowickim i Golańskim), którzy pokazali jak należy grać skrzydłami. Ogólnie jest szansa na zbudowanie solidnej obrony, bo kłopoty z tą formacje mielismy od... nie pamiętam od kiedy. Rasiak jak to on - grał swoje (akurat w przypadku tego meczu jakoś sobie radził), w każdym razie sytuację, w której "podawał" do Lewandowskiego spalił strasznie, nie mam pojęcia dlaczego nie uderzał na bramkę. W dodatku na drodze podania stał jeszcze Smolarek, który nie mógł ruszyć piłki, bo od początku tej akcji był na spalonym (ogólnie zamiast Rasiaka widziałbym w składzie Matusiaka). Szkoda jeszcze straconej bramki, ale mniejsza z tym. Reprezentacja dzisiaj zarządziła, mecz dosłownie porwał. Wygraliśmy z renomowanym przeciwnikiem i co najważniejsze w jakim stylu.
Natomiast co najistotniejsze, że ja od MŚ (od meczu z Kostaryką) popadłem w taki kibicowski marazm. Nie chodzi o to, że wypiałem się na reprę, tylko jakoś wygasło to uczucie, które towarzyszyło mi podczas meczów. Ta niezależna odemnie fala emocji (czyli darłem się, klnąłem, skakałem itd.). Oczywiscie mecze oglądałem w dalszym ciągu, ale dopiero spotkanie z Portugalią przywróciło mnie do dawnej formy. Ogólnie mecz strasznie pozytywnie mnie nakręcił...
Skład Polski na Belgię [by Tvn24]:
Boruc - Wasilewski, Żewłakow, Bąk, Bronowicki - Błaszczykowski, Sobolewski, Dudka, Smolarek - Matusiak, Żurawski.
Dudka? Być może Polska zagra 5 - 3 - 2? Nie wierze, aby Benny ustawił gracza Wisly na srodku pomocy.
W zakładach postawiłem na zwycięstwo Polski więc mam nadzieję że nie zawiodą
chyba nawet 5-4-1 z żurawskim wiadomo gdzie ustawionym, czyli ofensywny futbol szlak trafił i witamy system z MŚ.
Na Dudkę jestem wybitnie uczulony, nienawidzę gościa dosłownie. I to na każdej pozycji.
Może dziś mnie przekona, że jednak nie jest V kolumna polskiego futbolu, powoływanym ze względu na jakieś niewyjaśnione układy.
Ale jak sobie przypomnę te wszystkie mecze gdzie zawalał trud całej swojej drużyny, to mnie trafia.
Kubaa__
15 11 2006, 18:39
no jak Dudka z Jopem beda grali to moze byc ciezko. Grzegorz zalatwiony, Mila pewnie gdzies skacze po lesie, ale tych dwoch mimo wszystko moze spier,dolic wszystko:). chlopaki pomylili pojecia, z "nie ma was kim zastapic" przetlumaczyli na "jestescie niezastapieni" i mysla, ze sa bogami polskiej obrony xD.
To nie może być prawdą, tak jak janol nienawidzę Dudki, jakoś tak mi wyjątkowo zapadł w pamięć swoimi "interwencjami", w moich oczach jest spalony. Każdy inny może być, tylko nie on.
Spodziewałem się czegoś w tym stylu co do ustawienia, bo Beeny zapowiadał, że chce zagrać bardziej defensywnie, niż ostatnio. o ale nie aż taaak... tak, to my nic nie ugramy. Mam nadzieję, że się opamięta. A moze by tak Murawski zamiast Dudki, jeśli ma być na POMOCY?!
A myslalem,ze Leo ma pojecie o "mozliwosciach" Dudki..Kurffa a taki Garguła nie moze zagrac?Ew. Murawski?Baaaardzo boje sie o wynik tego meczu..
Kubaa__
15 11 2006, 22:33
u hu hu, nie powiem, pod koniec omal nie puściłem małego bobka ze strachu xD.
jednal benhaker ukrecil z (pipi) bata, i Polacy zaczynaja jakos grac. Matusiak razem z Ebim - podstawa naszego ataku. swietny mecz Boruca. zreszta cala druzyna wypadla in plus, nawet Dudka ;o.
Jako kibic Wisły gdy dowiedziałem się ze Dudka zagra w podstawowej 11 do tego w pomocy to myslałem ze Benio sie nacpał i chyba to zart ale po meczu musze powiedziec ze nie było az tak zle moze bez rewelacji ale moze byc!!Ogulnie mecz niezły w wykonaniu polaków szkoda ze tylko 1 do 0 bo mozna było spokojnie podwyzszyc zwłaszcza w 1 połowie Belgia grała słabo,ale najwazniejsze 3 punkty!!to jest najwazniejsze!!
benhaker nauczył polską reprezentacji gry taktycznej, pozwolił na więcej swobody, indywidualnej gry i są efekty, i nie boi się zmian, graliśmy zupełnie innym zestawieniem niż z portugalią, a nie graliśmy źle. BARDZO DOBRY MECZ, troche brakło sił, ale i tak było świetnie
babciahania
16 11 2006, 00:11
i jak szkoda teraz tego meczu z Finlandią...
Kiedy gramy nastepny mecz i z kim?
Ölschmitz
16 11 2006, 09:34
nie jest zle, sytuacja w grupie jest nienajgorsza. jak tak dalej pojdzie to kto wie...
Beznadziejnie nudno było. Druga połowa stała na naprawdę dennym poziomie, nie wiem, z czego się cieszyć. Co to za gra taktyczna, że prowadząc 1-0 całą drugą połowę nie wykazujemy żadnej aktywności, a błędy nie mszczą się na nas tylko dlatego, że rywal popełnia ich jeszcze więcej?
Taka jest prawda, wygraliśmy dzięki fatalnej postawie Belgii, gola strzeliliśmy dzięki głupiemu błędowi Belgów. Ja rozumiem, że boisko ciężkie, że trawy zła odmiana, że mało odpoczynku po meczach ligowych, że liczy się wynik, ale... wolałbym, żeby jednak coś grali. Do przodu. Obojętnie, jak by tego nie podawał Ben, prawda jest jedna - gramy systemem 5-4-1, bo Żurawski to najwyżej ofensywny pomocnik, a Dudka zrobił tyle co nic.
Brakowało tego rozegrania do przodu, cały czas tylko podanie w bok, bieg 10 m, podanie do środka, bieg do tyłu 5m, podanie na bok... Potem głupia strata, kontra Belgów, którzy podają piłkę do Boruca. Tak wyglądała niemal cała druga połowa. Mam nadzieję, że TO nie jest styl wygrywania, który chce utrzymać polska reprezentacja.
Matusiak jako jedyny napastnik coś próbował, ale nie wszystko mu wychodziło niestety. Najlepszym graczem meczu był chyba Błaszczykowski - przechodził przez lewą flankę Belgów jak nóż przez masło. Inna sprawa, że jemu również brakowało precyzji. Podobnie jak i Bronowickiemu, który i w destrukcji, i w ofensywie pokazał klasę, której nie widujemy na meczach Legii. Michał Żewłakow - czysty profesjonalizm, jak w końcu wywalą Żurawia to spokojnie zostanie kapitanem. No i oczywiście Boruc, który ratował nam tyłek kilka razy.
Na wiosnę cztery mecze, w których zdobycie innej ilości pktów niż 12 byłoby katastrofą - dwa z Azerbejdżanem i dwa z Armenią. Liczę na wysokie zwycięstwa.
Jacek Bąk, kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski, przyznał po wygranym 1:0 meczu eliminacji do mistrzostw Europy z Belgią, że piłkarze tego zespołu złożyli naszym obrońcom propozycje korupcyjną.
"Dzień przed spotkaniem otrzymaliśmy nieprzyjemne telefony. Belgowie chcieli kupić od nas ten mecz. Zaoferowali 10 tysięcy euro za sfaulowanie Belga w polu karnym" - powiedział nasz obrońca i zastrzegł, że na razie więcej nie powie.
Francois De Keersmaecker, prezydent belgijskiej federacji, odparł jedynie: "nie wiem nic o tej historii. Taka propozycja mogła wyjść od byle kogo..."
sir_ryszard
16 11 2006, 15:42
Jeżeli reprezentacja miałaby wygrywać mniej więcej mecz za meczem to nie interesowałyby mnie takie rzeczy jak stosunek bramkowy czy prezentowany styl gry. Liczyłby się tylko efekt dokonany a tym są oczywiście zdobycze punktowe i zwycięstwa dające kolejne awanse. Nie jesteśmy Brazylią gdzie w każdym meczu wymaga się od nas nie tylko zwycięstwa ale także pięknej gry. W dzisiejszej piłce dużo się kalkuluje, panuje wszechobecny kapitalizm. Liczymy i analizujemy...Beenhakker wyraźnie powiedział: nie jest zadowolony z gry ale ze zdobyczy punktowej jak najbardziej. Pierwsza połowa to pełna kontrola naszych podopiecznych, druga "...to nie obrona Częstochowy a obrona zorganizowana..." - Żewłakow. Różnie odbieram te słowa ale najważniejsze jest to co się wydarzyło. Są trzy oczka, jest dobra pozycja w tabeli, można powalczyć o awans i to mnie najbardziej cieszy. (-_-)
EDIT: janol! tu racja! z tymi wykopami to się udał! strasznie drewniane...:\
Przy okazji gry Boruca przypomniały mi się słowa Garry Linekera: "Bramkarz dlatego gra na bramce, bo nie potrafi grać w piłkę".
Patrząc na grę nogami naszego bramkarza stwierdzam, że coś jest na rzeczy ;]
No i ciekawostka statystyczna: Rafał Murawski był 800. zawodnikiem, który zagrał w reprezentacji. Najciekawsze jest jednak to, że 700. i 600. byli także piłkarze Lecha - Reiss (

) i Sidorczuk.
QUOTE(sir_ryszard @ 16 11 2006, 15:42)

...mniej więcej mecz za meczem...
QUOTE(sir_ryszard @ 16 11 2006, 15:42)

W dzisiejszej piłce dużo się kalkuluje, panuje wszechobecny kapitalizm. Liczymy i analizujemy...
QUOTE(sir_ryszard @ 16 11 2006, 15:42)

...naszych podopiecznych...
QUOTE(sir_ryszard @ 16 11 2006, 15:42)

Różnie odbieram te słowa...
ogicool
16 11 2006, 16:16
Coś mi sie wydaje, że Leo obudził w zawodnikach ducha sportowego:
czyli,zdecydowanie Leo, poprawienie błędów Boruca(przez niego samego)
i dobry styl zespołu przesądził wynik i punkty.
Belgowie poobijali zdrowo naszych,
nie sprawdził się pomysł długich piłek bramkarza belgijskiego
katowany przez praktycznie całą drugą połowę meczu
a jak skakał , nerwus :
<subject>
QUOTE(sir_ryszard @ 16 11 2006, 15:42)

Jeżeli reprezentacja miałaby wygrywać mniej więcej mecz za meczem to nie interesowałyby mnie takie rzeczy jak stosunek bramkowy czy prezentowany styl gry. Liczyłby się tylko efekt dokonany a tym są oczywiście zdobycze punktowe i zwycięstwa dające kolejne awanse. Nie jesteśmy Brazylią gdzie w każdym meczu wymaga się od nas nie tylko zwycięstwa ale także pięknej gry. W dzisiejszej piłce dużo się kalkuluje, panuje wszechobecny kapitalizm. Liczymy i analizujemy...Beenhakker wyraźnie powiedział: nie jest zadowolony z gry ale ze zdobyczy punktowej jak najbardziej. Pierwsza połowa to pełna kontrola naszych podopiecznych, druga "...to nie obrona Częstochowy a obrona zorganizowana..." - Żewłakow. Różnie odbieram te słowa ale najważniejsze jest to co się wydarzyło. Są trzy oczka, jest dobra pozycja w tabeli, można powalczyć o awans i to mnie najbardziej cieszy. (-_-)
EDIT: janol! tu racja! z tymi wykopami to się udał! strasznie drewniane...:\
hehe troche biadolisz trzy po trzy.wolisz awans za pomocą beznadziejnej gry?ot po 3 punkty tam i 3 punkty tam?to później jest efekt taki ,że taka reprezentacja bez stylu wchodzi na mś i przegrywa z kim popadnie bo limit szczęścia i zwycięstw 1:0 sie wyczerpał.dla mnie najwązniejsze żeby swój styl wreszcie złapali.wtedy wyniki same przyjądą
(-_-)
Ölschmitz
16 11 2006, 19:44
no tak lukasz (-_-) ale z drugiej strony wole wygrac 1:0 niz przegrac 3:2.
(-_-)
Mendrek
17 11 2006, 09:04
Pewni znani w srodowisku polskiej pilki ludzie, zapytani o to czy powinni przeprosic Leo Beenhakkera, odrzekli tak:
QUOTE
Jan TOMASZEWSKI: - Że niby ja mam przepraszać? A kto mnie przeprosi za pięć punktów frajersko straconych w pierwszej fazie eliminacji? To Beenhakker jest winny ich utracie! Nie twierdziłem nigdy, że to zły trener. Mówiłem tylko, że to kompletny dyletant, bo nie miał zielonego pojęcia o możliwościach polskich zawodników.
Janusz WÓJCIK - Niech Beenhakkera przepraszają ci, którzy go obrażali. Ja powtarzałem tylko - i podtrzymuję tę opinię - że na stanowisku selekcjonera powinniśmy mieć Polaka. Też by sobie zapewne poradził, z podobnym jak Leo efektem. Cóż bowiem takiego nowego wprowadził Holender? Czy wymyślił jakąś nową koncepcję grania biało-czerwonych?
Orest LENCZYK: - Ja nie jestem kibicem, żeby się zastanawiać, czy selekcjonera trzeba przepraszać czy nie. W dalszym ciągu mam taki sam punkt widzenia. Niech Holendra przepraszają ludzie bez klasy, czyli ci, którzy go obrażali. Moje uwagi dotyczyły konkretnej sprawy. Nie mogłem wyjść z podziwu, że człowiek, który korzysta z prowadzonych przeze mnie piłkarzy, nie potrafi się ze mną spotkać i zasięgnąć rzeczowej opinii. Zamiast tego przychodził do klubu jakiś świstek i to było powołanie. Jeśli to ma być styl pracy również w najbliższym czasie, to.. życzę powodzenia.
Zrodlo: wp.pl
Hehe, zabawni sa...
Junkhead
17 11 2006, 19:32
Jak zwykle Tomaszewski i spółka wygłaszają swoje "mądrości", przez takich jak oni w naszym futbolu "nie będzie niczego".
Ej wszyscy tak na początku jechali na Ben Haakera a teraz to co głupio im i odwracają wszystko na opak że niby go wspierali i inne takie bzdety. A tak poza tym to Polska zagrała dobrze- lepiej niż przeciętnie wiec nie ma co narzekac! W końcu ktoś wprowadził dobra taktyke do reprezentacji i mamy pierwsze efekty

Tylko cos ten dudka to dla mnie niezbyt pewny punkt w kadrze bo nie można powiedzieć, że grał fatalnie ale też nic dobrego do gry nie wniósł. Nie wiem czy ktoś zauważył ale ewidentnie zabrakło Rasiaka chociaż były jakieś strzały głową(w tym jeden bardzo dobry Smolarka tyle że obok bramki) to jednak zawsze brakowało napastnikom tych paru centymetrów(oczywiście chodzi o wysokość). A i Matusiak mimo że strzelił bramke to widać było że szczególnie w drugiej połowie stracił siły albo po prostu wcześniej nie zauważyłem że jest taki wolny bo każdy obrońca był od niego szybszy!!!
QUOTE(janol @ 16 11 2006, 15:48)

Przy okazji gry Boruca przypomniały mi się słowa Garry Linekera: "Bramkarz dlatego gra na bramce, bo nie potrafi grać w piłkę".
Patrząc na grę nogami naszego bramkarza stwierdzam, że coś jest na rzeczy ;]
No i ciekawostka statystyczna: Rafał Murawski był 800. zawodnikiem, który zagrał w reprezentacji. Najciekawsze jest jednak to, że 700. i 600. byli także piłkarze Lecha - Reiss (

) i Sidorczuk.
A zgadzam się! Boruc zagrał bardzo dobrze ale wybijać piłek to on w tym meczu nie umiał

No i jaki piękny się zrobił, taki tłuściutki

Chyba się zakochałem ;*
Kadra na mecz z ZEA (6 grudnia):
Bramkarze: Łukasz Fabiański (Legia Warszawa), Mariusz Pawełek (Wisła Kraków), Maciej Mielcarz (Kolporter Korona Kielce)
Obrońcy: Grzegorz Bronowicki (Legia Warszawa), Paweł Golański (Kolporter Korona Kielce), Dariusz Dudka (Wisła Kraków), Adam Kokoszka (Wisła Kraków), Grzegorz Fonfara (GKS BOT Bełchatów), Paweł Magdoń (Wisła Płock), Krzysztof Łągiewka (Krylia Sowietow Samara)
Pomocnicy: Sebastian Szałachowski (Legia Warszawa), Łukasz Garguła (GKS BOT Bełchatów), Piotr Giza (Cracovia), Robert Kolendowicz (Łódzki Klub Sportowy), Maciej Iwański (Zagłębie Lubin), Wojciech Łobodziński (Zagłębie Lubin), Adrian Budka (Widzew Łódź), Jakub Wawrzyniak (Widzew Łódź), Rafał Murawski (Lech Poznań)
Napastnicy: Radosław Matusiak (GKS BOT Bełchatów), Bartłomiej Grzelak (Widzew Łódź), Przemysław Pitry (Lech Poznań)
- W kadrze na mecz z Emiratami znaleźli się zawodnicy młodzi, urodzeni w latach osiemdziesiątych - powiedział Leo Beenhakker. - Chcę, aby poczuli jak wygląda atmosfera w kadrze. Celowo dałem odpocząć niektórym graczom Wisły Kraków, którzy mają mecze w Pucharze UEFA i muszą się do nich dobrze przygotować.
5-2
Widac holenderski styl u Leo, szukanie debiutantow z wlasnej ligi. To sie akurat dobrze sklada, bo liga ma sporo nieoszlifowanych diamentow. Szkoda jedynie, iz taki zawodnik ledwo co sie wybije, to juz zaraz cena wzrasta i lepia sie do niego jakies zagraniczne kluby. Potem dochodzi do transferu i koles albo grzeje lawe, albo nie umie znalezc jezyka ze swa nowa druzyna. Bo nie w tym rzecz, nie wiem skad obawa ze jesli taki koles bedzie gral w jakims GKS-ie Belchatow czy Koronie Kielce, to od razu sie tam zmarnuje. Sporo zycia tam przegral i co? Przeciez nie urodzil sie z talentem, tylko rozwinal go wlasnie w takiej druzynie. Wiec czemu mialby dalej go tam nie rozwijac?
Przypomne, iz nasza legendarna reprezentacja, skladala sie z zawodnikow ktorzy grali w polskiej lidze glownie, a zagranica grali jak juz sie zestarzeli.
jak co roku piłka nożna wybiera gracza roku dla mnie takie odznaczenie powinien dostać artur boruc.dobre mecze w kadrze plus mistrzostwo szkocji i teraz mecz z man u.
Junkhead
7 12 2006, 15:52
QUOTE(Mendrek @ 7 12 2006, 10:59)

Przypomne, iz nasza legendarna reprezentacja, skladala sie z zawodnikow ktorzy grali w polskiej lidze glownie, a zagranica grali jak juz sie zestarzeli.
No ale chodźby chcieli grać wcześniej to nie mogli a to jest różnica.
Oto wlasnie chodzilo. By ich nie puszczac, bo to nie znaczylo ze staliby sie lepsi.
QUOTE(Mendrek @ 7 12 2006, 17:19)

Oto wlasnie chodzilo. By ich nie puszczac, bo to nie znaczylo ze staliby sie lepsi.
Kwik, twierdzisz że zawodnicy w latach 70. i 80. nie mogli wyjeżdżać zazwyczaj na Zachód, bo dbano o reprezentacje?
Popraw mnie jeśli się mylę, bo mam drobne problemy ze zrozumienie sensu cytowanego posta ;]