Wkleję Wam mój text, analizujący sytuację po rozegranych do tej pory meczach eliminacyjnych do MŚ w strefie europejskiej.
Zakładam, że w najgorszym razie (tylko zakładam;) ) przegramy na wyjeździe z Anglią, spotkania u siebie zaś - wygramy. Pokonamy też dwukrotnie Azerów. W razie czego rezerwuje nam jedną wpadkę, czyli remis w którymś meczu. Będziemy mieli w 10 zaliczonych meczach 22 punkty.
W grupach 1, 2 i 3 odrzucone zostaną wszystkim drużynom 2 mecze z ostatnią reprezentacją w tabeli. Dla nas układ jest bardzo obiecujący, już tłumaczę dlaczego.
Grupa 1 – najsłabszym zespołem będzie Andora, albo Armenia. O awans będą walczyć Holendrzy, Czesi i Rumuni, Finlandia raczej nie. Holendrzy już stracili punkty w Macedonii, ale z kolei pokonali Czechów. Liczę, że może namieszać jeszcze Rumunia. Przy takim obrocie sprawy polscy piłkarze powinni mieć lepszy bilans, niż 2 zespół tej grupy.
Grupa 2 – ta grupa jest totalnie wyrównana. Ostatnie miejsce rezerwuję dla Kazachstanu, po porażce z Albanią. Mecze z Kazachstanem nie będą zaliczane do bilansu. Już na dzień dzisiejszy drużyny z tej grupy pogubiły mnóstwo punktów, remisując między sobą. Grecy zaś (choć nie sądzę, żeby włączyli się do walki o premiowane miejsca) – przegrali w Albanii. Uważam, że drugi zespół tej grupy na pewno nie będzie miał czołowego bilansu.
Grupa 3 – pasuje nam, że ostatnie miejsce zajmie Luksemburg. W tej sytuacji jeśliby Portugalia nie zajęła pierwszego miejsca w grupie (ale raczej zajmie) – mają już dwa punkty „w plecy” na Liechtensteinie. Gdy jednak zajmą pierwszą lokatę, o drugie miejsce powalczy Słowacja z Rosją (w pierwszym meczu remis). Liczę na to, że obudzą się Łotysze i odbiorą tym ekipom jakieś punkty.
Grupa 4 – ciekawa sytuacja. Francuzi bez formy, ale jednak pozostają faworytem grupy. O drugą pozycję powalczą Irlandczycy, Szwajcarzy i może Izrael (najmniejsze szanse). Nam pasują remisy Francji z Izraelem, Irlandią, a także... Szwajcarii i Izraelem. Jak widać te drużyny pogubiły już sporo punktów na meczach pomiędzy sobą.
Grupa 5 – Włosi raczej wygrają grupę. Norwegowie już stracili punkty u siebie z Białorusią
i polegli we Włoszech; odebrali natomiast pulę Słowenii, z którą stoczą batalię o drugie miejsce. Namieszać może również Białoruś, na co my... bardzo liczymy.
Grupa 7 – tutaj już odnotowaliśmy 4 remisy. Jeśli mimo wszystko wygrają Hiszpanie (a stawiam, że tak będzie) – o drugą lokatę będą się bili Belgowie z Serbią. Na razie zaskakują swoją postawą Litwini. Bardzo dobrze, bo odebrali już punkty Belgii, a Serbowie stracili je w Bośni.
Grupa 8 – Chorwacja, Szwecja i Bułgaria rozdzielą pomiędzy sobą dwa pierwsze miejsca. Dla nas najlepiej byłoby, gdyby walka była wyrównana do samego końca, a to bardzo prawdopodobne. Cieszy fakt, że Szwedzi przegrali u siebie z Chorwacją, a ta z kolei – zremisowała z Bułgarią. Być może jakąś niespodziankę sprawią w końcu Węgrzy lub Islandia.
Dodam, że na Wembley zagramy równy rok po wiktorii w Cardiff. Będzie to ostatnie spotkanie w eliminacjach. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - będziemy mieli w kieszeni drugie miejsce, z szansami na bezpośredni awans. Zagramy bez obciążeń, o wszystko... Sami sobie dopiszcie zakończenie... :wink: