Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Mecze polskiej reprezentacji
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik Sportowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76
Partyzant
0-0. NIe było źle, szkoda że Franek ni strzelił tego loba. Dobra gra destrukcyjna w drugiej połowie, świetny Kłos, słabo Mila (odbijał się od Viery strasznie). Wynik ok, gra nienajlepsza ale dobre i to.

Bravo DUDEK!!!
yoj
oceny w skali 1-10

Jerzy Dudek - najlepszy pilkarz na placu - 10
Marcin Baszczyński - niezly w destrukcji, fatalny w ofensywie - 6
Jacek Bąk - kilka nieudanych pulapek ofsajdowych, ogolnie poprawnie - 6
Tomasz Hajto - sredni mecz, kilka wpadek, ale solidnie - 6
46-Tomasz Kłos - profesorska gra w drugiej polowie - 9
Tomasz Rząsa - o dziwo bardzo dobry mecz, bardzo pozyteczny - 8
56-Michał Żewłakow - bezbarwnie - 6
Kamil Kosowski - szarpal ile mogl, szukal gry - 7
Radosław Kałużny - kilka waznych przechwytow, piekne crossowe podanie- 7
Mirosław Szymkowiak - pracowity, ale malo efektywny - 6
66-Sebastian Mila - nie istnial - 3
Jacek Krzynówek - jedna z jasniejszych postaci, ale bez przeblyskow - 8
Maciej Żurawski - solidnie i jak zawsze pewnie - 7
Tomasz Frankowski - szukal gry, kilka razy kapitalnie rozegral w srodku pola, ale swojej jednej jedynej sytuacji nie wykorzystal - 7
Rasiak, Gorawski, Radomski - bez oceny
Deks
QUOTE

Tomasz Rząsa - o dziwo bardzo dobry mecz, bardzo pozyteczny - 8
56-Michał Żewłakow - bezbarwnie - 6


Wg mnie Żewłakow zagrał o wiele lepiej od Rząsy, Rząsa praktycznie nie istniał, większość akcji w pierwszej połowie prowadzona była jego stroną a Giuly gdy grał robił tam praktycznie wszystko co mógł. Żewłakow chciał się chyba pokazać, był bardzo skoncentrowany co zaowocowało tym że nie było największego zagrożenia z naszej lewej strony. IHMO oceny na odwrót...
Pablo_el
Rzasa

Pierwsza polowa - 2
Druga polowa - 7

Srednia 4.5 wink.gif

Zewlakow - 6 bo za krotko gral na 7
Kubaa__
Mecz był dobry, ale nie przegralismy tylko dzięki Dudkowi. Francuzi mieli więcej akcji, do tego bardzo groźnych. Nasi też pare razy zagrozili Zabojadom, ale fakt faktem ze jezeli ktos mialby to wygrac to na pewno Francuzi (chociaż remis to dobre rozwiazanie, szkoda by było jakby Polacy mieli po calkiem niezlej grze to przegrac, jeszcze by sie chlopaki zalamali na koniec sezonu O_o).
_Bardock
No nie było źle, spodziewałem się czegoś gorszego... jednak ten Janas coś tak majstruje przy naszej drużynie i odziwo nie wychodzi mu to najgorzej...
_Globus_
Generalnie gitara, ale jest jeden problem: nie ma kogo wsadzić w środek pomocy - Mila i Szymkowiak w tym momencie wyraźnie odbiegają poziomem od reszty, Rząsa podobnie. Trza znaleźć kogoś solidnego na te pozycje, tylko gdzie?
Odin91
Remis remisem ale możemy się chwalić w Europie że jesteśmy na poziomie gry Francji :roll:
Franek w drugiej połowie mieszał i to ostro ale szkoda że te jego "rajdy" przez boisko nie zakończyły się bramką.
Rząsa ? geez...po co ten chłopak na boisko wszedł ? wink.gif Nie no, aż tak źle nie było - w 2 połowie sie troche zrehabilitował.
DUDI RULEZ ! - i on siedzi w Liverpool'u na rezerwie laugh.gif
Powiem tylko - respect.
Na koniec zostawiłem naszą "drewnianą gwiazdę" - Rossi el drewniak pachołkowy Rasiak laugh.gif
Jego jedyną zaletą w tych 10 minutach było JEDNO celne podanie smile.gif
Reszte pozostawiam bez komenty...
PS. Od Szymka sie odczepcie-grał w miare (ocena 7-10 dla mnie) !
POL !
lukasz
QUOTE
Remis remisem ale możemy się chwalić w Europie że jesteśmy na poziomie gry Francji  :roll: 


???????? chyba inny mecz oglądałeś.gdyby nie dudek to by z 3:0 było więc nie wiem o jakim poziomie mówisz.zresztą teraz z Francją każdy remisuję prawie(vide eMŚ)
_ARO__
i tak najlepsza byla gwiazda
statystyki:
podania:6,celne:1(ale za to jakie cool.gif ,prawie bramka...)
strzaly:0
strat:7
faule:3

no ...normalnie gwiazda Derby County blysnela...wreszcie jakies dobre podanie:D
Kosowski ...te jego podania...Mila i Szymkowiak...co oni tam robili??Kaluzny,niezle ale moglo byc lepiej...Brawo Baszczysnki,pokazal klase...Krzunowek,jak zawsze dobrze...no i Dudek...wreszcie gra ja za czasow Feeynordu...bravo!!
ogolnie srednio grali nasi,a Francja...jak z takim teamem mozna tak zle grac?Henry to tyle akcji zwalil...brak Zidanea widoczny...
Mackal21
Oglądałem tylko ostatnie 10 minut meczu.Wiec nie mogę ocenić meczu. :? Ale moge powiedzieć tylko jedno.
Remis to dla nas duży sukces.
Odin91
QUOTE
QUOTE
Remis remisem ale możemy się chwalić w Europie że jesteśmy na poziomie gry Francji  :roll:  


???????? chyba inny mecz oglądałeś.gdyby nie dudek to by z 3:0 było więc nie wiem o jakim poziomie mówisz.zresztą teraz z Francją każdy remisuję prawie(vide eMŚ)


Geez chłopie...wiesz od czego są emoty i co oznacza emot "roll" ? ( :roll: )
No to innaczej - jesteśmy na poziomie Francji i IZRAELU który też z nią zremisował laugh.gif
winiar
QUOTE
Na koniec zostawiłem naszą \"drewnianą gwiazdę\" - Rossi el drewniak pachołkowy Rasiak laugh.gif


najlepsze jest to ze odkad "to cos" trafilo do anglii, strzela pelno goli!!!!!????? no sic no! w co oni tam graja???!!!! ja to widze tak: stoi ten klocek rasiak gdzies na srodku pola karnego a reszta druzyny ma za zadanie strzelac nie w bramke a w niego. i w ten sposob czasem pilka odbija sie dobrze i gol!

any questions ?
Odin91
QUOTE
QUOTE
Na koniec zostawiłem naszą \"drewnianą gwiazdę\" - Rossi el drewniak pachołkowy Rasiak laugh.gif


najlepsze jest to ze odkad \"to cos\" trafilo do anglii, strzela pelno goli!!!!!????? no sic no! w co oni tam graja???!!!! ja to widze tak: stoi ten klocek rasiak gdzies na srodku pola karnego a reszta druzyny ma za zadanie strzelac nie w bramke a w niego. i w ten sposob czasem pilka odbija sie dobrze i gol!

any questions ?


wejdź na "Fanklub Rasiaka" (topic na tym forum) - tam masz więcej ee..."przemyśleń" na temat jego gry biggrin.gif
PS.Ne - to jest innaczej - Rasiak straszy przeciwników biegając po boisku z siekierą(taki swoisty...pilnik do paznokci laugh.gif ) w ręku że jeśli mu nie oddadzą piłki to ich zaj.ebie smile.gif - na szczęście(dla jego przeciwników) Rasialdo znowu szybki nie jest...gorzej w dośrodkowaniach :roll:
rafi
Was chyba naprawde bawi, takie pieprzenie bzdur...smile.gif W takim razie - gratuluje wyobrazni...wink.gif Ciekawi mnie, ile razy sie wyrzekniecie swoich słów, kiedy Rasiak stanie sie klasowym napastnikiem, w dobrej formie... :wink: A stanie sie, jestem pewien, ze sie stanie. :wink:

"Gucio" Warzycha tez nie sprawdzal sie w reprezentacji, Leśniak zaprzepascil niepowtarzalna szanse rzucenia na kolana Anglii, Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent, Olisadebe jakos się znów "odpolszczył";), a Niedzielan ze swietnego i blyskotliwego napastnika stał sie rezerwowym, niestrzelajacym bramek w cieniutkim Nijmegen.

A w Rasiaka "trafili" juz piłką 6 razy i ma 6 bramek w dosc silnym zespole angielskiego "zaplecza". To tylko druga liga? Si, ale swego czasu Kryszałowicz, czy tez Wichniarek jako zawodnicy "tylko" 2 Bundesligi czesto wystepowali w reprezentacji narodowej. Zreszta, nie wiem, czy wielu z was postawiloby swoja prawa rękę na zwyciestwo Amiki, Groclinu, czy chocby Legii w pojedynku z Derby County. Ja bym nie postawil, mimo, ze jak twierdzicie "drzewo" wyrasta zawsze na polu karnym ich przeciwników... :wink:

PS. nie jestem fanem Rasiaka, ani kims z nim zwiazanym. Jestem dziennikarzem i drażni mnie już takie podejście do sprawy... Choc nie powiem... sam niejednokrotnie pisalem o nim - "The Woody"...smile.gif Zawsze jednak stane w jego obronie w sytuacjach skrajnie nieobiektywnych, wywolywanych przez niewiele notabene znajacych sie na futbolu ludzi... :wink:

PS2. nie odpisujcie na tego posta, nie cytujcie, ani nie starajcie sie bronic swoich racji. Jesli zas - to z głową, konkretnie napiszcie co Wam leży na serduchu, odnośnie Rasiaka.
Na poczatek proponuje ranking najlepszych obecnie polskich napastników, duzo to wniesie do Waszych wniosków... :wink:
Sado
"Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent"- BUAHAHAHAHAHAHA. Najpierw przeczytaj jego książkę i zobacz czy się rozpił. Gdyby najpierw prezez Betisu Sevilla puścił go do PSV to by była inna historia... :roll: A tak prezes go nie puścił, bo go za bardzo lubił. Później Kowlaczyk złamał sobie nogę i pauzował bodajże przez 6 miesięcy. Oczywiście są wzmianki o tym, że pił( z kolegami z reprezentacji i LEGII na zgrupowaniach), ale się nie rozpił. Zobacz jego książkę, a później wyciągaj wnioski- "KOWAL- prawdziwa historia"
winiar
QUOTE
Was chyba naprawde bawi, takie pieprzenie bzdur...smile.gif W takim razie - gratuluje wyobrazni...wink.gif

no nie...no zobacz ile mam postow :oops:

QUOTE
\"Gucio\" Warzycha tez nie sprawdzal sie w reprezentacji, Leśniak zaprzepascil niepowtarzalna szanse rzucenia na kolana Anglii, Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent, Olisadebe jakos się znów \"odpolszczył\";), a Niedzielan ze swietnego i blyskotliwego napastnika stał sie rezerwowym, niestrzelajacym bramek w cieniutkim Nijmegen.


tutaj racja

QUOTE
A w Rasiaka \"trafili\" juz piłką 6 razy i ma 6 bramek w dosc silnym zespole angielskiego \"zaplecza\".


otoz wlasnie i dlatego ja pytam : jak to mozliwe ???!!!! skoro we wszystkich meczach reprezentacji w ktorych go widzialem(nie wylaczajac tego za engela z jakims cyprem czy cos, kiedy nawet niezlego gola strzelil), rasiak wygladal i zachowywal sie jak prawdziwy kloc a nie pilkarz-i nie gadaj mi tu ze nie mial formy albo co, bo ten gosc mial/ma problemy z koordynacja ruchowa on wogole nie wyglada jak pilkarz !!!??? pytam jeszcze raz jak on strzelil te gole???!!!


QUOTE
PS2. nie odpisujcie na tego posta, nie cytujcie, ani nie starajcie sie bronic swoich racji. Jesli zas - to z głową, konkretnie napiszcie co Wam leży na serduchu, odnośnie Rasiaka.  
Na poczatek proponuje ranking najlepszych obecnie polskich napastników, duzo to wniesie do Waszych wniosków... :wink:


no i na koniec slowko o tym co najbardziej lezy mi na sercu odnosnie osoby grzesia---otoz jest to fakt iz podczas gdy frankowski strzelal w lidze gola za golem, w niezlej formie byl saganowski i mlody brozek z gksu, ja w towarzyskich bojach naszej narodowej widzialem na boisku jakiegos klocka , jak juz mowilem , ktory nie robil nic oprocz wzbudzania usmiechu politowania na twarzach obserwatorow.finito
rafi
QUOTE
QUOTE
Was chyba naprawde bawi, takie pieprzenie bzdur...smile.gif W takim razie - gratuluje wyobrazni...wink.gif

no nie...no zobacz ile mam postow :oops:

QUOTE
\"Gucio\" Warzycha tez nie sprawdzal sie w reprezentacji, Leśniak zaprzepascil niepowtarzalna szanse rzucenia na kolana Anglii, Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent, Olisadebe jakos się znów \"odpolszczył\";), a Niedzielan ze swietnego i blyskotliwego napastnika stał sie rezerwowym, niestrzelajacym bramek w cieniutkim Nijmegen.


tutaj racja

QUOTE
A w Rasiaka \"trafili\" juz piłką 6 razy i ma 6 bramek w dosc silnym zespole angielskiego \"zaplecza\".


otoz wlasnie i dlatego ja pytam : jak to mozliwe ???!!!! skoro we wszystkich meczach reprezentacji w ktorych go widzialem(nie wylaczajac tego za engela z jakims cyprem czy cos, kiedy nawet niezlego gola strzelil), rasiak wygladal i zachowywal sie jak prawdziwy kloc a nie pilkarz-i nie gadaj mi tu ze nie mial formy albo co, bo ten gosc mial/ma problemy z koordynacja ruchowa on wogole nie wyglada jak pilkarz !!!??? pytam jeszcze raz jak on strzelil te gole???!!!


QUOTE
PS2. nie odpisujcie na tego posta, nie cytujcie, ani nie starajcie sie bronic swoich racji. Jesli zas - to z głową, konkretnie napiszcie co Wam leży na serduchu, odnośnie Rasiaka.  
Na poczatek proponuje ranking najlepszych obecnie polskich napastników, duzo to wniesie do Waszych wniosków... :wink:


no i na koniec slowko o tym co najbardziej lezy mi na sercu odnosnie osoby grzesia---otoz jest to fakt iz podczas gdy frankowski strzelal w lidze gola za golem, w niezlej formie byl saganowski i mlody brozek z gksu, ja w towarzyskich bojach naszej narodowej widzialem na boisku jakiegos klocka , jak juz mowilem , ktory nie robil nic oprocz wzbudzania usmiechu politowania na twarzach obserwatorow.finito


I wlasnie nieswiadomie zauwazyles, co chcialem przekazac... :wink: Otoz Rasiak sie do kadry nie pchał; gral, bo go selekcjoner wystawial. Nie wiem, skad upor Janasa...? Moze za bardzo wzial sobie do serca opinie, jakoby to dziennikarze ustalali za niego skład;) I postanowil nie ustepowac i byc oryginalny :wink: Dobrze, ze sytuacja sie nie skonczyla tragicznie dla polskiej reprezentacji. A co do Rasiaka - porozmawiamy na wiosne, lub w przyszlym sezonie... :wink:
Partyzant
Teraz bedzie szczerze : Rasiak jak grał w Groclinie to nie był taki zły -dobrze sie rozumieli z NIedzielanem, razem wygrali np mecz z Węgrami. Później słynna afera w Groclinie i Rasiak idzie do Sieny. Tam się nie łapie, przez co mało trenuje i nie gra w meczach o stawkę . Więc nie mógł byc w formie. I teraz pytanie: dlaczego mimo to Janas go wystawiał??? Polska straszyła Anglie bezrobotnym napastnikiem bez formy, podczas gdy Janas ignorował "Franka". Jaki miał cel Janas wystawiając Rasiaka?? Możę chciał mu w ten sposób pomóc i go jakos wypromować??

A to że była i jest taka nagonka na Rasiaka jest wina tylko i wyłącznie Janasa - wystawiając go w tych meczach skazał go na pośmiewisko i postawił się pod ścianą - później jux musiałpowołać "Franka".
rafi
QUOTE
\"Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent\"- BUAHAHAHAHAHAHA. Najpierw przeczytaj jego książkę i zobacz czy się rozpił. Gdyby najpierw prezez Betisu Sevilla puścił go do PSV to by była inna historia... :roll:  A tak prezes go nie puścił, bo go za bardzo lubił. Później Kowlaczyk złamał sobie nogę i pauzował bodajże przez 6 miesięcy. Oczywiście są wzmianki o tym, że pił( z kolegami z reprezentacji i LEGII na zgrupowaniach), ale się nie rozpił. Zobacz jego książkę, a później wyciągaj wnioski- \"KOWAL- prawdziwa historia\"


Kolego, nie bede Ci tlumaczyl, ze jestes nuiekompetentny, bo to nie czas i miejsce. (no offence :wink: ) Hitler tez napisal "Mein Kampf", i co powiesz: nie był mordercą, nie? Przeciez pisal, ze jest zbawcą świata. laugh.gif

Ksiazke Kowalczyka czytalem, z zainteresowaniem. Tak dla Twojej wiedzy - nie pisal jej Kowalczyk, a pan Stanowski, ktory dzielnie spisywal jego wspomnienia. Fajnie sie czyta, bo jest... prawie prawdziwa;) I wydaje mi sie,ze Ty - albo nie umiesz czytac, albo nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Wybacz, ale (nawet teraz mam ją w ręku) co rusz są w niej wzmianki o alkoholu i imprezowaniu...wink.gif

Powiem Ci tyle - Kowalczyk byl najwiekszym talentem polskiej pilki od czasow chyba Bońka. Wedlug mnie. I talent ten, w przeciagu kilku lat - zmarnowal bezpowrotnie (wszystko na to wskazuje). A Ty mi tu wypisujesz, ze to przez to, ze prezes Betisu go nie chcial puscic z klubu? laugh.gif

Daj spokoj, wkleje Ci jeszcze notke z "ŻW" odnosnie "Kowala", prezes go puscil, to patrz co narobił: :wink:

Kowalczykowi grozi rok więzienia:
2004-07-27
W nocy z soboty na niedzielę były piłkarz Legii Warszawa i reprezentant Polski Wojciech Kowalczyk wraz z kolegami, będąc w stanie nietrzeźwym zaatakował strażników miejskich. W związku z tym zdarzeniem może mu grozić nawet rok więzienia - donosi "Życie Warszawy".
Wojciech Kowalczyk spożywał alkohol wraz z kolegami w parku Bródnowskim. Mieszkańcy okolicznych domów słyszeli do późnych godzin nocnych głośne krzyki i śpiewy. Zaniepokojeni zadzwonili po straż miejską.
Około godziny trzeciej pojawił się pierwszy patrol straży miejskiej, jednak funkcjonariusze stwierdzili, iż nie poradzą sobie z agresywnie zachowującą się grupą mężczyzn. "Bawiący" się w parku Bródnowskim mężczyźni ubliżali strażnikom i usiłowali ich atakować. Na miejscu zdarzenia pojawiło się aż pięć patroli straży.
Strażnicy miejscy obezwładnili i dostarczyli do komisariatu policji pięć osób. Wśród nich był także piłkarz Wojciech Kowalczyk - były reprezentant Polski.
Policjanci wylegitymowali mężczyzn i wypuścili ich do domów. Nie wiadomo jeszcze jakie zostaną im postawione zarzuty. Jednak za znieważenie funkcjonariusza kodeks karny przewiduje rok więzienia.

Do wiezienia nie trafi pewnie, wczoraj byl ekspertem w studiu LM w Polsacie Sport. Mowil calkiem z sensem, bo to zawsze byl koleś z charakterem; ironiczny, pelen poczucia humoru i pozytywnej energii. Zgubil go jednak brak konsekwencji w dazeniu do celu, co jest tak waznym w sporcie czynnikiem. Uznał, ze jest wystarczajaco dobry, a gdy trenerzy sadzali go na ławce - odwracal sie - zły na caly swiat; zamiast wziac sie w garść, zacisnac zęby i trenowac.

Ostatnio nawet zadeklarowal ostatnia próbę powrotu do wielkiej piłki. Zaczal treningi, juz teraz widocznie zrzucił parę kilo. I z calego serca zycze mu, zeby choc w niewielkim procencie zrobił to, co mógł zrobic.

A Tobie zycze wiecej odpowiedzialnosci... za to, co piszesz... :wink: Widzisz... nie zawsze ironiczny smiech i podejscie "znam sie na tym,bo czytalem ksiazke / interesuje sie piłką / poznalem kogoś tam" - jest na miejscu. Mozna wymienic zdania i informacje normalnie, a nie jak Gmoch z Piechniczkiem... :wink:
I dobra rada - przeczytales książkę, zacznij drugą... smile.gif
rafi
QUOTE
Teraz bedzie szczerze : Rasiak jak grał w Groclinie to nie był taki zły -dobrze sie rozumieli z NIedzielanem, razem wygrali np mecz z Węgrami. Później słynna afera w Groclinie i Rasiak idzie do Sieny. Tam się nie łapie, przez co mało trenuje i nie gra w meczach o stawkę . Więc nie mógł byc w formie. I teraz pytanie: dlaczego mimo to Janas go wystawiał??? Polska straszyła Anglie bezrobotnym napastnikiem bez formy, podczas gdy Janas ignorował \"Franka\". Jaki miał cel Janas wystawiając Rasiaka?? Możę chciał mu w ten sposób pomóc i go jakos wypromować??  

A to że była i jest taka nagonka na Rasiaka jest wina tylko i wyłącznie Janasa - wystawiając go w tych meczach skazał go na pośmiewisko i postawił się pod ścianą - później jux musiałpowołać \"Franka\".


Mądrze prawisz, pozdrawiam :wink:
Odin91
QUOTE
Was chyba naprawde bawi, takie pieprzenie bzdur... W takim razie - gratuluje wyobrazni... Ciekawi mnie, ile razy sie wyrzekniecie swoich słów, kiedy Rasiak stanie sie klasowym napastnikiem, w dobrej formie...  A stanie sie, jestem pewien, ze sie stanie.  

\"Gucio\" Warzycha tez nie sprawdzal sie w reprezentacji, Leśniak zaprzepascil niepowtarzalna szanse rzucenia na kolana Anglii, Kowalczyk sie rozpił i zmarnowal talent, Olisadebe jakos się znów \"odpolszczył\", a Niedzielan ze swietnego i blyskotliwego napastnika stał sie rezerwowym, niestrzelajacym bramek w cieniutkim Nijmegen.  

A w Rasiaka \"trafili\" juz piłką 6 razy i ma 6 bramek w dosc silnym zespole angielskiego \"zaplecza\". To tylko druga liga? Si, ale swego czasu Kryszałowicz, czy tez Wichniarek jako zawodnicy \"tylko\" 2 Bundesligi czesto wystepowali w reprezentacji narodowej. Zreszta, nie wiem, czy wielu z was postawiloby swoja prawa rękę na zwyciestwo Amiki, Groclinu, czy chocby Legii w pojedynku z Derby County. Ja bym nie postawil, mimo, ze jak twierdzicie \"drzewo\" wyrasta zawsze na polu karnym ich przeciwników...  

PS. nie jestem fanem Rasiaka, ani kims z nim zwiazanym. Jestem dziennikarzem i drażni mnie już takie podejście do sprawy... Choc nie powiem... sam niejednokrotnie pisalem o nim - \"The Woody\"... Zawsze jednak stane w jego obronie w sytuacjach skrajnie nieobiektywnych, wywolywanych przez niewiele notabene znajacych sie na futbolu ludzi...  

PS2. nie odpisujcie na tego posta, nie cytujcie, ani nie starajcie sie bronic swoich racji. Jesli zas - to z głową, konkretnie napiszcie co Wam leży na serduchu, odnośnie Rasiaka.  
Na poczatek proponuje ranking najlepszych obecnie polskich napastników, duzo to wniesie do Waszych wniosków...


Co mi leży na serduchu ? Otóż zaczne od wykonanie meczu przez Rasiaka (zresztą nie tylko jego...może 2-3 osoby grały w miare wink.gif ) :
-Dostał piłke to zamiast biegnąć z nią/podać na wysunięcie - nie - on wolał ją gdzieś albo wybić albo stracić tak szybko jak ją dostał wink.gif

Był to mecz od kiedy zacząłem się z niego nabijać niezmiernie i także rozpoczął sie gniew wobec Janasa który ciągle go wystawiał - choć "chopek" biegał jakby miał nogi z ołowiu (drewna ? smile.gif )

Dłużej da sie wymieniać na jego temat w topicu "Fanklub Rasiaka"
...ja tylko powiem jeszcze jedno :
Czy on nie widzi tego jakie z siebie pośmiewisko robi ? Cała (no może nie cała ale 4/5) Polska sie z niego nabija a ten dalej uparcie wychodzi na murawę...jakby nie mógł powiedzieć trenerowi że nie ma zamiaru wyjść na murawę...już nie mówie o meczach towarzyskich - tam niech se występuje, ale nie w rozgrywkach a tym bardziej nie w MISTRZOSTWACH ŚWIATA ! ...Potem sie dziwić że Andy Johnson nie chce wejść do naszej repry wink.gif
Pozdro wszystkim
rafi
Powiem Ci tak (jesli masz wyobraznie powinienes skumac):

wyobraz sobie teoretyczna sytuacje,ze Rasiak nie gra ani minuty, natomiast w zamian za niego - Frankowski, czy ktokolwiek inny. Dzis nie byloby tego calego szumu nt. Rasiaka. Kto wie... gdyby np. "Franek" zagral 2-3 nieskuteczne mecze... moze znalezliby sie "mędrcy", wypominajacy Janasowi, ze "zapomniał" o Rasiaku...? To wszystko nie jest niestety takie proste...

Poza tym... tego Rasiaka ogladales mniej razy, niz Ci sie zdaje. To bardziej obsesja jest:) W 2004 roku zagral w kadrze 7 spotkań, ale z tego tylko jedno pełne, a pozostale z reguly - połówki.
337 minut w sumie, co daje średnią nieco ponad 45 minut na mecz... :wink: Z tego - 5 meczów bylo meczami towarzyskimi. Pamieta sie mu bezbarwny mecz z Anglią? A czemu nie pamieta sie dwóch koszmarnych bledow Głowackiego??? :wink:
Pablo_el
QUOTE
A czemu nie pamieta sie dwóch koszmarnych bledow Głowackiego???  :wink:
Ale ja pamietam i bede dlugo mu pamietac.

Podpierasz sie statystykami ale dla nas kibicow najwazniejsze jest wrazenie jaki po wystepie zostawia zawodnik. Jesli sie stara, biega, walczy mamy dla niego szacunek. Ale jezeli stoi w polu karnym na Drzewiec i wszyscy trafiaja w nim pilka to jusz przesada. Franek mimo ze nie strzelil setki w meczu z Francuzami zostawil po sobie dobre wrazenie.
Sado
Wiem, że ten Stanowski to pisał tak dla Twojej wiadomości. No właśnie, ten artykuł jest z 2004 roku, a co ma ten rok do jego wcześniejszej kariery? Przecież napisałem, że pił na zgrupowaniach. Ale tylko on? Bo chyba przez te libacje nie popsuł sobie kariery. Tylko przez złamaną nogę, a wczesniej przez prezesa. Bo gdyby przeszedł do PSV to mogłoby mu się nic nie stać, ale to jest takie gdybanie...
Odin91
QUOTE
Powiem Ci tak (jesli masz wyobraznie powinienes skumac):

wyobraz sobie teoretyczna sytuacje,ze Rasiak nie gra ani minuty, natomiast w zamian za niego - Frankowski, czy ktokolwiek inny. Dzis nie byloby tego calego szumu nt. Rasiaka. Kto wie... gdyby np. \"Franek\" zagral 2-3 nieskuteczne mecze... moze znalezliby sie \"mędrcy\", wypominajacy Janasowi, ze \"zapomniał\" o Rasiaku...? To wszystko nie jest niestety takie proste...

Poza tym... tego Rasiaka ogladales mniej razy, niz Ci sie zdaje. To bardziej obsesja jest:) W 2004 roku zagral w kadrze 7 spotkań, ale z tego tylko jedno pełne, a pozostale z reguly - połówki.  
337 minut w sumie, co daje średnią nieco ponad 45 minut na mecz...  :wink:  Z tego - 5 meczów bylo meczami towarzyskimi. Pamieta sie mu bezbarwny mecz z Anglią? A czemu nie pamieta sie dwóch koszmarnych bledow Głowackiego???  :wink:


Obsesja ? a gdzieżby tam wink.gif
Tylko że postawa Franka różni sie od postawy Rasiaka. Franek nie pchał sie do reprezentacji a Rasiak chyba nie rozumie że robi z siebie pośmiewisko smile.gif ... co by było gdyby .... a co by było gdyby np. Owen złamał noge przed meczem z Polską ? smile.gif łatwo sie mówi co by było gdyby ale teraz Rasiak nie ma po co łazić do repry bo ... wszystko wali. Przypomina mi sie nasz "genialny" mecz z Danią..."Rasiak przy piłce....niestety na aut wybita", "Rasiak, stracił" i "Rasiak !...przestrzelił !..." - słowa komentatora (niedokładnie takie bo pisze z pamięci) które mówią troche o jego grze...wiem - wszyscy grali ten mecz źle ale rasiaka można porównać do tego kawału :
"PRzychodzi Jaś (Grzesiu ? smile.gif ) ze szkoły i chwali sie mamie - mamo ! pan z matematyki mnie pochwalił !
-Tak ? To bardzo dobrze synu... a co ci powiedział ?
-Że wszyscy jesteśmy debilami a ja największym !"
No właśnie...bynajmniej Rasiak sie z tego nie cieszy (jeszcze by tego brakowało że by mówił dziennikarzom po meczu że nie grał tak źle tongue.gif) ...ciekaw jestem czemu najbatrdziej sie właśnie on wysuwał z naszej repry ?(negatywnie ofkoz) ...wolno powiedzieć że miał zły dzień/mecz ale ...czy on w reprezentacji zawsze ma takie złe dni/mecze ?
Cóż... jeśli zacznie strzelać gole dla repry to przestane sie z niego nabijać...a jest to tak prawdopodobne jak to że GOPA sie przekona do Kluivert'a laugh.gif
Pozdro all ! smile.gif
rafi
QUOTE
QUOTE
A czemu nie pamieta sie dwóch koszmarnych bledow Głowackiego???  :wink:
Ale ja pamietam i bede dlugo mu pamietac.

Podpierasz sie statystykami ale dla nas kibicow najwazniejsze jest wrazenie jaki po wystepie zostawia zawodnik. Jesli sie stara, biega, walczy mamy dla niego szacunek. Ale jezeli stoi w polu karnym na Drzewiec i wszyscy trafiaja w nim pilka to jusz przesada. Franek mimo ze nie strzelil setki w meczu z Francuzami zostawil po sobie dobre wrazenie.


Zgadza sie, ale wrażeniem sie nie wygrywa meczow. Przypomnij sobie Gerda Muellera, czy chocby Alana Shearera blizej naszych czasow. Byli (sąwink.gif typami "lisów pola karnego" i po prostu "częściej, niż w innych trafiala w nich piłka"... :wink: Kiedy trafia "za często" - niektorzy zaczynaja to trafianie nazywac instynktem...wink.gif

Frankowski to doskonaly pilkarz i wspanialy czlowiek - mialem okazję poznac osobiscie. Zrobil na mnie wielkie wrazenie, swoja skromnoscia i osobowoscia.
I ja nigdy nie napisalem, jakoby Rasiak powinien miec miejsce jego kosztem... Wy mnie czasami niedokladnie czytacie... :wink:

A ze podpieram sie statystyką? W tym wypadku ma ona duze znaczenie, bo sam zauwaz, ze w tej calej "Antyrasiakomanii" jest wiele wyolbrzymiania i falszywych skojarzen;)
Ale my, Polacy, jestesmy zawsze ewenementem; wiekszosc czy to srodowiska pilkarskiego (Tomaszewski, dosc liczna grupa ex-selekcjonerow), czy dziennikarskiego (90 %) - uwielbia krytykowac, sprawia im to nieopisana frajde, ale juz pomoc polskiej piłce, wesprzec na duchu pilkarzy, czy selekcjonerow w trudnych chwilach - gdzież tam, po co...
Włosi przegrali tegoroczne EURO, a prasa nie "jechała" z gory na dol po pilkarzach. Owszem, im tez sie dostalo, ale najpierw dziennikarze staneli murem za druzyna, obwiniajac Szwedów i Duńczyków o rzekomy ukłąd. :wink: Oczywiscie kazdy wiedzial, ze Włosi sa sobie sami winni, ale dziennikarze jednak pozostali po stronie druzyny. A przeciez Vieri, nic mu nie umniejszajac jako pilkarzowi, byl podczas EURO' 2004 w "formie" bardzo zblizonej do tej prezentowanej przez Rasiaka. laugh.gif

Nie moze tez byc tak, ze: mamy drugie miejsce w el. do MŚ, swietna sytuacje wyjsciowa, ogromna szanse, 9 pkt w 4 meczach (wszystkie na wyjazdach), a... wychodzi taki Tomaszewski i opowiada, wszem i wobec, ze pokonalismy "10 koszulek i kelnera", jestesmy słabi, najlepszy był on, a wszyscy inni w ogole powinni zakonczyc kariere... smile.gif Jeszcze majac swiezo w pamieci "niezapomnianą" porażkę z Łotwą, czy remis po bezbarwnej kopaninie w meczu z Węgrami... :?

Konczac, podkresle jeszcze jedna rzecz. Krytyka konstruktywna zawsze ma w sobie jakis cel. Powinna miec, w zalozeniu. A jaki jest cel robienia pośmiewiska i wroga publicznego nr 1 z pilkarza, ktory jest w dołku, bez formy, tylko mial nieszczescie byc powolany przez selekcjonera w, delikatnie mowiac, nieodpowiednim momencie? Szczerze mowiac, nie jestem fanem Rasiaka, tez bylem w**rwiony, gdy wyszedl w "11" przeciwko Anglii. Podziwiam go jednak za wolę walki i upór, ze sie nie załamał, ale wrecz przeciwnie. Krok po kroku idzie dalej, pokornie wysluchujac, czy wyczytujac w kazdej gazecie, ze jest "największym nieudacznikiem polskiej piłki"... :?

Awans do MŚ' 2006 (a przynajmniej do baraży) jest naprawde na wyciagniecie ręki... A szeroki obóz krytykantów, z panem Janem na czele, wmawia raz po raz selekcjonerowi, ze powinien sie podac do dymisji, wszystko spier**lił i powinien najlepiej odlecieć na K-PAX. Oczywiscie przy okazji, setny raz wywala sie na tapetę Rasiaka, bo choc wygralismy, a on gral połówkę, to i tak jest najgorszy i najlepiej zrobilby konczac kariere... laugh.gif

Sorry, Panowie. Jesli nie widzicie tu bezsensu, chaosu i paranoi, to albo ja, albo Wy powinnismy sie powaznie zastanowic nad swoim rozumowaniem. laugh.gif :wink:

Naturalnie, i tak wszystkiemu winien jest Rasiak, nawet wybory na Ukrainie sfałszowano przez niego... laugh.gif :wink:
rafi
QUOTE
Wiem, że ten Stanowski to pisał tak dla Twojej wiadomości. No właśnie, ten artykuł jest z 2004 roku, a co ma ten rok do jego wcześniejszej kariery? Przecież napisałem, że pił na zgrupowaniach. Ale tylko on? Bo chyba przez te libacje nie popsuł sobie kariery. Tylko przez złamaną nogę, a wczesniej przez prezesa. Bo gdyby przeszedł do PSV to mogłoby mu się nic nie stać, ale to jest takie gdybanie...


Odpowiem Ci w punktach, i krótko, bo i tak bedziesz sie upierał przy swoim.

1. Wg Ciebie libacje alkoholowe nie psują karier sportowcom. Mnie, lekarzom, trenerom, jak wreszcie samym piłkarzom, ktorzy cos o tym wiedzą, wydaje sie cos innego. Ktoś tu nie racji, pewnie ja.

2. Artykul z 2004 roku ma to do tego, ze ten eksces byl efektem wspomnianych wyzej libacji. Bo chyba nie złamanej nogi??? :wink: Zreszta, przyznasz chyba, ze walki uliczne ze strażą miejską, nie sa najlepszym treningiem dla pilkarza. Wszystko jedno, jakiej klasy.

3. Prezesowi jest chyba bardzo przykro, ze zmarnowal Kowalczykowi karierę... smile.gif Niemniej jednak z tego, co pamietam - on jeszcze grajac w Polsce zanotował spadek formy, a pozniej przez 6 lat staral sie zawojować Hiszpanię, co jak wiemy mu nie wyszlo. Jeszcze w Betisie czasem mu tam szło, ale w Las Palmas juz sie troche "zaokrąglił";) No, ale w Hiszpanii ciepło, fajnie sie pije, to po co wyjezdzac? Po powrocie w Warszawie bylo mu "za zimno", to wyruszył na Cypr, gdzie dziwnym trafem "przestała mu przeszkadzać" złamana noga i został królem strzelców ligi. Fakt, ze cypryjska liga do silnych nie nalezy, ale mimo wszystko dorobek "Kowala' z tamtego okresu jest bardzo dobry. Oczywiscie nawet chcac strzelac gole na Cyprze trzeba regularnie trenowac, ale Wojtek zorientowal sie o tym dopiero jak go wyrzucili z hukiem. Razem z "kompanami", bo przeciez samemu sie (pipi)*wo siedzi, to dla towarzystwa na Cypr zjechala cala polska kolonia "genialnych" pilkarzy, z "szeryfem" Wójcikiem na czele. smile.gif

4. Złamana noga nie oznacza końca kariery, wspolczesna medycyna pozwala wyleczyc nawet najbardziej skomplikowane złamania, a okres rekonwalescencyjny daje szanse odzyskania w złamanej konczynie dawnej sprawnosci. Pozniej zas, mozolny trening moze dac efekty w postaci odzyskania formy. Do tego trzeba jednak wytrwałości w dazeniu do celu, ciezkiej pracy i kilku dosc istotnych wyrzeczeń (jak np. wstrzemiezliwosc w piciu alkoholu, choc Ty pewnie zaprzeczysz...)

5. Gdyby w tamtym okresie przeszedł do PSV, to moze nogi by nie złamałwink.gif, ale na pewno bylby to jeden z najbardziej nieudanych transferow tamtego sezonu w Europie. No i nie moglby tam sprowadzic swojej "armii", bo na przyklad Radkowi Michalskiemu ciezko byloby załapać się na pomoc w Eindhoven. laugh.gif

6. Wałdoch, Juskowiak, Koźmiński, Łapiński, Brzęczek, Świerczewski...
Dlaczego ci pilkarze, choc z pewnoscia nie dorownywali talentem i mozliwosciami Kowalczykowi... czemu oni grali w reprezentacji, strzelali bramki, asystowali, niektorzy z nich zagrali nawet na MŚ... Dlaczego?
Nawet Kłak, przez CAŁĄ kariere trapiony powaznymi kontuzjami - jest rezerwowym bramkarzem w pierwszoligowym klubie silnej ligi europejskiej...

Pozdrawiam smile.gif
Pablo_el
rafi8200 dalej podpierasz sie statystyka (jak to dziennikarz wink.gif a za zapominasz gdzie Rasiak gra -> w 1 lidze angielskiej gdzie bryluja takie tuzy swiatowego futbolu jak Walia, Szkocja czy Irlandia a jego dryzuna ma 11 miejsce w tabeli. Zapominasz tez o specyfice angielskiego futbolu. Jesli Rasiak przejdzie do np Livorno i poradzi tam sobie (wywalczy miejsce skladzie - niekoniecznie bedzie musial bramki strzelac aby tylko gral regularnie) postawie mu pomnik. To Beckham polskiego futbolu (pomijajac aspekty pozaboiskowe wink.gif ) czyli stara ale sie tak kaleczy ze az przykro patrzec. Beck ma swoje wolne a Rossi ma swoj wzrost.

co do Kowalczyka i jego zlamanej nogi -> widac ze nigdy w pilke nie grales i nie wiesz co to znaczy kontuzja. A Kłak to bramkarz i inaczej jednak troche to jest z nimi. Nie wiem jakiej natury ma problemy ale jezeli z kolanami to wroze mu szybki koniec kariery.
rafi
QUOTE
rafi8200 dalej podpierasz sie statystyka (jak to dziennikarz wink.gif a za zapominasz gdzie Rasiak gra -> w 1 lidze angielskiej gdzie bryluja takie tuzy swiatowego futbolu jak Walia, Szkocja czy Irlandia a jego dryzuna ma 11 miejsce w tabeli. Zapominasz tez o specyfice angielskiego futbolu. Jesli Rasiak przejdzie do np Livorno i poradzi tam sobie (wywalczy miejsce skladzie - niekoniecznie bedzie musial bramki strzelac aby tylko gral regularnie) postawie mu pomnik. To Beckham polskiego futbolu (pomijajac aspekty pozaboiskowe wink.gif ) czyli stara ale sie tak kaleczy ze az przykro patrzec. Beck ma swoje wolne a Rossi ma swoj wzrost.  

co do Kowalczyka i jego zlamanej nogi -> widac ze nigdy w pilke nie grales i nie wiesz co to znaczy kontuzja. A Kłak to bramkarz i inaczej jednak troche to jest z nimi. Nie wiem jakiej natury ma problemy ale jezeli z kolanami to wroze mu szybki koniec kariery.


laugh.gif

1. Mam rozumiec, ze jesli zawodnik gra w druzynie, ktora preferuje "wyspiarski" styl gry to, zeby udowodnic swoja wartość - nie moze grac tam, gdzie czuje sie najlepiej, tylko przejsc do klubu, grajacego zupelnie odmienną piłkę??? Brak tu logiki, przykro mi. Jesli Rasiak czuje sie dobrze w Derby, to nie widze potrzeby, zeby przechodzil do Livorno. laugh.gif Zastanow sie nad tym, bardzo Cię prosze, bo nie bede wiecej odpisywal na takie wątki na siłę wyciagane.

2. W piłkę grałem, i to szmat czasu. Jak na ironie mialem na boisku zlamana nogę (piszczel), a takze klopoty ze sciegnem Achillesa (przetrenowanie, naderwanie- ogromny ból, wspominam gorzej, niz złamanie, choc oczywiscie krocej trwało).
Po sciagnieciu gipsu dlugo nie moglem dojsc do normalnosci (na boisku), ale po miesiacu zaczalem truchtac, a po 3 piłeczka juz sie kleiła do nogi. smile.gif Oczywiscie najgorszy jest moment po wejsciu na boisku, najdluzej trwalo, zanim pozbylem sie lęku przed ponowną kontuzją.
Zgadzam sie,ze to nic przyjemnego. Ale dzisiejszy futbol jest bardzo kontuzjogenny, niestety... Kontuzje jednak mozna LECZYĆ, tym bardziej jesli jest sie pilkarzem klubu jednej z najsilniejszych lig w Europie! Ilu wielkich zawodnikow wracalo po bardzo powaznych kontuzjach i wracalo do formy? Troche ich sie znajdzie...

3. Prosba do Moderatora tego forum, czy tez kącika. Jesli w postach sa uzyte wyrazy niecenzuralne, jednak autor posta cenzuruje je w sposob w miare przyzwoity - po co wyjezdzacie z jakims (pipipi)? :wink: Drobne wulgaryzmy powoli na stale wchodza nawet do najpopularniejszych dziennikow. Zgadza sie,ze te moje nie nalezaly do "lekkich", ale w takim razie wycinajcie jeden wyraz, a nie pół zdania. A ja postaram sie uzywac juz samych wyrazów, ktore powszechnie uznawane są za niewulgarne... :wink: Dziękuję smile.gif
rafi
Aha, zapomnialbym o jednym. smile.gif

Jakby nie bylo, w sporcie (a wiec i w pilce noznej) o tym kto jest lepszy, decydują statystyki. :wink: W tabeli mamy: mecze, punkty, stosunek bramek; a nie kto jak pieknie gral, ile sytuacji zmarnowal, ile razy go nabili w polu karnym, a ile razy on kogos nabił. :wink:

Nie widze wiec powodu, dla ktorego nie mozna by sie bylo podpierać statystykami. A ja i tak nie czynie tego tak czesto, przewaznie dla zobrazowania sytuacji. smile.gif

Wy sie czesto klocicie, kto jest lepszy, kto powinien byc mistrzem, kto zasluzyl na tytul, a kto nie zasluzyl... Od tego, zeby takie sprawy rozstrzygac jest boisko, a nie forum. My mozemy to skomentowac, uznac zwyciestwo za szczesliwe, czy wymęczone. Nie mozna jednak napisac, ze to była porażka. Bo zwyciestwo, jest zawsze zwycięstwem. :wink:

Sport ma jednak to do siebie, ze czesto bardziej zapamietuje sie przegranych... Owszem, dlatego jest taki piekny i nieobliczalny... :wink:
Pablo_el
1.
- nigdy nie lubilem angielskiej pilki i sie tego nie wypieram ale chyba nie powiesz mi ze angielska druga liga to wysoki poziom????
- Wymieniajac Livorno mialem na mysli gre w silnej wyrownanej lidze w niezlej druzynie mogacej powalczyc z kazdym. Chyba nie powiesz ze taka jest Derby County??

2.
wiesz co jest najgorsze po cieszkiej kontuzji? Jezeli nie grasz reguralnie jestes praktycznie skonczony -> na treningach (lub w meczach bez stawki) nigdy do formy nie wrocisz, nie nabierzesz pewnosci siebie. Zgadnij w jakiej sytuacji znalazl sie Kowalczyk.

Nawet nasza sluzba zdrowia potrafi prawie wszystko wyleczyc ale tez roznie z tym bywa -> duzo zalezy od predyspozycji. Kumpel zerwal wiazadla kolanowe. Rok nie gral ale wrocil do pelnej formy. Ale drugi (mial to samo) po kilku operacjach dalej (4 lata miniely od kontuzji) dalej smiga o kulach. Operowal ich ten sam lekarz.

Tak BTW typowo przepitym talentem jest Mariusz Piekarski -> widzialem go kilka razy u nas w nocnym klubie jak go wynosli bo stac nie dal rady (za czasow jak gral w Legii). U Kowalczyka bylo wiele innych czynnikow (nie znam szczegolow ale wystarczy mi ze nie gral w klubie i mial z nim "zle stosunki") wiec mowienie ze przepil kariere jest dosc niepowazne i subiektywne. Nie zamierzam tez mowic ze to spelniony plikarz. Uwazam ze to najwiekszy zmarnowany talent i dlugo takiego drugiego nie bedzie. Ale czy wszystko to byla tylko i wylacznie jego wina?

a i bynm zapomnial taka mala uwaga nt statystyk i mojego zadnia w tej sprawie. Wszyscy u nas mowia jaki too Ger Muller by wielki i wogule. Zapytaj jakiegos Francuza czy Hiszpana czy bedzie kolesia wogule kojarzyl laugh.gif Jesli mowisz ze sport to tylko statystyki szkoda mi ciebie

Dalej "Sport zapamietruje czesciej przegranych". Przeczysz samemu sobie. Statystyki pamietaja tylko wygranych tongue.gif itd itp Ja nie zyje cyferkami chociaz to one czesto decyduja kto wygra.
rafi
[/quote]Dalej "Sport zapamietruje czesciej przegranych". Przeczysz samemu sobie. Statystyki pamietaja tylko wygranych tongue.gif itd itp Ja nie zyje cyferkami chociaz to one czesto decyduja kto wygra.[/quote]

Odpowiem Ci tylko na ten zarzut, bo poprzednie sa identyczne, jak wczesniejsze, i tak w kółko;)

Nie potrafisz poprawnie przeczytac zdania w jezyku polskim. To nie jest sarkazm z mojej, ale nie umiec przeczytac i na tym budowac swoje argumenty to jest masakra laugh.gif

Przyjrzyj sie uwaznie - w cudzyslowiu niby mnie zacytowales. Problem w tym, ze ja nie napisalem "częściej", ale "często". Te dwa wyrazy troche sie od siebie roznia, a w tym kontekscie dosyc znacznie. :wink:

Poza tym nie wylapujesz sensu zdań, ale go przekrecasz. Napisalem, ze bywa czesto tak, ze bardziej zapada w pamięć pechowy, heroiczny przegrany, niz zwyciezca. Ale zapada w pamięć nie oznacza - zwycięża. Czytaj uwaznie, bo trzeba byc odpowiedzialnym za slowa, jak sie chce zrobic z kogos idiotę.

Wyrazy wspolczucia przyjmuje, i serdecznie za nie dziękuję. smile.gif
Znow wyczytales troche cos innego, niz ja napisalem, ale... co tam.
Pozdrawiam laugh.gif
Pablo_el
wystawia to tobie jak dobrym dziennikarzem jestes -> plebsowi trzeba jasno tlumaczyc swoje zdanie a nie pisac strony A4 wink.gif

czesto nie znaczy czesciej tak? Czlowieku wyrazaj sie jasno. Dla mnie granica tak cienka ze nie widze roznicy -> nie lap mnie za slowka
Sado
rafi8200- Ty wiesz swoje, ja wiem swoje. I to chyba nie ma sensu dyskutować, bo i tak nic sobie nie wyjaśnimy.
rafi
QUOTE
rafi8200- Ty wiesz swoje, ja wiem swoje. I to chyba nie ma sensu dyskutować, bo i tak nic sobie nie wyjaśnimy.


Dobrze, ze zje... zepsuł mi się komputer, i pracowalem na awaryjnym... laugh.gif

Ale skoro padło magiczne zdanie: "ja wiem swoje, ty wiesz swoje..." - bezsensem byloby kontynuowanie z wami jakiejkolwiek polemiki... laugh.gif

A tobie, mistrzu (- - - > Pablo_el), juz tlumacze, jak przedstawicielowi plebsu:

- "często" - znaczy: wiele, dużo, nieepizodycznie; w odniesieniu do całości wątku / zdarzenia.

- "częściej niż..." - różni się o tyle, ze (jak dla plebsu;) częściej znaczy w tym wypadku - więcej niż... czyli ów przypadek zdarzyl sie wiecej razy niż połowa - czyli częściej laugh.gif

Widzisz roznice:

"Chodzilem na lekcje jezyka polskiego częściej, niż inni. [to oczywiscie nieprawda, ale przyklad]

"Chodzilem na lekcje polskiego, tak często jak inni."

Jesli juz teraz nie zrozumiesz - zamień komputer na klocki lego - dobrze Ci radzę.

PS. sam zakwalifikowales sie do plebsu - ja Cię nie uraziłem, ale zgodzilem sie z Twoim stanowiskiem.

PS 2. za słowa trzeba być odpowiedzialnym, a nie jojcyć potem, ze ktos Cię za nie łapie - to jest forum, you know... :wink:
Pablo_el
ja sie "joce". Jako plebs jestem w stanie zrozumiec ten "niuans" ale ten "niuas" nie zmienia zasadzniczo sensu twojej wypowiedzi. Tak wiec czepianie sie za slowka dowodzi o doglebnej znajomosci tematu

Jak widze jestes jednym z tych ludzi co nie potrafia przyjac do wiadomosci ze ktos moglyby przypadkiem miec odmienne zdanie na jakis temat i przypadkiem miec racje. Dlasze ciagniecie tej "dyskusji" nie ma wiec najmniejszego sensu...
przema
Janas wymyślił grę z armenią dwa razy tylko po co i dlaczego w polsce się pytam co wy na to??
sailor_jim
Nie wiem kiedy te mecze sie odbeda, ale moze nie sa w oficjalnym terminie Uefy, a wtedy tylko na takie jedenastki mozna liczyc, a i nasi beda garc jedynie ligowym skladem. A gdzies slyszalem ze Janas chce przeciwnika o podobnym stylu gry co Azerbejdzan. Uwazam to za gupote, bowiem jesli chcemy awansowac z tej grupy, to z takimi rywalami powinnismy wygrywac nawet bez zgrupowania. Lepiej niech sie na Angoli szykuja.
Odin91
QUOTE
Nie wiem kiedy te mecze sie odbeda, ale moze nie sa w oficjalnym terminie Uefy, a wtedy tylko na takie jedenastki mozna liczyc, a i nasi beda garc jedynie ligowym skladem. A gdzies slyszalem ze Janas chce przeciwnika o podobnym stylu gry co Azerbejdzan. Uwazam to za gupote, bowiem jesli chcemy awansowac z tej grupy, to z takimi rywalami powinnismy wygrywac nawet bez zgrupowania. Lepiej niech sie na Angoli szykuja.


Ty sie nie śmiej - wprowadzą Rasiaka do 1 składu i jeszcze z Azerami przegramy 2:0 wink.gif
Tak wogóle - gramy u nich czy u siebie ?
yardi
MECZE POLSKIEJ REPREZENTACJI są....................... (teraz patrioci nie czytajcie) niestety żałosne! Wyróżnia je niski poziom gry! Wywiady z piłkarzami na temat gry też nie są za twórcze z ich strony (np. "Mogło być lepiej" słyszymy to za kazdym razem). Z ostanich paru spotkań podobało mi się jedynie spotkanie FRANCJA-POLSKA, które zakończyło się remisem, gdzie myślałem, że będzie 5:0.
sailor_jim
Yardi, a czego ty oczekujesz? Ze mecze Polski beda na poziomie final CL? A tak poza tym to ostatnio Polacy graja duzo lepiej, a przede wszystkim sa wyniki. Gdyby przegrywali to mozna miec pretensje, a niedawno nawet styl poprawili.
yardi
No tak, nie przegrywają tylko remisują! Super! Jestem pod wrażeniem. Nie sądze, że do konca jest to wina (to że sobie nie radzo piłkarzy), też bym nie grał ze wszystkich swoich sił gdybym tyle zarabiał!
Odin91
QUOTE
też bym nie grał ze wszystkich swoich sił gdybym tyle zarabiał!


A tu sie zdziwisz - może nie wiesz sle zawodnicy mogą odmówić przyjścia na rozgrywki towarzyskie(Polska-Francja) a nawet taki Rasiak przyjeżdża(żeby napsuć krwi kibicom wink.gif ). Słyszałeś/czytałeś wypowiedzi Frankowskiego ? On wcale nie mówił że trener jest "be!" bo nie chciał go powołać do repry - on mówił że to jest tylko i wyłącznie sprawa trenera - nie wszyscy są tacy jak ty myślisz.Słabe wyniki polski ? laugh.gif
Rzeczywiście :
3:0 z Irlandią płn.
3:1 z Austrią
3:2 z Walią
0:0 z Francją
Okropne wyniki laugh.gif
z tych goryszych też są :
5:1(chyba) w dupe z Danią
2:1 z Anglią
1:1 mecz z początku sezonu z USA gdy oni byli w pełni sezonu wink.gif (nie mówiąc że do Stanów przyjechała tylko rezerwa laugh.gif )

Te wyniki są złe ? wink.gif
Tylko z Danią wolno sie pochlastać
Ważne że dobrze nam idzie w Mistrzostwach - mistrzowie strzelców ! 8O
10:4 - to nasz bilans 8O 8O biggrin.gif
Będzie dobrze icon_twisted.gif
lukasz
Jak zajmiemy 2 miejsce w grupie to watpie żebyśmy awansowali.Chyba ,że własnie postaramy się o jak najlepszy bilans żeby uniknąc baraży.
rafi
QUOTE
Jak zajmiemy 2 miejsce w grupie to watpie żebyśmy awansowali.Chyba ,że własnie postaramy się o jak najlepszy bilans żeby uniknąc baraży.


Pisalem o tym troche wczesniej - przy drugim miejscu i braku wpadki, na 90 % awansujemy bezpośrednio - - - > patrz: analiza sytuacji w poszczegolnych grupach el. do MŚ' 2006. :wink:
Bartek
QUOTE
A gdzies slyszalem ze Janas chce przeciwnika o podobnym stylu gry co Azerbejdzan. Uwazam to za gupote, bowiem jesli chcemy awansowac z tej grupy, to z takimi rywalami powinnismy wygrywac nawet bez zgrupowania. Lepiej niech sie na Angoli szykuja.


No tak, ale inaczej grają Angole, inaczej Włosi, a jeszcze inaczej Azerbejdżan. To właśnie dobrze, że trener chce zagrać z drużyną o podobnych umiejętnościach, bo będzie mniej więcej wiedział, czego się może spodziewać po Azerach, Czy będą bronili bramki w 11, czy rzucą się do huraganowych ataków... :wink:

QUOTE
Wywiady z piłkarzami na temat gry też nie są za twórcze z ich strony (np. \"Mogło być lepiej\" słyszymy to za kazdym razem).


A co może powiedzieć piłkarz, zmęczony po 90 minutach latania za piłką? Zwłaszcza, jak jego drużyna przegra?
sailor_jim
bartek, masz troche racji, ale ja juz przedtem pisalem, Azerbejdzan powinnismy "lyknac" z marszu, nawet ligowym skladem. Mogli zagrac sparing np. z Irlandia albo Szkocja, wtedy mieliby porownanie do najlepszych w naszej grupie Angoli, bo to z nimi bedziemy sie bic o pierwsze miejsce. Szkoda dwoch meczy, jeden ewentualnie by przeszedl.
Bartek
Nie wiem, czy jakąkolwiek drużynę można teraz "łyknąć" z marszu. Zawsze się trzeba trochę przygotować do meczu, choćby był z największymi patałachami. W przeciwnym razie, piłkarze wychodzą na boisko pewni swego, myślą sobie, że nakopią np Azerbejdżanowi, a potem jest niespodzianka, bo np remisują bezbramkowo...
A poza tym, dwa mecze chyba dlatego, że z Azerami gramy 2 razy w ciągu 3 miesięcy, z przerwą na Irlandię Płn.
Z Angolami dopiero w październiku 2005, więc do tego czasu myślę, że się jakiś mocniejszy rywal znajdzie..
_ARO__
nie no nawet Janas z Azerami chyba wygra...bez perwy...nie gramy az tak zle...jest nadzieja i dobra sytuacja w grupie...Angole moga sie potknac-vide remis z Austria...mamy jeszcze szanse ich wyeliminowac,tylko trzeba grac rozsadnie i ...miec szczescie-zawodnicy w formie i w pelni zdrowia...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.