Po pierwsze: LOL
Po drugie: LOL
No, a teraz można na chłodno ocenić występ naszych.
Najbardziej bolało to, o czym mówili w trakcie meczu komentatorzy - brak zaangażowania naszych piłkarzy. W pierwszej połowie to ja nie wiem, co im się stało. Białoruś ich przestraszyła, czy co? Łukaszenko może zadzwonił do Janasa z pogróżkam? Bo przez pierwsze 20 minut, to nasi nie istnieli na boisku. Podczas gdy Białoruś oddała z 5-6 strzałów na bramkę Dudka, nasi mieli 1-2 strzały, i to mało groźne.
Za dużo strat - po jednej takiej starcie Mili padła pierwsza bramka. A kto pilnował Gleba? Nikt. Bo i po co? I tak nie strzeli przecież z takiej odległości, nie? :wink:
W ogóle Mila był beznadziejny w pierwszej połowie, za dużo się przewracał, holował piłkę zamiast podawać partnerom. W drugiej się poprawił chłopak, ale tylko przez pierwsze 20 minut drugiej połowy, jak wszyscy. Potem jakoś uszła z nich para...znowu...niestety,
Kosowski to ja nie wiem za co grał w tym meczu? Ma jakieś układy z trenerem? Bo Janas chyba nie liczył na jego sobre dośrodkowania. A jeśli liczył, to niech zmieni zawód. To już nie pierwszy mecz, w którym Kosowski pokazał, że nie za bardzo potrafi dobrze dośrodkować.
QUOTE
Kosowski - obiektywnie patrząc to... - 8/10
Ty chyba faktycznie na inny mecz patrzyłeś :wink:
W drugiej połowie zaczęło się coś dziać w końcu, szkoda że tylko przez 15-20 minut. To zasługa głównie Gorawskiego i Radomskiego, którzy zmienili słabo/beznadziejnie grających Kosowskiego i Kałużnego. Jak Janas jeszcze raz powoła Kałużnego do kadry, to...
Gorawski mógł strzelić gola, ale trochę źle przyjmował piłkę w polu karnym na klatę, choć i tak udało mu się oddać niezły strzał.
A gol Żurawskiego? Dobre podanie Krzynówka, "trochę" szczęścia - gdyby ten obrońca nie trącił lekko piłki głową, to by nic nie było z tej akcji, taka jest prawda. Szkoda tylko, że Frankowski jakiś taki zagubiony był - miał co prawda jedną dobrą sytuację w pierwszej połowie, ale strzelał lewą nogą za wysoko.
Druga i trzecia bramka dla Białorusi - zawalata obrona naszych, szczególnie przy golu na 1:3 - 3-4 piłkarzy przy młodszym Glebie, a ten spokojnie podaje do innego Białorusina...szkoda słów :?
A to co robił z naszymi Gleb to już woła o pomstę do nieba... :wink: