- (170 strony)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Ostatnio widziałem/widziałam... czyli luźne dyskusje
#1
Napisano 01 styczeń 2008 - 02:47
Zgon na pogrzebie
Zachęciły mnie rekomendacje na plakacie - angielska komedia roku i nagroda publiczności na jakimś tam festiwalu. Rzeczywiście filmik jest przezabawny, na samym początku tego nie widać ale potem akcja się rozkręca i śmiechu jest bardzo dużo. Akcja zasadniczo toczy się w jednym miejscu, w dużym domu podczas pogrzebu ojca rodziny. Zakończenie jest rewelacyjne. Polecam gorąco.
9/10
- (170 strony)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Odpowiedzi do tego tematu
#2
Napisano 01 styczeń 2008 - 10:25
3/10
#3
Napisano 01 styczeń 2008 - 10:53
Film chyba niezbyt kultowy, obejrzałem bo do gazety dodawano xF. Fabuła jest pokręcona - Pewien Seymour wyhodował roślinkę która potem zaczeła gadać "EAAAT". Kochała żreć ludzi. Właściciel tego kfiatka zaczął panicznie dawać swojemu "dziecku" kolejne trupy a roślina się zaczeła rozrastać... Mnóstwo akcji, wspaniale poprowadzona fabułą, zaskakujące zakończenie które zrywa kask. Zobaczcie, aby ujrzeć strasznego dentyste i pacjenta który uwielbia jak mu sie dziury wierci w zębach, gościa który kocha konsumować kwiaty i rośliny albo starą, bardzo chorą, leżącą w łózku babke która po wypiciu "magicznego eliksiru" zaczyna tańczyć po całym domu, przyrządzając okropne potrawy.
Ocena: 5/10 ale trochę z litości dla starych dziadów kinematografii.
#4
Napisano 01 styczeń 2008 - 11:08
I am Legend - powiem tak - dobry pomysl ale realizacja lezy. Nie bede pisal o czym jest film bo to wiadomo (jeden czlowiek na ziemi, wirus i wszystko jasne). Sadzilem, ze tworcy troche bardziej podciagna akcenty fiksacji bohatera (
Diabel ubiera sie u Prady - komedyjka dla bab bijaca na glowe wszystkie romantyczne komedie razem wziete. Nie wywoluje salw smiechu ale sprawia, ze czasem kaciki warg lekko uniosa sie do gory. Do tego glowna bohaterka "po przemianie" daje rade hehe. 7+/10
#6
Napisano 01 styczeń 2008 - 13:51
Cytat
Tak czytam opinie ludzi o Starduscie, wszystkie pochlebne do bólu, i spoko, film jest niezły... ale na litość - ktoś w ogóle czytał książkę? Ktoś ma pojęcie jak gigantyczna różnica jest między prozą Gaimana a tym jak jest ona przeniesiona na ekran? Z przykrością muszę stwierdzić że Gaimana nie da się nakręcić! Tak po prostu - klimat którzy tworzy jego narracja jest tak ulotny że próby adaptacji zwyczajnie muszą się nie udać. Świat i fabuła to nie wszystko. Polecam każdemu przeczytać książkę a nie wielbić Neil'a za film z którym nie miał tak na prawdę wiele wspólnego.
Cytat
Bo jak angielska to bym obejrzał, ale wydawało mi się że to film produkcji USA.
Angielska, Brytyjska inaczej. Również szczerze polecam.
Użytkownik Grigori edytował ten post 01 styczeń 2008 - 13:53
#8
Napisano 01 styczeń 2008 - 17:28
Użytkownik Grigori dnia 1 01 2008, 13:51 napisał
Cytat
Tak czytam opinie ludzi o Starduscie, wszystkie pochlebne do bólu, i spoko, film jest niezły... ale na litość - ktoś w ogóle czytał książkę? Ktoś ma pojęcie jak gigantyczna różnica jest między prozą Gaimana a tym jak jest ona przeniesiona na ekran? Z przykrością muszę stwierdzić że Gaimana nie da się nakręcić! Tak po prostu - klimat którzy tworzy jego narracja jest tak ulotny że próby adaptacji zwyczajnie muszą się nie udać. Świat i fabuła to nie wszystko. Polecam każdemu przeczytać książkę a nie wielbić Neil'a za film z którym nie miał tak na prawdę wiele wspólnego.
Ksiazki nie czytalem ale daje sobie glowe uciac, ze faktycznie tak jak piszesz, jest lepsza od filmu. I wcale nie wielbie Gaimana za Stardust bo wielbie go za Sandmana. Film mi sie bardzo podobal i moge sie zgodzic, ze przelozenie Gaimana na jezyk filmowy jest karkolomne jednak ten obraz tak mocno zalatuje Gaimanem, ze nie sposob tego nie zauwazyc. Tym samym nawet jesli nie jest to w 99% zgodne z proza Gaimana to ten 1% powoduje, ze film staje sie wybitny i jakze inny od tego co zazwyaj serwuje nam hollywood i ichni scenarzysci. Dlatego tak wysoko ocenilem ten film. Za gaimanowski pierwiastek wlasnie.
#9
Napisano 01 styczeń 2008 - 18:19
Doprawdy nie rozumiem dlaczego tyle negatywnych opinii zebrał ten film, moim zdaniem jest całkiem udany. Na pewno książka była lepsza ale nie czytałem. Niania to klasyczne do bólu babskie kino romantyczno - obyczajowe. Bohaterka jest kopciuszkiem który nie wie jeszcze co chce w życiu robić i przez przypadek zatrudnia się u bardzo bogatych ludzi jako niania. Jej pracodawcy mają wszystko ale nie są szczęśliwi, na dodatek bohaterka okłamała swoją matkę że pracuje w banku, no i jeszcze pojawia się sąsiad - przystojniaczek, bla bla bla, wiadomo jak to się potoczy i skończy. Ale że lubię tego typu lekkie kino, a na dodatek kocham się platonicznie w Scarlett Johansson (Alicia Keys też rządzi) więc filmik oceniam pozytywnie. Idealnie nadaje się do obejrzenia we dwoje.
8/10
#10
Napisano 02 styczeń 2008 - 07:47
Drugi film Guillermo del Toro (właściwie to chronologicznie pierwszy), poruszający problematykę wojny domowej w Hiszpanii. Naturalizm i okrucieństwo wojny domowej + zjawiska paranormalne=pozycja obowiązkowa dla tych, którym podobał się Labirynt Fauna 8) .
#11
Napisano 02 styczeń 2008 - 20:59
Calkiem przyjemny film z Jodie Foster w roli glownej, pewna speak'erka z lokalnego radia w NY,zostaje mocno poturbowana przez meksykanskich dresow ,jej chlopak nie mial tyle szczescia co ona(w tej roli said z lost'a) Ogolnie film oglada sie naprawde przyjemnie ,jak zwykle swietna rola ,starej ale dalej Jodie , mniej wiecej w polowie filmu zorientowalem sie ze gdzies juz to widzialem...i tak przeskanowalem swoj mozg i odnalazlem pewnego tasiemca z Charslem Bronsonem "zyczenie smierci" jesli ktos kuma temat,bedzie wiedzial o co w chodzi w tym 'remake'u' :)
#12
Napisano 02 styczeń 2008 - 21:42
Death Sentence
W roli głównej jak zwykle kapitalny Kevin Bacon. O co chodzi w skrócie? O zemstę :D Bardzo brutalny gang morduje przypadkowo syna naszego bohatera. Rodzina jest w żałobie, wymiar sprawiedliwości bezradny. Tata bierze sprawy w swoje ręce...
Filmik jest przepyszny, jest w nim dużo świetnych scen akcji (nareszcie porządna demolka), są mastershoty (nie tak genialne jak w Children Of Men, ale akcja w garażu robi wrażenie), jest krew i przemoc (świetnie nakręcone odrzuty z shotguna i dziury w ścianie). Jest też momentami klimacik jak w Manhuncie, a muzyczka robi klimat (smutne kawałki + light industrial + hey joe). W nietypowej roli wystąpił grubasek John Goodman, znany głownie jako aktor Cohenów. Minusy? Policja przedstawiona jako poczciwe ogłupione tępaki, takie se zakończenie (ja bym inaczej zrobił), kilka tanich dialogów, kilka drobiazgów. Być może lepszy reżyser zrobiłby z tego materiału coś więcej, ale generalnie film jest (imho) bardzo dobry. Mocne męskie kino.
9/10
I uprzedzam że nie należy spodziewać się realizmu, to kolejny film o kuloodpornych szczęściarzach.
Użytkownik aux edytował ten post 02 styczeń 2008 - 22:01
#13
Napisano 02 styczeń 2008 - 22:34
Film opowiata dziwna historie o tym jak pewnien gosciu znajduje ofiary masakry a w nastepstwie trafia na walizke z $, na jego slad trafiają źli ludzie, film utrzymany w spokojnej tonacji ale są tez takie momenty ze az skóra cierpnie. Warto zobaczyc.
Star Dust 10/10 Za(pipi)iscie wkrecający klimat, film rewelacyjny. DeNiro i Pfeiffer zagrali perfekcyjnie pomimo ze niespotkali sie na planie.
#14
Napisano 02 styczeń 2008 - 23:46
Rise of the Footsoldier
Film wyraźny do bólu, bezpardonowe porachunki, negatywni bohaterowie i wszechobecna zdrada. Jak dla mnie wystarczy. Film zupełnie pozbawiony hollywood'zkiej papki i to jest chyba jego najważniejszy atut.
#15
Napisano 04 styczeń 2008 - 21:33
#16
Napisano 04 styczeń 2008 - 22:43
Zgadzam się, "żart" z obsraną ręką był totalnie żenujący i nie powinien się znaleźć w filmie. Jednak przy beznadziejności współczesnych komedii ta wydała mi się bardzo zabawna i autentycznie mnie śmieszyła, stąd mój zachwyt tym filmem.
Obejrzałem przed chwilą bardzo wysoko oceniony przez widzów nowy film Davida Cronenberga
Eastern Promises
No i troszkę się zawiodłem, wiele osób typuje go do Oskara, moim skromnym zdaniem niesłusznie. Film opowiada zasadniczo o ruskiej mafii w Londynie, ale nie ma tu żadnych bajeranckich akcji, strzelanin i wybuchów. Jak już używają broni to białej (krwawe sceny, oj krwawe) albo własnych kończyn
To mógł być na prawdę mocny film, ale czegoś zabrakło. Nawet genialny zwrot akcji przewidziałem grubo przed czasem jego wystąpienia
7/10
#17
Napisano 05 styczeń 2008 - 01:32
Nie polecam
Użytkownik famas_kg edytował ten post 05 styczeń 2008 - 01:33
#20
Napisano 05 styczeń 2008 - 21:08
Autostopowicz (1986 - Rutger Hauer)
Oglądałem go tak dawno że kompletnie nie pamiętałem szczegółów. Ten film zupełnie się nie zestarzał się, dalej trzyma w napięciu od początku do samego końca. Film opowiada o chłopaku który zabiera do samochodu tajemniczego autostopowicza, a dalej to już jest ostra jazda bez trzymanki i dużo fajnych zwrotów akcji. Amerykańskie pustkowia idealnie nadają się na takie filmy, mega klimat! Rutger Hauer (w roli tytułowej) wypadł genialnie. Co tu dużo pisać, kto nie zna tego filmu niech koniecznie obejrzy (i najlepiej w nocy). Klasyk w gatunku thrillera drogowego.
10/10
Autostopowicz (2007 - Sean Bean)
Zasadniczo remake zupełnie nie potrzebny bo przecież pierwowzór jest genialny. Spodziewałem się młodzieżowej chały, na szczęście myliłem się. Remake wypadł bardzo dobrze, Bean (uwielbiam gościa) wypadł fajnie aczkolwiek nie przebił Hauera. Dobrze że pozmieniali niektóre rzeczy. Akcja z helikopterem wypadła cienko w porównaniu do pierwszej wersji. Film z wiadomych względów jest lepszy technicznie, bardziej bajerancki, kolorowy i dynamiczny (Michael Bay dał kaskę), na szczęście nie zepsuli zasadniczej opowieści o psycholu. Zmieniłbym tylko piosenkę z początku filmu. Remake można śmiało obejrzeć ale pod warunkiem że widziało się pierwowzór.
9/10
Użytkownik aux edytował ten post 05 styczeń 2008 - 21:14
- (170 strony)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


Cytuj









