Dla mnie Warszawa była idealną miejscówką , ponieważ tu właśnie mieszkam. Myślę że ludzie spoza stolicy nie mieli na co narzekać, jeżeli chodzi o dojazd. Ten był wręcz idealny, gdyż samo centrum handlowe leży obok ważnej stacji kolejowej w Warszawie, a ta stanowi swoisty HUB sieci PKP.
Właśnie możliwość rozstawienia się z własnym sprzętem i ogólnie rzeczami, czyli m.im. miejscem do spania stanowi o tym, o czym mówiłem ze Ścierą. To mogło "odrzucić" co bardziej konserwatywnych fanów extrimowego hardkoru. Gdyby mogli się gdzieś na uboczu w klubie rozłożyć, to automatycznie odpadłyby niemałe koszta noclegu.
Zauważmy jednak, że czasy się zmieniły. Kiedyś Sony i Microsoft nie były tak bardzo zaangażowane w polski rynek gier video. Nie było możliwości zdobycia ich błogosławieństwa dla tej specyficznej inicjatywy. Również telewizory i konsole były inne. Teraz typowy zestaw to telewizor HD (MINIMUM 26"!!!) i konsola za 1000 i więcej złotych. Trudno z czymś tak drogim i delikatnym jechać przez całą lub chociaż pół Polski. Tutaj stanowiska z grami zostały zapewnione przez czołowych producentów konsol w Polsce. Ze słów Fenixa zrozumiałem również, że dzięki odbyciu się imprezy w centrum handlowym możliwe było uzyskanie tylu telewizorów.
Nie byłem na poprzednich EP, ale ta miejscówka od początku wydawała mi się być taka ekskluzywna, ociekająca pieniądzem, taka high-life'owa (ściany wypełnione dużymi telewizorami HDTV, meble ze skóry, drogie alkohole). To również mogło zniesmaczyć niektórych potencjalnych gości.
Miejscówka bardzo dobra w mojej opinii. Czysto było przede wszystkim i klimatyzacja bardzo dobrze działała (wręcz w niektórych miejscach było zimno. Gdzie indziej mielibyśmy tyle stanowisk i telewizorów HD ? Bez nich byłaby kicha. Wystarczyło spojrzeć na nieliczne CRTki, gdzie zapuszczane było np. zwiastuny gier w SD. To wyglądało jak gry z PS2, a czasami i gorzej

Wraz z nową generacją konsole wyszły z undergroundu i powoli wpisują się w obraz społeczeństwa. Dzięki temu można teraz organizować imprezy growe, a nie liczyć na spontaniczność uczestników, chociaż Ci z możliwościami myślę, że zawsze będą mile widziani