Developer: Acquire
Premiera: Japonia (zima 2010) ,USA (???) , EU (???)
Póki co wiadomo, że Acquire szuka wydawcy na rynki zachodnie.
Info o grze:
Cytat
- gra rozpoczyna się w japońskim porcie (do którego wkroczyły już zachodnie wpływy) otworzonym na świat
- fabuła „czwórki” ma być dłuższa niż poprzednich odsłon serii
- gra ukończona jest w 70%
- eventy mają być bardziej interaktywne niż kiedykolwiek
- system walki czerpać ma z najlepszych wzorców poprzednich odsłon (ma on balansować między „dwójką” i „trójką”)
- samuraj będzie mógł teraz w walce używać dwóch mieczy w przypadku wszystkich rodzajów mieczy (wiem że brzmi dziwnie ale tak stoi też w tekście z którego korzystam)
- samuraj będzie potrzebował czasu aby pogryźć i przerzuć pokarm
- inne nowe elementy o których twórcy nie mogą teraz nic powiedzieć
Troszkę większe info na temat otoczki fabularnej:
Cytat
Screeny:
http://www.siliconer...-the-samurai-4/
Teaser:
Oficjalna strona:
http://www.samuraidou.com/samurai4/
Muszę przyznać, że poprzednia odsłona, czyli Way of the Samurai 3 była moim pierwszym zetknięciem z tą serią ibardzo przypadła mi do gustu. Jest to jedna z większych pozytywnych niespodzianek jakie doświadczyłem w tej generacji konsol. Co prawda nie posiadała graficznych "wodotrysków" ale swój klimat gra miała. Podobało mi się zwłaszcza bardzo fajnie oddanie klimatu i realiów feudalnej Japonii. Dość mało jest gier osadzonych w takich realiach, które zostały wypuszczone poza granicami Japonii, a szkoda bo lubię takie klimaty. Świetna była również customizacja postaci, pozwalająca na dość sporą swobodę w kreacji postaci, od klasycznych wojowników po dziwactwa typu samuraj rodem z przyszłości.
Sam system walki również muszę uznać za udany, zbieranie i ulepszanie mieczy i innych broni sprawiało dużo przyjemności, a używanie miecza, naginaty itp wiązało się z innymi ciosami i stylem walki. Pozytywnie zaskoczył mnie również system "eventów" i swoboda w prowadzeniu fabuły. Nie ma zbyt dużo gier, w których na filmiku można zdecydować czy zabić naszego rozmówcę, odejść od niego czy też go wysłuchać do końca. Zaś sama ilość zakończeń również zasługuje na pochwałę.
Mam nadzieję, że WotS4 przyniesie mi równie wiele satysfakcji co poprzednia część. Liczę na jeszcze bardziej rozbudowaną customizację postaci, system walki i eventów. Grafika pewnie też będzie ciut podciągnięta więc póki co jestem dobrej myśli o tą odsłonę. Co prawda wolałbym bardziej wczesne czasy, niż okres otwarcia się Japonii na obce wpływy ale w sumie i tak nie będę narzekał. Ważne, że powstaje nowa część i oby tylko Acquire znalazł wydawcę na rynki zachodnie.















