Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/27/19 in all areas

  1. 23 points
    Pierwsze zakupy w tym roku i oczywiście kolejne gierki na Dreamcasta
  2. 21 points
    Uprzejmie przypominam, że Sony nie było w stanie ogarnąć porządnie działającego emulatora PSX w produkcie którego jedynym zadaniem jest emulowanie PSX.
  3. 19 points
    Wpadł kolejny tytuł na DC'ka:
  4. 17 points
    Zakupy z ostatniego miesiąca
  5. 14 points
    Pokój gracza stan dzisiejszy. Miejsce się skończyło.
  6. 13 points
    przyszedł czas sprawdzić o co chodzi z serią Atelier, a na Banner Saga zasadzałem się od pierwszej części.
  7. 11 points
    Jak guwno. Mam nadzieję, że pomogłem.
  8. 10 points
    Biedronka? Zawsze szanowałem
  9. 9 points
    Noo, niezłą viralową akcję zrobili pod nowe Resident Evil.
  10. 8 points
    @aph Nie, majuskuły używamy w polskim języku gdy zwracamy się oficjalnym tonem, forum nie podpada pod to - nadużywanie jej zawsze mnie irytuję, więc wybacz, ale nie powinno być z "dużej". Generalnie ilość nadużywania tego jest często zabawna, najbardziej przy inwektywach albo kłótniach, gdzie obok wszystkich - "Ty, Ci, Tobie, Wam" etc., pojawiają się słowa typu: debil, idiota itp. xDDDDD
  11. 8 points
    Odebrałem komputerek, otworzyłem i nie sądziłem, że wnętrze może tak ładnie wyglądać: Instalacja Windowsa to 10 minut łącznie z zatwierdzaniem bądź nie jakiś pierdół podczas konfiguracji (swoją droga straszny scam). Jak na razie wrażenia są niesamowite i komputer działa bardzo szybko, a co najważniejsze jest cichutki. Ściągają się pierwsze gry ze STEMA i XGP więc będzie testowanko.
  12. 8 points
    15 lat od premiery mesjasza.
  13. 8 points
    https://streamable.com/dsahs w tym roku przeszedł samego siebie XDD
  14. 7 points
    Człowiekiem, który od dawna interesuje się branżą i generalnie technologią, szczególnie tą związaną z grami, tylko tyle. No i lubię czytać, o.
  15. 7 points
    Witam w roku nextegenów Może zostawimy na chwile terafanki i pospekulujemy o gierkach? Na ten moment Microsoft ma już zapowiedziane 3 nextgenowe gry: Halo Infinity, Everwild i Hellblade, wiemy że Halo będzie tytułem startowym, data premiery dwóch pozostałych jest nieznana A co z gier które jeszcze nie zostały zapowiedziane? Wiemy że duża część Obsidianu pracuję od dłuższego czsu nad wysokobudżetową grą rpg. Weług Chris Avellone ma to być przypominająca Skyrima, ale nie wiemy co dokładnie miał na myśli. Co dalej? Turn10 od dłuższego czasu pracuje nad przebudowaniem od podstaw Forzy Motorsport, nowa gra jest już grywalna i zapewne zobaczymy zapowiedź w tym roku. Playground od jakiegoś czasu pracuje nad action-rpg, który jeden z rekruterów określił mianem "odpowiedzi Microsoftu na Horizon Zero Dawn" ale nie brałbym jego słow poważnie bo tacy ludzie lubią przesadzać, taką mają prace. Niemal od początku spekuluje sie że może to być reboot Fable, ale poza kilkoma mrugnięciami okiem ludzi z MS o możliwym powrocie serii nie ma na to żadnych dowodów. Projekt w każdym razie wydaje się bardzo odległy bo Playground wciąż kompletuje nowy zespół a do obsadzenia cały czas pozostają ważne stanowiska reżyserskie. W 2020 wg słów Booty'ego dyrektora XGS mamy zobaczyć na czym pracuje nowe studio MS czyli Initiative. Doświadczenie i dorobek szefa studia Darella Gallaghera ktory wcześniej kierował pracami nad rebootem Tomb Raidera z 2013 roku sugeruje że studio może pracować na rebootem innej legendarnej marki czyli Perfect Dark. Dodatkowo Ken Lobb kilka lat temu powiedział takie słowa: "Maybe we'll see another Joanna Dark game with Joanna by 2020. That would be an interesting year to bring her back," Myśle też że w tym roku zobaczymy oficjalne zapowiedzi Microsoft Flight Simulator, Gears Tactics i być może Age of Empires na konsole nowej generacji. Compulsion Games w ostatnim dokumencie o pracach nad We Happy Few wspomniało o tym, że ich następna gra będzie inspirowana Bioshockiem i będzie miała znacznie wiekszy budżet niż We Happy Few. Oferty pracy sugerują trzecioosobową grę action-adventure Unded Labs pracuje nad sequelem State of Decay 3 co chyba nie jest żadną tajemnicą. Wg informacji z wywiadów, mają mieć teraz nareszcie środki by zrealizować w pełni swoją pierwotną oryginalną wizje czyli MMO w świecie zombie o grach od reszty studiów mamy chyba za mało informacji by wyciągać teraz jakieś wnioski. Wiemy że Inexile pracuje oprócz Wasteland 3 nad nową grą rpg, prawdopobnie z ellemantami sieciowymi ale jest to bardzo odległy temat. Nie mamt pojęcia co robi Double Fine
  16. 6 points
    292 zgony na koncie (czyli nie tak wcale dużo) i Cuphead, jedna z najważniejszych i najlepszych gier (nie tylko pod względem grafiki) obecnej generacji, została przeze mnie ukończona. Dość wysoki, aczkolwiek zawsze sprawiedliwy poziom trudności nie sprawiał, że byłem sfrustrowany. Oczywiście kurwy i chuje leciały w pewnych momentach, ale za każdym kolejnym zgonem wiedziałem, jak się przed bluzganiem i atakami bossów obronić. Powiedziałbym, że Soulsy są gorzej wyważone, bo niejednokrotnie tam boss po prostu oszukiwał i robił coś, czego nie powinien robić. A tutaj? Perfetto! Największą trudność sprawił mi Grim Matchstick (ostatnia faza), Cagney Carnation i może trochę Diabeł, tutaj najgorsza była pierwsza faza. O muzyce i grafice, designie, można napisać niezliczoną ilość peanów, co już zrobiono. Ech, byle ten dodatek wyszedł szybko, niesamowity tytuł, niesamowity.
  17. 6 points
    Death Stranding Mógłbym niezłą rozprawkę walnąć, bo jest o czym pisać, i to zarówno pozytywnie, jak negatywnie, bo tak ambiwalentnych uczuć w stosunku do gry chyba dawno nie miałem. Spotkałem się parę razy z hasłem, że DS dzieli graczy, i albo ją pokochasz, albo całkowicie cię odrzuci, i czytając wypowiedzi, chociażby na forum, faktycznie z boku tak to wygląda. Ja jednak się w ten schemat nie łapię, bo są aspekty, które mnie, może nie zachwyciły, ale na pewno mocno ujęły, i są takie, za które należy się Kojimie mocno po uszach, a w trakcie około 35 godzin rozgrywki zarówno bywałem zaangażowany na maksa przez parę godzin, jak i ziewałem z nudów albo przeklinałem pewne rozwiązania. Rozumiem takiego dunkey'a, który pojechał w swoim stylu na ostro, bo w zasadzie ma całkowitą rację i ironiczne reakcje są jak najbardziej na miejscu. I nie ma co tutaj dorabiać ideologii "to jest właśnie urok Kojimy". To na początek w skrócie: Hideo znowu zrobił to, co w MGS V - rozwlekł grę, naje.bał dodatkowych zadań w stylu kopiuj wklej oraz pełno niepotrzebnych pierdółek, spieprzył tempo narracji i momentami poleciał w ostrą grafomanię. Jednocześnie zaprojektował ciekawy świat, intrygujący i wyróżniający się trzon gameplay'u, a całość charakteryzuje niesamowita prezencja, przywiązanie do detali i ogólnie mówiąc, kunszt. No tak jak mówiłem, sprzeczne emocje. Gra się generalnie dobrze. Lubię, jak gra ma jakiś podstawowy, charakterystyczny dla niej pomysł na gameplay, z którym mogę ją kojarzyć, nawet jak to nie jest nic wielkiego. Tutaj tym aspektem jest "zwyczajne" chodzenie. Świetnie rozwiązano cały patent z utrzymaniem równowagi, balansowaniem, zmęczeniem i wpływem warunków na nasze poczynania. Niby w teorii nic porywającego, a jednak ten słynny feeling jest świetny. Inna sprawa, że jeśli chodzi o rozkładanie ciężaru, to i tak używa się opcji automatycznego układania i niech nikt mi nie mówi, że jest inaczej. Nie zmienia to faktu, że co za dużo, to niezdrowo, całe szczęście w pewnym momencie dochodzi możliwość korzystania z pojazdów i od tego momentu poruszałem się już w 90% przypadków "motorkiem" (rezygnowałem przy skrajnie niedostępnych dla niego miejscach). Tu dodam, że fizyka pojazdów leży i kwiczy, powodując sporo irytacji. Na czym polega przygoda, z grubsza już każdy wie. Hasło "symulator kuriera" i "chodzenie z punktu A do B" mocno spłyca, ale mimo wszystko nie jest tak dalekie od prawdy. Częstym kontrargumentem jest gadka o "planowaniu każdej wyprawy", co mogę skwitować tylko krótkim xD. Oczywiście każdy bawi się po swojemu, ale fakty są takie, że większość transportów wygląda tak samo (wyjątek to skrajnie wrażliwe przesyłki, jak bomba, której niewiele trzeba, żeby eksplodowała) i na drogę wystarczy pewien określony, stały zestaw gadżetów: buty, sprej do naprawy pojemników, jakaś broń na Wynurzonych i/lub MUŁy (a i tak można sobie poradzić bez niej), ewentualnie drabina albo lina. Egzoszkieletu, który nosimy na sobie w sumie cały czas odkąd jakiś zdobywamy, nie liczę. Lecimy w linii prostej do celu, spontanicznie modyfikując lekko trasę, żeby ominąć jakiś trudny w pokonaniu fragment i tyle. Jak pisałem już w temacie, przeleciałem całą grę używając ułamku gadżetów. Oczywiście ktoś mi może zarzucić, że nie umiem się bawić, no ale sorry, ja grając szukam sposobu na efektywne przejście danej misji, szczególnie w przypadku tytułu, który raczej rzuca kłody pod nogi. Na pewno całość ma świetną, momentami niesamowitą atmosferę. Samotna wędrówka z pięknymi widokami ma urok, a kiedy zaliczamy dostawę i widzimy Sama padającego ze zmęczenia na łóżko w kwaterze, sami możemy głęboko odetchnąć z ulgą. Jest poczucie satysfakcji, ale jednocześnie słysząc po chwili "odbierz kolejną dostawę" czar trochę pryska. Ogólnie gra mocno wciąga, ale moim zdaniem nie warto robić za wiele poza fabułą. Wynagrodzenie jest nieadekwatne do wysiłku, a zadania niesamowicie powtarzalne. Fabularnie jestem zawiedziony. Pomysł wyjściowy jest niby ciekawy, ale osobiście nie jestem fanem historii (czy to film, czy gra) ze światem zaprojektowanym tak, że można uzasadnić każde wydarzenie jakimś "mumbo jumbo". Typowa przypadłość wszelkiego rodzaju multiwersów, wątków z zaburzaniem czasoprzestrzeni etc. Lubię osadzenie realiów w konkretnym, sensownie zarysowanym pomyśle. Druga kwestia, że Kojima oparł rozwój historii na ciągłych niewiadomych (a koniec końców i tak wiele rzeczy jest niewyjaśnione/wyjaśnione "bo tak"). Nie wiem, mnie historia z automatu mniej angażuje, jeśli po 10 h gry nadal "nie wiadomo, o co chodzi". To nie jest subtelne scenopisarstwo uruchamiające wyobraźnię, to jest pójście na łatwiznę. Kolejna sprawa: jak na tak wiele godzin scenek, niewiele się tutaj dzieje. Przerywniki to najczęściej rozwleczone rozmowy bez dynamiki. Kojima w ogóle nie ma pojęcia o dobrym tempie narracji (a z każdą grą jest coraz gorzej). Marzy mu się zrobienie filmu, a ja myślę, że jest zupełnie oderwany od dobrego prowadzenia historii i jak kiedyś faktycznie coś nakręci, to reakcje krytyków będą być może pierwszym poważnym zimnym prysznicem dla naszego geniusza. Nie trzeba być wielkim fanem kina, żeby znać takie pojęcie, jak ekspozycja. Trzeba ją prowadzić umiejętnie, żeby nie wyszło sztucznie i nudno. Kojima wydaje się tego nie umieć. Gro dialogów to suche opowiadanie o świecie, o zasadach działania mechanizmów, o czyjejś historii, przeszłości (inna sprawa, że pełno rzeczy dowiadujemy się, jak zwykle, z notatek). Na scenę wjeżdża nowy bohater i oglądamy 30 minut seryjnie przedstawionych motywacji, jego historii, misji jaka nas czeka etc. Usypiające. Dialogi są słabiutkie, a czasami wręcz żenujące w swojej powadze i patetyźmie. Jest tu dosłownie jedna postać bez kija w du.pie i z jakimś dystansem do tego świata, nieprzypadkowo najfajniejsza w DS. Reszta to awatary, osoby pozornie "ciekawe", bo mają cool design, dziwną ksywkę (też lekki cringe z tymi Die-Hardmanami i innymi xd) albo nietypową umiejętność. Ich rola to właśnie wspomniana wcześniej ekspozycja-opowiedzą swoje i elo, rzadko mamy jakąś ciekawszą interakcję z głównym bohaterem, wymianę zdań etc. No dobra, wyróżnić można jeszcze wątek Madsa, w sumie chyba najciekawszy w całości i najbardziej angażujący gracza. Plus świetny występ. Sam to casus Snake'a z MGSV: mruk, niewiele mówi, bierny uczestnik wydarzeń, poniekąd figurant. Pewnie to znowu ambitna i nowatorska zagrywka, bo to MY mamy być bohaterem xd. Mnie to już nie jara (choć chyba nigdy nie jarało). Końcówka zakrawa o absurd. MGS4 dostało się za przegięcie z filmami, szczególnie na koniec, no to tutaj Koji pojechał jeszcze ostrzej. Apogeum jest To nie było dobre jako gra, nie było dobre jako film a tym bardziej jako łącznik między tymi dwiema formami sztuki. To była antynarracja. Generalnie ostatnie godziny gry to w 3/4 filmy, często zwyczajnie nudne, ukazujące kolejny raz znane nam (czy to wcześniej opowiedziane, czy nawet wprost pokazane z innej perspektywy) wydarzenia. Mało emocji, dużo gadania o emocjach. Piszę i piszę i doszedłem do wniosku, że chyba najsensowniej będzie ująć część luźnych myśli w punkty, a więc: - tragiczny interfejs. Motyw z akceptowaniem wyborów przez przytrzymanie przycisku (co robimy w czasie gry tysiące razy) całkowicie nietrafiony. Cały system ekwipunku i przygotowania do misji beznadziejny. Zmiana sprzętu w locie też niewygodna. Paradoksem jest to, że starym MGSom dostawało się za niewygodne, archaiczne menu ekwipunku, które w porównaniu do tego, co dostaliśmy w DS, sprawdziłoby się o wiele lepiej. - fajne wizualnie, ale puste i nudne gameplay'owo epizody "batalistyczne" - cały zamysł na interakcję z hologramami. Rozmawiamy z jakimiś no-name'ami w formie hologramu i to ma być prowadzenie historii? Na dodatek wszystko jest na jedno kopyto i w potężnej dawce. Non stop ktoś coś pier.doli, a ja chciałem tylko oddać szybko ładunek. - system budowy: wymaga chorych ilości materiałów, którymi zarządzanie (trzeba by jechać za każdym razem osobno po dostawę) skutecznie zniechęca do angażowania się w ten aspekt. W praktyce nie wybudowałem prawie nic. Dobrze, że grałem online xd. - pomysł na like'i to jakieś nieporozumienie. Miało być na czasie, a wyszło tandetnie. Jeszcze te momenty w cutscenkach (Heartman), no żal. - przepiękna grafa (modele postaci!), ciekawy design (Shinkawa się kłania), niezły, choć często nieobecny soundtrack (mam na myśli muzykę skomponowaną do gry, te piosenki Low Roar mają klimat, ale jakoś mnie nie urzekły, ot pogra chwilę w "zapierających dech" momentach, kiedy zbliżamy się gdzieś czy coś, choć skłamałbym mówiąc, że to nie działa) składają się na audio-wizualny majstersztyk. No i koniec końców rozpisałem się za bardzo, a i tak nie ująłem wszystkiego i wyszło chaotycznie. Podsumowując, wyszła gra bardzo nietypowa, oryginalna, za co zawsze plus. Ciężko by mi było ją z czystym sumieniem polecić, szczególnie komuś, kto niekoniecznie trawi japońszczyznę czy jeszcze konkretniej, Kojimizmy. Większość czasu bawiłem się dobrze, bo gameplay satysfakcjonuje, a dostawy wciągają, choć, jak wspomniałem w innym temacie, jest to trochę tanie wciąganie gracza metodą nagradzania za powtarzalne czynności. Ja w swojej przygodzie raczej skupiłem się na misjach głównych z okazyjnym skokiem w bok, dzięki czemu nie obrzydziłem sobie rozgrywki i w rezultacie skończyłem całość w około 35 h, co wg mnie jest idealną ilością w takiej grze. Ciekawił mnie rozwój wydarzeń i historii, ale wrażenie trochę zepsuła przesadzona końcówka. Jako scenarzysta Kojima u mnie stracił, jako szeroko pojęty "twórca" nie zachwycił i następne jego dzieło przyjmę z jeszcze większym sceptycyzmem, niż DS przed premierą. W oceniaczce dałbym takie 7+.
  18. 6 points
    Pamiętam czas kiedy to odpalałem po raz pierwszy. Wszystko się kręciło przez cały dzień wokół tej gry. Czerwiec 2005 roku wydanie cyfrowe darmowe PC. Rowerem do sąsiedniej wsi jechałem po wcześniejszym umówieniu w gimnazjum. W drodze powrotnej koledze padł rower, musiałem go zostawić. Jak już przyszedł na piechotę gierka kończyła się instalować. Miałem wtedy najmocniejszy komputer wśród znajomych a i tak musiałem wyłączyć cienie albo trawę aby gierka chodziła wystarczająco szybko i zasięg rysowania był najwyższy. Jezu co ja miałem ludzi na chacie przez tą grę, sam miałem wtedy 15 lat a odwiedzały mnie nawet jakieś 8 latki co ledwo z widzenia znałem. Do dzisiaj mi mówią cześć. Jak już dorobiłem się X360 to oni siedzieli po kilka godzin u mnie i grali na PC xD Rodzice to jednak mieli cierpliwość do mnie. Było wtedy słonecznie i gorąco bo pamiętam ,że ładowaliśmy wodę z lodem i cytryną ostro a miałem pokój od południa. Złote czasy ;d
  19. 6 points
    Nowa piątka od Seiko, model SRPD79K1. Czarne PVD, czarny pasek nato, dziś wjechał na magazyn. Jeden z niewielu zegarków, które mi się naprawdę podobają.
  20. 6 points
    Miło dostać prezent - szczególnie znienacka nie zapisując się nawet do zabawy. Dzięki jeszcze raz i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
  21. 5 points
    Kontynuuję politykę zbierania 20 gier które mi się podobają na daną platformę. Pierwszą konsolą na którą mam te 20 gierek jest 3DS z tym ,że nie do końca. Shantae chyba wyleci i jej miejsce zajmie coś innego. Tak średnio mi podeszła ale może dam jeszcze szanse. Ni jest to tak fajne jak odsłona z GBC. Większość jest już ograna a obecnie kończę zbieranie na DSa zwykłego. Tak swoją drogą 3DS jest świetną konsolą, w sumie mogłem się z PSP na niego przesiąść. Niesamowicie fajna biblioteka gier.
  22. 5 points
  23. 5 points
    Ilość afer związanych z kierownictwem E3 (ESA), które wyszły w ostatnich latach ma też duży wpływ na to, no i E3 generalnie zmierza donikąd. W tym oku np. pomysł na ożywienie imprezy, to zabawy w kolejkach i spotkania z influencerami xDDDDD Śmierć E3 była zapowiadana jeszcze przed startem tej generacji. E3 jest drogie, nieotwarte na graczy, ale jednocześnie nie na tyle profesjonalne, żeby być tylko targami branżowymi. Zresztą nawet MS czy EA to tylko wirtualnie są na E3, po prostu mają swoje imprezy w okolicach E3.
  24. 5 points
    Pan Kazuma to jest dopiero
  25. 5 points
    Prezenty świąteczne. Cóż... będzie trzeba w końcu dojechać do tego Meksyku, choć przy pierwszej części jak dojechałem to przestałem grać XD Folijka już zdjęta z RDR. Far Cry za to bardzo fajny, choć pierwsze wrażenie graficzniej robi średnie, jednak wystarczy dłuższa chwila, żeby grafa zaczeła się podobać.
  26. 5 points
    KUURWRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA RKWURWAA JEZU @Matriks_1111 mnie zabił koniec
  27. 5 points
    To jest to chyba to słynne „nie mam czasu na inne platformy”...
  28. 4 points
  29. 4 points
    Jesli już składam preorder na PS5 a takowy skladam . Przeciez nie bede biegać bo marketach jak bydło w rozpasie. To musze też zobaczyć premierową prezentację konsoli i jej ostateczną specyfikację w trakcie konferencji samego wielkiego SONY a nie jakieś powtórki na YT. Dlatego chorobowe L4 na dzień wielkiej prezentacji mam już zaklepane u lekareczki, którą stukam w tym celu już od pół roku.
  30. 4 points
    Z tego co się orientuję, to beka z Ciebie jest cały czas.
  31. 4 points
    2070 https://www.morele.net/komputery/dyski-i-nosniki-danych/dyski-ssd-518/?konfigurator=konfigurator-zestawu-komputerowego&configId=598573 Tutaj cały koszyk.
  32. 4 points
  33. 4 points
    Resident Evil Zero Remaster- Gra pomimo swojej archaiczności daje masę frajdy z odkrywania nowych lokacji czy postępów w fabule. Czasem spotykamy na swojej drodze nielogiczne zagadki ale w dobie internetu nie jest to duży problem. Serię znam dopiero od 4 która wiele zmieniła w serii i trochę bałem się spotkania ze starą szkołą jednak niepotrzebnie. RE0 przywodzi mi na myśl stare PCtowe przygodówki pod względem zagadek czy przeczesywania lokacji w celu znalezienie przydatnych przedmiotów do pchnięcia fabuły. Do tego dostajemy elementy survivalu. Nie jest to typowa gra akcji, gra ma raczej spokojne tempo z domieszką trochę chaotycznych i nagłych walk. Graczom przyzwyczajonym do dzisiejszych standardów na pewno będzie przeszkadzał mały ekwipunek i labirynty pomieszczeń z trochę mało czytelną mapą pod względem poziomów i ich pozycji względem siebie. Przejście gry zajęło mi 13h.
  34. 4 points
    Aleeeeeeeeeeeż to będzie tłusty rok. FFVII, CP2077, Nioszek2, GoT, RE3, Mesjasz Part II, PS5, XSX i oczywiście nowy tv, tylko nie oled, bo oledowcy wystarczająco obrzydzili mi zakup. Piękne 12 miesięcy przed graczami.
  35. 4 points
    Jak co roku kończyłem tylko to co mi się podobało, żadnego grania na siłę, dla trofeów oraz tylko single (0h w multi). Ponadto jak zawsze starałem się kończyć różne gatunki aby się czymś nie zamulić. Moje skończone gierki 2019 w kolejności jak przechodziłem. 1) Spiderman (rozpocząłem jeszcze w 2018r.) 2) Robinson The Journey 3) Spyro 2 (remake) 4) RE2 Remake 5) Wolfenstein 2 6) Black Mirror 7) Astrobot 8) Vampyr 9) Celest 10) Mario + Rabbids Kingdom Battle 11) Assassins Cerred Oddysey 12) Trubrebook 13) A Plague Tale: Innocence 14) Lego Star Wars Przebudzenie Mocy 15) Knack 2 16) The Legend Of Zelda: Link's Awakening 17) Medievil (remake) 18) Call of Cthulhu 19) Adam Venture Origins 20) Star Wars Jedi Fallen Mocno mam też rozgrzebane/gram obecnie (zaczynając w 2019) 1) Wiedźmińskie Opowieści 2) Death Stranding 3) Observer Jak co roku kilka gierek odpuściłem po 1-5h. W tym roku były to: 1) Hollow Knight (gra mi podeszła, lubię ten gatunek ale coś mnie oderwało - fakt że potem jakoś nie ciągnęło - i nie wróciłem jeszcze:( - chyba zacznę od mowa ), 2) Days Gone (mega zawód, świetny świat ale straszny generyk dla mnie. Nie lubię gameplayu opartego na czyszczeniu mapy) 3) Hat in Time (bardzo lubię platformówki, niby bdb oceny, ale coś mi nie pykło. Może ta forma z małymi/krótkimi poziomami jako osobne historie?) 4) SW Battlefront 2 (jako fan SW kupiłem aby ograć singla, mimo że nie trawię FPS + opinie o singlu były słabe. No ale SW więc mówię przejdę, ten krótki wątek główny. No nie, nie dałem rady. Po godzinie odpuściłem, nawet te 5-6 godzin jest dla mnie za cenne).
  36. 4 points
    Kilkukrotnie mi się prawie udało mu zbić posturę ale zawsze gdzieś dojechał moją posturę i dostawałem baty, ale po niezliczonej ilości podejść dziś padł. O ile w pierwszych dwóch fazach właśnie napełniałem mu posturę bo łatwo przewidzieć te ciosy i po kilkunastu podejściach szybko te dwie fazy załatwiałem to jak tylko wyciągał to włócznie to w tych trawach dostawałem czasem klepe znikąd Ale wziąłem patent kolegi Ukukuki i czekałem na skok później strzał w plecy i ucieczka. Trochę zabawy z tym było ale w końcu się udało. Do tej pory najcięższą walką był Genichiro teraz ten ostatnim boss przeczołgał mnie pyskiem po ziemi. Co to jest za gra to mistrzostwo świata Teraz przejdę ponownie Uncharted 4 lub Spiderman i wrócę do NG+ i jazda po krawędzi miecza! Tak jak piszecie podszedłem do walki bez symboli ducha więc wszystko załatwione bez umiejętności dodatkowych, dobre wyczucie momentu kosa, blok ucieczka. Mega się przy tej walce napociłem ale satysfakcja ogromna. Dzięki ponowie za rady nie raz okazały się bardzo pomocne.
  37. 4 points
    Netflix może tez zrobić bardzo sprytny ruch i do drugiego sezonu zatrudnić jeszcze więcej murzynów. Wtedy nie trza będzie tyle płacić obsadzie i zrobią lepszego smoka i inne rzeczy.
  38. 4 points
    God of War Sam nie wiem. Niby wszystko ok, oprócz tego, że pełno tu niewidzialnych ścian, ale jakoś zmeczyla mnie ta gra. Czuję się trochę jak po przegraniu 100h w Wiedźmina. Z jednej strony - wow, gra musiała być spoko, skoro poświęciłes jej tyle czasu, ale z drugiej strony masz wrażenie, że zaczyna ci się chcieć wymiotować na sam widok gry, a akurat w tym przypadku nie grałem w to przez kilka miesięcy, tylko jakieś 20-25h (czy coś w tym stylu). Dziwna sprawa, bo gra mi się podobała, momentami nawet bardzo (czesto na myśl przychodziło mi pierwsze Darksiders, które swoją drogą tez ogrywalem w podobnym okresie). Zdarzały się sesje kilkugodzinne, a to już coś, szczególnie, że musiałem znaleźć coś, co mnie odciagnie od życia realnego - za to plus, bo to się w jakimś stopniu udało. Spodobały mi się zmiany, jakie zeszły w serii, spodobała mi się relacja Kratosa z Atreusem, spodobało mi się to Jezioro Dziewięciu (czy jak to się tam nazywało, sorry) i fakt, że bardzo często nie przybijalem do brzegu, aż historia nie zostanie opowiedziana do końca (niczym w GTA, gdzie dojezdzasz niemal do celu misji, ale akurat leci fajny kawałek, więc czekasz aż się skończy). Spodobało mi się wywijanie tym toporem, choć nie ukrywam, że niekiedy czulem się jakbym wymachiwal patykiem, i ogólnie sam zamysł na grę, bo to trochę taka metroidvania (lubię gry w tym stylu). Graficznie to jest coś niesamowitego i szczerze mówiąc nie widziałem na własne oczy ładniejszej gry. Na minus to tak, jak już wspomniałem - te niewidzialne ściany, te kamyki, które przeszkadzały mi przejść, sam fakt, że tutaj tylko w określonych momentach możesz kucnac, zamiast moc to zrobić w każdym momencie, bez potrzeby wyświetlania jakiejkolwiek ikonki - no niby detale, ale denerwowalo mnie to mocno. Bossowie też mi się nie podobali, oprócz jednego, hehe, ale te ciągle wyskakujące trolle - c'mon, man. Końcówka jakas taka chuyowa, i to w sumie mocno, jakaś taka bez jakiegokolwiek powera. No i moment, gdy Mimo wszystko oceniam zdecydowanie na plus. Inna sprawa, że mam tu jeszcze sporo do zrobienia, ale nie wiem czy wrócę. Jakbym miał wystawić jakąś ocenę, to przez dłuższy czas myślałem o osemce, ale mam wrażenie, że jest to jedna z tych gier, którym chwilę po skończeniu daje wyższa ocenę, niż na to zasługuje, więc niech będzie takie mocne 7.
  39. 3 points
    Tak, bo na tym słabiutkim ekranie jaki ma Switch akurat by się dobrze czytało... Przecież po to są e-czytniki, bo mają ekrany z e-inku, bo na takich ekranach czyta się dobrze nawet w słońcu. W Switchu jest tragedia pod tym względem. Zresztą w ogóle moim zdaniem Switch leży po całości, jeżeli chodzi o jakość wykonania i ogólny user experience. Słabiutki soft, zero dodatkowych funkcji, hardware marnej jakości, dock który rysuje ekran konsoli!!! Co za pośmiewisko.
  40. 3 points
    3 klucze, ważne do poniedziałku do 17. WBC3T-5JH99-XTWZ5-9BKB3-BT63Z
  41. 3 points
    Można sprawdzić swoje statystyki za zeszły rok, tylko że u mnie nie działa na tą chwilę. https://blog.eu.playstation.com/2020/01/14/look-back-at-your-gaming-year-on-ps4-with-the-playstation-2019-wrap-up/#sf228097564 https://www.playstation.com/pl-pl/campaigns/2019/wrap-up/
  42. 3 points
    Zobaczymy, czy tak dobry, jak mówią...
  43. 3 points
    Też akurat męczę Hellblade. Imo giera świetnie sobie radzi, mimo słabego gameplaya - jak to nazwaliście. Posiada nietuzinkową atmosferę, która w połączeniu ze słuchawkami daje ostro po bani. Walki tez dość ciekawe. Może zbyt proste na początku, ale jednak jest tych kilka ataków, blok, czy nawet parry. W dalszej części gry dochodzi jeszcze jedna moc. No i na koniec puzzle. Niby nic wielkiego, ale za te 15e to az ponad to
  44. 3 points
    Bzdura. Teraz jest trend na to, żeby gracza zatrzymać przy tytule jak najdłużej oferując bogate roadmapy na kolejne miesiące i regularnie wydawane dodatki co oznacza dodatkowy hajs.
  45. 3 points
  46. 3 points
    Już pisałem wyżej, że słychać trzaski...pękających rzyci. Szczególnie jak ktoś nie kuma ekonomii i ogólnie nie wie ocb.
  47. 3 points
    "The Lighthouse" wyborne kino i teatr dwóch aktorów zarazem, do samego końca nie mogłem oderwać wzroku od ekranu . Mnogość interpretacji tegoż dzieła sprawia iż jest to dla mnie najlepszy film 2019 roku. Defoe klasa sama w sobie , a Pattinson jak dalej pójdzie tą drogą statuetkę odbierze napewno.(Już w "Good Time" oraz "Rover"zagrał kapitalnie.) Ocen takim filmom się nie wystawia gdyż są poza skalą
  48. 3 points
    @Kymel przypomniał mi, że moja WL wcale nie jest trudna do wyczyszczenia, dziękuje teraz znów będę wyrywał kręgosłupy.
  49. 3 points
    Po odstaniu swojego czasu pod drzewem, przyszedł czas na odremontowanie Uje.bka i dodaniu mu trochę walorów terenowych. Co prawda po zakupie bez problemu wróciłem nim na kołach 40km, ale po dokładnym zapoznaniu się ze stanem ramy, nie odważyłem się na dojazd do zakładu gdzie pracuję i wziąłem lawetę. A więc startujemy z takim stanem Na pierwszy ogień poszło zdemontowanie wszystkiego co się da, okazało się, że nie ma tragedii z rdzą Spodziewałem się sporych prac blacharskich, ale pod 1cm warstwa szpachli jest zdrowa blacha, ktoś zamiast pomalować wolał to zamazać masą Nie przesadzając to podczas odkurzania usunąłem prawie 20kg brudu z samej kabiny, przez dziury w karoserii błoto wpadało do środka. Oprócz tego jakieś szwajcarskie monety, wizytówki i broszurki z konca lat 80tych, więc to chyba własnie Szwajcaria była początkiem przygody Pajero. W tym tygodniu konczę demontaż reszty gratów, szyb, podnoszę budę z ramy i zaczynam spawanie. W dalszych planach - malowanie raptorem budy - spawanie ramy, cynkowanie i malowanie - rewizja silnika + wymiana sprzęgła Finalnie chcę podnieść budę oraz zawieszenie i założyć koła 31 lub 32 cale. Jak się uda to przeszczepię tylny most z Pajero 2, bo w standardzie tam jest blokada mechanizmu różnicowego. edit W sumie to mogłem sobie założyć osobny temat, bo ktoś zobaczy nowy post w temacie i będzie się spodziewał KOZAK (pipi) FURY TYPIE, a tu Pajero
  50. 2 points
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.