Skocz do zawartości


Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Oprawa się zestarzała, to oczywiste, ale i tak jak na grę 3D z końcówki '96 roku wygląda wyśmienicie. Na zdjęciu pierwszy Tomb Raider - nadal MEGA grywalna produkcja, która klimatem IMO zabija nowsze TR-y - ciągłe poczucie osamotnienia, oszczędność w audio i budowanie klimatu załączaniem się od czasu do czasu muzyczki. Mnogość sekretów i okazji do główkowania. Zero znaczników. Zero podpowiedzi. Zero HUDa i dziwnych napisów na ekranie. Dobrnąłem już do siódmego levelu, raz na 2-3 dni kończę jeden poziom żeby starczyło na dłużej. W planach mam odświeżenie wszystkich pięciu odsłon na PLEJACZU.
  2. 1 punkt
    Mom zdaniem to nie grafika jest problemem w Switchu a podejście aphromo do tego sprzętu. Ludzie do tej pory zagrywają się w gry z NESa, PSX i grafika ich nie brzydzi a Switch jednak jest dużo mocniejszy od tych sprzętów. Podstawa to nie porównywać tej konsolki do Prosiaka czy Klocka. Po prostu trzeba zanurzyć się w świecie Nintendo i poczuć tą magię. To jedyna konsola, gdzie gry pozwalają "uwierzyć" że jest się w tym świecie. Może i Zelda nie jest tak piękna jak Horizon ale to w Zeldzie można poczuć każdy podmuch wiatru czy krople deszczu.
  3. 1 punkt
    Skonczylem spidermana i horizona i bardzo fajne gierki, czulbym sie jednak ubozszy nie grajac w botw. Tak samo w druga strone, grajac tylko w botw czulbym sie ubozszy nie grajac w spidermana i horizona. Kazda z tych trzech ma plusy w innych kategoriach i sa rozne od siebie. To sie nazywa multiplatformowosc i do takich rzeczy sie dorasta
  4. 1 punkt
    Skończyłem 3 razy (dwa razy Hardcore i raz Normal), dodatkowe tryby liznąłem, łącznie z DLC (ogólnie na początek muszę podkreślić, że nie lubię przechodzenia gier po 10 razy i wszelkich trybów jak Tofu, Hunk itp. Z całej historii marki zdecydowanie najbardziej pod pasował mi Mercenaries). Trochę ponarzekam w opozycji do masowego spustu, który rozumiem i też trochę powielam. No i cóż, świetna, mega klimatyczna gra, genialny rimejk, ale czy to najlepsze co spotkało serię? Dla mnie nie. Przede wszystkim po trzykrotnym ukończeniu nie mam szczególnej ochoty w to grać ... w Resident evil, które słynie z replayability! Wydaje mi się, że zobaczyłem już wszystko z głównej kampanii (tak wiem, jest jeszcze czwarte przejście Claire 2 run, ale wiem czego się tam spodziewać). I pod tym względem, biorąc pod uwagę np. Re4 (i będę tutaj tę odsłonę przywoływał, bo jestem jej psycho-fanem i uważam ją za jedno z najlepszych rzeczy jakie spotkało generację PS2), jest dość blado. W czwórkę mógłbym grać bez przerwy i myślę, że winne temu są typowo gameplayowe zabiegi jak rozwijanie broni, większa losowość i "swoboda" walk (np. wioskę można przejść na wiele sposobów), dużo momentów "a mogłem to zdobyć" i masa fajnych sekretów, które odkrywałem przy którymś podejściu. Doskonale wiem, że to zupełnie inne typy gry, ale już remake jedynki wydawał mi się lepszy pod tym względem od rimejka dwójki. Tak naprawdę wystarczyłby tutaj jakiś system losowego rozstawienia przeciwników, przedmiotów. Pierwsze przejścia (L i C) były za(pipi)iste, upociłem się jak wieprz, ale przy trzecim (mimo 2 run i zmian) już się trochę męczyłem. Po drugie ja bym tu jednak widział te pajączki, ważki g i inne. Bestiariusz jest trochę ubogi... Zombie to klasa światowa, ich wykonanie, ruchy, nowy poziom w grach, ale cóż z tego jak oprócz nich mamy (świetnych bo świetnych) 3-4 (?!) rodzaje przeciwników, nie licząc bossów, łysego. BIDA. Brakowało mi również więcej "stresujących" momentów, kiedy naprawdę pod człowiekiem uginały się kolana, a łapy ślizgały się na padzie. Tutaj ponownie czwórka błyszczy bardziej. W ogóle cały czas uprzytamniam sobie jak czwórka była dopracowaną, przemyślaną grą. Jaką SZCZEGÓŁOWĄ. Weźmy np. śmierć głównego bohatera. Niestety w tej odsłonie również pod tym względem nie jest kolorowo ... Leon czy Claire ginie w wielu sytuacjach ... zbyt podobnie? Przypomnijcie sobie ile świetnych animacji śmierci miała czwórka. Odcięty łeb, kwas wypalający twarz (widać było czaszkę omg), zmiażdżenie przez giganta, spalenie i wiele innych. Coś pięknego. Bronie też sprawiały mi więcej frajdy w czasach ps2... Narzekam, ale takie są moje odczucia, jako fana całej serii. Najnowsza odsłona jest prześwietna, klimatyczna, oddająca ducha "dwójki", jednak niepozbawiona wad. Czasem wydaje mi się, że Capcom'owi zabrakło kilku miesięcy na dopieszczenie, a bardziej dodanie kilku rzeczy. I dlaczego Mr X nie może wchodzić za nami do każdego pomieszczenia? ;/ 8+/10
  5. 1 punkt
    Po pierwszym odcinku jest całkiem dobrze, ale na ryj Ellen Page już nie mogę patrzeć. Wszędzie jedna i ta sama 'sad angry' mina, no wysysa ze mnie energię jak wampir energetyczny. Młody najlepszy.
  6. 1 punkt
    ciekawe jak pecetowy bunt przez te zyebane deale sklepikowe
  7. 1 punkt
    Łoo kurna, w końcu miałem trochę więcej czasu i parę godzinek włożyłem, to i gierka zaczęła nabierać kolorów Eksploracja to cudo, przy takim klimacie i oprawie graficzno-dźwiękowej to jest wręcz orgazm dla osobnika, który lubi "lizać ściany". Właśnie opierdzieliłem jedną miejscówkę (100% stealth, ale jakby pies w ciemności nie zadyszał, to bym się na niego wyebau), uwolniłem więźniów i otrzymałem swój pierwszy dobry uczynek (słynny błysk ekranu), do tego upgrade kombinezonu i kluczyk od wdzięcznego fanatyka Chwilę później trafiłem na stację benzynową i tam częściowo stealth, a częściowo wykorzystując ułomne AI przeciwników (przylepianie się do szyby, za którą siedziałem w ciemności i eliminacja headshotami za pomocą pistoletu z tłumikiem). To co mi sie podoba, to motyw z poddawaniem się zwyroli - jak już kilku ubijesz to potrafia spanikować i klęczą, błagając o litość Pływanie łódką nie jest tak relaksujące jak w God of War - co chwila obserwuję taflę wody i boję się, że coś mi roztrzaska łupinkę Do milczącego Artema już się przyzwyczaiłem, choć faktycznie w tej części ta jego ułomność odczuwalna jest dużo mocniej.
  8. 1 punkt
    Full Throttle przy yerbie i śpiącym na kolanach kotku. Spoko taka sobota. “The path of true love never ran smooth. More likely you ran out of gas, blew a tire, and hit the wall before you crossed the finish line.”
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.