Skocz do zawartości


Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 13.03.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 21 punktów
    Nowe zakupy. Strasznie boli niemiecka okładka Smasha, ale cena zrobiła swoje. PS. Smash - kosmicznie dobra gra!
  2. 19 punktów
  3. 18 punktów
  4. 17 punktów
    W końcu mam swojego Goldzika <3 Granie w Apex i CoD 4 nabiera nowego znaczenia. Kot już rozmyśla jak mi rozpie.rdolić kolejne słuchawki. Tym razem brak kabla może mi pomoże.
  5. 15 punktów
    Jerome ale ty masz bana co nie? Wywale cie jak wroce do domu.
  6. 15 punktów
    Astro bo demo mega mi podeszło, pad bo mi w jednym gałka zbzikowała, oraz horizon aby ograć dodatek.
  7. 14 punktów
    Najnowsze nabytki na Nintendo Switch:
  8. 13 punktów
    Kolekcjonerka Darkest Dungeon od SignatureEditionGames. Świetne wydanie, rozmiarem przypomina kultowe big boxy z ukochanej Amigi : ) W środku certyfikat z indywidualnym numerem. Są jeszcze takie same wydania na Switcha i Vite gdyby ktoś chciał. No i na dokładkę BF1 Collectors bo był w Ultimie na wyprz za dobry sos a zawartość ma zacną więc trzeba było brać.
  9. 12 punktów
    Chyba sprzedam switcha bo i tak cały czas nadrabiam sztosy na 3DSa. Akurat zanim skończę to wyjdzie nowa wersja konsoli i się kupi jeszcze raz.
  10. 10 punktów
  11. 10 punktów
  12. 10 punktów
    Sytuacja jest następująca: Nigdy w życiu nie spodziewałem się, że: 1.Kupię grę od Ubi w dniu premiery. 2.Kupię tę grę jako zdeklarowany nienawistnik gatunku lut szuterów. Z drugiej jednak strony nie będę zakrzywiał i zakłamywał rzeczywistość twierdząc, że w betę grało mi się chuyowo, bo to nieprawda. To chyba w moim przypadku pierwszy przypadek, kiedy beta zachęciła mnie do zakupu, pomimo np problemów z dźwiękiem i innych baboli. Innymi słowy: Hello Agents!
  13. 9 punktów
  14. 8 punktów
    No to ja też sie pochwale swoją nową zdobyczą i pozycji w rankingu GRIP: Combat Racing - to nic, ze opinie ma słabe, nie w tym rzecz. Wszystko rozchodzi sie o mechanikę i dusze "Rollcage", która osobiście uwielbiam - doświadczenie którego na próżno szukać, gdzie indziej. Mówię tutaj o kosmicznych arenach na których łapiemy zawrotną prędkość 999 km/h. Niektóre areny sa tak zaprojektowane, ze zwykle ukończenie ich to prawdziwy koszmar, nie mówiąc juz o rywalizacji z przeciwnikami, którzy nawalają do nas z całej masy karabinków, rakiet naprowadzanych itp. Utrzymanie sie na torze w pozycji lidera to nie lada wyczyn. Ot kampania. O ile tryb dla pojedynczego gracza może napsuć nam trochę krwi, tak wyzwania w postaci krótkich tras to małe nieporozumienie. Niektóre da sie ukończyć w kilka prób. Za to te najtrudniejsze można katować dniami i nocami i dalej nic. Problemem tu nie jest w cale brak umiejętności, ale wyczucie i fart który odgrywa tutaj ogromne znaczenie. Być może dlatego tylko garstka graczy ukończyła te poziomy i jednocześnie wbiła platynę. Ciesze sie, ze jestem wśród nich. Grip - 8+/10
  15. 8 punktów
  16. 8 punktów
    własny miodzik już zrobiony, teraz czas na kalarepę, jajeczka i majonez
  17. 8 punktów
  18. 7 punktów
    Of Orcs and Men (#34) - jest to platyna o tym, że każdy medal ma dwie strony, a każdy kij ma dwa końce. Pecetowe rpg to niezwykle subtelnie rzecz ujmując: nie jest mój ulubiony gatunek gier. No ale lubię pozować na konkretniejszego hipstera, więc po lekturze zachęcającej recenzji w wykonaniu Bartka Dawidowskiego, który opowiadał o tym, że ork i goblin też mogą być w klimatach fantasy ciemiężeni przez ludzi (a nie odwrotnie), i że fajna fabuła oraz głęboko zarysowane psychologicznie postacie, a wszystko doprawione szczyptą humoru, to się podjąłem. Poza tym nie preferuję aktywnej pauzy w gierkach, no ale Bartek obiecywał "złote góry". Gra jest liniowa (z czym nie miałem specjalnego problemu), walka, której z początku się obawiałem nie przeszkadzała, fabuła i relacje między bohaterami spełniły oczekiwania, odwiedzane miejscówki były dostatecznie zróżnicowane ( myślałem że będą tylko zamki itp), muzyka też prezentowała iście epicki poziom, a rozdział czwarty odbywający się na pewnej wyspie, to istna orgia dla uszu oraz oczu spragnionego artystycznych wrażeń człowieka w podeszłym wieku. Generalnie rzecz biorąc - prawilny hidden gem, schowany szmaragd, który z pewnością przypadł do gustu nie tylko mnie. -8/10, bo wszystko tu jest solidne, a w porywach cudowne, ale tylko w porywach. Dobrze, że ta gra istnieje. Jak to zwykle w moim przypadku bywa, podejścia do gierki miałem dwa. Z tym, że w przypadku rpg raczej od początku jadę z opisem dzbanków pod ręką, bo to lubią być długie produkcje, a nie chciałbym czegoś przeoczyć. Wazony za upgrade skilli u prowadzonych postaci, wybory w dialogach, postęp fabuły oraz questy poboczne (bo takowych jest sporo mimo liniowej rozgrywki) to standardowy standard w tego typu gierkach, więc nie było w nich nic wymagającego. Poziom trudności jest nierówny - czasami boss pada dość szybko, a czasami jakiś opcjonalny czarodziej z questu pobocznego potrafi mocno napsuć krwi. Jednakże najbardziej wymagającą sprawą jest ukończenie gry na najtrudniejszym poziomie trudności gdyż, aby ubić ostatniego bossa, trzeba odpowiednio rozplanować rozwój umiejętnosci Styxa oraz Arkaila, żeby na końcu przygody solidnie się nie rozczarować, kiedy typens będzie spuszczał nam konkretne manto. Drugie przejście opierało się właśnie na maksowaniu odpowiednich skilli, by po kilku próbach zły człowiek padł do naszych stóp. Dzbanek koloru platynowego brzędknął po raz 34ty, a nota za całokształt to 5/10, bo były momenty, które na wysokim poziomie trudności musiałem powtarzać od kilku do kilkunastu razy.
  19. 7 punktów
    The Witness - teoretycznie łatwy zestaw trofeów, no bo niby jak trudne mogą być puzzle z rysowaniem linii Dość szybko jednak znajduje się panele nad którymi trzeba chwilę pomyśleć, a w większości znać odpowiednie zasady, którymi rządzą się poszczególne puzzle. Można powiedzieć, że cała gra jest podzielona na 12 sekcji gdzie praktycznie każda ma swój unikalny zestaw zagadek. W każdej sekcji musimy aktywować laser, poprzez rozwiązywanie kolejnych paneli, poczatkowe są bardzo łatwe i służą za tutorial do poznania nowych rozwiązań. Do przejścia gry nie trzeba włączyć wszystkich, ale do platyny już tak. Nie mamy z góry nałożonej ścieżki w jakiej mamy aktywować kolejne lasery, więc dość szybko możemy natrafić na takie, które będą niemożliwe do rozwiązania na daną chwilę. Są też takie zagadki, które nie mają nic wspólnego z laserami, ale poznanie ich zasad może pomóc w przyszłości. Dla niektórych platyna może wydawać się banalna, ale taka nie jest. Na bank przejadą się tutaj osoby chcące szybko wbić platynowy dzban korzystające z gotowych rozwiązań na YT. Ostatnie trofeum polega na rozwiązaniu serii losowych puzzli w określonym czasie, a tutaj już będzie potrzebne doświadczenie zdobyte w terenie na samodzielnym rozwiązywaniu zagadek. Jest to zdecydowanie jedna z trudniejszych platyn jaką mam na koncie pomimo, że nie wymaga od nas manualnego skilla jak inne gry. Całość oceniłbym gdzieś w okolicach 9/10. Polecam każdemu, kto chce się sprawdzić, tym bardziej skoro gra jest w Plusie.
  20. 7 punktów
    U mnie mały update bo pojawił się klocek i tv musiał wskoczyć na ścianę.
  21. 7 punktów
    Miałem kupić tylko DZ Edition ale to jest silniejsze ode mnie
  22. 7 punktów
    Niestety ale mam to gleboko w piwnicy (a nie powinienem bo ku.rwa sparcieje albo szczury wpier.dolo) ale znalazlem w google takiego linka: https://drive.google.com/drive/folders/0BzKqKNYEI-T1aG9rT3VOUnR2Mnc Zaczalem wertowac ten drugi numer i az musial sie zmusic zeby nie przejsc do kolejnego bo nostalgia wjezdzala juz mocno. W ogole te giery: Conquest new world, Fifa 96, Primal Rage, Witchaven, Descent2!, Skaut kwatermaster, Baldies(mocno zapomniana), Duke 3d (doszedlem!!!!11_), Quarantine 2, Polanie, Hexen, Wing Commander, Tyrian i uwaga... Alien Odyssey, tez zapomniana gra w stylu Alone in the Dark ale w swiecie s-f, ktora byla na coverze wlasnie w tym numerze i wyrozniala sie cutscenkami dokladnie pokazujacymi smierc bohatera, nowosc w tamtych czasach a i niewiele pozniej gier to mialo. Wiekszosc z tych gier byla na coverze. Ciekawe czy wtedy te recenzje pisali z piratow czy z demowek xD.
  23. 7 punktów
    Zestaw na wirusy
  24. 7 punktów
    Tzw. gamifikacja dzieci dzięki 500+, czyli nowy pad do Xboxa wjechał.
  25. 6 punktów
    Ojojoj jak sie forumowi masterchefowie z 3 gwiazdkami miszlon oburzyli xD A z matematyki dwoja, otwarcie butelki pysznego mountain dew (z bombelkami) to sekunda a beszamel 3 min. No to juz przegraliscie. Dalej mozemy liczyc zmywanie po takim GO-TO-WA-NIU (koniecznie przez wielkie G) ale nie ma sensu kopac lezacego. Nie sluchaj wujjek, naogladali sie jakichs programow kulinarnych maklowicza w tv i kozacza. Pamietaj - ma byc prosto, jak w ameryce i na produkcji. Po co jakies francuski gow.nosos z mleka? Mleko do doritosow, przeciez to gwarantowana sr.aczka xD Zeby sobie jeszcze uproscic to wpier.dol czipsy do miski, zalej mountainem i jedz lyzka jak owsianke. Mozesz karmic Marzene, mniej zmywania.
  26. 6 punktów
    No wpadło 1:35:16, czyli szybciej niż zakładałem, ale dobrze trzymało mi się tempo w okolicach plus/minus 1:30, więc pocisnąłem. 2 razy chwilę szedłem, zeby się napić izo i nie pozalewać z kubka, bo się bałem, żeby zjazdu nie było na koniec z braku paliwa. Zatem życiówka wpadła i zarazem mocniejszy trening do maratonu. Zadowolony jestem szczególnie z podbiegów, bo aż tak nie puchłem. Podbiegi były niezbyt strome, ale długie. Generalnie, bieg na plus, spoko organizacja, fajna meta na plaży, elegancki doping, czułem się jak na New York Marathon jak biegłem Świętojańską. Idzie ku dobremu. Pozdro 600.
  27. 6 punktów
    New Super Mario U złojone na 100%(5 gwiazdek). Bardzo dużo pozapominałem z czasów jak maksowałem na wiiu, więc praktycznie na czysto leciałem . Jakieś 15h mi zajął komplecik. Tak jak pisałem wcześniej, nic tutaj trudnego nie było, poza pojedynczymi lvlami w Superstar Road. Ogólnie takie 8/10 mogę dać. Teraz można się wziąć za główne danie. Luigi U(trudniejsze od podstawki) i Challenge
  28. 6 punktów
    F1 w TVP cały sezon ale wyścigi pokazywane dopiero od 45 minuty XDDD jest już intro przed zawodami
  29. 6 punktów
    No słodki dzban. W kącie? A to prawda. Jak grałem w GoW, to nie wiem czemu, ale odpie.rdalało mu w menu ulepszania postaci. Wtedy włącza się ten celowniczek, a on od razu go atakuje. Nie polecam też nowego Mega Man - mój kocur atakuje każdy strzał jaki oddam i nie potrafi oderwać wzroku od TV.
  30. 6 punktów
    W końcu mam i ja Wersja zwykła, bo okładka mi się bardziej podoba (choć te "Wymaga połączenia z internetem" w pięciuset językach trochę ją paskudzi). Aktualnie ściągam 41GB patch, więc grane pewnie będzie dopiero za godzinę
  31. 6 punktów
    DMD zmiażdżone i ja też jestem zmiażdżony. Misja 18 to jedna z najbardziej poj*banych rzeczy jakie robiłem w grach. Trzeba aktywować tryb: donguri, inaczej nie ma szans. Teraz na szybko HoH, a później ostateczne wyzwanie. Umrę przy tej grze
  32. 6 punktów
    Kaznodzieja w komplecie plus Rękawica Nieskończoność. Teraz czas skompletować Daredevila.
  33. 6 punktów
    W końcu pojawił się długo oczekiwany dock do switcha od firmy skull&co. Listonosz dobijał się akurat kiedy srałem ale warto było pobiec do drzwi Mieli problem z logistyką i musieli przesunąć datę wysyłki dla backerów dlatego w ramach przeprosin dołączyli ciekawe dpady i przyciski do przyklejenia na joycony. Malutki, fajny dock do tego pasuje chyba z każdym gripem. Jedyny minus, że trzeba patchować go przez kompa za każdym razem jak switch dostaje update. Można z obudowy wyciągnąć malutki element zawierajacy port hdmi, 2x usb 3.0, usb c i zmieści się w każdej kieszeni. Wg instrukcji działa również z laptopami i telefonami wspierające samsung dex.
  34. 6 punktów
    Bez przyzywania przydupasów to niektórzy w ogóle nie skończą
  35. 6 punktów
    Wole za(pipi)iste 10 h niż 60 h (pipi)owych. Czemu gracze zawsze patrzą na czas gry? Nie lepiej dostać produkt domknięty, konkretny i bez dłużyzn?
  36. 5 punktów
  37. 5 punktów
    Nie będę kłamał, poprzednia generacja to było dla mnie dno i ta zaczynała się podobnie, na szczęście Japończyki (bo to przede wszystkim ich gry kocham) pięknie się odkuły w ostatnich latach dostarczając sztosy najgrubszego kalibru: Persona 5, Nier:Automata, Nioh, KH3, FFXV, DQXI no i oczywiście Capgod ze swoimi RE7, Monster Hunter World, RE2 czy DMC5. A przecież przed nami jeszcze chociażby Death Stranding, Sekiro, Code Vein. Te gry oraz ich developerzy przywróciły mi wiarę w giereczki dla dzieci, jeszcze tylko żeby Konami przestało się opie'rdalać i wydało jakieś nowe Silent Hill albo Castlevanię to już w ogóle byłaby bajka.
  38. 5 punktów
    No i spróbowałem tego monsterka ultra red i muszę powiedzieć panowie, że trzeba być zdrowo pier.dolniętym żeby to pić. Pozdrawiam
  39. 5 punktów
  40. 5 punktów
    Ej no sorry, nie będziemy ograniczać dyskusji bo Ty nie ograłeś 4-letniej gry.
  41. 5 punktów
    Wygrałem SAM mecz. Jakieś randomy wyszły na początku gry i po cichutku zbierałem sobie najlepsze bronie + zbroje i jak wjechałem na pełnej na ostatnie 2 teamy to aż sobie zdjęcia ze mną robili
  42. 5 punktów
    Miałem nie kupować na premierę, ale jednak nie wytrzymałem:
  43. 5 punktów
    Ile jeszcze będziecie wałkować tą rękę Roberta? Przecież, to aż oczy pieką. Milion razy mówił chłop, że ma większe problemy z tym w życiu codziennym. Zobacz sobie onboardy z rajdów w jego wykonaniu. Skoro w takich bojowych warunkach dawał radę, to tym bardziej teraz nie ma problemu. Poza tym, gdyby wiedział, że nie da rady, to by się tam nie pchał, jak sam powiedział. Jest na tyle inteligentny, że wie co robi. Dodam tylko, że w swoim debiucie w F3 jechał świeżo po wypadku, w którym mocno połamał prawą rękę. Miał na ręku plastikowy stelaż w czasie wyścigu i wiesz co? Wygrał. I to z kierowcami, którzy jeździli nawet kilka sezonów w serii. Dodatkowo, musiał zmieniać biegi, bo skrzynia była sekwencyjna. Także, może zakończmy już dywagacje na temat jego "kalectwa".
  44. 5 punktów
  45. 5 punktów
    Jakiś tam spoiler z Bloodborne. Może Hendrixowi chodzi o to, że BB mimo, że inspiruje się Lovecraftem to ta historia z gry w uniwersum tego pana, by nie przeszła. W końcu jako gracz (zwykły ziomek zza morza) dążymy do tego, by zniszczyć pradawne i potężne postacie pochodzące z kosmosu, by na końcu ewentualnie sami taką istotą zostać. U Lovecrafta taka rzecz jest nie do pomyślenia, bo człowiek kiedy będzie miał do czynienia z takim bytem zawsze będzie skazany na porażkę np. zginie, albo trafi go załamanie nerwowe widząc tyle chorych i nie do pojęcia rzeczy dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem im więcej wiemy w BB (wgląd) tym stajemy się bardziej świadomi i silniejsi. Jeszcze wydaję mi się, że podejście do kultu i religii znacząco się różni w obu światach. W BB ludzkość zyskała wiele na odkryciach w podziemiach, a czczenie tych istot jest powszechne. Z kolei u autora książek praktycznie cała wiedza jest zakazana, ewentualnie dostępna dla fanatycznych jednostek, którzy zazwyczaj są bogaci i mają duże wpływy, by po taką wiedzę sięgnąć. Przeczytałem jedynie dwa zbiory opowiadań i tak to rozumiem. Fajnie byłoby przeczytać jakiś dłuższy tekst, bo to temat rzeka i Bloodborne na to zasługuję.
  46. 5 punktów
  47. 5 punktów
    Nowa gierka od twórców Hyper Light Drifter @Paolo de Vesir pamiętam jest fanem Hypera
  48. 5 punktów
  49. 5 punktów
    Zapomniałem wrzucić zakup z zeszłego tygodnia, piękny, minimalistyczny I tani
  50. 5 punktów
    Czy to ten słynny zestaw gracza?
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.