Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/11/19 in all areas

  1. 23 points
    Na pierwszy rzut idą skromne zakupy na Switcha jeszcze z września: Goldy v2 od Czezkiego (mam już szare ale moja kobita sobie je upodobała, więc trzeba było zakupić drugie). Do kolekcji dołączył za 700plnów X kloc na 2 letniej gwarancji od dobrego kumpla (wciągnąłem za bardzo moją drugą połówkę w gierki i nagle nie ma problemu aby konsola była w sypialni) A obok Gej passa za 8 zł trzeba było zaopatrzyć się w jakieś pudełko: No i mój niedawny zakup, miał być tani tvik albo monitor do sypialni a wyszedł nowy do salonu Samsung Q67 49". Ostatnio była fajna promocja i tvik za 2800zł moim zdaniem sprawuje się fantastycznie (zwłaszcza po lekkim grzebaniu w suwakach) najbardziej cieszy mnie brak DSE, ekran jest czysty jak łza a HDR naprawdę daje radę i jestem mega happy. Tak wiec NU7472 poleciał do sypialni z Koxem a Prosiak i Switch cieszą się nowym Qledem (niestety chwilę postoi na podłodze bo rtvka jest za krótka i czekam aż przyjdzie nowa).
  2. 14 points
    W zbiorach już ponad 500 gier, więc trzeba było zrobić więcej miejsca
  3. 13 points
    trochę (mam nadzieję) przyjemnej sieki
  4. 13 points
    Trochę szkoda, że to już wyszło, bo będę zmuszony odstawić Death Stranding, no ale zbyt mi się wszystko w tym tytule podoba, by się zmusić do czekania. Dodatkowo Darkest Dungeon - co prawda cyfrówka dawno kupiona, no ale nie ma to jak pudełeczko na półce. @Amer no podstawka dużo ładniejsza niż ta droższa edycja - tam tylko wielki ryj rudego z profilu - fuj...
  5. 11 points
    Je.bane guwno, 15 lat od premiery, kwadratowe tekstury dróg, czy innych obiektów i postaci, sztuczna inteligencja na poziomie mentalnym beja spod Żabki, wrażenie jakby świat składał się z samych zombie... a i tak do tego wracam już chyba któryśdziesiąty raz. Wystarczy zrobić pierwszą lepszą misję, albo zauważyć, ile ta gra ma rozwiązań, przywiązań do detali, ile w niej jest pomysłów, oddania klimatu i duszy i nadal jest się pod takim wrażeniem jak w 2004 roku. Gur.wa, ten soundtrack, projekt mapy, ilość pojazdów, aktywności i to jaka ta gra jest duża do dziś mnie podnieca. Teraz wychodzi jakieś biedackie Just Cause, Saints Row, czy inny bubel to aż mnie ciarki z żenady przechodzą, że ktoś 2 generacje temu zrobił stokroć lepszego sandboksa, gorszego tylko pod względem wizualnym. To jest król gier. Jak zdechnę i będę mógł mieć ostatnie życzenie to poproszę o to, żeby ostatni raz zagrać w San Andreas, a Bóg odpowie, że dobra, ale mam puścić Radio X w aucie.
  6. 11 points
    W końcu jakiś NFS na szaraku
  7. 9 points
    Nie, nie jestem kucharzem. Całkiem inny kierunek wykonywany oraz wyuczony. To takie moje drugie hobby i oderwanie się od gier oraz pracy. Bardzo lubię gotować. To jeszcze cztery dania Pierożki Dim Sum Klasyczne jedzenie włoski Lasagne Wątróbka ze szparagami oraz zapiekanymi łódeczkami No i dla tych co nie jedzą mięsa czyli Falafel Przeważnie gotuję w weekendy, ale i w tygodniu się zdarza.
  8. 8 points
    Ostatni pudełkowcy patrzący na oferte Gamepassa, rok 2019, koloryzowane
  9. 8 points
    Gratulacje dla Hideo, postawił na swoim, przekonał Sony i innych by rzucili groszem, miał wizję która na pewno nie była system-sellerem na szkicach, i w ciągu 4 lat okiełznał silnik Decima, zrobił przeogromny świat z niesamowitymi nowymi mechanikami, nakręcił mnóstwo godzin filmików, i na końcu okazało się że trafił w dziesiątkę, nie tylko zachował wszystkie elementy z których jest znany, do tego zrobił najlepszą grę od czasu pierwszego MGS'a. Na miejscu Sony bym go wykupił razem ze studiem i nawet tymi jego figurkami i okularami, rzucił wielką kasę, kazał dopicować grę na premierę PS5, i dał termin 4-5 na wydanie kolejnej gry na wyłączność, bo ten człowiek jak będzie miał spokój i pieniądze to może zrobić coś jeszcze lepszego. Tylko nie sequel, gra jest kompletna i nic więcej nie potrzebuje, poza dlc z miejscówką z THE THING
  10. 8 points
    Spizgany blantman w olsztyńskich lasach
  11. 7 points
    I to jest wlasnie ta roznica w podejsciu. Dla mnie skorowanie zwierzyny w rdr2 to najlepsza animacja tej generacji konsol. Cos pieknego. Szczegolnie patrzac przez pryzmat innych gier gdzie pozyskiwanie materialu wyglada na zabiciu i nadepnieciu na zwierze xD No i jak tutaj nie wyciagnac argumentu w postaci ze jednak trzeba byc troche koneserem gier zeby docenic starania jakie wlozyl dev w dopracowanie takich szczegolow? Gdyby nie to ze ludzie doceniaja takie produkcje mielibysmy tylko w kolo assasiny i far cry robiine na jedno kopyto. Dla mnie takie dopracowanie szczegolow to pokazanie fanom ze nie ma sie ich w doopie i ze nie chodzi tylko o odcinanie kuponow. Troche jednak bawi mnie ze ktos podaje w grze o dzikim zachodzie jako kontrargument ze jest za duzo jazdy na koniu albo ze w grze o kurierze za duzo roznoszenia paczek. No badzmy powazni, zreszta sa szybkie podroze z czasem. Nie wiem to tak jakby jechac po driveclubie czy gt ze jezdzi sie w kolko ciagle. To pisanie o fanach kojimy tez jest bekowe. Nie wiem jak inni ale osobiscie mam gdzies kto robil taki ds odbieralbym je tak samo nawet jakby wydalo je ubi. Jedynie co mi dalo to ze wiem ze robil to kojima to to ze wiem czego mige sie spodziewac oo fabule. Bedzie mocno poplątana. Czy jestem jej fanem? Raczej mi to obojetne choc napewno jest to intrygujace. Ale osobiscie w sklepie ciezko mi polecac rdr2 lub ds. Siedze w tym i wiem ze 95% klienteli graczowej to kazuale. Oni sie naczytaja jaka ta gra jest dobra , zbiera dobre oceny , chca zagrac no ale potem zderzenie ze sciana bo oni przywykli grajac w gry ea do czego innego. Ostatnio mi gosc podjarany bral ds i przyniosl je na drugi dzien. A jeszcze wieksza beke mialem po premierze sekiro jak taki jeden typ pytal mnie czy mam. Ja mowie ze no mam ale to jest dosc wymagajaca gra. On mowi ze wiesz hehe troche umiem grac. Fan assasinow. Przyniosl na drugi dzien powiedzial ze gra jest poje,bana. Oczywiscie jak ktos nie lubi gier tegi typu, podchodzacych juz pod symulator to po prostu bedzie to dla niego nudne, ja od zawsze lubilem takie gierki. Harvest moon np. Bawilem sie cudownie ale nigdy gry nie skonczylem po 2 z 3 lat juz gra mnie za bardzo znudzila. Mi nawet conan exiles sie bardzo podobal. Niestety nie mial zadnej fabuly wiec nie mialo co ciagnac tego sumulatoru survivalu. Ds dla mnie jest cudowne, po prostu wczuwam sie jakbym sam musial walczyc o jakies skolonizowanie marsa, czasem czuje sie jak matt damon z marsjanina. A w momencie kiedy gra robi sie nuzaca biore misje fabularna i ta juz pcha dalej wozek zeby bylo ciekawie. W rdr2 bylo to samo. Czulem sie jakbym to ja byl morganem. I na tym te gry polegalaja, jesli oczekuje sie od gier szybkiej , emocjonujacej rozgrywki nieokraszonej zadnym zarysem fabularnym to nie sa gry dla takiej osoby, bo badzmy szczerzy jest jakas fabula w re2? Aha a najzabawniejsze w moim poscie bedzie to ze wbilem platyne w re2 i dopoki nie wyszlo ds byla to imo najlepsza gra tego roku dla mnie. Niezly plot twist co josh? Gra jest swietna ale jednak bardziej doceniam kunszt ds. Nie moglbym resiego postawic wyzej. To tak jakby porownywac nie wiem transformersy do interstellar. Dla mnie obie gry to 9/10 ale takie 9/10 rozpatrywane w zuoelnie innych kategoriach gamingowych. Aha no i ds jestem w trakcie. A najlepsze jest to ze im dalej tym jest lepiej a obawialem sie ze bedzie gorzej. Dostalem motorynke, dostalem naczepe jakbym wracal z gieldy zboża. No jest fajnie i przyjemnie.
  12. 6 points
    Jako że na trofea mam wy(pipi)ane a i też nie ma się w sumie czym chwalić jak jedna czy druga platyna wleci na konto to jednak po 10 latach chciałem załatwić niedokończone sprawy - WipeOut HD z PS3 - brakowało Elite Campaign Legen, Arcade Perfect i Zone Zeus. Jakoś miesiąc temu zacząłem uczyć się grać od nowa (w sumie dzięki Omedze), w przerwach nie śpiesząc się na spokojnie. Robiłem sobie przeplatankę między HD a Omega. Dzisiaj mija 3 dzień jak próbowałem ostatnie, Zeusa. Wczoraj max Zona na Anulpha Pass to 71 i nie szło wbić więcej, dzisiaj z ciekawości włączyłem na PS4 Omegę i od razu, za pierwszym razem dojechałem do 79 Zony (WTF). Nie wiem czy to pad od PS3 - tak, wiem że można na DS4 ale chciałem imersyjnie, jak Pan Jezusik przykazał, czy z(pipi)ana czarno-biała kolorystyka przy super sonic no ale nie szło i (pipi). Albo coś jest znerfione w omedze (kolorystyka nie jest tak (pipi)owa!!!) - naprawdę na odwal się pojechałem. Wracają do PS3 - spiąłem dupę i za drugim podejściem poszło do 76 No i jest Platynka Fote robiła ładniejsza połówka więc można się śmiać Takie małe post scriptum - jak włączyłem Forze Horizon 4 to miałem wrażenie że jadę 50 km/h a nie 270 km/h. Nic nie pobije odczucia prędkości jak i samych prędkości w Wipeoutach. Aha - i mam czas letni na PS3
  13. 6 points
    Mam i ja, bedzie grane
  14. 4 points
    Nie chcę czytać tego tematu. Widziałem już kilka stron temu, że zaczeliście spoilować miejscówki, mechaniki, ulepszenia itd. Jestem w 4 akcie. Powiem tak - RDR2 mnie strasznie zmęczył, a tu nie mogę się oderwać od ekranu. Świat, mimo że pusty, ma naprawdę fajną stylistykę. Soundtrack jest mocarny, i nie mówię tu tylko o kawałkach wokalnych. Fabuła zaczepia kilka haczyków w graczu na tyle głęboko, że chce się przeć do przodu i zobaczyć co tam ten chińczyk wymyślił. Zdecydowanie na uwagę zasługuję patent z dzielonym światem gry, gdzie inni gracze budują dodatkowe budowle ułatwiające przemieszczenie się, gdzie można budować wspólnie drogi przez całą mapę, gdzie można wymieniać się znakami, żeby ostrzec się przed zagrożeniem. Ten patent to jest chyba całe clou gry i, moim zdaniem, niewymuszona kooperacja na tak zaawansowanym poziomie powinna stanowić przykład dla innych i jest absolutnie elementem wyróżniającym DS na tle innych gier, zdecydowanie na plus. Strasznie mnie ta gra wciągnęła. Możliwość pomagania innym, ciekawa fabuła, ewoluujący świat - to są elementy które trzymają mnie przy ekranie, pomimo samego gameplayu który jest stosunkowo nudny. Podoba mi się w tej grze, że jest tu dużo z gierek typu idle clicker na iOS. Im dalej w las, tym więcej patentów na zbagatelizowanie głównej mechaniki transportu. Im dalej jesteśmy, tym bardziej ulepszamy postać, żeby mniej wchodzić w interakcję z różnymi systemami. Jedyny zarzut jest taki, że chciałbym żeby gra poszła all in w tym kierunku. Nie widziałem jeszcze wszystkiego, ale boje się że zabraknie mi patentów do ulepszania co sprawi, że gra będzie nudna. Zobaczymy co tam twórcy wymyślili w późniejszych etapach. 9/10 Sztos.
  15. 4 points
    Być może te gry są niedopracowane i słabe, no ale od ludzi którzy od miesięcy nie ukrywają, że ich jedynym pragnieniem w życiu jest jęczenie i wymyślanie wszystkiego, ja się tego nie dowiem. W sensie, o, wow, no dziwne że ich zdaniem gra jest słaba, nie spodziewałem się po poprzednim tysiącu komentarzy jak to GameFreak ich oszukał chciwie. Na Sun/Moon też jęczeli jakie to okropne, więc wiele mi to nie mówi. Ten język użyty w tym poście mdr. Jakaś firma może truć ludzi czy zdemolować kraj i język komentatorów nie jest tak zawzięty. Rozmiar histerii jaka się toczy w wielu miejscach internetu że w grze jest TYLKO CZTERYSTA Pokemonów to jakaś abstrakcja, która mi przypomina, że to inny typ człowieka, daleki ode mnie. Jeśli komuś aż tak przeszkadza ten tragiczny fakt, to inne rzeczy też mu mogą przeszkadzać. Wiele osób cały czas np. wydaje się przekonanych, że zrobienie tysiąca pokemonów to żadna praca, ot kopiuj wklej z 3DS-a, w końcu rozdzielczość 240 a 720 to żadna różnica, samo się robi. Gra zajmuje i tak 10 GB, ale tylko dlatego że GameFreak jest złe w optymalizacji, oni eksperci by to zmieścili w 100 MB, i tak dalej. No nie da się opinii tej grupy brać poważnie. Trzeba poczekać na wypłynięcie normalnych opinii.
  16. 3 points
    @WisnieR ale ciebie zminusowali, lol. Zachowujecie się jak typiary na fejsbuku piszące grubej loszce, że jest piękna.
  17. 3 points
  18. 3 points
    Ja musze powiedzieć, że na DS nie czekałem jakoś specjalnie, w każdym razie zdecydowanie mniej niż na The Last of Us 2, we wcześniejsze gry Kojimy poza MGS V nie gralem a i tej nie ukończyłem. Death Stranding jestem natomiast zachwycony, obawiałem się trochę tego, że ten gameplay będzie strasznie powtarzalny ale jakoś tak czuć satysfakcję z robienia nawet pobocznych misji, zwłaszcza, że , każda wyprawa może też być zupełnie inna. Bez wątpienia rzeczą, która trzyma przy tytule naprawdę mocno jest fabuła, strasznie mi podpasowala, zacząłem póki co 5 rozdział (co tam się wydarzyło w 4 ) i jestem naprawdę zachwycony tematyką i cała tajemniczościa głównej fabuły. W zasadzie początek 4 rozdziału też daje mi jeszcze więcej pytań, z przyjemnością będę to dalej odkrywal. Bardzo ciekawa wizja upadku ludzkości, takiej w grach chyba jeszcze nie było. Na liczniku mam 45 godzin, ciekawe na ilu skończę.
  19. 3 points
    Wyłącz HUD albo nie oglądaj tego i tego, zdecydowanie telewizory dla świadomych użytkowników.
  20. 3 points
  21. 3 points
    Ma ktoś z Was Orienta? Nigdy nie byłem wielkim kolekcjonerem zegarków(mam w kolekcji z 3 modele średniej klasy), swojego czasu poważnie rozmyślałem zakup.
  22. 3 points
    Ja z kolei nie rozumiem wlaczania 5 gier na raz. Odpalam jedna, koncze, odpalam druga itd. I tez koncze gierki, ktore zaczalem bo jestem swiadomy co wlaczam, w jakim gatunku i raczej wiem czego sie spodziewac. Gdybym podchodzil do gierek tak konformistycznie jak niektorzy to nigdy bym nie skonczyl rdr i tlou, a przeciez to sie niektorym w glowie mogloby nie zmiescic. Ogolnie takie podejscie z wybrzydzaniem moglbym zrozumiec u osob bedacych niedzielniakami, ale nie u takich koneserow gejmingu jak na forum. I nie w czasach gdzie przed wlaczeniem gierki mozna znalesc o niej kazda informacje a nie tylko "ninja idzie w prawa strone".
  23. 2 points
    "Sorcerer" wersja z 1977 chyba najlepszy film Fredkina z niesamowicie klimatyczną muzą od Tangerine Dream . 9/10
  24. 2 points
    Trolling na bok, mam za soba juz jakies 40 godzin [nadal chapter 3, kek] i nie moge sie oderwac od gry. Mysle ze nie powiem nic czego by tu juz Kmiot nie ujal 5 razy lepiej niz ja potrafie, wiec moze dodam od siebie tylko ze jest to dosc nietypowa produkcja ktorej trzonem rozgrywki sa rzeczy ktorych najbardziej nie cierpie w grach, czyli fetch questy, mikro-zarzadzanie ewkipunkiem, maksymalny ciezar ekwipunku no i jego niszczalnosc, A JEDNAK, gra sie wspaniale i naprawde nie mam sie do czego przyczepic. No moze do imion postaci i niektorych dialogow, ale jak na gre z takim rozmachem gorszy dialog tu czy tam zawsze sie trafi. 90% gry to faktycznie zabawa w DHL, ale zabawa jest przednia, bo calosc nie sprowadza sie do trzymania galki w jednym kierunku non stop jak w wiekszosci gier z otwartym swiatem, tylko podroz faktycznie jest wyzwaniem i trzeba mocno uwazac bo chwila nieuwagi moze okazac sie zdradliwa i S rank piekny idzie do piachu. Fabula, poki co, intryguje i widac ze Kosimazaki na ostrym kwasie wertował wikipedie i spisywal w notatniczku pierwsze lepsze dziwne slowa. Gdybym mogl jedna rzecz dodac od siebie, to bylby to pelen cykl dnia i nocy, troche szkoda ze praktycznie non stop swieci slonce poza momentami jak jest Timefall. Polecam.
  25. 2 points
    Josh robi calaki w serii DMC, więc się zna na gierkach, a michau to jakiś random, który wymyśla historyjki, żeby ubarwić dostarczenie paczki. Z czasem zmieniłem zdanie o tej grze. Gameplay nie jest jednak najgorszą częścią nowej gry Kojimy - jest nią fabuła, motywacje bohaterów, które są w konflikcie z założeniami świata i durne dialogi. To łażenie może się podobać ludziom, ale w takim razie polecam też Fallouta 76 - można odbudować świat i to grając online!
  26. 2 points
    Mialem dzis ogrywac DMC 5 z game passa, a skonczylo sie na Star Warsach od EA do ok. 2 w nocy Dzieki Panowie. Nie bede oryginalny i potwierdzam to wszystko co juz zostalo wczesniej powiedziane. Gra gniecie jaja, naprawde. Tutorial najlepszy jaki w zyciu ogralem. Plynny, efektowny, zero przynudzania, a przy tym nie czuc by to wszystko bylo wcisniete na sile. Podoba mi sie, ze wszystko w tej grze jest bardzo przemyslane i trzyma sie kupy. Ogolnie mamy tu mix metroida, uncharted, prince of persia, ratcheta, soulsow (wyzsze poziomy trudnosci) i tomb raidera. Jest akcja, zagadki, metroidvania, elementy platformowe, podroze miedzyplanetarne statkiem. Z kazdej wymienionej gry zaczerpnieto to co z niej najlepsze i polaczono w jedna calosc przez co nie mozna sie kompletnie nudzic, gdyz co chwila gra czyms zaskakuje. Super wypada przywiazanie do detali. Ciachajac mieczem pozostawiamy slady na scianach, czy na trawie, rozswietlanie mieczem swietlnym ciemnych zakamarkow prezentuje sie kapitalnie. Naprawde wszystko tutaj jest zrobione na top. Najwieksze chyba wrazenie zrobilo na mnie przeciskanie sie przez szczeliny. Zawsze w grach byly to raczej cutscenki, natomiast tutaj przez przypadek dalem drazek w druga strone podczas sekwencji i okazalo sie, ze wszystko jest liczone w czasie rzeczywistym i normalnie mozna sie cofac. Jak ta animacja tam wyglada, ja piertole Naprawde jestem w szoku jak to sie prezentuje, rusza i funkcjonuje. Do tego roznorodnosc przeciwnikow i klimatycznych miejscowek. Co chwila gra czyms zaskakuje i jest na czym zawiesic oko. Naprawde nie potrafie sobie wyobrazic jak bedzie prezentowac sie kolejna czesc na nextgenach i czym jeszcze tworcy moga nas zaskoczyc, tyle tego jest tu juz w pierwszej czesci napakowane. Jedynie do czego bym sie przyczepil to zasieg naszej broni. Wedlug mnie jest za krotki. Niby walczymy mieczem, a czuje sie jakbym walczyl jakims nozem. Trzeba byc naprawde blisko przeciwnika, by go "drasnac". Nie wiem, moze tylko ja odnosze takie wrazenie, ale po kilku godzinach dalej mam problemy z wyczuciem dystansu. Chyba, ze pozniej dochodza jakies upgrejdy do broni i robi sie juz lepiej w tej kwestii, zobaczymy. Wkurzaja takze dlugie loadingi po smierci. Trzeba czekac na zaladowanie z dobre 15-20 sekund. Jak sie wiecej ginie to jest to jednak uciazliwe. Odnosnie fabuly to jak dla mnie jest ok i nie mam do niej na tym etapie zastrzezen. Gre ogrywam na poziomie Mistrza Jedi i jest w sam raz. Nie jest zbyt latwo, ale tez nie ma frustracji. Walka i eksploracja przebiega bez zadnych postojow. Takze ogolnie polecam wszystkim zapoznac sie z tym szpilem, gdyz wedlug mnie naprawde zapowiada sie na jedna z najlepszych gier tej generacji.
  27. 2 points
    Często mam wrażenie że ludzie nie rozumieją, że ktoś chce sobie usiąść z padem w ręku wieczorem i pograć offline, samemu, wczuwając się w historię.
  28. 2 points
    Taka impreza fajnie pokazuje jak zmieniło się podejście Microsoftu do gierek. Jeszcze kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie konferencji xboxa bez Halo, Gearsów i Forzy co potem przerodziło się w słuszny i prawdziwy żart HaloGearsyForza. Wczoraj poza remasterem Halo sprzed 9 lat, nie było żadnej gry od świętej trójcy. Co na pewno na plus, bo wtedy mają okazje zabłysnąć inne gry jak AoE4, Flight Simulator czy Everwild. Co poza tym? Część osób na pewno będzie krytykować xboxa za to że poza Everwild nie było żadnej zapowiedzi dużej gry AAA, a dla niektorych nawet nowa gra Rare się nie liczy bo nie jest wystarczająco "poważna" i "realistyczna" (tak przynajmniej czytam na PPE i resetrera xd). Xcloud mimo iż cały czas znajduje się we wstępnej fazie testów, pokazuje jak biedna jest oferta Google Stadii z 12 grami na start Gamepassa nawet nie komentuje, bo już nie jestem w stanie zapamiętać wszystkich gier które MS wrzuci do abonamentu. Trzeba nie mieć rozumu i godności człowieka by krytykować taką biblioteke gier. Na koniec dodam tylko że co prawda SoT interesuje na tym forum dosłownie kilka osób, ale ja jako fan bardzo się ciesze że gra niemal 2 lata po premierze caly czas dostaje regularne darmowe dodatki, w tym takie jak zapowiedziane Seabound Soul które dodają nową fabularną zawartość. Szacun O formacie imprezy już sie żaliłem, ale powtórze raz jeszcze, że dla mnie ten sposób prezentacji jest żałosny i przynosi więcej szkody niż pożytku.
  29. 2 points
    Odpaliłem śmiecia na chwilkę bo kolega z pracy kupił za funta w Cexie i chciał aby mu jakieś bronie scrafcić i pofarmić expa. Poza dodatkami w stylu że każdy gracz może postawić sklep i sprzedawać swoje rzeczy i ciut lepszą stabilnością nic nie zmieniło się na lepsze a kilka aspektów na minus. Pierwszy przykład z brzegu, moja skradankowa postać którą wbijałem swego czasu cebulkę w tym crapie stała się bezużyteczna na skutek nerfów obrażeń melee, obrażeń z broni z prefiksem explo i wszystkich odporności. Niemożność pomocy znajomemu w siekaniu tępych ghouli postacią ze 136lvl przelała czarę goryczy. Gra została przeze mnie permanentnie usunięta wraz z całą zawartością. Dziwię się teraz sam sobie że miałem tyle samozaparcia aby calakować ten badziew.. Mam nadzieję że jeśli kiedykolwiek ktoś zdecyduje się wydać nowego Fallouta to: - nie będzie tworzyła go Bethesda, która za wszystkie grzechy powinna zbankrutować i odsprzedać licencję komuś kto umie w gry - powstaną nowe assety i przebudowany będzie gameplay - wróci system karmy i złożone dialogi z konsekwencjami wyborów Choooy z tą grą, nigdy więcej żadnego Fallouta od Howarda i jego kliki!
  30. 2 points
    Ja pierdolę, co za gra.
  31. 2 points
    Zanim listonosz doniesie mi przesyłkę, ogrywam GOTY PlayStation, a co ?
  32. 2 points
    "Progresywny" xD Jakie piekne slowo klucz na usprawiedliwienie kazdej glupoty, nielogicznosci i slabo rozpisanej postaci w tlj. Fanbase, na ktory tak latwo sie powolujesz i ktoremu przypisujesz role tego zlego w krytyce tlj chcialby po prostu dobra historie z bohaterami, ktorym sie kibicuje i ktorzy wykazuja chociaz troche ludzkich slabosci. Ale co tam, spalmy drzewo, (pipi).ac moc kazdy ja ma, laska z nikad niszczy dwoch wyszkolonych rycerzy jedi, glowna dowodzaca flota ma plan ale nie powie reszcie oficerow bo sa facetami i maja sie sluchac, misja zdobycia kodu zatacza po prostu petle i nic z tego nie wynika ale dowiadujemy sie ze wojna jest zla bo zwierzeta, a na koncu gruba laska z minority kradnie jedyna szanse na odkupienie dyszacego murzyna z pierwszego trailera. Cytujac jja: progresywnosc? "Fuck it".
  33. 1 point
    Zrobiłem wszystkie znaczniki w Białym Sadzie, pojeździłem sobie po Velen. Magia Panowie, po prostu MAGIA! Leżą Gearsy 5, których nawet nie odpaliłem, leży Luigi, którego nawet nie odpaliłem, a ja gram w kilkuletnią grę, która w dodatku już raz skończyłem. I siedzę teraz w robocie jak na szpilkach z myślą kiedy będę mógł odpalić Wiedźmina. Ta gra jest idealnie handheldowa, genialnie się gra na małym ekranie w dowolnym miejscu. I co dalej? GTA V? Kupuję w dniu premiery za 200. Chętnie bym przytulił Residenty 2 i 7, bardziej niż chętnie kompletną trylogię Mass Effect. Ucieszyłbym się z MGS V. Kocham tę konsolkę, gdyby nie Switch chyba na konsoli wcale bym nie grał. Do stacjonarki muszę mieć kilka godzin bez zawracania dupy, ciszy, spokoju. A przede wszystkim muszę mieć nastrój. A Switch? Idę z żoną na zakupy? Kochanie, poczekam na Ciebie w aucie, będziesz mogła spokojnie pochodzić po sklepach. I nie spiesz się, masz tyle czasu ile Ci trzeba
  34. 1 point
    Coś czuję, że po tych zapowiedziach panowie z Blizzarda obes.rali się na miętowo.
  35. 1 point
    Przypomina mi się kwestia Liquida który uświadamia Solida że dotrwał do końca nie dlatego że kocha swój kraj albo Meryl ale dlatego że kocha walczyć. You love Kojima, oh dont deny it.
  36. 1 point
    E tam, je'bać koneserów, nie przypominam sobie, by ktokolwiek w tym temacie tak się określał, bo gra w grę o noszeniu paczek i dziecka w słoiku. A bycie Kojimą to broń obosieczna - jedni wybaczą mu więcej, a inni będą tym bardziej gnoić, tak jak Jerzego Brzęczka za kiepski mecz reprezentacji (nawet jeśli nie do końca zawinił). Ale tak - tacy ludzie są potrzebni branży, wywołują pobudzający szum i szkoda, że ich populacja raczej się wykrusza. [*]
  37. 1 point
    Powinni też zgarnąć nagrodę za najlepszego developera, bo niby jakie inne studio wypuściło w ciągu jednego roku tyle dobrego softu takiego kalibru (RE2, DMCV i potężne rozszerzenie do Monster Hunter World)? Wyróżnienie dla Epic w tej kategorii to jakiś mało zabawny żart.
  38. 1 point
    The Room to dramat z tragicznym finałem, co z miejsca czyni go po stokroć lepszym filmem od np. ostatniego Mad Maxa (wybuchy, strzelanko i guitat hero przyczepiony do zderzaka). W sumie dramatyzm porównywalny
  39. 1 point
    pól godzinki ograne, o jezu ten poczatek gry, nigdy nie gralem w tak super "tutorial" super smaczek na sam poczatek
  40. 1 point
    No jak masz revive to wiadomo zw zachowujesz wszystko i tak, odnawiaja sie przy posazku albo zbiciu wrogi jednej kropki rowniez (jezeli ja posiada ofc).
  41. 1 point
    Lite jest zdecydowanie za drogi w stosunku do tego co zabiera. Też bym dozbierał do zwykłej wersji ale rób jak uważasz. Używki Lite widziałem za 7 stówek, takie pieniądze jeszcze bym przełknął.
  42. 1 point
    Po 10 godzinach tez mam takie uczucie. Niby to sandbox, otwarty świat, ale tak naprawdę to ogromny „korytarz”, którym wędrujemy od zachodu do wschodu. Kojima to geniusz. Z otwartego świat zrobił grę liniowa.
  43. 1 point
    Czyli noszenie paczek z punktu a do punktu b przez tor przeszkód? Sprawdzanie pogody przed wyprawą i terenu, żeby wiedzieć co będzie nam najbardziej niezbędne. Interesujące.
  44. 1 point
    Prawda, obadajcie też Minit, krótka czarno biała gierka ale wciągająca, nigdy bym nie kupił ale to jest właśnie duży dodatkowy plus XGP. Jak to profil XGP ładnie napisał ,,odkryj swoją nową ulubioną grę''
  45. 1 point
    Zdarzy się od wielkiego dzwonu, ale to baaardzo rzadkie zjawisko. Z tym że demo też niekoniecznie może mi pomóc, bo pamiętam jak kiedyś zagrałem w demko Bulletstorm i wydało mi się to strasznie dziwne i skomplikowane - wycinek gry był mało reprezentatywny w stosunku do całości - w pełniaku te wszystkie gadżety dostawało się stopniowo, a w demku chyba było wszystko na raz i poczułem się przytłoczony. Gierkę oczywiście olałem, kupiłem po latach i pukałem się w czoło, jak mogłem taka perełkę olać na premierę. Choć jest i druga strona medalu - PREY - tu w demie spędziłem chyba 8h i wiedziałem, że muszę mieć pełniaka, więc czasem taka próbka się przyda. Wiadomo - lepiej mieć niż nie mieć.
  46. 1 point
    @MEVEK - ten pierwszy screen jakiś taki rozmazany, że wygląda, jakby za chwilę Ellie miała zostać zmieciona przez podmuch po wybuchu bomby atomowej - kolory jak w jakimś Fallout New Vegas No i dobrze, że ten jeden dałeś w spoiler, bo to taka fajna scena, że warto ją poznawać samemu
  47. 1 point
    Nie ma co ukrywać, że gra ma poziom bardzo wysoki i faktycznie na yt można znaleźć całą masę filmów jak bossów pokonywać. Ja do Genichiro podchodziłem z 50 razy, ale każde kolejne starcie pokazywało pewne słabości i momenty, które można wykorzystać do zadawania obrażeń. Wiadomo, że nieco frustracji jest jak się tyle razy dostaje klepy, ale w ogóle mnie nie nuży podchodzenie tyle razy do walk, a wręcz sprawia przyjemność jak za każdym razem coś posuwam się do przodu. A wiem, że jeszcze sporo wymagających walk przede mną Każdy ma swój sposób na prowadzenie gry, ważne, że czerpie z tego przyjemność. Wczoraj tak na spokojne podszedłem do Genichiro bo miałem jakieś pół godzinki i padł po wymagającej walce. Świetny przeciwnik i wymagająca walka. Teraz dalej trzeba poszukać kolejnych zawodników do ubicia.
  48. 1 point
    chyba można zajumać, bo znalazłem motor jakiegoś typa, troche pojezdziłem i zatonął w rzece
  49. 1 point
    Też już kończę Outer Worlds, muszę napisać, że mocno rozczarowałem się, pomimo tego, że nastawiałem się na grę robioną na mniejszym budżecie (Private Division raczej celuje w budżety AA). Podoba mi się jak gra jest napisana, chociaż początkowy wyższy poziom satyry na korporacyjny świat układu Halycon, z czasem mocno zaniża poziom, staje się wtórny i trochę bezrefleksyjny, ostatecznie jednak praca scenarzystów wypada najlepiej ze wszystkich składowych gry. Daaaamn, jednak systemy rządzące grą [*] - gra jest ultra łatwa, w zasadzie od samego początku, przejście skill checków (i ogólny ich efekt) też - in fact, gra w zasadzie nie wymaga rozdawania skill pointów w broń, bez tego i tak jest łatwo, broń na 20 i jedziemy, to czy masz 100 czy 20 punktów zainwestowanych, nie ma różnicy w zasadzie, niezależnie od poziomu trudności (supernova to hard, minus save oraz dodatek permadeath dla towarzyszy). Itemizacja też nie istnieje, w ciągu kilku pierwszych godzin gry widziałeś każdy rodzaj broni oraz przedmiotów - ilość medkitów w jakie ciebie rzuca gra, jest komiczny, tak samo jak amunicji (pod koniec gry mam prawie 400 adreno, amunicji po kilka tysięcy). Oczywiście, to że gra nie jest specjalnie trudna, nie jest samo w sobie minusem, minusem dla mnie jest to jak staje się tak prosta - Outer Worlds od użytkownika generalnie nie wymaga zrozumienia własnych systemów, bo i owe systemy to raczej fasada, niż rzetelnie przemyślany szkielet gry. Wiele (zasłużonych) batów zbiera Bethesda - ale ich gry systemowo zjadają OW, o ironio, nadal najlepszą grą (z ery powiedzmy HD) Obsidianu jest gra na ich licencji - New Vegas zostawia daleko w tyle OW, mimo bugów do potęgi entej. Ostatnio coś nie mogę polubić ich gier, Pillarsy podpadły mi okropnym stylem pisania i mozolną rozgrywką, Tyrrany mimo świetnego konceptu też rozgrywką (ale fabularnie nadal zdecydowanie najlepiej z gier Obsidian w tej generacji), OW całym swoim rpgowym bagażem. Gamepass pewnie sprawi, że i w następną grę studia zagram, ale chyba studio wypisuję z jakichkolwiek zakupów w przyszłości - do trzech razy sztuka w końcu.
  50. 1 point
    Oryginał to jest wtedy gdy w momencie wbijania ostatniego trofka, konsola robi zdjęcie - TYLKO WTEDY... Cała reszta to jakieś alpejskie kombinacje, których nie chce mi sie uskuteczniać - może to i fajne, ale dużo więcej frajdy jest, gdy na końcowy screen uda się uchwycić coś naprawde fajnego bez takiego kombinowania. Ale wracając do tematu, bo zauważyłem, że nie opisałem tu moich dwóch ostatnich zdobyczy... God of War Chains of Olympus Platyna #116 Z powodu przemeblowania rzadko teraz mam czas na PS3, więc gierka rozbita na raty (i to o dość wysokim oprocentowaniu - prawie 8 lat roboty). Graficznie nie będę się czepiał, bo to remaster gierki z PSP, ale już jeśli chodzi o rozgrywkę... Co prawda tutaj też handheldowy rodowód można obwiniać o wiele spraw, takich jak długość, czy stopień skomplikowania, ale ta odsłona jest chyba najgorszym GoWem, w jakiego grałem. Dużo rzeczy boli zwłaszcza po graniu w najnowszą odsłonę - po prostu ten prymitywny pseudo-slasher to strasznie przestarzała formuła, która dość szybko nudzi. Żeby tu jeszcze jakieś zagadki były, ale nie - nasz neandertalczyk (to kolejna rzecz, która strasznie boli - po fajnie nakreślonym, dojrzałym i wielowarstwowym Kratosie z ostatniej odsłony, ten tutaj to zwykły drący japę małpiszon, Sebix, jednowymiarowy dresiarz) chodzi tylko od killroomu do killroomu i zabija hordy wrogów, rzadko nawet ścierając się z jakimś bossem. System walki jest prymitywny, całość polega na spamowaniu słynnego "kwadrat, kwadrat, trójkąt", wrogów jest za dużo, turlanie jest nieintuicyjne, więc pojedynki sprowadzają się do ciągłego ginięcia i respa z ciut większą ilością energii, aż po kilkunastu próbach wreszcie się uda i możemy lecieć dalej. Trofea raczej proste, kilka do pominięcia, więc trzeba się na nie zawczasu przygotować, kilka za oczy i piórka, które spokojnie można znaleźć bez YT, oraz za upgrade'owanie wszystkich broni i mocy (spokojnie uzbieramy odpowiednią ilość orbów przed walką z ostatnim bossem). Do tego poziom trudności Spartan oraz słynne challenge w liczbie 5 - to zdecydowanie najtrudniejsze wyzwania, ale też bez przesady (choć trochę się nawk#rwiałem). Ocena gry 6/10 Trudność w zdobyciu platyny 5/10 CONTROL Platyna #117 Najnowsza produkcja Remedy to tytuł będący mixem kilku innych gier, a jednocześnie posiadającym własną, intrygującą tożsamość. Bez owijania w bawełnę napiszę, że jest to jedna z moich ulubionych gier tego roku i to mimo kilku technicznych oraz gameplayowych bolączek. Control to trzecioosobowa gra akcji z bardzo zakręconą i intrygującą fabułą, oraz z nastawieniem na strzelanie i używanie stopniowo odblokowywanych mocy. Akcja toczy się praktycznie w jednym budynku, który jak większość rzeczy w tym tytule, jest dość... paranormalny. Remedy mają jakiś fetysz odnośnie "nawiedzonych" przedmiotów domowego użytku, więc takie akcje jak poskramianie krwiożerczej lodówki, czy próba schwytania żółtej, gumowej, kąpielowej kaczuszki, są tu na porządku dziennym. Wcielamy się w Jessie Faden, która z cywila szukającego swojego zaginionego brata, z miejsca staje się dyrektorem Federalnego Biura Kontroli i od tej pory zaczynamy wysilać szare komórki, by nadążyć nad tymi wszystkimi porypanymi wydarzeniami Fabularnie jest fajnie, a gameplayowo jeszcze lepiej. Mamy tu zapożyczenia z soulsów - projekty lokacji, to jak się ze sobą łączą, jak odblokowujemy skróty, poukrywane skrzynki z bonusami, a także punkty kontrolne, przypominające ogniska - to wszystko przypomina serię From Software. Do tego klimatycznie czasem przypomni się PREY (nawiedzone kubki itp) a także The Evil Within 2 (STEM). Eksploracja jest mega rajcująca, bo mamy tu do czynienia z "metroidvanią", więc do niektórych miejsc z początku nie będziemy mogli się dostać. Walka jest kolejnym mocnym punktem - czuć moc zarówno giwery, jak i naszej bohaterki, starcia są dynamiczne, otoczenie sypie się w drobny mak, a konsola nie wyrabia z przeliczaniem tych dobrodziejstw... No właśnie... Wady to przede wszystkim animacja, która chrupie podczas większych zadym (choć wyszedł patch, który trochę to poprawia), a także... znajdźki... Nie piszę pod kontem trofeów - jest ich dużo więcej, niż wymaga pucharek. Po prostu co chwila znajdujemy jakąś teczkę, zawierającą bardzo ciekawe akta, które wzbogacają naszą wiedzę, ale jednocześnie strasznie wybijają z rytmu - nie jestem wielkim fanem tego typu prowadzenia narracji. Jeśli chodzi o trofea, to jest raczej prosty zestaw, niczego nie można przegapić, wszystko można dokończyć/dozbierać po skończeniu fabuły, gdyż mamy możliwość swobodnego poruszania się po budynku. Najwięcej czasu zejdzie na wymaksowanie drzewka umiejętności, a do tego potrzebne są punkty, które otrzymujemy za wykonywanie misji głównych i pobocznych, oraz za odkrywanie ukrytych lokacji - właśnie w ten sposób musiałem się posiłkować, bo niestety jeden side-quest mi się zbugował - całe szczęście zarówno misji, jak i punktów umiejętności jest w grze więcej niż wymagają trofea. Podsumowując mój kolejny esej... Ocena gry 7,5/10 Trudność w zdobyciu platyny 3/10
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.