Jump to content


Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/20/19 in all areas

  1. 22 points
    Pierwsza połowa odcinaka, jak na standardy do jakich przyzwyczaiły ostatnie 2 sezony, była zaskakująco w porządku. Krajobraz po przejęciu kontroli nad stertą gruzów przez Daenerys Korwin Mikke był całkiem przekonywujący, a w dialogi co jakiś czas zakradał się blady cień dawnej świetności. Nawet mimo tego, że antycharyzma Jona zaczęła już wytwarzać własną grawitację. No ale co dzieje się od momentu kosy pod żebro to znowu *Benny Hill theme intensifies* Lecimy po kolei: Fakt, że mogło być dużo gorzej niczego nie rekompensuje. Fakt, że na tym etapie ciężko było o coś lepszego, niczego nie tłumaczy. I tym pozytywnym akcentem jebać maczetami debili, którzy do tego doprowadzili. Dobranoc.
  2. 20 points
    Tak to powinno wyglądać: Edit: nowa strona, więc wychodzi, że prawda.
  3. 16 points
    Zdjęcie niezbyt ładne, ale jakie gierki za to
  4. 15 points
  5. 15 points
    A ja zakupiłem pod wpływem forumkowych zachwytów. Tzn wiedziałem, że gierka będzie fajna, ale że tego samego dnia wyszło RAGE 2, no to postawiłem na shootera od Avalanche/id. Spusty kilku użytkowników w temacie dedykowanym temu tytułowi (m.in. @Bigby robi robotę), skutecznie uświadomiły mi, że ten tydzień temu postawiłem na złego konia, więc czym prędzej nadrabiam
  6. 13 points
    Też kupiłem gry dla prawdziwych mężczyzn, uwielbiam Sonicowe racery. A Days Gone wymiata mimo wszystko.
  7. 12 points
    Boję się wrzucać bo to forum o konsolach, ale jeżeli chodzi o gaming to zakupiłem sobie trochę nowych części do PC. Styknie na kilka lat do przodu. W przyszłym roku jeszcze tylko GTX970 pójdzie do wymiany. Miał być Ryzen, ale premiera trochę zbyt odległa jak na moją cierpliwość.
  8. 12 points
  9. 10 points
    Kupuje pod wpływem impulsu, a potem będą leżały ze dwa lata na półce. Jak piraciłem za czasów ps2, to nie miałem żadnej kupki wstydu i wszystko było skończone. A jeszcze AC Origins/Odyssey i Shovel Knight kupione w cyfrze ostatnio. Ciężkie jest życie gracza.
  10. 10 points
  11. 10 points
    Red Dead Redemption 2 (#52) Wbite jakoś z miesiąc temu, jednak dopiero teraz postanowiłem się pochwalić. Druga po Hotline Miami platynka po której poczułem największa satysfakcję z jej zdobycia. Meeeeega czasochłonna, ale o dziwo przyjemna. Ani złote medale, ani egzotyki nie były katorgą jak można było przeczytać na forumku. Zmęczenie materiału poczułem jedynie przy wbijaniu 50 levelu w multi. Do tego stopnia, że muszę sobie mały detoks zrobić od giercowania, przynajmniej robić większe przerwy między sesjami
  12. 9 points
  13. 9 points
    Ja bite! Ale przynajmniej deluxe.
  14. 9 points
  15. 8 points
  16. 8 points
    Przeczytałem - jego słowa mówią wszystko Swoja droga filmik - 1 sekunda z każdego epka
  17. 8 points
  18. 8 points
    Ostatnia część urlopowych biedazakupów - wypoczywałem na mega odludziach, gdzie znalezienie spożywczaka było mega wyczynem, ale w przejeździe, przy okazji, wpadło kilka gier. Raczej bez szału - uzupełnienia commonów - nie chciało mi się latać za plastikiem, zważywszy na to że w dzisiejszych czasach można wszystko zamówić przez sieć - moczenie tyłka na bezludnych wyspach i w górskich onsenach wygrało :). Wszystko z tych fot kosztowało łącznie nieco ponad dwa tysie, więc deale dobre.
  19. 7 points
  20. 7 points
  21. 6 points
    Alfa zaje.bista. A jak sie pieknie prowadzi, nawet teraz po merolku swietnie sie tym jezdzi.Tylko wygluszenie jak w odrzutowcu. Czesci tanie, psuja sie przewaznie duperele. O wygladzie nie bede wspominal bo sa piekne. Krolowa lawet Przewaznie tak pisza posiadacze jakis nijakich autek znajacych opinie jedynie na temat tej marki z memow internetowych. Watpie aby krolowa lawet dostala prestizowa nagrode samochodu roku. Jtd wiadomo niezawodne silniki ale z za malym funduszem bym sie raczej nie pchal bo wymiana turbiny czy dwumasu to dosc kosztowna sprawa. Z benzyn to sam sie zastanawialem ale jedynie nad 1.75 tbi a to juz ceny rzedu 30k. Takze za 10 tysi to Figaro raczej nie masz co szukac. Predzej 156 poliftową. Albo zaje,bista Alfe GT bierz Jakies starszy rocznik moze i by wyrwal do 10k Pogladowo wrzucam zdjecie auta ktore chce kupic mcp i krytykuje alfa romeo A teraz usiadz figaro i zastanow sie czy chcesz byc chad alfa romeo czy virgin hondo
  22. 6 points
    Ja mam sentyment do tej firmy po świetnych prockach z mojego dzieciństwa. Athlon XP pierwsza seria a poźniej Barton i Athlon 64. Później konsole i Intel. Obecnie w lapku ryzen i czekam jeszcze na te ich nowe procki aby złożyć kompa. Fajnie, że wracają do formy. Będzie można złożyć coś ciekawego na AMD i zielonych. Nie wiem kiedy ogram tą gierkę ale była fajna promocja na łowcach.
  23. 6 points
    Mam odkryte 7 regionów. Ponad 70h na liczniku i czuję, że na ukończenie wszystkiego zejdzie mi z 250. Gra jest niesamowita. Czuję się przy niej jak nastolatek, kiedy jeszcze gry singleplayer mnie jarały i ostatni raz kiedy czułem się tak zajarany gierką było jakieś 11 lat temu jak grałem TES IV: Oblivion. Zelda nie prowadzi za rączkę, nie mówi Ci wszystkiego podczas jakiegoś wymuszonego tutoriala a wielu rzeczy dowiadujesz sie po drodze, co rusz odkrywając coś nowego. Design świata jest świetny - idealnie zróżnicowany i wypełniony (coś czego według mnie brakowało RDR 1). Jak ktoś mnie pyta o Zeldę to przyrównuję ją do RDR 2, które również uważam za świetną grę i mają pewne cechy wspólne, tylko RDR 2 gra się jak dobry film a Zeldę gra się jak dobrą grę. Bałem się, że nie będę przekonany do tej gry a trafiła do mnie idealnie. Poza tym ukłony w stronę Ninny, za możliwość ogrywania jej w podróży - trafily ekstra w czas ze Switchem. Dzisiaj każdy ma power bank i ja swoim mogę przedłużyć sobie granie o kolejne 12h. Tego brakowało w czasach PSP.
  24. 6 points
    o jezu by zrobili BB2 a nie się określić nie mogą i wydają jakieś sekira i inne bzdety
  25. 6 points
    Mój teściu jeździ ze swoim wiaderkiem i odpieerdala to czary mary z wrzucaniem po zlotowce, aby namydlić a potem nałapać wody. Potem wosk i cyna. Jest strasznie z tego dumny, a wiecie co jest najlepsze? Ze na dodatek opracował metodę szlifowania jakiś starych monet i dzialaja jako zlotowki xD ale to gosc co wazy kilogram mandarynek w kauflandzie a potem dorzuca ze dwie, albo jedzie na targ po 10kg pietruszki bo tansza byla o 7gr. niesamowity czlowiek
  26. 5 points
  27. 5 points
    Platyna w Helldivers zajęła mi jakoś ok114h z czego większość to było farmienie mobków do 100k XD jak wróciłem do gierki to miałem ubite 29k, reszte zrobiłem podczas misji, ale przede wszystkim stojąc w miejscu z włączonym dronem, który ubijał robale na 1poziomie, więc w tym czasie mogłem pograć sobie na ps3 Pod samo koniec używałem upgradeowanego MAVa na maxa, który przy wyłączonym kontrolerze na ps3 jeździł w kołko przy zadaniu z przejęciem terenu i robote robił za mnie na 3poziomie. Od casu do czasu musiałem tylko sprawdzić czy go już nie rozwalili, prawie 4k ubitych w 1.5h wpadało. Gra jest swietna i docenia się ją jak się jej poświęci trochę więcej czasu, chętnie bym zagrał w kontynuację. GRA 8/10, Platyna 5/10, bo była bardzo czasochłonna i tyle. Jest to najrzadsze osiągnięcie w moim dorobku, a na PSN profiles też stoi wysoko. Polecam.
  28. 5 points
    Platynę nr sto trzydzieści trzy ustrzeliło najnowsze RAGE. Bardzo dobra gra. Zasadniczo jeżeli komuś podobał się niedoceniany Mad Max (a mnie bardzo się podobał) oraz uważa, że strzelanie w Doom znakomicie się sprawdza (a tak właśnie jest), to powinien być zadowolony, ponieważ ta gra to miks tych tytułów. Z Mad Maksa zapożyczono eksplorację świata. Ten jest całkiem rozległy i nawet dość zróżnicowany (pustynia, dżungla, miasta, industrialne wnętrza rozmaitych budynków też dobrze przełamują monotonię). Przemierzamy go różnymi pojazdami(motocykle, wozy bojowe, przerośnięte drony, nawet załapała się spycharka). Model jazdy jest całkiem przyjemny, mocno zręcznościowy. Spokojnie można jechać, wchodzić w zakręty z jednoczesnym ostrzeliwaniem konwoju wroga i nie grymasić przy tym. Samo strzelanie, to jedna z największych zalet tej produkcji. Całość jest szybka, płynna i niezwykle widowiskowa. Drugie RAGE podobno można zaliczyć w około siedem godzin, ale to chyba na najniższym poziomie, wykonując przy tym tylko misje główne. Nie twierdzę, że wszystkie aktywności poboczne trzeba zaliczać - wiadomo kombo otwarty świat + powtarzalność = kiedyś monotonia się wkradnie, ale część z nich wręcz wypada. Raz są niczego sobie, dwa w świecie gry występują tak zwane Arki. W owych placówkach znajdujemy dodatkowe bronie, a także pozyskujemy bonusowe umiejętności specjalne. Tarcza, energetyczne wyładowanie, sejsmiczne uderzenie, coś na kształt czarnej dziury. Dodatkowo wszytko to można modyfikować. Bronie też wypadają dobrze. Podobnie jak w Resistance. Przykładowo mamy tu rewolwer, który strzela czymś na podobieństwo ładunków wybuchowych, które przylegają do przeciwnika. Alternatywny strzał, to pstryknięcie a' la Tanos, które powoduje eksplozje. Nasz ekwipunek (pancerz, bronie) także można ulepszać. Zatem spokojnie, bez znużenia można się w tym świecie bawić 14-16 godzin. Graficznie jest bardzo dobrze. Wyjściowy teren działania niczym we wspomnianym Mad Max - niby pustynia, a ładnie. Dżungli tez nie brakuje detali i ładnych widoków. Podobnie sprawa wygląda z kompleksami handlowymi i generalnie całą resztą (no, nie licząc pierwszych minut z grą, bowiem prolog wygląda licho). Czasami miałem wrażenie, jakbym już grał w Cyberpunk 2077. Tylko zobaczcie: Niemal jak Night City w skromniejszej wersji - jest cyber, jest punk, są neony, ludzie z mechanicznymi wszczepami i charakterystyczna muzyka. Bardzo istotna kwestia - gra wygląda porządnie, świat jest otwarty, a udało się uzyskać 60 k/s (One X i Pro, One S oraz PS4 to 30 klatek). Oczywiście czasami zdarzy się, że gra kilka klatek zgubi, ale nie dzieje się to często, a komfort gry jest niesamowity i fantastycznie wpływa zarówno na eksploracje świata, jak i sama walkę. Rzecz jasna obraz nie jest należycie ostry, rozdzielczość bowiem to 1080p zarówno na Pro, X i 4 (One 900p), ale nie zmienia to faktu, że jest na czym oko zawiesić. Jedyne co zaskakuje, to fakt, iż gra nie obsługuje HDR. Jest to dziwne, bo jest szalenie efektowna i te wszystkie neony, które rozjaśniają noc, wybuchy (te są kapitalne), wschody słońca, czy strzały z laserów aż proszą się o szeroki zakres tonalny. Sfera audio jest rewelacyjna. Muzyka, jak i odgłosy walki są świetne. Polonizacja to niestety mocno przeciętny poziom. Fabuła jest durna i nie ma się co nad tym aspektem rozwodzić. Brzydki, zły generał chce podbić wszytko, a bohater wskakuje w super kombinezon i chce go powstrzymać. Ja rozumiem, że to tylko strzelanina, ale jak już mamy postacie poboczne, misje dodatkowe, to autorzy mogliby czymś zaskoczyć - dobrym przykładem jest tu zakończenie drugiego Resistance. Reasumując - porządna A/V, bardzo dobrze zrealizowane strzelanie, miałka fabuła, (bardzo) dobra zabawa na kilkanaście godzin. Nic odkrywczego, ale Mad Max ma światową średnią7/10 (dokładnie 69/100). RAGE2 ma dokładnie tyle samo. W obu przypadkach uważam, że jest to za niska ocena i spokojnie można im 8/10 wystawić. 8/10 - grafika; 9/10 - audio; 8/10 - grywalość; 8/10 - ocena końcowa; Galeria:
  29. 5 points
    Uncharted: Drake's Fortune - mam nieodparte wrazenie, ze gdyby za tym tytulem stalo mniej znane i zamozniejsze studio, ktorego nie stac by bylo na gwiazdy dubbingu i x godzin mocapu to dzis swiat by juz o tej grze nie pamietal. Nie moge nic zlego powiedziec o oprawie. Grafika robi do dzis (w 2007 musial byc opad szczeny), muzyka mimo, ze jej jak na lekarstwo jest swieta i pasuje do klimatu przygody, scenki przerywnikowe bardzo dobrze wyrezyserowane i zagrane, nawet historia dosc ciekawa choc klisza. Ale cala reszta, ojezu. Pomine juz osobiste odczucia co do samej postaci Nathana, jego totalnej przecietnosci, malpiego skakania po skalach i wyrzynaniu ton wrogow. Ale sterowanie i gunplay w tej grze to czysty FUBAR. Widac, ze od czasow Crasha niewiele sie zmienilo. Postac potrafi sie zeslizgnac z krawedzi skaly jesli ta nie jest w calkowitej pozycji poziomej. Skoki sa nieprecyzyjne. Czasem wcisnienecie guzika spowoduje, ze postac poleci daleko, czasem ze jedynie uniesie sie w gore i spadnie w przepasc. W ogole przez cala gre nie bylem pewien praktycznie kazdego skoku czy innej "ewolucji" platforowej, nie potrafilem oszacowac odleglosci jaka Drake jest w stanie przebyc skaczac. Powodowalo to uskutecznianie metody prob i bledow. Ku.rwa, jak ktos je.bal pierwszego Tomb Raidera, ze trzeba bylo mierzyc skoki co do pixela to tutaj strzeli sobie w leb. Tam przynajmniej wiedzielismy gdzie mozemy skoczyc, proste zasady. W U1 to loteria. Raz kamera obraca sie w strone wypustu zeby pozniej w polowie sekcji platformowej stac sie ponownie "luzna" i sobie decyduj/zgaduj. No i sama kamera to tez tzw. kolejny przeciwnik. A jak juz o przeciwnikach to fajnie, ze od czasow Unreala i jego przelomowej "zaawansowanej" AI wrogowie to juz nie kaczki na strzelnicy w parku rozrywki, ale do ch.uja takich gibonow jak tutaj to jeszcze nie spotkalem. Te ch.ujki sa zwinniejsze od tego murzyna, co nie dal sie zlapac w siatke i ktorego wodz nie chcial by sprzedac za paczke fajek. Ale ok, zachowanie przeciwnikow daje jakies wyzwanie, tylko dlaczego jak juz mam celownik na jego glowie to pociski lataja obok? Tak, wiem, "realizm hehe" ale przy tak dobrej AI powinienem byc w stanie ich szybko eliminowac. A tak napier.dalam do jednego nie mogac go trafic a 3 mnie osacza. Dodajac do tego spier.dolony totalnie cover system i mamy przepis na frustracje. Ta poglebia sie bardziej bo jestesmy tutaj naprawde na przyslowiowego "strzala", samoczynne odnawianie zycia trwa dosc dlugo a przeciwnicy to snajperzy. Gralem na normalu i przecieralem oczy. Pozniej gralem na easy i jak dla mnie te poziomy sie niczym praktycznie w tej kwestii nie roznia. Granie na crushing? Idz pan w ch.uj. I na koniec cos o poziomach. Najgorsze co moze byc to gra zdradzajaca co bedzie za chwile. Wchodzisz na plac i widzisz duzo murkow i skrzynek? No oczywiscie, ze bedzie pif paf. Pokoj z duza iloscia ammo? No oczywiscie, ze bedzie zasadzka i pif paf. I te fale wrogow spawnujace ci sie za plecami bo gra wymagala abys parl do przodu a nie "snajpil" ich z handguna... Niby wszystko wskazuje na to, ze to powinien byc Indiana Jones 21 wieku ale to jest pier.dolony Rambo. Pisze te recenzje i probuje sobie przypomniec jakies ciekawe patenty eksploracyjno-zagadkowe a jedynie co mam w bani to levele usiane murkami i strzelanie, strzelanie, strzelanie. Na koniec jednak zadaje sobie pytanie - jakim ku.rwa cudem powstaly kolejne czesci? 6-/10.
  30. 5 points
    Przed chwilą skończyłem Kingdom Come: Deliverence. Długo mi to zajęło, bo w sumie grałem w tę grę (+3 DLC) jakieś 3 miesiące... Na liczniku 61h, a zeszło mi tak długo, bo czasu na granie w ostatnim czasie zbyt dużo nie miałem. Jeśli chodzi o moje wrażenia: NA PLUS: - pierwsze co rzuca się w oczy to średniowieczny klimat. Wykreowany świat jest bardzo wiarygodny, zrobienie RPG-a bez magii i potworów to bez wątpienia coś nowego na rynku. Gratka też dla fanów historii, bo odniesień do prawdziwej historii tutaj nie brakuje. - fabuła. Niby prosty schemat, tu rodzinna zemsta, tu od zera do bohatera, ale jednak gra się w to fajnie. Ten twist fabularny (kto grał wie o co chodzi) mocno mnie zaskoczył i nikt grający zapewne nie spodziewał się takiego obrotu akcji. Do tego momenty zapadające w pamięć jak np. słynna popijawa z księdzem w Użycach. - duża liczba zadań (mowa tu o questach pobocznych). Nie są to zadania robione na siłę tylko widać, że każde z nich zostało przemyślane, można je rozwiązać na wiele sposobów (dyplomacją, walką itd.). Kilka questów śmiało mogłoby robić za zadania główne w innych grach. Tak jak w przypadku fabuły, kilka questów pobocznych zapada w pamięć (np. misja w łaźni z panem Janem). - grafika czy może bardziej krajobrazy. Powiem tak: nie widziałem tak pięknie zrobionych lasów (no może Red Dead Redemption 2 ma jakiś start). Podróże po nich to czysta przyjemność. Do tego łąki, miasta... Fajnie się tutaj podróżuje. - główny bohater. Henryk to trochę taki "chłopek roztropek", ale z czasem jednak nabiera się do niego sympatii i można wczuć się w jego postać. - świat żyje. Postacie mają swoje zajęcia, zmieniają położenie, żywo reagują na nasze poczynania. - rozwój postaci. Podoba mi się ten styl, że np. jeśli używasz miecza to z każdą kolejną walką rośnie ci poziom tej umiejętności. To samo z czytaniem czy włamywaniem się. PLUS/MINUS: - system walki. Na początku kompletnie nie potrafiłem go ogarnąć, mimo że spędziłem kilka godzin na arenie. W sumie walka to był fart, a często robiłem tak, że wyjmowałem łuk i po prostu naparzałem z bliska do gościa. Potem stopniowo zacząłem ogarniać mechanikę i choć w sumie do samego końca więcej w moich starciach było przypadku niż finezji to jednak jakoś przyzwyczaiłem się do tej walki i dałem radę. Tragicznie oceniam jednak łuk, bo kompletnie nie potrafiłem z niego celować co utrudniało mi przede wszystkim polowanie (a w zasadzie spowodowało, że darowałem sobie tę aktywność). - system symulacji postaci. Mowa tu o wszelakich aktywnościach typu jedzenie, spanie itd. Z jednej strony dodaje to immersji, z drugiej też potrafi czasami wkurzyć. Kwestia gustu, nie jestem ani na nie, ani na tak w tej kwestii. NA MINUS: - bugi i problemy techniczne. Sorry, ale na PC po wielu patchach nadal ta gra jest ciężka do ogrywania. Rozumiem jakieś problemy z kolizjami, zanikanie postaci, ale doczytywanie tekstur w czasie cut-scenek, znikanie postaci z przerywników czy gubienie audio to już przesada. Zwłaszcza, że niedługo minie 1,5 roku od premiery (ciężko mi sobie wyobrazić jak ta gra wyglądała na premierę). - system zapisu stanu gry. OK, na początku jest ciężko ze sznapsami, potem jest już lepiej, ale mimo wszystko nie lubię takiego sztucznego ograniczania. OK, gdyby dali to jako opcję dodatkową, którą można wyłączyć w menu to byłoby zdecydowanie lepiej. - optymalizacja. Zdarzały się spadki, jakieś przycięcia, doczytywanie tekstur itd. - koń. Boże, jakie to było męczące... Nasz rumak jest kompletnie drewniany, ciężko ogląda się jego ruchy, trudno się nim steruje i generalnie irytuje mega. Blokuje się na wszystkich przeszkodach, jest problem, żeby je przeskoczył. - sztuczne ściany. Serio, żeby koń albo Henryk blokował się na krzakach w lesie to już spora przesada... - brak polskiego dubbingu, który idealnie pasowałby do tego klimatu. A jeśli już brak polskiego to przynajmniej jakiś czeski czy inny język słowiański, bo niestety, ale angielski wybija nas z immersji. - system szybkiej podróży. Serio, miałem już dość tej mapy i przesuwającego się pionka, który szedł, szedł i szedł... Ocena: 8+/10 - generalnie bawiłem się dobrze, potrzebowałem takiego RPG-a, w którym będzie fajna fabuła, dużo questów, które można rozwiązać na wiele sposobów i świat, który będzie chciało się chłonąć. Na dodatek wreszcie można było odpocząć od magii, potworów, bossów i skupić się wyłącznie na ludzkiej historii, która mogła się przydarzyć każdemu w tych czasach. Szkoda, że warstwa techniczna nie domaga, bo tak mielibyśmy zdecydowanie lepszą produkcję. Przez bugi gra została skreślona przez wiele osób, a to błąd, bo na prawdę warto ograć przygody Henryka. Co do DLC: - From the Ashes - za to DLC wziąłem się tuż po jego odblokowaniu, kiedy nie miałem kasy. W związku z tym jego ukończenie trochę mi zajęło, bo musiałem ciułać kasę poprzez kradzieże czy sprzedawanie zdobytego lootu. Gdybym poczekał z rozpoczęciem tego questu do końca fabuły głównej, gdzie miałem dużo kasy to na pewno poszłoby mi łatwiej i szybciej. Generalnie samo DLC jest zrobione mocno na siłę i przy dobrych wiatrach da się je skończyć w 1-2 h. Nic nowego nie wnosi, no chyba, że ktoś chce mieć satysfakcję, że zbudował kilka budynków i wydał sądy w kilku kwestiach. - The Amorous Adventures of Bold Sir Hans Capon - takie przedłużenie questu z łaźni, też ciężko ukryć, że wycięte z podstawki. DLC też bez zachwytu - trochę biegania, pomagania Janowi Ptaszkowi (choć misja z szarlatanem była całkiem ciekawa). - Band of Bastards - na razie najlepsze DLC, choć też wielkiego zachwytu tutaj nie ma. Mocno powtarzalne questy, cała fabuła zawiązana trochę na siłę, ale przynajmniej można powalczyć.
  31. 5 points
    Skoro już przy Madzi jesteśmy, to co mi tam. Czysty seks... ZOOM ZOOM!
  32. 5 points
  33. 5 points
    Trafiłem na taką kompilację zagrań i akcji sezonu w internecie. Cóż... polecam, ja ryłem. https://streamable.com/lak3a
  34. 5 points
    Pojawiła się druga wersja steebooka, w Polsce niestety niedostępna ale można ją wyrwać bez problemu na Amazonie
  35. 5 points
    Jest nowy odcinek Game Revealed / Inside the episode
  36. 5 points
  37. 5 points
    W ogóle jak zaczynałem czytać książki, to miałem koło 10 lat i podczas czytania że Jaime spuszcza się na brzuch Cersei, myślałem że na linie z sufitu, albo baldachimu
  38. 5 points
    W książce nie ma night kinga
  39. 5 points
    Skończyłem grę w weekend i podtrzymuje to co napisałem o grze wcześniej. Gra to perfekcja jeżeli chodzi o wyważenie narracji z gameplayem. Rzadko w grze mamy bohaterów których losem naprawdę się przejmuje. Tutaj i główni jak i poboczni bohaterowie są świetnie napisani. Jedyny zgrzyt jeżeli chodzi postacie to "główny zły" opowieści i to jak motywuje swoje zachowanie (troszkę to bez polotu i zaskoczenia). KAŻDY rozdział czymś zaskakuje. A pewne mechaniki dochodzą bardzo późno mocno zmieniając taktykę grania. Rozdziały też są zróżnicowane wizualnie. Mamy tu mroczne miejscówki ale i piękne krajobrazy. Dla każdego coś miłego Audiowizualnie to jedna z lepszych gier na tej generacji. Naprawdę dopracowane klimatyczne miejsca,dobry dubbing i WSPANIAŁA muzyka. Grałem po angielsku i naprawdę bardzo dobry dubbing wiem że francuski lepszy ale dużo jest dialogów podczas chodzenia a ja nie lubię czytać napisów więc... Dla tych co nie umieją są napisy pl. Przejście zajęło mi ok 11h i było to bardzo intensywne 11h. Gra wciąga jak diabli a historia od początku interesuje aby pod koniec trzymać cię przy telewizorze bez przerw. Uważam że to idealna długość bo wszystko w tej grze zagrało poza jedną rzeczą o której zaraz w spoilerze. Co do jednego małego minusika w spoilerze. Niebywałe że studio po gównianym RECORE wydaje taką perełkę. Polecam zagrać każdemu kto ceni fabułę i klimat w grze. Nie zrozumcie mnie źle to nie jest walking simulator i gameplay jest tu soczysty ale jednak fabuła i relacje między dwójką głównych bohaterów są tu najważniejsze. Dla mnie to 9+/10 i obecnie moje goty (na dzień 20.05.2019) co oczywiście może się zmienić do końca roku POLECAM!
  40. 5 points
    Better later than never...
  41. 4 points
    Sekiro na X1 jakiś czas temu rozpykane: Teraz czas zrobić to samo z wersją na PS4 Tak jak Soulsy i Bloodborne mi nie podchodzą, tak tutaj wszystko pykło idealnie. Cudowny tytuł.
  42. 4 points
    Zjadłem właśnie najlepszego burgera w swoim życiu. Burgi na katowickiej Ligocie: https://www.facebook.com/burgiburgerbar/ Burgery przygotowują metodą smash i są kurwa przejebanie dobre, masakra, serio nie jadłem jeszcze nigdy lepiej zrobionej wołowiny: Mój był z bekonem, jajkiem sadzonym, sałatą, salsą quemada i sosem serowo-czosnkowym, a mojej dziewczyny był z mozzarellą, salami pepperoni, rukolą, sosem marinara i majonezem pesto. Brak mi słów, żeby opisać ten smak, niebo w gębie to za mało. Jeszcze wzięliśmy duże frytki (z ziemniaków ze skórką, posypane rozmarynem) z majonezem chipotle, ale nie daliśmy rady zjeść całych. Miazgator.
  43. 4 points
    Nie warto, jakby ktoś się kiedyś zastanawiał.
  44. 4 points
    Można i 12, czemu nie, ale prawdą objawioną jest, że przejść raz, to jak zobaczyć 1/3 gry. Ktoś tutaj bawi się z przyzwyczajeniem graczy, że creditsy = koniec. Czasami można je odpalić już z menu głównego przed rozpoczęciem gry. "LOL, jeszcze nie zacząłem grać, a już fajrant! Cyk, na półeczkę/usuń aplikację"
  45. 4 points
    Ja pier,dole, nie będę nic pisał, ugryzę się. Czekam na reckę mgs1 przez jakiegoś gimnazjaliste i ocenę 3-.
  46. 4 points
    Kiedy już macie wątpliwości, co do sprzedaży Days Gone... Anrdew21 ratuje sytuację, przynosząc statystyki gry, w którą sam nawet nie zagrał... Co nie przeszkadza mu wklejać tych rewelacji podwójnie - tutaj i w CW, jakby to jakąś kartą przetargową miało być...
  47. 4 points
    Ja liczę, że pokażą tę masakrę w domu Polańskiego, ale przyjdzie Bruce Lee i pozabija wszystkich.
  48. 4 points
    Ostatni boss padł... Pierwsze przejście zajęło mi niespełna 50h - lizałem każdą ścianę (niektóre kilkukrotnie w celu znalezienia ukrytych skarbów). Jak zawsze przy gierkach Miyazakiego unikałem spoilerów jak Ogar ognia, każdego (mini)bossa rozwaliłem własnym sposobem. Nie stroniłem od żadnego autorskiego fortelu - w myśl zasady: co wykombinowałem, to moje - czasem zastosowałem śmierdzący cheese. W walce najwięcej problemów sprawił mi Małpiszon oraz finałowy pojedynek (do którego mnie osobiście gra ostatecznie nie przygotowała). Choć daleki byłem od np takiego stanu całkowitej beznadziei: Gra była momentami wymagająca (czasem nawet bardzo), ale chyba ostatecznie gorszą przeprawę miałem z Kosem czy Fredką. Oto moje plusy dodatnie i ujemne: - Kamera: zbyt często jej praca wołała o pomstę do nieba - lepiej unikać kontaktu ze ścianą czy głazem; - Skradanie: przeciwnicy są głusi i ślepi; - System narzędzi protezy: dziwnie skonstruowany, jakiś taki bajzel - masa bezużytecznych wariantów; + Kapitalny klimat: nie jestem jakimś psychofanem Japonii (z mangi mam jedynie kompletnego DB, ostatnie anime oglądałem jakieś 15 lat temu), ale normalnie czułem się jak jakiś Zatoichi (ten dubbing, muzyka, lokacje); + SYSTEM WALKI: istny geniusz, taniec z klingą - mobilność, responsywność, widowiskowość; + Skradanie: masa frajdy z cichej eliminacji - nie ma wątpliwości, że to my jesteśmy łowcą a oni zwierzyną; + Bossowie: różnorodność oraz przebieg pojedynków - trolling z małpą + Eksploracja: sama przyjemność (skok + pływanie), brak ścieżek zdrowia z masą upierdliwych mobków - jeśli chcemy, wszystko można ominąć w mgnieniu oka; Nie odczułem backtrackingu, długość gry w moim przypadku była satysfakcjonująca, poziom trudności nie doprowadził mnie do frustracji. Sekiro dumnie stoi na podium obok Bloodborne'a oraz Demon's Souls Czas na NG+ i poukładanie sobie historii, a później lorethrough ENB, żeby rozwiać wątpliwości i zobaczyć, co ciekawego pominąłem
  49. 4 points
    Tak, moje mebelki sa z IKEA, dobierasz se rozmiary, typ drzwi itp,itd obok mam szafy stojące, tylko górną część ma szybę, dolna część bez, to tam są kable, pady i inne duperele pochowane {
  50. 4 points
    Dzisiaj kupiłem. Jaram się w opór. Jakie tu jest nagłośnienie. 165 km
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.