Skocz do zawartości


SebaSan1981

Użytkownicy
  • Zawartość

    107
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

22 Stara się

O SebaSan1981

  • Urodziny 28.10.1981

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    ja się wziąłem?!
  • Zainteresowania:
    Astronomia, podróże, rpg
  • PSN ID:
    SebaSan1981
  • Steam ID:
    SebaSan1981

Ostatnie wizyty

332 wyświetleń profilu
  1. Elder Scrolls V: Skyrim

    Ha, widzę że mamy podobne gusta "growe". Dla mnie Skyrim od pierwszych chwil na ps3 (a potem na ps4) stał się grą namber łan w osobistym rankingu. Urzekł mnie szczególnie surowy nordycki klimat, genialna muzyka (Jeremy Soule!!) oraz wspaniale oddane lore Elder Scrolls z czytaniem książek na czele Uwielbiam tą grę za każdy aspekt, za wyjątkiem nieco drewnianej mechaniki (tu niedoścignionym wzorem jest dla mnie DDogma). Pomimo wbicia platyn na ps3 i ps4, gry nie usunąłem z dysku i nadal od czasu do czasu gram - już nie dla trofików/nagród ale dla samej frajdy, dla chęci powrotu do wirtualnego świata za którym się na swój sposób tęskni. Ponadto po dodaniu opcji Survival, gra robi się naprawdę wymagająca. Trudność porównywalna do survivalu w F4, a może nawet jest ciut trudniej.
  2. Tom Clancy's The Division

    Na topie są wszystkie zielone sety, wśród nich znajdziesz na pewno ten, który odpowiada Twojemu stylowi gry. Po wielu miesiącach "niegrania" zainstalowałem i odpaliłem ponownie Division no i.. sporo nowych aktywności, nowe patche ale po 400-tu godzinach spędzonych z Dragon's Dogmą, w Division biega mi się jakoś tak sztywniutko i mało dynamicznie. Będę się musiał na nowo przyzwyczaić. Skupiam się obecnie co prawda na Divinity ale po Nowym Yorku i podziemiach pobiegam bo chcę wydropić coś nowego, poza tym złote matsy mi się kończą i przydało by się je zdobyć.
  3. Assassin’s Creed: Origins

    Wymusza?? Przecież jak nie chcesz to nie musisz ich robić. Tak było w każdej odsłonie AC - zadania poboczne były OPCJONALNE.
  4. Rodzicielstwo

    Cóż mogę powiedzieć.. mega gratulacje!! Będziesz teraz niestrudzony przynosił żonce w nocy ogórki z lodówki jak będzie głodna No i badanka regularne polecam i życzę aby Twoja kobieta uniknęła problemów z cholestazą. Trzymam za Was kciuki!!
  5. Platinum Club

    Dwunasta platyna właśnie "rozpękła". Dragon's Dogma Dark Arisen - zamęczyłem tą grę zostawiając sobie grinderskie wbicie 200 levelu na sam koniec. W sumie to ostatnie 30 poziomów biegałem na hardmodzie swoją assassinką sam w pojedynkę bo chciałem wypróbować augmenty do gry bez pomocy pawnów (boost do dmg, niewidzialność itp) oraz sprawdzić ile expa wpada za ubijanie wszystkiego solo. Gra ukończona trzykrotnie, najtrudniejszy był zdecydowanie początek, tak do zadań Maximiliana. Hard mode wymagał noszenia większej ilości potionów, periaptów, charmów oraz robienia "turlanek" aby unikać ciosów co silniejszych przeciwników. Najtrudniejszym achievmentem był dla mnie The Hero, czyli wykonanie wszystkich questów otrzymywanych od npc. Trudność polegała na łatwości... ominięcia zadań i niemożności ich wzięcia później (chyba że na NG+). Poza tym platynka bardzo przyjemna. Trudność oceniłbym na 5/10 a wbicie platyny to kwestia cierpliwości. DDogma to wspaniała gra, do której będę co jakiś czas wracał. Ale na razie odkładam na półkę i zabieram się za Divinity Original Sin Enhanced Edition
  6. bieganie

    Jak się biegało wcześniej to pamięć mięśniowa do wysiłku i troszkę motoryki zawsze zostanie. Nawet jeśli miałeś kontuzje, które wykluczyły Cię z biegania na jakiś czas to gdy wrócisz do treningów (z umiarem i bez szarpania się i presji na wyniki!!) to forma wróci bardzo szybko. Sam po sobie wiem bo od guwniaka grałem w piłkę czy to na podwórkach czy później w szkolnych reprezentacjach, byłem wybiegany ale nie miałem techniki, grałem jak drewno lecz nigdy nie odstawiałem nogi. Może dlatego koledzy namawiali mnie potem do trampkarzy i do klubu z okręgówki. Rodzice zapisali mnie zapobiegawczo do szkoły muzycznej na abym się nauczył grać na akordeonie lub pianinie lol, ale i tak z tego nic nie wyszło bo na dojazdy miałem za daleko i na akordeonie douczał mnie grac potem organista z pobliskiego kościoła Później w LO (rok 1996) złamałem nogę na boisku a raczej złamał mi ją yebaniec o dwie głowy wyższy, jakiś klocek z pegeerowskich bloków dwa razy powtarzający klasę, dwie operacje pod narkozą, trzy miechy męczarni w łóżku i kilkumiesięczna rehabilitacja. Potem dzięki kolarzówce wróciłem do dość dobrej kondycji i znów postanowiłem biegać. Początkowo rundki dookoła osiedli, siedzące na ławkach dresiarstwo na początku się naśmiewało z biegającego w kółko Sebixa ale potem kilku z nich zrobiło kilka przebieżek ze mną heh. Potem było bieganie trzydziestu okrążeń na boisku bo mnie kumpel z uczelni wqrwił mówiąc że: "co z tego że rowerem jeżdżę jak przebiec tyle nie dam rady", no i crossowe bieganie po lasach (chełmski las borek nadawał się do tego doskonale). Miałem straszną fazę na bieganie, nakręciłem się jakimś filmem bodajże, chyba był to Rocky IV gdzie Ivan Drago z Rockym trenowali, biegali, przerzucali żelastwo w rytm świetnego utworu Training Montage. Biegać skończyłem jak poszedłem do pierwszej pracy, nowe zajęcia, nowe wyzwania i motywacja do biegania prysła jak bańka mydlana. Ale może kiedyś wróci. Po jaki grzyb to piszę?? Ano dlatego że po kontuzjach znów można odzyskać formę. Kwestia motywacji i "zaprogramowania" sobie biegania/jakiejkolwiek aktywności w głowie. Tyle że motywację ciężko czasem odzyskać bo każdego motywuje co innego. A w Lublinie jest gdzie biegać, zalew zemborzycki albo czechów mają swoje fajnie miejscówki.
  7. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej 2018

    Losowanie fajne, przeciwnicy z różnych zakątków świata. Szanse na przynajmniej wyjście z grupy są o ile tylko będzie dobra atmosfera w drużynie. No i na RL9 by się przydało chuchać i dmuchać aby mu się coś przez okres przygotowawczy nie stało. Niech grają jak najlepiej i dają nam radochę z piłki!! Muszę urlop na czas mundialu załatwiać bo nie bardzo widzi mi się pracować w czasie jak Nasi będą grać
  8. Co ostatnio jadłeś/piłeś?

    Fasolka po bretońsku oszamana przed robotą. Oj będą "atomice" lecieć w pracy ale co mi tam, dość przewiewnie jest
  9. Star Wars: Battlefront II

    Kotor owszem jest ale myślałem o jakimś nowym rpg na current geny.
  10. Star Wars: Battlefront II

    Mam podobne odczucia. U siebie nie grałem ale wpadłem nie tak dawno temu z wizytą do kolegi, który fanem strzelanek był i jest nadal. Gra namiętnie w BF1 ale Battlefrontem dwójką był zawiedziony. Jako że nie chciałem kupować kota w worku to pograłem u niego trochę. Graficznie jest świetnie, mechanika też dobra ale podobnie jak pierwszy Battlefront, gameplay mnie nie wciągnął. Nie wiem czemu i jak to wyjaśnić, po prostu sam po sobie czuję że to nie dla mnie. Wolę gry w stylu Monster Huntera, DDogmy, Division, Castlevanii, Wiedźmina, Skyrima niż odtwórcze strzelanki ubrane w znane i lubiane uniwersum Gwiezdnych Wojen. Założę się że gdyby nie ta "skórka" Star Wars to gra (w kontekście samej grywalności a nie skandalu z mikropłatnościami) przeszła by bez echa i szybko by o niej zapomniano. Ciekawe czy doczekamy się kiedykolwiek jakiegoś porządnego rpg osadzonego w uniwersum Gwiezdnych Wojen...
  11. Tom Clancy's The Division

    Na początku jak wyszło Division to grałem jak opętany. Początkowo sam ale jak podlevelowałem postać to zacząłem się bawić w co-op z kumplami z pracy, bo Ci także skusili się na tą grę. Było to w czasach gdy na DZ panowały glitche, regularnie wywalało z gry (jakieś tam delta errory) i gdy wskakując na śmietnik zapadałem się pod ziemię/teksturę podłoża gry (ten sam bug znalazłem potem w AC Syndicate). Mimo tych niedogodności podobała mi się fabuła gry, klimacik zdewastowanego miasta. Wpadła platynka i gra zaczęła mnie lekko nużyć. Pobiegałem troszkę po podziemiach, dociągnąłem swoją agentkę do 256 lvl gearu, skompletowałem kilka setów i fajnych giwer (jeden karabinek który leczył po zabijaniu wrogów był świetny!!) i wtedy nastąpiło "zmęczenie materiału" czyli zbyt dużo czasu poświęconego jednej grze. Ostatecznie po kilku próbach survivalu usunąłem grę bo potrzebowałem miejsca na jakiś update do eso - co było błędem, trzeba było durne eso wywalić a Division zostawić Na pewno do gry wrócę bo Division ma w sobie coś co sprawia że po jakimś czasie nadal się chce w to grać. Mogli by poprawić edytor wyglądu postaci bo jest strasznie mizerny.
  12. PS4 - Komentarze i inne rozmowy

    Mi zdarzyło się ze dwa razy na zwykłym PS4. Za każdym razem miałem pad na kablu podczas ładowania. Po prostu sam z siebie pad przestawał działać i zmieniał się kolor oświetlenia z przodu.
  13. Najpierw to niech dokończą Cyberpunka a potem niech konkretnie się wezmą za kolejną grę Co do liczenia piniendzy to u mnie sprawa bardzo prosta. Staram się zaoszczędzić minimum 600-700 funia miesięcznie. Poza tym standardowe obcinanie bezsensownych wydatków (np subskrybcje online) i unikanie kompulsywnych zakupów, maksymalnie jedna gra na co dwa miesiące oraz wpłata na lokatę odłożonej kasy raz na trzy miesiące. Jedyne na czym nie oszczędzam to jedzenie, wydatki na syna oraz gym z pływalnią (ale tu akurat umowa obowiązuje więc co miesiąc idzie tyle samo).
  14. W co teraz grasz..?

    Dragon's Dogma Dark Arisen na PS4, pomalutku już pęka, platyna niedaleko. A do rozpracowania już czeka Divinity Original Sin Enhanced Edition. Ale poczeka sobie aż uporam się z DD. Wolę skupić się maksymalnie na jednej grze niż rozpocząć kilka na raz i żadnej nie skończyć na 100%.
  15. bieganie

    Maus, widzę że profesjonalnie podchodzisz do biegania. Gratuluję motywacji i podziwiam za chęci. Czy w swoim cyklu treningowym stosujesz też interwały czy w ogóle się na nich nie skupiasz?
×