Opublikowano 29 maja29 maj Też się trzymam z dala, ostatni multik sieciowy jaki mnie naprawdę wciągnął to... Rocket League? Jakieś 10 lat temu? Fakt, że trzeba opłacać Plusa, żeby móc sobie pograć w większość takich tytułów też raczej średnio zachęca do takiej zabawy. Chociaż nie powiem, gdyby Capcom wysmażył Oubreak 3 z coopem to bym łupał jak szalony.
Opublikowano środa o 14:265 dni 007 First LightKolejna fajna gierka w 2026, trochę wracająca do czasów akcyjniaków z generacji PS3/X360. Systemowo/gameplay'owo w zasadzie wszystko mi się podobało (no lekko mnie wkurzał system osłon, ale się przyzwyczaiłem). Zbieranie informacji i skradankowe akcje ciekawe (na normalu może trochę za proste, i niektóre głupawe rzeczy, jak wyciąganie ludziom kluczy z kieszeni po ogłuszeniu ich gadżetami ale ogólnie nie jest źle), strzelanie tez spoko i headshoty na padzie wchodzą ładnie. Jednak najbardziej podeszła mi walka wręcz, a szczególnie interakcja z elementami otoczenia (wszystko się rozpada, łamie, odrywa od ścian i wybucha). Dawno nie miałem takiego funu z niszczenia otoczenia (co często w nowych grach też nie jest możliwe, bo wszystko się świeci i błyszczy, ale niszczyć możemy tylko niektóre elementy) i czasami specjalnie dawałem się wykryć wrogom, żeby się troszkę ponapierdalać Odnośnie platyny, to większość trofeów wpada sama przy przechodzeniu gry (brakowało mi chyba 2 lub 3 związanych z walką, ale wpadły później bezproblemowo w operacjach VR). Jedynie trzeba dozbierać znajdźki - i tutaj mała uwaga - bo kilka (5-6) jest ukrytych tak, że trzeba użyć lasera w zegarku żeby się do nich dostać, a w chapter select nie mamy opcji wybierać sobie gadżetów. Przez to w jednym przypadku musiałem się cofnąć 2 checkpointy wcześniej żeby mieć dobry gadżet w ekwipunku. Do tego, chyba 3 razy mi gra scrashowała, przy tym czyszczeniu znajdziek (za każdym razem po dość częstym load/save chapterów). Pewnie jest szansa, że to spatchują (i dadzą możliwość wyboru gadżetów albo chociaż domyślny laser zawsze) w nadchodzących tygodniach, ale warto wiedzieć jakby ktoś planował zbierać 100%.Ocena gry: 8/10Trudność platyny: 2/10Czas platyny: ~19h (16h na fabułę + jakieś 50% znajdziek, reszta na zbieranie znajdziek + kilka VR misji)
Opublikowano środa o 15:215 dni Dwie platynki w ostatnich miesiącach. Z jednej dumny nie jestem, ale tak wyszło.42 / Lost at Sea (PS5)Po trzykrotnym przejściu najnowszego Residenta szukałem jakiegoś indyczka w dobrych pieniądzach, żeby się odstresować, ale już wiem, że następnym razem muszę zrobić większy research, bo skusiła mnie promka (regularna cena - 70 ziko) i sam opis. Bohaterka na bezludnej wyspie, walking sim, zagadki środowiskowe… Nie polecam nikomu, na pewno nie dla relaksu, chyba że ktoś szuka mocnych wrażeń i liczy na duże pokłady frustracji. Wiem, że ten tytuł nikogo, więc pokrótce.Bohaterka z ciężką przeszłością, odtwarzanie wydarzeń z tejże przeszłości i przepracowanie traumy - na papierze brzmi spoko, ale wykonanie jest fatalne. Gra niejasno tłumaczy, o co chodzi tak naprawdę. Posługujemy się kompasem, który przełącza nas między różnymi etapami życia bohaterki, a tenże kompas prowadzi nas w kierunku przedmiotów koniecznych do odtworzenia tych wspomnień. Po chwili okazuje się, że nie wystarczy te przedmioty tylko zebrać, ale też zanieść w odpowiednie miejsce, a po skompletowaniu wszystkiego, trzeba jeszcze odtworzyć wspomnienie. Tu są kolejne schody, bo niewiadomo o co chodzi. Przykładowo - urodziny dziecka. Impreza - puste krzesła i radio. W odpowiednim miejscu trzeba podchodzić kolejno do krzesła i naciskać kwadrat. Co chwilę poszczególne krzesła znikają i musimy kliknąć te odpowiednie, odpowiednio szybko. Jak nie zdążymy, albo wybierzemy niewłaściwe, to bida, reset i od początku. Skąd wiadomo, które są właściwe? Niewiadomo, zależy chyba od losowości. Toporne jest to strasznie, a to tylko jedna z nielicznych zagadek. W innym przypadku obok naszej postaci pojawiają się odciski stóp, więc na logikę musimy iść po tych śladach albo w ich kierunku? No nie, musimy manewrować tak, żeby te ślady ominęły przeszkody na swojej drodze, więc nasza postać w zasadzie musi manewrować przy krawędzi ekranu licząc, że uda się pokonać niekrótki odcinek. Wisienką na torcie jest podążająca za nami przez całą grę „świecąca kula”, symbolizującą ciężką przeszłość bohaterki, i znowu zagwozdka. Czy można się schować czy trzeba uciekać jak najdalej? Próbowałem obydwu opcji i nie znalazłem odpowiedzi - zgon na zgonie. Ogólnie lipa, nie polecam nikomu, nawet za te parę złotych w promce. Platyna nie taka prosta ze względu na te fatalnie podane zagadki, ale odhaczona. Nie zbieram platyn, ale tu już nie odpuściłem, a mimo wszystko nie uważam, że jest to aż tak potężny gniot.43 / 007 First Light (PS5)W temacie o grze w zasadzie opisałem swoje wrażenia, więc po krótce: dobry singiel na kilkanaście godzin z kilkoma fajnymi patentami w rozgrywce. Czasami żałowałem, że niektórzy przesadzone etapy chodzone nie trafiły do gry jako przerywnik, ale i tak, jako fan Bonda jestem kontent - bawiłem się przednio, intryga jest zajmująca i typowo bondowa, a znajdzie się też masa smaczków ukryta w dialogach czy też projektach lokacji. Dla fanów łysego agenta coś się również znajdzie, co prawda w dość uproszczonej formie, ale jednak często mamy kilka możliwości osiągnięcia celu (nawet podczas platynowania znalazłem conajmniej dwie ścieżki, które gdzieś mi umknęły). Są tu również etapy nastawione na akcje (klasyczna wymiana ognia z masą wrogów oraz mordobicie) i jeżeli miałbym wybrać co mi bardziej leży, to jednak efektowne bitki, które stają się bardzo płynne wraz z ogarnięciem „kombosów” i sprawiają sporo frajdy. Gdyby 007 FL okazał się wyłącznie połączeniem Hitmana, z dwoma większymi etapami strzelanymi (środek i koniec), byłbym zachwycony.Jeżeli o platynę chodzi, to jest dość prosta, ale o dziwo pominąłem więcej znajdziek niż się spodziewałem. Z tymi jednak nie ma większych problemów, możemy wczytać poszczególne checkpointy w danym rozdziale, a dojście do zguby to parę minut roboty. Reszta osiągnięć w zasadzie wpadnie podczas kampanii, a pozostałe w symulatorze treningowym. Prosta sprawa i prosta platynka. Edytowane środa o 15:225 dni przez Uzytnik30
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. Dawno mnie tu nie było. To znaczy wpadałem okazjonalnie zobaczyć wasze zdobycze, ale u mnie pojawił się jakiś zastój. Nie gram mało, na pewno nie mniej niż kilka lat temu, ale od pewnego czasu te 100% idą jak krew z nosa. Kiedyś potrafiłem wbić kilkanaście rocznie, z czego spora część była naprawdę wymagająca (okolice 8/10, jak przy BlazBlue czy Dead Cells), a teraz przez ponad rok wpadły raptem trzy.Dla przykładu mam 87% w wybitnej Ekspedycji 33, i to pokonując najcięższych bossów bez ułatwień czy obniżania poziomu trudności. Zostało kilka drobiazgów, a mimo to gra od miesięcy leży niedokończona. W Darkest Dungeon II mam 85% i podobnie — jedno z najtrudniejszych trofeów, czyli pokonanie wszystkich bossów tą samą drużyną, już zdobyte, a takie proste osiągnięcie jak dotarcie do bossa z negatywnymi relacjami między postaciami nadal nieodblokowane, choć jest banalnie łatwe.Nic to. Tak na szybko kilka zaległości:REquiem 99/10 – gra;6/10 – trudność platyny;43 godz. – czas potrzebny do wbicia 100%;Platyna wpadła niedługo po premierze. Jedna z najlepszych i najpiękniejszych gier, w jakie grałem w tym roku. Samo 100% jest całkiem wymagające, ale daje sporo satysfakcji. Polecam przynajmniej spróbować przejścia na najwyższym poziomie trudności bez ułatwień. Warto też pobawić się bonusami, bo to świetnie zaprojektowany element rozgrywki.BROtato8/10 – gra;4/10 – trudność platyny;Znakomita produkcja. Wciąga równie mocno jak Vampire Survivors. Bawiłem się świetnie. Ukończyłem ją na Xbąku, PlayStation i Switchu. Późniejsze fale mogą stanowić pewne wyzwanie, ale ogólnie nie jest to nic szczególnie trudnego. Zdecydowanie polecam na tak zwane szybkie sesje.100% można zdobyć w kilkanaście godzin. Children of Morta8/10 – gra;5/10 – trudność platyny;Myślę, że 100% powinno wpaść w około 30 godzin. To klimatyczny, pikselowy hack'n'slash mocno inspirowany Diablo. Do dyspozycji mamy kilka różnych klas postaci, jest też całkiem przyzwoita fabuła. Gra się w to bardzo dobrze. Trochę zbieractwa jest, ale większość osiągnięć wpada stosunkowo łatwo. Problemem może być, jak to często bywa w tego typu grach, pokonanie bossów bez utraty zdrowia, ale to rogalik — po odpowiedniej liczbie prób w końcu się uda. Gorąco polecam. Bardzo dobra gra. W niedalekiej przyszłości będę atakował: Saros, Cat Quest III (w poprzedniczkach mam ), Astro Bot i może Dead Space Remake. W originale z PS3 mam 100%. Kapitalna gra, całkiem wymagająca platyna. To tyle. Edytowane 13 godzin temu13 godz. przez Sylvan Wielki
Opublikowano 6 godzin temu6 godz. Ja mam wszystkie 3 z serii Dead Space a mimo to pokusiłem sie o kolejną. Wszyscy zachwalali remake, wiec i ja po niego sięgnąłem. Wygląda na to ze sie nie mylili. Dla mnie sztosik giera. Nie wracałem od premiery DS3, wiec miałem piękne zderzenie (przypomnienie) z wydarzeń na Ishimurze Tymczasem ja zamiast brać sie za nowe projekty, wróciłem do nieskończonych spraw z rodzina Bakerów w RE7. Skończyłem wszystkie dlc jakie byly do tej gry. I przyznam ze dobrze sie bawiłem.Pierwszy dodatek to świetna "Sypialnia" z której musimy uciec rozwiązując różne zagadki oraz upewniając sie ze wszystko jest na swoim miejscu, kiedy mamcia do nas zagląda.Następnie "koszmar i nocna groza" to dwa różne tryby w których walczymy o przetrwanie nadciagających na nas fal przeciwników. Niestety musimy sie zwinnie poruszać i zadbać o to by nie zabrakło nam surowców do walki przeciw wymagającym wrogom."Ethan musi umrzeć" to jeden z trudniejszych trybów z całego dlc. Naszym zadaniem jest przedostanie sie w głąb domu Bakerow i wykończenie tam głównego bossa. Mamy tylkoi jedno życie a na każdym kroku czai sie zagrożenie i rozsiane po lokacji pułapki. Jedno z wymagających wyzwań w grze.21 to gra w karty, nie inna jak Black Jack. Wygrywa ten który uzyska liczbę 21. Najpierw rozgrywamy je aby zapoznać sie z zasadami przy okazji zdobywając nowe przydatne karty. Kolejne wersje jak choćby "przetrwanie" nie wybacza żadnych błędów, gdyż stawka jest nasze własne życie. A przypominam ze mamy je tylko jedno. I tutaj robi sie juz bardzo ciekawie bo na jednym żyćku w trybie "przetrwanie+" mamy poskromić juz 10 przeciwników. Nie było by to możliwe gdyby nie karty specjalne ktore wprowadzają małe udogodnienia. Niestety AI rośnie z każdym kolejnym przeciwnikiem. Ja aby wygrać każda rundę bezbłędnie posiłkowałem sie prawdziwą talią kart. Wyzwanie nie jest na czas wiec spokojnie można przemyśleć każdy ruch. Gra przypomina potyczki szachowe.Dodatek "córki" to fabularne rozszerzenie tłumaczące, jak doszło do zarażenia rodziny Bakerów. Tutaj sa dwa zakończenia w zależności od obranej ścieżki.Następnie jeden z oryginalniejszych rozszerzeń to "55 urodziny Jacka". W tym trybie biegamy po lokacjach zbierajac smakołyki dla solenizanta, przy okazji zabijając stojących nam na drodze przeciwników za których wpadają nam bonusy czasowe. Tak właśnie - tryb ten jest rozgrywany na czas i ocenę końcową, wiec spiesz sie spiesz. Dla wyższej punktacji potrawy łączymy ze sobą tworząc prawdziwe przysmaki. Do ukończenia mamy 6 lokacji przynajmniej na ocenę S za która jest dznbanek.Ostatni dodatek to fabularne dlc o pod tytule "End of Zoe" ktore dzieje sie po wydarzeniach z głównej osi gry. Wcielamy sie w nim w brata Jacka, Joe Bakera.Tutaj zamiast broni palnej mamy wyłącznie gołe pieści i to właśnie nimi pokonujemy oprychów na swojej ścieżce. Dopiero pod koniec dodatku znajdujemy lewą mechaniczna rękawice która zwiększa moc uderzenia ta ręka. Na średnim poziomie jest to spacerek po parku. Wyzwanie zaczyna sie w tedy, kiedy przeskakujemy na tryb "Joe musi zginać". Tutaj juz musimy uważać na każdy swój ruch, gdy nie ma punktów kontrolnych a kaset do zapisów jest jak na lekarstwo. Walka z bossem potrafi dać w kość. Nie ma lekko Mój następny krok to zaliczenie story tak dla zabawy i zabranie sie za Village. Mam tam Zimowe rozszerzenie do wymasterowania
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.