Skocz do zawartości


_Be_

Konsolowa Tęcza

Rekomendowane odpowiedzi

Gierki <3

 

Pamiętam jak kiedyś za małolata ziomek wpadł do mnie na sylwestra i przeszliśmy całego Riddicka na PC jedząc słone paluszki. Wtedy jeszcze wierzyłem że można się dobrze bawić bez alkoholu i narkotyków :pawel:

 

Na zawsze w moim seruszku zostaną też Herosi Trzy. Ciagla gra na kilka osób przy jednym piecu. Potem były czasy internetu ale to już nie było to samo i ciągle spotykaliśmy się aby grać na jednym taborecie.

 

Zaraz po moim wyjeździe do UK ziomek kupił sobie Xboxa 360 więc jak przyjeżdżałem do domu to za każdym razem przywiozłem jakąś grę. Raz kupiłem Gearsy 2 na premierę z padem i przeszliśmy całą grę na split screenie :banderas:Od tamtej pory jest to moja ulubiona seria.

  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi


ja nie zapomne jak na amidze cisnęliśmy z bratem w mortal kombat i warlordsy na tury, potem z kuzynem w toca race driver 2 na splicie na pc i miliony h w pesa na konsoli z kumplami

 

dziś przez brak czasu jest z tym ciężko, brat nie umie juz w gierki, kuzyn jest siwy i gruby na slowo gierki puka sie w czoło ale na szczęście jest xbox live i forumek <3 pewnie bede cisnal az na starosc refleks spadnie na tyle ze bede mial laga jak kokoszaman i to bedzie czas by umrzeć (*)

  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pamiętam Sylwestra z kuzynem jakoś koło 2000, za oknem fajerwerki a my w Quake'a napier,dalaliśmy :pawel:. Imprez noworocznych było sporo od tego czasu i jedne pamiętam mniej, drugie bardziej, a tej nie zapomnę. Później w podstawówce jeździłem do kumpla na weekendy czasami to cały dzień gierki napier,dalaliśmy, idealna opcja bo własna matka wtedy nic nie marudzi, że za długo przy komputerze a ziomek miał strasznie wyluzowanych rodziców (że go to zniszczyło w końcu to już inna sprawa, ale wtedy miałem z 9-10 lat i było fajnie). Gorky 17 do 5 nad ranem, Twierdza Krzyżowiec i jakieś inne pctowe sztosy z gazetek rodzaju CD-Action ew. za serii klasyki za 20 zł. Gimnazjum to z kolei wkręcanie się w czasy PS2 i PS3, miałem ziomka srogiego konsolowca któremu ojciec kupił PS3 niedługo po premierze, chodziłem do niego grać na jakimś byczym jak na tamte czasy 40-calowym TV jeśli dobrze pamiętam i nie mogłem uwierzyć jak dobrze taki np. MGS4 może wyglądać. Po graniu jeszcze siadaliśmy oglądać śmieszne filmiki na milanos.pl i śmiechom nie było końca. Good times. Później trzeba było się zająć nauką, zaczęły się imprezki, picie alkoholu, ogólne życie towarzyskie i jakoś tak gierki mniej lub bardziej odeszły na boczny tor aż do studiów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Pamiętam jak o 6 rano wbiłem do kumpla bo dostał ps3, tak się złożyło że tego dnia nie dotarliśmy do szkoły :pawel: 

kurła tylko gerki <3

  • Lubię! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja najmilej z młodości wspominam 2 rzeczy. Turnieje w fife 98 we 3 graliśmy na hali dwoch na klawiaturze i 3 na myszce;). Druga to psx kolegi. Ja miałem amige a potem pc. Konsole dopiero ps2 ale kolega miał ps one. Jak wybrałem się  z kumplem do niego to z nocowaniem w weekend napierdalalismy w gierki. Wpierw był crash do śmierci i zmiana ( taki muliplayer na jeden pad), potem tak samo graliśmy w mgs bez rozumienia połowy dialogów. Liczyły się akcje i kto dojdzie dalej bez wykrycia albo kto pokona bossa. Po roku kolega dostał drugi pad i wtedy się zaczęło. Tekken szczególnie 3 i odkrywanie filmików poszczególnych postaci miedzy walkami z kolegami. Iss czyli wczesny pro evo który pokazał że fifa nie ma szans. Potem było gt i pierwsze tak realistycznie wyglądające wyścigi. Pamiętam że powtórki wyglądały jak życie dla nas i każdą oglądaliśmy. 

 

Kolega raz w wakacje się ze mną zamienił ja mu przywiozłem (autobusem!) Komputer z monitorem i grami baldurs gate (oryginał), diablo i dungeo keeper a on dał mi na 2 tygdonie psx z spyro, crashem, tekkenedem i kilkoma innymi grami. Pamiętam że spyro przeszedłem 1 i 2 w całości i na pewno crasha 2. Wszystkim domownikom  pokazywałem filmiki w tekkenie;). Grałem przez te 2 tygdonie pewnie 10 h dziennie wychodząc tylko aby pograć w kluchy z kolegami. 

 

 

Także jestem graczem ukształtowanym przez pc ale najlepsze wspomnienia mam z psx kolegi:D

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

rowniez cale dzeicinstwo przegralem na pececie i nie zaluje bo gierki w tamtym czasie na blache robily strasznie, a moimi wtedy ulubionymi gatunkami byly fps, turowki, point & click oraz rpg 

 

na psx chodzilem do kumpla lub kuzyna i nigdy nie zapomne jak w dwojke gralismy w Drivera jeden kierowal, a drugi byl pilotem i krzyczal w ktora strone skrecac xDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

stary przynosił laptopa z pracy i się robiło lan party i napierdalało w day of defeat na boty xd kiedyś to było. Na psx też się grało w moh'a na zmianę do skucia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.