Skocz do zawartości


Perez

PSX Extreme 253

Oceń okładkę PSX Extreme 253  

39 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Oceń okładkę PSX Extreme 253

    • 1
      12
    • 2
      3
    • 3
      2
    • 4
      4
    • 5
      4
    • 6
      3
    • 7
      0
    • 8
      0
    • 9
      0
    • 10
      11


Rekomendowane odpowiedzi

Co do recenzowanie nieogranych gier, pozwolicie, że przytoczę jeden z punktów swojej wypowiedzi w lipcowym temacie który stał się legendą:

 

3) Na psn można spotkać wielu "redaktorów" psx i ppe i są asy które W OGÓLE w gry nie grają albo je tylko włączają ( 0-2% trophies do gry ) . A później " oświecają " ciemny lud na łamach magazynu.  Taki np. Majk , popatrzcie na typa i gry jakie recenzował w szmatławcu (np. recenzja Nioh) , to jest hańba przecież https://psnprofiles.com/majkelo.

 

Ps.

Z góry przepraszam, jeśli niektórzy redaktorzy nalezą do nowego nurtu graczy XXI wieku i "przechodzą" gry na YT czy tam Twitchu, i po takim "ograniu" recenzują nam gry.

Edytowane przez tedi007
  • Minusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi


Tego, tam już dostałeś plusy i teraz ponownie to wklejasz. Ok, ja już to czytałem:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

@tedi007, a to nie było już wyjaśniane wielokrotnie, że redaktorzy grają na redakcyjnych konsolach... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
12 godzin temu, Roger napisał:

 

Ale takie generalizowanie jest bardzo słabe. Najłatwiej napisać, że wszyscy jak jeden mąż robimy czytelników w bambuko, nie ma tu żadnego pasjonata etc. Widać, że magazynu nie kupujesz, bo Topek o których wspominasz w PSX Extreme poza podsumowaniem roku i sporadycznymi strzałami jest niewiele i stanowią one margines. Co do samych recenzji - wiadomo, że recenzent nie zawsze ma czas grać postgame 20-30 godzin, czy scalakować grę. Czy zdarzają się przypadki, że recenzent nie ukończy gry? Pewnie tak, nie będę tutaj świecił za wszystkich oczami, bo przecież też nie jestem tego w stanie przy każdej grze sprawdzić. Na pewno nie jest to normą, bo terminy recenzji przeważnie są przydzielane tak, by recenzent miał czas na skończenie gry (można faktycznie wrócić do jakiejś informacji ile recenzent spędził czasu z danym tytułem). Ale z tym post-game to już bez przesady. Przykład Tomb Raidera, którego recenzowałem do nowego numeru - bite 5 dni grałem po nocach przechodząc fabułę, wątki poboczne, czyszcząc w miarę możliwości mapę, zaliczając krypty, bawiąc się różnymi skillami, ustawieniami poziomu trudności poszczególnych elementów gameplayu etc. Gdy zobaczyłem napisy końcowe miałem około 75% ukończonej gry. Odpaliłem tytuł na najbardziej hardkorowym poziomie trudności by zobaczyć z czym to się je do recenzji, następnie wróciłem do Newgame+ aby czyścić wątki poboczne i mapy jednocześnie pisząc już recenzję. Jestem więc w stanie napisać ile mniej więcej zajmie mi zrobienie gry na 100%, choć gdy oddawałem ją do druku nie miałem 100%. Przynajmniej u mnie tak to wygląda. Czasami nie mam czasu na to, by robić wszystkie aktywności już po oddaniu recenzji, bo wjeżdża kolejna gra, czasami wracam do masterowania po jakimś czasie (vide Xenoblade, Horizon Zero Dawn),  ale nie uważam, że zaliczanie wszystkiego na 100% w postgame (gdzie w wielu grach aktywności się po prostu powtarzają) jest niezbędne by dobrze ocenić grę. 

 

Nikt nie mówi o calakowaniu i wyciskaniu 100%, ale do recenzji wspomnianych wcześniej Owlboya, Celeste czy Hollow Knight wypadało zagrać dłużej, niż godzinę w każdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
1 godzinę temu, tedi007 napisał:

Taki np. Majk , popatrzcie na typa i gry jakie recenzował w szmatławcu (np. recenzja Nioh) , to jest hańba przecież https://psnprofiles.com/majkelo.

 

Ja tam mam żal ciągle do Majka za recke Nex Machina, a konkretnie za słabe rozeznanie w ilości dostępnych światów (wystarczyło sprawdzić listę trophy po przejściu na Rookie :P), ale nie dziwię się, bo większość recenzji miała taki babol (gra jest ciężka na początku, potrzebny jest trening), czy też brak wspominki o porównywaniu wyników i walka o punkty, co dla fana Arcade zapewnia masę godzin replayability, a w recce, że nie oferuje za dużo po przejściu czy jakoś tak.

Rozumiem, że tutaj liczyło się szybkie przejście aby pozycja trafiła do lipcowego numeru, ale niesmak pozostał i niby chciałoby się jak wspomniano wcześniej aby przed publikacją recenzji redaktorzy wyciskali maks z tytułów, ale pewnie jest to niemożliwe do ogarnięcia. Chociaż wydaje mi się, że te dwie generacje temu było z tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, raven_raven napisał:

Konsole mają swoje, firmowe konta i nie można zalogować się na prywatnym? Nie żebym się czepiał, pytam się.

 

Mozna tylko po co? Nie kazdy chce robić syf na swoim koncie z trofkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Godzinę temu, raven_raven napisał:

Konsole mają swoje, firmowe konta i nie można zalogować się na prywatnym? Nie żebym się czepiał, pytam się.

Roger już to po części wyjaśniał.

Ogólnie zachodzi potrzeba żonglowania kontami i jestem w stanie w to uwierzyć. Prędzej, niż w spiskową teorię tediego007, że niektórzy piszą recenzję zaledwie po odpaleniu gry, mając 0-2% osiągnięć/dzbanków. A że nie zdążą wycisnąć z nich wszystkich soków to do wybaczenia i sprostowania.

  • Plusik 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

ogolnie problem z nieprzechodzeniem gier przez recenzentow jest globalny, szczegolnie duze gry na tym cierpia bo embargo i recka day one

 

np jrpg:

octopath traveler - swietne pierwsze godziny, gra oczarowuje muzyka, klimatem, nostalgia ery snesa uderza z kazdego pixela, cudenko, patrzymy na oceny i srednia wysoka bo pierwsze wrazenie super, malo kto wytyka, ze przez 60h robi sie to samo bo struktura kazdego chaptera jest identyczna

 

analogicznie z ocenami dq11 czy ni no kuni2 - pelno recenzji ewidentnie pisanych po 5-10h gry gdzie tytuly zachycaja

 

z drugiego bieguna np xenoblade chronicles2 - pierwsze godziny nie zachwycaja bo nawet na dobra sprawe sytemu walki nie mamy i sa recki gdzie redaktorzy wprost wala, ze to samograj itp, a jak wie kazdy to gral i skonczyl gre to systemowo jeden z lepszych jrpg ever

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przy obecnym synkretyzmie gatunkowym niemal wszystko można podciągnąć pod RPG, rozwiń myśl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Teraz strzelanki mają open worldy, subquesty, znajdźki poprawiające statystyki postaci i rozwijanie jakichś baz/obozów/miliona innych pierdół. Na upartego spełniają podstawowe wymogi kwalifikujące je jako RPGi.

 

Obecnie gry są tak rozpasane zbędnymi aktywnościami żeby gracze nie marudzili na długość tytułu, za który zapłacili niemałą kapustę, że fizycznie potrzebna by była armia ludzi, żeby z każdej gierki wyciskać co się da. Nie bronię tutaj recenzji pisanych po godzinie albo obejrzeniu gierki na tubie, ale wymaganie masterowania giereczek czy tam zaliczania ich na 101% zanim napisze się recenzję jest dość pocieszne. Wystarczy mi, że recenzent zobaczy napisy końcowe po ukończeniu wątku głównego i wtedy sklei tekst.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiecie co by rozwiązało problem? Gdyby recenzenci uczciwie mówili po ilu godzinach grania recenzują daną produkcję. Ale wtedy by niemałe kwiatki wyszły.

  • Plusik 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.