Skocz do zawartości


Gość Grzehoo

Jazz

Rekomendowane odpowiedzi

Gość tk
Evan Parker Trio & Peter Brötzmann Trio - The Bishop's Move

 

EvanParkerTrioBishopsMove.jpg

 

http://rapidshare.com/files/146983824/The_Bishop_s_Move.rar

 

Gdyby w jazzie urządzano pojedynki gwiazd, rodem z NBA, to to byłby jeden z przykładów takiego All-Star Game.

Tak się parę lat temu złożyło, że na początku 2003 roku trio Die Like a Dog oraz trio Evana Parkera ruszyły niezależnie w trasę i koncertowały oddzielnie na świecie. I był sobie pewien człowiek, Michel Levasseur, który wpadł na genialny pomysł, by zaprosić oba zespoły na jego festiwal Victoriaville. Pomysł był o tyle ciekawy, że składy te miały zagrać...razem. Z jednej strony więc mieliśmy Petera Brotzmanna, Williama Parkera i Hamida Drake'a pod szyldem Die Like a Dog, a z drugiej Evana Parkera, Barry'ego Guya oraz Paula Lyttona. Tak sie nieszczęśliwie (ale jak się okazało były to złe miłego początki), ze Barry Guy (ten sam z wrzuty erRa) ostatecznie nie mógł zagrać. Strata okazała sie niewielka, bo Parker za basistę zwerbował do składu swojego wieloletniego przyjaciela, najlepszego europejskiego pianistę w historii gatunku, Die Wunderwaffe, Alexandra von Schlippenbacha (tak więc z Evan Parker Trio zrobiło się nam 2/3 składu Schlippenbach Trio, zabrakło tylko Lovensa).

Zapis z ponad godzinnego koncertu z tego niesamowitego spotkania "clash of the titans" przechodzi do historii muzyki jako "ruch gońca".

 

 

 

Dobra, starczy. Once again, jeżeli ktoś przeoczył - pass do wszystkiego: obsolete

 

chyba niepotrzebnie od razu rzuciłem się na głęboką wodę, jak dla mnie 70% z tego to ogromny chaos kompletnie nie do ogarnięcia. żeby czerpać przyjemność z tego rodzaju muzyki, zdecydowanie potrzebna jest znacznie obszerniejsza "edukacja jazzowa".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi


Gość _Milan_

obso bardzo chce wygrac odkurzacz za pkt rapidshare ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość tk

hasło?

 

edit:

 

ok, mam.

Edytowane przez tk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
chyba niepotrzebnie od razu rzuciłem się na głęboką wodę, jak dla mnie 70% z tego to ogromny chaos kompletnie nie do ogarnięcia. żeby czerpać przyjemność z tego rodzaju muzyki, zdecydowanie potrzebna jest znacznie obszerniejsza "edukacja jazzowa".

 

No osluchac sie trzeba po prostu kazdym mozliwym sposobem, jazz najlepsze wrazenie robi na zywo i jakbym mial wybierac prolog do sluchania rzeczy w tym gatunku, to bym wybral wlasnie pojscie na jakis koncert, nawet niekoniecznie gwiazdy, byleby znosnie grali. Zupelnie inny klimat niz rozpoczynanie od suchej mp3, no i taki live lepiej uczy sluchania jazzu.

 

A z tych co dalem, to najbardziej przyswajalny jest chyba Arrington de Dionyso. W takim sensie, ze rowniez zdarza mu sie kombinowac, ale ma tez stricte napie rdalankowe momenty.

 

Teraz wrzuce takie bardziej friendy rzeczy i ze zwyklego jazzu i z jakiejs napie rdalanki. No.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość lukasz

Więcej Colemana:

 

f32982sbej0.jpg

 

 

mój wrzut

 

http://rapidshare.com/files/152416242/Love_Call.rar.html

 

 

teka moim zdaniem nie ma co od razu rzucać się na głebokie wody , co zresztą tyczy się każdego gatunku muzycznego. Nikt nie zaczyna słuchać muzyki klasycznej od Wagnera. Przygodę z jazzem polecam rozpocząć od Kind of Blue. Płyta bardzo przystępna , a wartości nikt jej nie odmówi (pewnie wielu powie ,że to najlepszy album w historii tego gatunku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

chciałbym się o tym własnousznie przekonać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Exploding Customer jest świetne, mogę prosić o więcej w tym stylu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość lukasz

Tak swoją drogą Coleman w Bielsko-Białej będzie koncertował jakoś chyba w ten weekend. Ktoś z forumowców ma tam blisko i jedzie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

no, ja będę.

 

mieszkam 20km od bielska, więc wstyd gdyby mnie tam nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość lukasz

To pozdrów go od ludzi z forumka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ja sie juz ustawialem z blokiem na ten koncert, ale ostatecznie nie dostalem zezwolenia na dzien wolny w pracy, wiec wysylamy jednoosobowa forumowa delegacje na koncert. Jakos przezyje, zwazywszy, ze jeszcze z 10 dobrych free-jazzowych koncertow w tym roku zostalo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

no w warszawie się w chu,j dzieje w tym roku w kwestii jazzu, w krakowie raczej na bank pójdę na braxtona i może na coś jeszcze, nawet nie wiem na co dokładnie, bo naprawdę dobry rok jest.

 

pewnie się zastanawiają wszyscy dlaczego ten koncert jest w jakimś bielsku, podczas gdy ostatnie miasta jakie odwiedził coleman to lizbona, ateny, mediolan czy chicago. nie jestem do końca pewien, ale wydaje mnie się, że to zasługa tomasza stańko, który mieszka w bielsku i jest organizatorem całego festiwalu "jesień jazzowa w bielsku białej". stańko był jednym z pierwszych ludzi w europie, którzy zaczęli naśladować styl free jazzowy colemana i możliwe, że jakieś tam koneksje między nimi są, jednak w biografiach, które czytałem na necie nic takiego nie znalazłem, więc pewnym być nie można.

 

w każdym razie jak dla mnie jest to niesamowita okazja, zważywszy na to, że moja wiedza o jazzie dopiero zaczyna rozkwitać, więc przepuścić tej okazji po prostu nie mogłem. w sumie wypadałoby jakąś płytkę kupić i dać do podpisania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

wróciłem właśnie z koncertu ornette colemana w bielsku-białej. miejsce - kościół, wybudowany tak na oko w środku lat 80. pierwszy i jedyny zgrzyt wieczoru jaki się z tym wiązał, to fakt, że lwia część ludzi musiała siedzieć przez dwie godziny na ławach bez oparć, jednak wątpie, że ktokolwiek zwracał na to uwagę. utwory były mniej więcej w stosunku 1 ostry - 1 spokojny, z drobną dysproporcją na korzyść tej pierwszej grupy, z czego jestem niezmiernie rad.

 

w ogóle, otwarcie było mocnarne - młody coleman zaczął tak napieprzać na perkusji, że zacząłem się obawiać o dalszą frekwencję, szczególnie wśród starszych obecnych na koncercie. następny utwór był przepiękny, cały czas chodzi mnie po głowie, a podczas odgrywania przechodziły mnie non stop ciarki. szczerze mówiąc, nie jestem na tyle osłuchany, żeby poznawać kawałki, które były grane, jedyny jaki poznałem to school work zagrany tak, że prawie zacząłem podskakiwać z radości. uśmiech zresztą przez 2h koncertu nie schodził mnie z twarzy, nawet na bisie, który był mocno nietypowy - ornette zaprosił na scenę dwójkę dzieciaków z widowni dając im swój saksofon, trąbke i skrzypce oraz resztę zespołu, służąc radą i wskazówkami.

 

tomasz stańko zapowiedział "mister colemana" jako swojego jedynego i największego guru, największego jazzmana świata, i tym w zasadzie można koncert podsumować. jak dla mnie cena, jaką za koncert zapłaciłem była skandalicznie niska, więc dla uspokojenia sumienia kupiłem jeszcze ostatnią płytę ornette colemana. chciałem początkowo napisać, że czuję niedosyt, bo nie usłyszałem "lonely woman", ale byłoby to straszliwe kłamstwo, nie sposób czuć czegokolwiek prócz muzycznego spełnienia.

Edytowane przez Blok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

sound grammar? nie liczac sleep talking to raczej taka se plyta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

no już ch,uj tam, pod wpływem emocji kupiłem, nie zastanawiałem się czy zła czy dobra i szczerze mówiąc niewiele mnie to obchodzi w tej chwili ;]

 

idę do wyra się uspokoić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wrzuci ktoś albumik kind of blue? Link na 1 stronie mi nie działa a chętnie się zagłębie w ten gatunek. (Słuchałem ostatnio sporo singla "Lady was here")

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

hehe szybki byłes blok ale diabeu byl szybszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.