Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Quake96

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Quake96

  1. Alien Breed! 😀 Amiga po raz kolejny uraczyła mnie świetną gierką 😉 Tym razem postanowiłem ograć Alien Breed do którego już kiedyś robiłem małe podejście. No i przyznam że gierka jest super :) Oczywiście jak na 16bitową naturę przystało, jest to tytuł dla prawidzwych wymiataczy albo lamerów cheaterów. Ja oczywiście nie jestem byle graczem i szanuję swoje nerwy, więc... wybrałem cheatowanie 😆 I nie, nie jest mi z tym źle. Nie mam hamulców przed używaniem trainerów i cheatów w grach 8 i 16 bit, bo te gry są bardzo często zwyczajnie nieuczciwe. W tamtych czasach aby gra zajmowała więcej niż 15-30 minut podkręcano śrubę i windowało się sztucznie poziom trudności, choćby przez zasypywanie nas całymi hordami przeciwników. Ja lubię, co ja mówię lubię... KOCHAM gry tamtej ery, ale uwielbiam doświadczać ich na swój sposób. Nie bez powodu kiedyś trainery były nieodłącznym elementem Amigowych gier, a ja po prostu korzystam z ich dobrodziejstwa. Dzięki temu bawię się dobrze i jestem w stanie ukończyć nawet te wybitnie trudne gry. Oczywiście nie każdą grę "psuję" cheatami czy trainerami. Franko ogrywam z palcem w... nosie i bez tego 😜 PS: Cheaty do Alien Breeda to czyste złoto 😀 Rozbroił mnie kod na "Fioletowy Ekran" (STEVIE WONDER) 😆 Musiałem ich użyć bo oczywiście zamknąłem sobie drogę powrotną w bodajże 5tym etapie (to częsty problem w tej grze) i aby nie tyrać od początku, wybrałem coś w rodzaju "save'a" w postaci hasła do konkretnego poziomu.
  2. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Przyznam że na początku nie miałem pojęcia jak go zaatakować. Okazało się że wystarczy pod nim przebiec, ten siadzie tyłkiem na ziemii i wtedy klasycznie trzeba go uderzyć. Proste jak drut, nijak ma się to do bossów z choćby Crasha 3 😀 Ktoś już chyba podlinkował taki, ale ja powiem, że swój kupilem lata, lata temu w Auchanie. Gdzieś na dziale z książkami itp były różne plakaty i ten jeden się wyróżniał. Kupilem, latami kisiłem aż znalazł swoje miejsce ;)
  3. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ograłem Kangurka Kao na Dreamcascie! 😀 I niestety trochę się zawiodłem... Przyznam że nie spodziewałem się tutaj chyba "hitu" na miarę serii Crash Bandicoot, a raczej w miarę prostego i przyjemnego naśladowcę pokroju mojego ulubionego "Donald Duck Quack Attack". Sęk w tym że gra pod kilkoma dosyć istotnymi dla mnie aspektami jest wykonana po prostu źle. Dziwi to szczególnie, że twórcy mieli przecież wspomnianego Crasha w zasięgu ręki i mogli dokładnie spojrzeć co jak powinno być wykonane. No ale żeby nie być gołosłownym, poniżej kilka grzechów tej gry, które skutecznie wybijały mnie z rytmu: - System walki jest kiepski. Przez całą grę nie potrafiłem wyczuć czy tym razem wróg mnie uderzy podczas ataku na niego, czy jednak uda mi się wyjść bez szwanku, przez co bardzo często otrzymywałem obrażenia w chwilach gdy miałem wrażenie, że nie powinienem. W Crashu taki problem praktycznie nie istnieje. - Skakanie po platformach jest "nierówne". W pewnych momentach skoki wymagają dużej precyzji i skakania z samej krawędzi. W innych łatwo nie trafić w platformę, bo przyjdzie nam skakać na przykład w głąb ekranu. No, ale to można wybaczyć... - Poziomy z jazdą na "czymś" są beznadziejne. Nie mają żadnych checkpointów. Co gorsza w tych etapach każdy kontakt z nawet najmniejszą przeszkodą czy nawet "bandą" powoduje natychmiastową śmierć. Tak, nawet dotknięcie krawędzi "toru" kończy się zgonem... Beznadzieja! - W pewnych etapach są chwilę gdy kamera obraca się o 180 stopni i musimy wtedy uciekać przed goniącym nas obiektem. Trick znany z Crasha, tylko że w Kao ktoś zapomniał aby wraz z obrotem kamery obracało się także sterowanie w przód/tył, bo co ciekawe lewo/prawo działa już poprawnie. Powoduje to straszne zmieszanie i ciągłe pomyłki, a w efekcie utratę życia i to nie jednego. Wspomnę też o pewnych drobnostkach, które niekoniecznie uważam za wadę gry, ale element warty zauważenia: - Pojedynki z "bossami" są banalnie łatwe co bardzo kontrastuje z naprawdę wymagającymi momentami etapami. Zwykle do pokonania przeciwnika wystarczy zwrócenie na siebie jego uwagi, chwila unikania ataków i zasadzenie kopa w zadek i tak kilka razy, zależnie od poziomu trudności. - Pomysł z ręcznym ustawianiem checkpointów jest... Dziwny. W chyba żadnej podobnej platformówce się z tym nie spotkałem. Z jednej strony daje to swego rodzaju swobodę i okazję uniknięcia przechodzenia w kółko tych samych, łatwiejszych sekwencji między punktem kontrolnym a miejscem zgonu, a z drugiej częściej powodować może właśnie większe wycieczki, bo nie znając etapu możemy taki checkpoint umieścić w złym miejscu. Ja to nawet czasem zapominałem o ich umieszczaniu i nie raz ani dwa musiałem dymać od początku etapu. Wolę jednak standardowe checkpointy. Poza tym gra jest naprawdę okej. Jakby poprawić te niedoskonałości, choćby część z nich to byłaby to naprawdę super gierka. Pozostaje mi liczyć, że z kolejnym podejściem, znając niedoskonałości tego tytułu będę bawił się już tylko lepiej 😉
  4. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Trochę taniochy na PS2 z CeXa i kultowa, polska produkcja na Dreamcasta z alledrogo
  5. Nie śpimy, nocki zarywamy, na DeCeku gramy Odkurzam konsolę, bowiem już niebawem będzie grane w pewnego klasyka 😀 Aby tylko paczka dotarła.
  6. Nic nie poradzę, że w GTA tamtej ery mogę grać bez końca 😀 A tym razem padło na trójkę w wersji PS2. Ależ ta gra pięknie wygląda na tym ekranie
  7. Przyszła pora na jednego z moich ulubionych FPSów na PlayStation i nie tylko ;) Ja wiem, są lepsze opcje ogrania drugiego Quake'a jak choćby współczesne wydanie, które mam na PS5, czy nawet pecetowy oryginał. Ale ja mam ochotę ograć to tym razem na szaraku 😀
  8. A dziś czas odkurzyć szaraka i pograć w jedną z najlepszych gier "samochodowych" swoich czasów 😀
  9. Jak bardzo widać że uwielbiam GTA Vice City?
  10. Mieliście kiedyś tak, że pewnego dnia pomyśleliście "Hmm... Pograł bym w tą starą grę z dzieciństwa"? Z pewnością tak, tylko jaką grę wtedy odpaliliście? Ja dzisiaj dokladnie tak pomyślałem o widocznym na zdjęciu "Wolfenstein 3D". I tak, to jedna z gier mojego dzieciństwa. Tak, dzieci nie powinny grać w takie gry, ale nikt się wtedy nie przejmował a ja jak widać nie wyrosłem na morderczego psychopatę, więc myślę że granie w Wolfa czy Dooma mając kilka lat nie wypaczyło mi mózgu 😉 Pierwszy raz w rzeczonego Wolfensteina 3D grałem w okolicy 1999-2000 roku. Pamiętam to doskonałe, bowiem wtedy właśnie mój starszy o 14 lat brat miał swój pierwszy komputer z 386 i MS-DOSem i między innymi ten tytuł na dysku. Gdy on chodził do szkoły, ja lubiłem grać na tym sprzęcie. Dosłownie chwilę później mieliśmy w domu pierwszego Peceta z Pentiumem, coś pokroju laptopa na którym dzisiaj gram, tylko rzecz jasna w formie stacjonarnej. Pamiętam doskonale jak potajemnie grając na komputerze brata, próbowałem ukrywać zapisy z Wolfensteina nazywając je "- empty -" dokładnie jak puste sloty na zapis. Oczywiście brat błyskawicznie odkrywał moje sztuczki, bo pewnie widział pliki zapisów w folderze z grą, więc opiernicz i tak zbierałem, ale co ja wtedy się nagrałem w Wolfa tego nie zabierze mi nikt. I tak właśnie kiełkowała we mnie miłość do gier i sentyment do takich tytułów dzięki któremu dzisiaj zdecydowanie częściej gram w te już "retro" pozycje niż najnowsze gry, które choć też u mnie goszczą to robią to z mniejsza częstotliwością :) A wy, jaką grę z dzieciństwa wspominacie w podobny sposób? 😀
  11. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    I +20 do wkurwienia przy używaniu dotykowych ekranów. Chyba nie muszę mówić jak bardzo tęsknię zatem za telefonami z fizyczną klawiaturą?
  12. Niepopularna opinia! GTA San Andreas na PS3 jest w zasadzie... całkiem spoko 😀 Jasne, to "tylko" port wersji na telefony, ale generalnie gra mi się w to całkiem nieźle. Dobra opcja do Ogrania San Andreas na większym ekranie, jeśli ktoś ma alergię na pikselozę PS2 czy Xboxa. Poza tym, jak po latach wyszło, można było zrobić remaster chyba jeszcze bardziej na odpierdol
  13. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Moje kciuki to chyba stały element szydery jak niegdyś krzywe gniazdko w pokoju ;) Gniazdka już nie ma w nowej norze, ale kciuków sobie nie zmienię, z resztą nawet nie chcę :P Genetyka nie oszukuje. Jako jedyny z czworga rodzeństwa mam takie dziwne kciuki po ojcu :)
  14. Quake96 odpowiedział(a) na rastafuraj temat w Graczpospolita
    Kociak to nowy domownik który i tak uzurpuje sobie już dość miejsca, zwłaszcza jak rozpiernicza zabawki gdzie się da jak dziecko
  15. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Chciałem część pochować w spoiler ale nie ogarnąłem tego "nowego" layoutu i nie znalazłem opcji spoilerowania xd Z resztą późno było, człowiek śpiący to człowiek niemyślący :P
  16. Quake96 odpowiedział(a) na rastafuraj temat w Graczpospolita
    Małe odświeżenie w temacie HC Roomów :) Wielkich zmian nie ma, ale trochę "towaru" doszło, a i obecne stanowiska do grania skupiają się na 8 i 16 bitach co chciałem tutaj podkreślić
  17. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Oj daaawno mnie tu nie było! Wobec tego wrzucam taki "większy" update zakupowy z ostatnich miesięcy, choć i tak pewnie coś pominąłem, bo co rusz kupuję jakieś duperele :P Na początek konsolowo: Plejka jedynka, model SCPH-7002. W sumie nic szczególnego, ale był to jedyny "masowy" model pierwszego plejaka jakiego mi brakowało do kompletu. Ponadto laser czyta wszystko jak leci, więc dobra konsolka do grania PSP Go to ponownie brakujący element układanki. Miałem już wszystkie podstawowe wersje, ale Go zawsze mi brakowało. Po latach nadrobiłem ten haniebny brak i to od razu z przytupem, bo w białej wersji! Dalej trochę growego mixu, tutaj pewnie o czymś zapomniałem, albo nie miałem fotki : Następnie jeden z najlepszych "trafów" w tym roku Cała tona dobroci skrywanych przez lata. W sumie jest to nie tylko kolejna porcja sprzętu, co kawał historii i wspomnień z dzieciństwa mojego znajomego. W skrócie - C64 sprawne, podobnie jak Kartridże do niego. Dwa z trzech joyów wymagały wymiany przewodów, ale są już w pełni sprawne. Co do pegazłoma, to ciekawy przypadek. Wstępnie testując, coś poszło z dymem. Byłem przekonany że nie działa, więc dałem to kumplowi, który lubi sobie pogrzebać w takich śmietnikach. Jak się okazało, mimo że coś się ewidentnie sfajczyło to konsola dalej działa, ale dałem ją znajomemu, ja i tak mam swojego ulubionego "Terminatora". Pady ze zdjęcia to śmietniki, a kartridże zostawiłem sobie, ale tylko bodaj trzy działają. Mnie i tak w tym całym zestawie chodziło tylko o Commodore 64, które z resztą znalazło u mnie swój nowy, przytulny dom A na koniec, trochę dobroci dla 8 i 16 bitów Po kolei: Kung Fu Flash 2 - Czyli flashcart do C64. Szybkie i wygodne rozwiązanie umożliwiające zabawę z Komodorkiem :) Kable AV do C64 - Nie wiedziałem czy ten "S-Video SCART" się sprawdzi, więc wziąłem też zwykły kompozyt. I dobrze, bo ten S-Video w moim przypadku wypada gorzej, więc korzystam z chinchy Nowiutki Joypad Matt Boomerang do C64 i Amigi - Świetna sprawa, naprawdę wygodnie się na nim gra, zwłaszcza w platformówki :) Kolejny Joystick do C64 i Amigi - Bo dobrego nigdy za wiele Super Cartridge do SNES/SFC - Poszedłem za ciosem i skoro do C64 kupiłem podobne cudo to i mojego Super Famicoma wreszcie mogę odkurzyć dzięki nowoczesnej technologii. Tym razem poszedłem bezpośrednio do pana chińczyka i na Aliexpress kosztowało mnie toto mniej niż 40zł. Jestem w pełni zadowolony :) Garść nowych podkładek pod myszkę do Amigi i być może nie tylko ;) I to by było chyba na tyle Wybaczcie marne kadrowanie niektórych zdjęć, ale wygrzebałem na szybko co miałem w galerii w telefonie. Przy bieżących zakupach postaram się bardziej postarać ;)
  18. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Witam po nieco dłuższej (jak na mój kaliber) przerwie i od razu zapraszam was do Amigowego Kącika Dziś na tapecie aż cztery gry na ten wspaniały komputer! Franko - The Crazy Revenge to pierwsza gra o jakiej tutaj napiszę. Amigowym wyjadaczom tej gry nie muszę przedstawiać, a pozostałej gawiedzi streszczę, że jest to po prostu taki trochę "Double Dragon", tyle że z naszego rodzimego podwórka. Fabuła jakaś tam jest, ale to w zasadzie tylko pretekst do zadymy. Akcja gry dzieje się w Szczecinie, a naszym zadaniem jest po prostu iść przed siebie i tłuc kolejne tłumy skinheadów, dresiarzy i tym podobnych delikwentów, aby pomścić naszego kumpla i pokonać największego osiedlowego "lumpa" czyli niejakiego Kloca. Gra jest jakby to ująć... trochę przaśna. Grafika zdecydowanie nie sięga amigowych szczytów, udźwiękowienie też nie jest najwyższych lotów, ale gra w moich oczach ma po prostu swój wyjątkowy, rodzimy klimat którego nie da się podrobić. W końcu w jakiej innej grze można pośmigać maluchem i porozjeżdżać ludzi? Ja Franko zdecydowanie lubię i nie wstydzę się powiedzieć, że ta gra w swojej nieporadnej formie mi się po prostu podoba. Czas wspomnieć o jednej z moich zdecydowanie ukochanych gier na Amigę. Gra, która podbiła moje serce wraz z częścią drugą (o tej już za moment) swoim niepowtarzalnym klimatem oraz piękną a zarazem charakterystyczną 16bitową oprawą. Jest to oczywiście dzieło znanego z gier tego gatunku (Point'n Click) studia LucasArts, bazujące na słynnym ówcześnie silniku fabularnym SCUMM. Wcielamy się tutaj w jegomościa który zwie się Guybrush Threepwood. Nasz pocieszny, choć totalnie nieporadny bohater postanawia zostać piratem i chce odkryć tytułowy Sekret Wyspy Małp. W trakcie gry poznamy grono piratów, oraz wiele innych postaci, spośród których przyjdzie nam zebrać kompanów do wyprawy na wspomnianą wyspę. Gra ma także wątek "romantyczny" w którym ruszamy na ratunek pewnej damie porwanej przez upiornego pirata LeChuck'a. Całość naturalnie kończy się happy endem, ale LeChuck jeszcze da się nam we znaki w części kolejnej. Przyznam otwarcie, że do zagrania w ten tytuł zabierałem się długi, dłuuugi czas, ale gdy już przyszło mi go ograć to zachwycony grą, postanowiłem zagrać także w część drugą. Zanim jednak to nastąpiło, zrobiłem sobie małą przerwę na ogranie pewnej ciekawej amigowej platformówki. Trap Runner, bo to o tej grze będzie mowa, jest grą całkiem "współczesną", choć napisaną z myślą o poczciwej Amidze 500 i jej pokrewnych. Gra wydana została w 2018 roku. Jest to kolorowy, wciągający platformer z własnym, ciekawym pomysłem na rozgrywkę. To co wyróżnia ten tytuł na tle typowych gier tego gatunku wydawanych za czasów świetności Amigi to fakt, że gra nie ma choćby charakterystycznego dla tamtych czasów limitu czasowego, nieuczciwie wyśrubowanego poziomu trudności czy choćby mnogości broni/ataków naszej postaci. Rozgrywka polega na przemierzaniu łącznie 26 etapów (+ ewentualne bonusowe) w 5 różnych krainach. Nie mamy tutaj do dyspozycji praktycznie żadnych ataków poza klasycznym "zgniataniem" przeciwników i to także nie wszystkich. Etapy są za to pełne pułapek, stąd też "Trap" w tytule Gra zmusza do w miarę powolnego grania i uważnego unikania kolejnych zasadzek, przy okazji dorzucając nam w niektórych etapach cel w stylu "zbierz ileś znajdziek aby ukończyć poziom". Jest to tytuł zdecydowanie trudny, ale uczciwy i po prostu wymagający od nas sprytu, refleksu i spokojnego podejścia do każdego levelu. Sterowanie jest bardzo responsywne i zdecydowanie sprzyja rozgrywce pozwalając na dosyć precyzyjne skoki bez frustracji. Jest to zapewne tytuł nieznany wielu amigowcom, wszak jest to gra wydana współcześnie. Jeśli w takim razie lubisz grać na Amidze i nie znasz tej gry to koniecznie sprawdź i przekonaj się czy uda ci się dotrzeć do końca. Ja osobiście dałem radę i to bez jakichkolwiek ułatwień w postaci trainerów czy cheatów, co jak wszyscy wiemy, na Amidze było jest i będzie codziennością No i czas na wisienkę na Amigowym torcie! Ukończywszy pierwszą część przygód Guybrush Threepwooda naturalnym było, że będę musiał poznać kontynuację wydarzeń w części drugiej. Monkey Island 2: LeChuck's Revenge to gra wydana na "zaledwie" 11 dyskietkach Przekłada się to oczywiście na wspaniałą, pełną kolorów grafikę, mnogość pięknych lokacji, solidną oprawę dźwiękową oraz wiele przerywników w trakcie rozgrywki. Jasne, będziemy tu wachlować dyskietkami równie często co nasz nieporadny bohater wiosłem podczas przeprawy przez bagna, ale w moich oczach ma to swój niepowtarzalny klimat. Celowo na Amidze korzystam właśnie z dyskietek, więc narzekanie na zabawę z łącznie 12 dyskietkami (wszak jedna dodatkowa jest na zapisy) byłoby z mojej strony hipokryzją. Co do samej gry to powiem po prostu, że się nie zawiodłem. Pierwsza część po ograniu stała się z automatu jedną z moich ulubionych gier na ten komputer i "dwójka" również dołącza do tego grona na równi ze swoim poprzednikiem. Fanom przygodówek lat 90 nie muszę pewnie tej gry polecać, a całej reszcie polecam zapoznać się z klasyką, zwłaszcza że jest na to wiele sposobów i wcale nie trzeba do tego wyciągać z szafy swojej "Przyjaciółki" czy nawet uruchamiać DOSboxa czy retro PeCeta. Obie części dostały swego czasu jakiś remaster którego ja co prawda nie znam, ale myślę, że zalazł on swoich fanów podobnie jak oryginalne wydania No i to by było na tyle! W przyszłości przygód z Amigą będzie z pewnością jeszcze więcej, także wyczekujcie ich z niecierpliwością
  19. Kolejny numer który z pewnością trafi do mnie na półkę Decyzja o wyborze okładki niełatwa, ale wśród kilku wybranych, zakupię pewnie wersję z Diablo Swoją drogą, były konsole SONY, Segi i nawet podróba Nintendo się załapała, więc mam nadzieję na to, że doczekam się wreszcie czegoś o klasycznym Xboxie
  20. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Ja to naście lat temu lubiłem odpalić SA-MP i po prostu się dobrze bawić. GTA online przed GTA Online. Z resztą GTA San Andreas nawet w singlu nie nudzi. W grudniu ograłem na PS2, teraz gram na Xboxie a mimo wszystko odpaliłem na chwilę wersję PCtową i "jak za starych lat" posiałem trochę chaosu na kodach
  21. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Tak, znowu San Andreas, ale tym razem nowa wersja w zbiorze Od pewnego czasu przymierzałem się do zakupu wydania PCtowego, choćby dla odkurzenia Multiplayera w którego lata temu sporo grałem, wówczas przez SA-MP. Kupiłbym wersję PC już dawno, ale ludzi pogięło z cenami i gdzie nie patrzeć to ~150zł i więcej. Ten konkretny egzemplarz upolowałem za 69zł i co ciekawe, jest też instrukcja i mapa w komplecie Haczyk był tylko taki, że płytka jest trochę porysowała, ale nie jest to nic co by wpływało na jej działanie, więc luzik dla mnie gitara.
  22. Quake96 odpowiedział(a) na Ukukuki temat w PC
    Jestem rocznik 96 (no shit, wcale nick nie sugeruje), więc pamiętam jeszcze jak się dawniej takich myszek używało. Ba, pierwszy komp (starszego brata) w domu, w okolicy 99-00 latał jeszcze na MS-DOSie z czarno-białym monitorem, więc wstęp do świata komputerów miałem już wtedy nieco "retro". Potem był pecet z Pentiumem i Win95/98, później kilka lat przestoju i mój pierwszy pecet "za hajs z pierwszej komunii" z P3 533mhz i kultowym już GeForce 4MX. No, ale wracając do myszek, to u mnie wciąż pałęta się jeden taki gryzoń Jest to w zasadzie Logitech w przebraniu lokalnego (chyba) sklepu komputerowego z "tamtych" czasów. Nie wiem, może Reset był nie tylko w Bydgoszczy, natomiast dobrze pamiętam gdzie mieścił się sklep w którym prawdopodobnie kumpel nabył tą myszkę pewnie ponad 20 lat temu. No, ale żeby z tej myszki był faktyczny użytek, to musi być i odpowiedni komputer: IBM ThinkPad 390. W środku Pentium MMX 233mhz, 64mb RAMu i NeoMagic MagicMedia 256AV z bodaj 2-2,5mb pamięci, oczywiście bez akceleratora grafiki 3D. Lata na tym nawet Quake 2 w trybie software w rozdziałce 400x300 i to całkiem żwawo
  23. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Dokładnie Dlatego nie ma co znowu rozkminiać czy zbieranie jest słuszne czy nie, czy to czy tamto jest warte zbierania czy nie i tak dalej. Każdy niech robi i zbiera to co mu się podoba, na całe szczęście się różnimy i dla każdego znajdzie się coś dobrego I w myśl tych zdań ode mnie mała wrzutka zakupowa: Obiektywnie patrząc nie ma tu nic szczególnego, ale stwierdziłem, że chcę uzupełnić bibliotekę gier na PS2 o trochę takich "niszowych" i zapomnianych nieco tytułów. Wszystko to tanioszka z allegro, najtańszy Battlefield za 17zł dobrany w sumie w myśl "albo dycha za wysyłkę albo 17 za grę i wysyłka Smart". Może co jakiś czas wpadać będą właśnie takie różnorakie mniej "konkretne" zakupy, wszak czymś trzeba jaskinię zagracić Kolego @Ukukuki że tak powiem "O JA PIERDOLE". Piękna zdobycz, posikałbym się ze szczęścia jakby mi takie wydanie Quake II wpadło w łapy Ja byłem zajarany już jak zobaczyłem to skromne polskie wydanie, które kupiłem swego czasu w CeXie, ale taki Big Box to chapeu bas
  24. Quake96 odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    No to kolejna dostawa retro grania Początek roku to dla mnie przede wszystkim możliwość powrotu do moich ulubionych gierek na Dreamcascie. DoA2 odkryłem latem zeszłego roku, gdy w ogóle zapoznałem się bliżej z tą serią i zabrałem się za zdobywanie kolejnych odsłon na różne konsole. Nie będę ukrywał, ale Dead or Alive to w kwestii "przechodzenia" dosyć krótka gra. Raptem bodajże 12 postaci do ogrania, więc jest to kwestia maksymalnie kilku godzin na luzaku. Tym razem aby choć nieco przedłużyć zabawę z tym wspaniałym tytułem, zdecydowałem się na podniesienie poziomu trudności do "hard", co okazało się nie być wcale tak wymagające jak można się spodziewać. No, ale co pograłem to moje i z pewnością był to czas bardzo miło spędzony. W tym roku jeszcze pewnie do tej gry wrócę, bo wersja na PlayStation 2 też się u mnie znajduje, ale może nie wszystko od razu Def Jam Vendetta to gra którą dopiero zapoznałem. Z kolejną odsłoną czyli Fight For New York miałem styczność już nie raz, ale w poprzednika nie było mi jeszcze dane pograć. W końcu zakupiłem swój egzemplarz na PlayStation 2 i postanowiłem zobaczyć co i jak. Podobno opinie o Vendetta są mieszane i generalnie gra nie dorasta do pięt swojemu następcy. No cóż, z mojej perspektywy faktycznie widać, że jest to dopiero wstęp do jednej z ciekawszych bijatyk (FFNY) jakie znam, ale nie jest to gra w żadnym wypadku słaba. Ot nie ma jeszcze wszystkiego co znane jest z kolejnej odsłony, ale myślę, że w swoich czasach i tak nie miała się czego wstydzić. Obiektywnie patrząc, faktycznie jeśli ktoś nie zna serii to myślę, że zaspokoi go po prostu Fight For New York bo to w zasadzie więcej i lepiej, ale jeśli ktoś chce zajrzeć do korzeni serii to śmiało, bo Vendetta też "daje radę" i to całkiem dobrze Po ograniu części pierwszej, naturalnym biegiem wydarzeń zabrałem się za sequel. Ponownie, wersja na PlayStation 2 to obiektywnie nie jest najlepszy sposób na ogranie tej gry, ale ja kompletnie nie mam z nią problemu. Sama "dwójka" to kontynuacja wydarzeń z części pierwszej. Max jako wyniszczony niemal do cna gliniarz natrafia na trop Mony Sax, którą spotkaliśmy w części pierwszej. Kropki zaczynają się łączyć, okazuje się, że to nie koniec naszej "vendetty" i nadal pozostało kilku ludzi z którymi musimy wyrównać rachunki. To co charakteryzuje MP2 to epizodyczna zamiana ról, gdzie wcielamy się także w postać wspomnianej Mony Sax, której ścieżki nie raz skrzyżują się z naszym bohaterem. Końcówka gry jest całkiem emocjonująca i przyznam, że outro wraz z pamiętnym utworem "Late Goodbye" może przyprawić o ciarki. Mam nadzieję, że tak jak i w przypadku części pierwszej, tak i tutaj zapowiadany remake mnie nie zawiedzie, bo są to naprawdę świetne gry i zasługują na solidną powtórkę! No i na koniec świąteczno-noworocznego urlopu postanowiłem pośmigać trochę po wirtualnych drogach. Need For Speed Hot Pursuit 2 to z pewnością jeden z moich ulubionych NFSów, pod warunkiem że mowa o wersji wydanej na PC/GC oraz właśnie Xboxa. Obiegowa opinia głosi bowiem, że to wersja przygotowana specjalnie na potrzeby PlayStation 2 jest tą "najlepszą", ale ja w tej kwestii kompletnie się nie zgadzam. Pokrótce mówiąc, Hot Pursuit 2 na PS2 to gra przy której zaliczyłem tak zwany "rage quit" gdzieś w połowie trybu kariery i po dziś dzień nie mam odwagi aby spróbować zagrać w nią po raz kolejny. Nie jest to gra zła, ale jej sztucznie napompowany poziom trudności skutecznie zabił we mnie jakąkolwiek radość z zabawy. Co innego wspominana dzisiaj wersja na konsolę Microsoftu. Tego NFSa poznałem jeszcze ze ~20 lat temu na PC, a lata później także na pierwszym Xboxie oraz GameCube. Jest to gra moim zdaniem o wiele lepsza, bo zdecydowanie lepiej zbalansowana. Tutaj zaliczanie kolejnych wyzwań sprawia po prostu przyjemność i daje satysfakcję, nawet jeśli czasem zdarzy nam się powtórzyć wyścig. Do tego po dziś dzień uważam, że ten właśnie NFS ma naprawdę solidną jak na swoje czasy oprawę. Pamiętam jak już te +/- 20 lat temu z zachwytem podziwiałem dosyć szczegółowo wyglądające jak na tamte czasy auta i wracając do tej gry na konsolach okazało się, że jest dokładnie taka jaką ją zapamiętałem. Ode mnie leci mocna polecajka i myślę, że nawet w tych czasach warto dać tej grze szansę na przykład na PC czy Xboxie, choć jak ktoś ma GameCube to też nie będzie zawiedziony mimo iż w tej wersji gra nie działa już tak rewelacyjnie jak na pierwszej konsoli "zielonych".
  25. Mogę tylko potwierdzić, że to faktycznie działa i to działa naprawdę przyzwoicie, biorąc pod uwagę fakt iż jest to dopiero wersja Alpha i jeszcze daleka droga do produktu "finalnego". Wiadomo, że grając z CD będzie tu można uświadczyć pewne "ścinki", gdyż nadal nie dopracowano jeszcze streamingu danych. Lekarstwem może być granie z popularnego dziś GDEmu, ale jak ktoś jest tak uparty jak ja i chce nadal mieć GD-ROM to może śmiało ściągnąć, nagrać płytkę i pograć Jedyny "problem" to fakt, że autor niejako chroniąc się przed problemami prawnymi nie udostępnia gotowej kompilacji gry a jedynie narzędzia i biblioteki niezbędne do samodzielnego skompilowania gry. Jedyne czego potrzeba to pecet, poradnik, dwa programiki w nim podlinkowane i co najważniejsze oryginalna kopia GTA 3 w wersji PC. Sam początkowo wzbraniałem się przed zabawą z kompilowaniem, bo kompletnie jestem w tym zielony, ale okazuje się, że jest to prostsze niż się myśli. Wszystkiego można dowiedzieć się na oficjalnej stronie projektu www.dca3.net

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.