lubie szkołe bo zawsze to jakieś konstruktywne zajęcie, nienawiedze bezczynności, a w te ferie się nieprzeciętnie wynudziłem i ucieszyła mnie nawet perspektywa powrotu do "nauki" ;)
A no to rzadkość, ja jakoś nigdy nie cieszyłam się z powrotu dp szkoły, oczywiście tęskniłam za ludźmi, ale kiedy pomyślałam o nauce, to wszystkiego mi się odechciewało ;]