Kurna, śmierć jakichkolwiek sensownych targów growych obwieszczono juz w giereczkowie lata temu i nikt tego nie podważał (bo marketing w tej formie miał upaść), ale ten gamescom nie przyjął tego do wiadomości. O co tu chodzi? Czy ktos w felietonie uderzy sie w pierś?
tannerpl
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Rudiok
Panie, organizatorzy i wystawcy nie wiedzą jak się nazywają, sloty na oglądanie gierek wypełnione po brzegi, na największe hity zapisy dla mediów skończyły się tak z pół roku temu, a przebić się przez te tłumy ludzi to można się poczuć jak w Delhi. Branżunia może sobie gadać, ale z fanami łaknącymi bezpośredniego kontaktu nie wygrają.