Ja jakąś 1/3 znalazłem TOTALNIE przez przypadek. Fartem. Jedne są dość oczywiste, inne to jak szukanie igły w stogu.... tego no, siana ;p
....albo skończysz jak Irish
Ja pamiętam swoją przeprawę z ubiciem misia nożem. Łoo matko, dobre 45 minut ciągłej napinki.
Kładziemy przynętę, biegnie, postrzał co by go zmiękczyć, dziabiemy nożem, ucieka, gonimy, potem my uciekamy bo przylazło jeszcze 3 jego kolegów, ubijamy, znów gonimy, znów wsparcie, giniemy, repeat do skutku xD