Shigurui koniecznie, dojrzała historia ze odpychającym klimatem i ukazaniem samurajów jakiego w innych seriach próżno szukać. Jedyny mankament to historia urywająca się w połowie. Należy resztę dokończyć w mandze i naprawdę warto, bo trzyma w napięciu do ostatnich stron.
Z typowej durnej sieki z samurajem w tle jest Kurozuka (chociaż akcja ma miejsce głównie w przyszłości i są wampiry). Filmy Sword of the Stranger i Ninja Scroll chyba wszyscy oglądali, ale jeśli nie to trzeba nadrobić.
Ponadto poleciłbym House of Five Leaves, wszystko opiera się na dialogach i nie ma w zasadzie walk. Na koniec najlepsze anime z roku 2011, czyli Hyouge Mono. Tutaj również najważniejsze są dialogi, historia jest przedstawiona dosyć humorystycznie z barwnymi postaciami. Seria skupia się na wyższych rangą przedstawicielach społeczeństwa i ich dążeniu do swoich celów. Nawet pod koniec, kiedy wydarzenia są dosyć ponure i tak zachowany jest specyficzny humor, to po prostu trzeba zobaczyć.
Mejm, jak chcesz jeszcze gore to łykaj: Angel Cop, Wicked City, Devilman, Biohunter.