Skocz do zawartości

rob1979

Użytkownicy
  • Postów

    349
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rob1979

  1. Ty leszczu bez skilla! Tylko płotki biegają z USASEM - ta broń zionie ogniem, zabija z kilometra nawet jeśli strzelasz w przeciwną stronę i pod wiatr! Strąca Jety, szkodzi czołgom, poniewiera Heli... Szejm on ju... (ja też lubię USAS... ale ja mogę - biegałem z nim zanim wybuchła "moda" na USASa ) BTW... skoro naprawili Voipa... kozbinio i reszta... możemy pograć coś naprawde drużynowego? Nie mam na myśli rozważań teoretycznych na temat długości zebów pterodonów i wpływu czasu na moc wiśniówki - choć to też przydatna wiedza Jako były fanatyk CSa wspominam często czasy kiedy z klanowiczami godzinami ustalaliśmy najlepsze taktyki na mapę DE_Inferno przy piwie w knajpie z drukowanymi mapami walającymi się po całej loży Oczywiście nie oczekuję tego samego (choć byłoby fajnie) ale przy sprawnej komunikacji fajnie byłoby wreszcie wykorzystać trzecie miejsce w czołgu, Javeliny, soflam, radyjko kampera.. przepraszam... Zwiadowcy... Czy choćby podzielić się specjalizacjami! Rzygam już beztroskim bieganiem...
  2. nawet bez Twojej inicjatywy już olałem tą gre. Choć czasami jeszcze wejdę zobaczyć czy coś się zmieniło to zawsze to się kończy bluzgami skierowanymi do kodu gry który zawodzi na całej linii. Hehe... Mam to samo... Jak przy okazji łikendu zobaczę w grze jakichś znajomych (a jest z tym wielka bieda!) to mimo wszystkich złych doświadczeń daję grze kolejna szansę... i za góra godzinkę wyłączam konsolę w(pipi)iony i roztrzęsiony Ostania próba z kozbinio, Danielskim i Tommim wyglądała następująco - nieudane wejście na serwer - każdy w innej drużynie, jak się pozbieraliśmy to w przeciągu 5 minut z gry wywaliło tommiego, Danielskiego a potem mnie (utracono łączność z sesją czy cuś). Kolejne podejście - mozolne wbijanie się na serwer (kolejka - jesteś 4 z 4) - udało się zagrać jedną mapę - (pipi)udu - zwis konsoli! no ja pier#@$@$#@... Podziękowałem za grę. Dodatkowo pech chciał, że aż 3 z 4 osób miały headsety Komunikacją wyglądałą następująco: "TO g.... idzi....? Prop.... zaj..... B! Co? D? ....... A.. pierd...." Gratulacje Dice... PS3 żondzi!
  3. Też chyba dziś pogram w BC2... Aha... Dla mnie przesiadka z BF3 na BC2 to sama przyjemność - precyzja celowania, brak input laga - jakby wskoczyć w ulubione, dopasowane buty
  4. Przewody... dwa przewody ze słuchawek bezpośrednio do kina domowego a do tych przewodów (mają takie przejściówki) przewody audio z konsoli. Do tego Kabelek USB do konsoli i śmiga... Podzielę się wrażeniami jak potestuję w boju.
  5. Jako, że to FORUM to pewnie innych zainteresuje... a jeśli nie... cóż... pełno tu beznadziejnych postów więc jeden więcej nie zrobi różnicy...
  6. o majn got... Pastwienie się nad ciałem poległego to świetna zabawa i zupełnie nie rozumiem tej napinki... W multi Uncharted3 możesz sobie wybrać jeden z kilkunastu sposobów "prowokacji", które jak widzę spowodowały by u niektórych tutaj wylew krwi do mózgu... (za używanie ich nad zwłokami pokonanego są nawet medale/baretki) A sorki... B3 to przecież taka poważna gra... meh. Kolejna sprawa skoro już po 4 miesiącach po premierze (wow!) naprawią voice chat to polecam wszystkim ten produkt... http://www.amazon.co.uk/gp/product/B005LN5U42 słuchawki z mikrofonem Gioteck EX05 Wired... zapłaciłem za nie 30,73 funtów co w przeliczeniu na polskie dało 174,64 PLN - dla porównania, w polskim sklepie znalazłem je najtaniej za 239 PLN - zdzierstwo!!! Słuchawki grają pierwszorzędnie (oczywiście nie dla audiofila!) a czystość głosu z użyciem mikrofonu jest powalająca Dziś potestuję w multi... Kapitalne rozwiązanie dla wszystkich nocnych marków, którzy mają tego pecha/szczęście, że mają żony/dzieci Koniec kompromisami typu kino domowe na minimalnej głośności + słuchawka z komórki na bluetooth aby pogadać z kumplem.
  7. rob1979

    Uncharted 3: Oszustwo Drake'a

    Pięknie... naprawdę pięknie Zainspirowałeś mnie więc wrzucę swoje 30:2 na Pasie startowym
  8. Panowie. Macie tak czasem, że biegacie z bronią bez tego charakterystycznego krzyżyka na środku ekranu (bez celownika)... Nie wiem od czego to zależy ale często celownik mi znika co skutecznie utrudnia prowadzenie ognia niecelowanego (z biodra) - szczególnie upierdliwe jak biegam z shotgunem i znika mi to kółko ze środka ekranu... pomaga dopiero zmiana broni na pistolet i powrót do broni głównej - celownik magicznie powraca... mega w(pipi)iające... Po wczorajszych bojach z kozbinio i Gęsiorem stwierdziliśmy, że komunikacja głosowa działa jak najbardziej poprawnie... pod warunkiem, że tylko dwie osoby maja włączone headsety - reszta niestety... morda w kubeł i wykonywać rozkazy Trzecia osoba z headsetem komunikację zupełnie uniemożliwia...
  9. No wlasnie czyli jak trafie kolesia to dostaje asyste przy zabiciu, wiec chodzi o to, aby kolesia nie trafic tak? (pipi)a co za pomysły Totalny kretynizm... większość czasu spędzam w tej grze jako support więc używając LKMów teoretycznie powinienem tych beretek mieć setki a przez ponad 100h grania wpadała mi .... jedna! heheheh Totalnie nieprzemyślana sprawa - wbrew zasadom gry... jak ta z obrona M-Comów aha! używam jako support perka PRZYGWAŻDŻANIE DRUŻYNOWE co sprawia, że dosłownie 2 kulki posłane w kierunku wroga sprawiają, że wpada asysta z przygwożdżeniem - o ile oczywiście go nie trafię a ktoś łaskawie ubije dziada... ehhh.. ciekawe czy dziś będzie mi się chciało włączyć BFa... wczoraj po sesji z Uncharted BF3 przegrało z GraveDefence na Androidzie a to już niedobrze
  10. tego mi najbardziej brakuje. skład pełen ziomków i siedzę cicho jak ta p.izda, bo jak mówię to i tak mnie nie słychać. generalnie wolę powoli coś z jakąś fabułą, jakiegoś dobrego singla, ciupanie w pojedynkę mnie trochę nudzi. dziwne, bardzo dziwne To naprawdę nic dziwnego... DICE z(pipi)ało najważniejszy aspekt sieciowej strzelanki nastawionej na współpracę - komunikacje głosową... W moim przypadku wygląda to następująco: uruchamiam BF3, sprawdzam listę znajomych - o 6 gra podbój! (oczywiście KAŻDY inna mapkę), chwila zastanowienia - "o Gęsior gra ulubiona mapkę!", chwila zadumy - "no i co z tego jak i tak nie pogadamy, pieprzę włączę TDM", gram kilka mapek ale do mózgu zakrada się poczucie straty czasu i refleksja - "kurna! przecież BF3 nie jest od grania w TDM, ten tryb jest 100 x lepszy w innych grach - np Uncharted 3!!!", wyłączam BF3 myśląc - (pipi)E DICE!... uruchamiam U3 i cieszę się niczym nieskrępowaną rzeźnią, podczas której - o dziwo!!! - można pogadać z absolutnie każdym!!! wooow!!! Danielskii!!! kiedy kończymy tego chlernego co-opa i misję snajperską? edit: te moje marudzenie moze wydać się naprawdę dziwne w obliczu faktu, że spędziłem w multi BF3 juz ponad 100h ale właśnie dlatego mogę śmiało stwierdzić - BF3 jest rozczarowaniem roku wg imć Kaczora! Howgh! (to ide pograć partuje TDM w kanałach )
  11. ja tam nadal wracam do BC2 więc czekam na invite Jestem w gotowości... PS. Może jakaś ustawka na "obrońcę przekaźników" ? Wczoraj siedziałem koło M-Coma i gapiłem się w niego jak szpak w pizdę i udało mi się tylko dwukrotnie skillować gościa uzbrajającego M-Coma - co za durne wyzwanie - czekać aż koleś zbliży się do M-Coma podczas gdy cała drużyna robi wszystko żeby nikogo tam nie dopuścić
  12. No to ja cię przelicytuję i z całą stanowczością stwierdzam, że po 400h w BC2 przesiadka na BF3 była koszmarna - pisałem zresztą o tym w moich pierwszych postach na tym forum tylko wtedy zwyczajnie nie wiedziałem, że po fachowemu zwie się to input lagiem. Polega to na tym, że celownikiem specyficznie buja (nie wyhamowuje od razu) co jest cholernie denerwujące przy celowaniu na większe odległości. Myślałem, że to kwestia sensitivity ale jak by tego nie ustawiać - nie pomaga... po 5000 killi juz się przyzwyczaiłem (co jednak mocno nadwyrężyło moją wiarę w DICE) ale gdy raz na tydzień wracam do BC2 to czuję wyraźnie, że to 2 różne gry. Voice chatu nie skomentuję bo po 2 miesiącach od premiery na serwerach jest już momentami pustawo... Teraz się obudzili patałachy (pipi)e...
  13. macie takie odczucie, że ta gra powoli zdycha? Znajomi z BC2 już w większości BF3 nie włączają. Serwery w sobotni wieczór nie są wypełnione po brzegi (wczoraj graliśmy z Zielu podbój m.in na nowych mapach i było 8 na 9). Nie będę wyrokował czy to przez to, że gra jest zabugowana czy przez ten (pipi)y voice chat ale jak dla mnie BF3 w najmniejszym stopniu nie jest grą, która wspiera granie zespołowe... Wyobrażacie sobie te akcje z PC z filmu powyżej na PS3? eehhh.... tak mnie ta gra wkurza... gram i gram... zrobiłem 45 lvl z dużą przyjemnością ale ciągle gram sam... Nie ma klanowego klimatu CSa... (pipi)e DICE... voice chat to podstawa. Czuje się oszukany a i tak dziś znowu pogram...w TDM gdzie powycinam wesołych noobków...w milczeniu...
  14. Teraz w deathmatchu nie tak łatwo o kosy bo dziwnie zmienili system respawnów. Przed patchem wrzucało Cię na mapę w losowym miejscu na mapie - nie było żadnego podziału stron więc mogłeś zrespić się na plecach wrogra. Teraz mapa jest jakby podzielona na dwa fronty - z jednej strony mapy Amerykańce, z drugiej Ruskie... i co jakiś czas zmienia się to miejsce respa. Inaczej to wygląda w zależności od mapy ale na Autostradzie i przy Sekwanie zawsze respię się w tym samym miejscu na końcu mapy... Niszczenie min to moje nowe hobby. Zwłaszcza gdy biegam supportem i mam nielimitowany dostęp do granatów. Czasem naprawdę wpada przy tym ze 3-4 ribbony i kilkaset punktów za jednym rzutem... A jeśli chodzi o minimapę - wy naprawdę zwracacie uwagę co tam w tym mikro okienku się pokazuje? Macie mega podzielną uwagę bo dla mnie mogło by to okienko nie istnieć. W czasie gry spięty gapię się w pole walki wypatrując ruszających się pikseli a wy macie czas sprawdzić czy widać tam kolesia w zależności od tego czy biega z tłumikiem czy bez... łoooo... I jeszcze claymorów tam wypatrujecie? łooo... na szczęście oponenci nie zwracają na to uwagi bo z claymorami zbliżam się do 100 fragów...
  15. Po osłabieniu stingerów i igieł skończyło się dla mnie praktycznie granie w podbój na mapach typu Kaspian, nie dość, że przed patchem było nudno jak na urodzinach cioci (brak jakichkolwiek walk piechoty) to teraz już nawet strzelanie ze stingera do latadeł nie ma najmniejszego sensu - trzeba użerać się z flarami (bo javelin bez soflama jest bezuzyteczny) a jak juz uda się trafić to nawet unieruchomienie nie wpada... ziiiieeeewwww... Powiecie, że zgrana drużyna z 2 technikami, zwiadowcą i supportem zrobiłoby z tych pojazdów sieczkę? no to zgrajcie się bez voice chata... Wczoraj grałem z kozbinio i Gęsiorem i (bez urazy) niczym nie różniło się to od grania z randomami... Dobrze, że jest Deathmatch!
  16. po paru meczach w TDM zauważyłem tylko, że moje ulubione claymory zostają na miejscu po śmierci mej Jest jakiś plus!!! Co do nokto/termo/cudowizji... Niby faktycznie działa gorzej ale nie zrobiło mi to zasadniczo żadnej różnicy... nadal spokojnie latam z nim w jasny dzień i nadal bez trudu dostrzegam przeciwników w ciemnych oknach kamiennic - tam mam przynajmniej w PKP supporta i Aek-u assaulta...
  17. hej... zaklinając rzeczywistość zapytam jeszcze raz... Gęsior i reszta - może troszku naprawili jednak ten voice chat? ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie?
  18. kiedy wreszcie ten upragniony patch co to naprawi komunikacje głosową? Bez voice chatu każdy mecz niezależnie od składu wygląda jak granie z randomami! Wczoraj miałem 13 kumpli grających w BF3 ale po krótkim namyśle nie dołączyłem do nikogo tylko wbiłem się sam na jakiś zespołowy deathmatch bo buczenie headseta i sieczka słowna tylko mnie wkur@#$@$... póki co odpocznę od BFa i pogram w multi Uncharted 3.... też może być miodnie i pogadać można o (pipi)e Maryny...
  19. BF3 odpowiada za słaby przyrost naturalny!!!

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. dark gamer

      dark gamer

      A co komuś odstrzelili kootasa?

    3. YETI

      YETI

      BF3 to najgorsze multi w jakie grałem, sądziłem, że nic nie przebije CoD, a jednak się udało.

    4. Litwin81

      Litwin81

      Chyba twój :P Yeti jest słabe,ale na plus można uznać maszyny,szczególnie te latające

  20. Przebrniecie przez te 54 strony tekstu zajęło mi 3 dni Po drodze przeczytałem tyle komentarzy, na które chciałem odpowiedzieć, że już wszystko zapomniałem... Kilka refleksji... BF3 trudno jest pokochać od pierwszego wejrzenia ja do pięćdziesiątej godziny spędzonej w multi co drugą rundę marzyłem o powrocie do BC2. A same początki doprowadzały mnie do płaczu... JA! weteran BC2 (400h) mam K/D ratio poniżej 1.0 ? Straszne było to poczucie, że nijak nie mogę ustawić czułości gałek tak żeby choć trochę to podobne było do BC2. Po kilkunastu godzinach przywykłem a po 50h BC2 oficjalnie wędruje na półkę "nigdy więcej". Dzięki wam chłopaki z DICE za tę wspaniałą grę! I popracujcie solidnie nad BF3 bo nieszczęsna komunikacja głosowa sprawia, że nie mam ochoty na klasyczne tryby a'la Battlefield - po co się męczyć w szturmie jak i tak trudno cokolwiek skoordynować. Naprawcie voice chat żebym znowu usłyszał jak Danielski przekomarza się z żoną albo rzuca klątwy na każdego kto skróci jego wirtualny żywot (czyli k@#$@ słyszę co 15 sec (żart)) Póki co Team Deathmatch rządzi - wspaniale skrojone fragmenty dużych map wreszcie oferują częste fragi i zabawę bez uczucia nudy jaka towarzyszy mi na Caspianie w CQ3. System punktowania to jedyne co chyba zdecydowanie poprawili względem BC2 - punktów wpada dużo a to przecież ten "narkotyk" FPSowych potyczek multi. Medale za 10.000 nie są już jednorazowe czyli wiele naturalnych czynności (ammo, healing, mściciel, wybawiciel) będzie nagradzanych aż do końca zabawy z grą (czyli do premiery BC3) Do zobaczenia/"prawie" usłyszenia wieczorem, duzi chłopcy
  21. nooo... i to jest to... niech jeszcze zrobią parę paczek z fajniejszymi mapami i będzie git Moim nic nie znaczącym zdaniem tryb Rush - Szturm na większości map (oprócz Metro) jest zwyczajnie niegrywalny a i w trybie Podbój - Conquest na mapach typu Granica Kaspijska piechociarzowi wieje straszliwą nudą... Mój ulubiony tryb to Team Deathmatch bo fantastycznie przycięli mapy adekwatnie do konsolowej liczby graczy na serwerze - coś się dzieje i jakoś można te 20 fragów złapać... Ja chyba powinienem grać w CODy, nie? Może kiedyś spróbuję...
  22. Trochę dużo czytania więc pewnie już na ten temat dyskutowaliście - czy jest jakieś rozwiązanie dotyczące komunikacji głosowej w czasie gry? Nie wiem - planowany patch, zmiana sprzętu, rzucenie zaklęcia, ofiara z dziewicy? Sporo czasu po premierze grze brakuje PODSTAWOWEJ funkcjonalności czyli komunikacji głosowej w drużynie (PS3) - jak mam do cholery współpracować skoro słyszę co drugie słowo kompanów a na dodatek nie ma żadnej zależności tłumaczącej te niedogodności - kumpli z Anglii słyszę lepiej niż kolesia z Krakowa (pozdr. kozbinio ) LIpa, panie, totalna lipa...
  23. Dla mnie gra sieciowa zaczyna (za przeproszeniem) zdychac gdy wbijam sie na serwer i bedac na 33 poziomie jestem najslabszy... a tak to powoli zaczyna wygladac w BC2. wcale mnie to nie dziwi bo trzeba byc nie lada masochista zeby tyle czasu biegac po 3 mapach na krzyz...
  24. ano do zobaczonka... może znowu dzisiaj pare DMów przy akompaniamencie przekleństw ("znów mnie Ukarzyciel zdjął! no ku$%$@^%$") wygramy...
  25. cześć... pomarudzić chciałem Nie nudzi się wam powoli BC2? Może jestem rozpieszczony liczbą map w CSie, w którego grałem namiętnie w zamierzchłych czasach na PC ale te kilka mapek w trybie RUSH (CONQUESTA nie gram w ogóle) juz mi wychodzi bokiem... a DLC z nowymi skórkami (jeśli trzeba za nie zapłacić) to dla mnie zwyczajna kpina... kolejna mega niedoróba to te nieszczęsne zbieranie graczy na serwerze.... Ostatnio chcieliśmy we 4 przetestować tryb Squad Rusha i wrzuciło nas na mapę bez ani jednego przeciwnika... po paru minutach pojawiło się 2 nieszczęśników - no co za kretyn zaprojektował takie dobieranie graczy? To już w Uncharted 2 gra rozpoczyna się dopiero wtedy kiedy serwer jest pełny - czasem trzeba poczekać 3 minuty ale takie granie ma sens. (ten sam problem jest w Squad Deathmatch - często w drużynach jest po 2 graczy a wtedy pojedyncza runda trwa kilkanaście minut... czysta nuuuuuda - zwłaszcza na tej śnieżnej mapie w godzinach późnonocnych) Następna sprawa - mniej uciążliwa ale równie głupia - wbijasz się na serwer w momencie kiedy twój team broni ostatniego M-Coma na mapie - nie masz żadnego wpływu na przebieg meczu ale w statsach pojawia się "LOSS round" To wszystko w imię szybkiego łączenia się z serwerem? Nie rozumiem Generalnie gra jest wspaniałym kawałkiem kodu ale te "bugi" niesamowicie mnie wkurzają
×
×
  • Dodaj nową pozycję...