Skocz do zawartości

slash95

Użytkownicy
  • Postów

    32
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez slash95

  1. Zachwycacie sie tym VTEC-iem jakby to był ósmy cud świata zdolny do wysłania ludzi na marsa i tylko inżynierowie hondy wiedzieli jak go stworzyć i chronili go jak przepis na panierke z kejefsi. Żaden silnik wkładany do siwika, integry czy innego przeludzia nie ma nic ciekawego do zaoferowania, owszem, fajnie sobie prześmignąć od świateł do świateł machając lewarkiem przy 8000 obrotach ale na codzień sie tak nie jeździ i tu sie pojawia problem bo w takim wypadku pierwszy z brzegu passat 2.0tdi będzie szybszy. Honda ma potencjał żeby robić dobre sportowe samochody co pokazali na przykładzie S2000 czy NSX, ale uparli sie na małe wyżyłowane silniczki, no bo skoro w formule 1 to sie sprawdza to czemu w codziennej jeździe ma być inaczej? Ja dziękuje, jak bym chciał hothacza kupiłbym jakiegoś golfa v gti w podobnej cenie, który przejedzie trzy razy tyle, ma identyczne osiągi, jest ładniejszy, lepiej wyposażony i wykonany. Albo jeszcze lepiej - BMW 135 i No ale jak to mówią, prawda jest jak dupa i każdy ma swoją. Ale za 50 lat to honda będzie lepiła plastelinowy model tajpera do muzeum, podczas gdy mój dresowóz będzie przechodził na emeryturę w rękach jakiegoś kolekcjonera.
  2. Jak ktoś mądry powiedział - honda stworzyła silnik który absolutnie nie miał mocy poniżej 5000rpm i inżynierowie musieli nadać temu jakąś chwytliwą nazwe że niby tak miało być w zamyśle i w ten sposób powstał VTEC. :rofl2: A tak na poważnie, Honda jakoś specjalnie nie zrewolucjonizowała motoryzacji bo system zmiennych faz rozrządu był stosowany już w latach 70 przez alfa romeo, poza tym nie ma on wcale tak dużego wpływu na przyrost mocy, wszystkie te ogniste rumaki są uzyskiwane poprzez grzebanie w bebechach silnika - zwiększaniu kompresji, maksymalnych obrotów itp. Zresztą Honda to cienkie bolki, Toyota ze swojego 1.6 litrowego 4A-GE zrobiła 250-konne monstrum kręcące sie do 11,000RPM, bez pomocy zmiennych faz rozrządu czy popierdółkowatych sprężarek. Nie twierdze że wszystkie japońskie bryki to szajs bez klasy i smaku, ale uwielbiane tu siwiki sie do nich zaliczają, rozwaliła mnie zwłaszcza gadka że jeżdżąc takim człowiek sie wyróżnia - lol, przecież tego śmiga po drogach od zarąbania, a E46 w coupe to rzadkość, przynajmniej w moim mieście. Zauważyłem też że japońscy producenci uwielbiają oznajmiać całemu światu co włożyli w wóz i potem jeździ takie coś z 1.6 VTEC TURBO SUPERCHARGER T-VIS SPORT RACING ULTRAFAST FWD RWD 4WD na klapie bagażnika, jakby ktoś nakupił tandetnych nalepek w tesco i poprzyklejał :rofl2: No i tyle, dodam jeszcze że nie ma co porównywać tego typu samochodów z kraju kwitnącej wiśni i tandetnych bajek do europejczyków, bo są tworzone dla zupełnie innych grup odbiorczych.
  3. Nie wiem co wy macie z tymi dresami w BMW jakiś kompleks.W E46 jeszcze nie jeździ dużo dresów.(dożynają E36 jeszcze) Ja tylko zaznaczam swoje subiektywne odczucia a z nie jednej filiżanki herbatę piłem.Boli mnie trochę ,że osoby ,które nie znają mnie prywatnie sugerują mi powiązania z dresami. Jeździłem różnymi wozami i pod względem prowadzenia ,zawiasów i przyjemności z jazdy na 1. miejscu stawiam BMW a co do komfortu i samochodu na długie trasy to tylko Mercedes.(E klass-y są boskie oprócz W210) Wracając do czytanie ze zrozumienie to nie mam z tym problemów i przeczytałem go ze zrozumieniem i dlatego dołożyłem swoje 3 grosze na temat tego samochodu.Jak go zobaczyłem na zdjęciach to od razu pomyślałem ,że ma min. 150-200 kucyków. Na temat wojny przedni vs tylni napęd to odpowiedź jest prosta BMW ,Porshe ,Ferrari itd. Tylni napęd pozwala na szybsze pokonywanie zakrętów i nie chodziło mi o kręcenie bączków przed Tesco.Jak i również wozy z tym napędem mają wiele większy skręt od przedniego napędu spowodowany ograniczeniami przedniego napędu.(mojego W124 lepiej parkuje się od mniejszych samochodów z napędem na przód) A to fotka buni ,żeby nie było ,że taki OFFTOP. W dalszym tle widać mój drugi samochód (na długie trasy) czyli legendarnego ,niezawodnego W124 z autentycznym przebiegiem 198 tyś. kilometrów.Rdza boi się go po 20 latach żywota.Jak będę miał czas to wrzucę dokładniejsze fotki obu germanów. Jestem zwolennikiem niemieckich wozów i tylnego napędu co chyba nic już nie jest w stanie zmienić. Jak kiedyś kolego kupisz prawdziwego "helmuta" i przekonasz się co to tylny napęd to moje wypowiedzi staną się dla Ciebie w pełni sensowne i uzasadnione a teraz będziesz się jarał japońcami i przedni napędem ,bo nie rozumiesz tego co piszę. P.S. Teraz może zasugerujecie ,że złotówa jestem?? :blum1: P.S.2 Przypomniała mi się jeszcze pewna sentencje na temat przedniego napędu: "Gdyby Bóg popierał przedni napęd, chodzilibyśmy na rękach." P.S.3 Do kolegi winner: stać mnie na nowego CIVICA i mógł bym/mogłem kupić ,ale nie lubię japońców.
  4. Wyraziłem swoją subiektywną opinie na temat japońców.Z stylistyką to większość ich wozów ma problemy(choć zdarzają się perełki).Dla porównania można popatrzeć na stylistykę wozów niemieckich ,która jest wyważona ,ale ani nudna ani nie przesadzona. Popatrzmy jeszcze na to ,że japońce wypuszczą wóz taki niby sportowy(śmieszne oznaczenia sport, "2.0 16v hiper super coś tam" :rofl2: ) a zamiata go pod względem prowadzenia i osiągów wersja z prawie najsłabszym silnikiem w serii 1 i 3 to o czymś świadczy.Japońce chyba sami nie są przekonani do swojej motoryzacji ,bo dają ogromne cła itd. w swoim kraju na zagraniczne wozy co skutkuje tym ,że są dostępne tylko dla elity z grubymi portfelami. Po przemyśleniu mogę przeprosić jedynie ,że przyrównałem samochody japońskie ,które są tanie w większości do samochodów niemieckich.(mój błąd)Co by nie mówić za jakość się płaci.Jak nie przepadam za nacją niemiecką to muszę przyznać ,że to oni robią najlepsze samochody na świecie pomimo ,że są droższe od konkurencji. P.S.Przyjrzałem się danym technicznym i honda Morikage nie schodzi poniżej granicy 10 sek. do 100 km/h co jest taką przyjętą granicą miedzy samochodem rodzinnym a samochodem z sportowym zacięciem ,więc ja się pytam po co to śmieszne oznaczenie. P.S.2 .....a i sport plus przedni napęd to troszkę nie pasuje choć to już nie jest nie do przyjęcia.
  5. Obrzydliwe są te HONDY.Biją chyba wyglądem CITROEN-a ....no i ta wersja "sport" co ma 110km. :rofl2:
  6. BMW E46 i nigdy więcej japońskiego szajsu.Liczą się tylko niemieckie marki oprócz VW i OPLA.
  7. Dopisuje się do posiadaczy.Dreamcast z padem ,VMU,podróbką karty pamięci i...2 części Shenmue.
  8. The End jest chyba najlepszym boss-em w historii MGS.Po przejściu tego pojedynku śnił mi się przez tydzień.Takiego klimatu jak podczas walki z tym boss-em nie odczułem w żadnej innej grze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...